Saphira Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 mariamc napisał(a):Z ogłaszaniem Kuby do adopcji trzeba się wstrzymać do końca pełnej diagnozy, Kuba ma ok 4 lat. Ma piękne zęby tylnie. Przód starego psa. Stawy w rozsypce i zaniki kości. Więcej dzisiaj po południu. Czekamy z niecierpliwością. Przyznam, że nie przypuszczałam, że piesulek jest w aż tak złym stanie. Myślalam, ze jak nóżka się zagoi to można go ogłaszać. Quote
Jo37 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Biedny psiak. Niestety finansowo nie dam rady pomóc. Quote
yoko100 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 co on musial przezyc ze w takim mlodym wieku tak w tak marnym stanie:( zapisuje sobie Kubusia Quote
Saphira Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Udzie biora bernardyny bo im sie podobają. nikt nie zdaje sobie sprawy, że przy tak szybkich przyrostach masy ciała u szczeniąt duzych ras trzeba stosować diete bogatą w wapń i podawać witaminę D3. Przecietny kmiot karmi psa resztkami ze stołu. efektem sa "dziurawe " kości i krzywica. Quote
Cajus JB Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 mariamc napisał(a):Z ogłaszaniem Kuby do adopcji trzeba się wstrzymać do końca pełnej diagnozy, Kuba ma ok 4 lat. Ma piękne zęby tylnie. Przód starego psa. Stawy w rozsypce i zaniki kości. Więcej dzisiaj po południu. Kubę będziemy ogłaszać aby zebrać na jego utrzymanie i leczenie. Mało przyjemne wiadomości Nim. Czekamy w takim razie za pełną diagnozą. Quote
Cajus JB Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Saphira gratuluję wczorajszej łapanki. yuki, koosiek, Jo37, yoko100 dziękuję za przybycie. Quote
Lidan Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Dziękuję za zaproszenie na wątek. Przeczytałam na razie kilka stron wątku, doczytam później resztę. Finansowo na razie chyba nie mogę pomóc. Może później przydam się do ogłoszeń albo do jakiegoś bazarku... Kuba jest śliczny. Wspaniale, że udało się Wam go złapać :happy1: Quote
Cajus JB Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Dziękuję Lidan za przybycie. Proszę w miarę możliwości o rozsyłanie wątku Kuby i pobieranie banerków jeśli ktoś ma miejsce. Quote
Inez de Villaro Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Widziałąm go przedwczoraj...bardzo spokojny i takie smutne ma oczy....Danusia go postawi na nogi. Quote
Saphira Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Inez de Villaro napisał(a):Widziałąm go przedwczoraj...bardzo spokojny i takie smutne ma oczy....Danusia go postawi na nogi. No to pomiziaj go ode mnie po brzusiu:loveu::loveu::loveu: Quote
majqa Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Bardzo kiepskie wieści. Czekamy więc na kolejne, co z tym fantem (nóżkami) dalej. Quote
Cajus JB Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Witaj Inez na wątku. Na pewno Kuba będzie postawiony na nogi. A potrzeba nam deklaracji na hotel i przede wszystkim na leczenie. Quote
Ingrid44 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Biedny Kubus. 4 lata to jeszcze mlody pies, czym ci ludzie go karmili, jesli w ogole go karmili:angryy: Quote
Cajus JB Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 W nocy uzupełnię pierwszy post o faktyczny stan Kuby. Quote
Cajus JB Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 Kto Ciebie Kuba wypatrzy i wspomoże? Quote
majqa Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 mariamc napisał(a):Z ogłaszaniem Kuby do adopcji trzeba się wstrzymać do końca pełnej diagnozy (...) Kiedy orientacyjnie będzie ta pełna diagnoza? Jeśli już jest, jak ona brzmi dokładnie (mam na myśli stan nóżek)? Jakie są rokowania i plan leczenia (zachowawczego - leki, ewentualne zabiegi etc.). Quote
Inez de Villaro Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Jutro mają być wyniki badań, przyjedzie wetka, opisze jego stan, Danusia wklei info. Trzymajcie kciuki! Z tego, czego sie dzis dowiedziałam, pies ma bardzo słabe kości- "puste" na pewno wynik niedoborów w organizmie, kości sie kruszą, ma odpryski kostne...do tego pewnie kiedyś w młodości nieleczone zapalenie stawów. To wstępne informacje, jutro będzie wiadomo więcej po otrzymaniu wyników badań krwi (chyba nic nie pomyliłam) Quote
ANETTTA Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 jak nie urok to sraczka ..... czekamy an lepsze wieści !!! Quote
GoniaP Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Kubuś nie miał szczęśliwego życia :( Jego stan wskazuje na skrajne zaniedbanie w okresie szczenięctwa, dorastania, wreszczcie po osiągnięciu dojrzałości. Możemy gdybać co przeżył, ale na pewno nic dobrego... Przednie zęby są bardzo zniszczone, jak u staruszka, tylne są przepiękne, bez kamienia. Co to znaczy? Ano być może to, że był trzymany w klatce i gryzł pręty, do tego żywiony był odpadkami i mamy pełen obraz. Taka wersja byłaby spójna ze stanem jego kośćca. Do tego boi się myczy, źle reaguje na mężczyzn.... Dopowiedzcie sobie jego historię. Na razie dostał silny steryd o przedłużonym działaniu by w ogóle mógł egzystować. Czekamy na wieści od Mariamc. Quote
jola_li Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Do swojej deklaracji dodaję 30 zł od mojego Ojca - też dopiero w marcu. Czyli w sumie pójdzie ode mnie 70 zł. Quote
ilon_n Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Kubuś dzielnie się trzyma jak na takie wyniszczenie organizmu. Trudno było przypuszczać, że taki będzie obraz tych badań. Wielka smuta!! Poniżej wklejam tekst o Kubusiu - już po pierwszej recenzji i korekcie Cajusa ;) "Jestem Kuba. Tak naprawdę nikt nie zna mojej historii. Tej zimy zamieszkałem na torowisku. Tygodniami nikt mnie nie dostrzegał, jedynie przejeżdżające pociągi mrugały do mnie światłami. Przy bocznym torze w zaspach miałem swój dom - wytopiony kawałek śniegu na zmarzniętej ziemi. Z trudem włóczyłem się po zaspach w poszukiwaniu strawy. Częściej głodny niż syty, z kulawą, pogruchotaną łapką przetrwałem najsroższe mrozy, które znieczulały mój ból. Ten czas bardzo zszarpał moje zdrowie i siły. Ludzie bali się mnie, gdyż jestem duży, odpędzali, krzywdzili, więc i ja zacząłem bać się ludzi. Niektórzy próbowali mi pomóc, ale mój lęk był zbyt wielki. Z czasem udało im się namówić mnie na jeszcze jedną wspólną podróż. Nazywają ją podróżą do mojego nowego domu. Zaufałem im i pojechałem z nimi. Bardzo się jednak martwię, bo choć mój tymczasowy dom tak mi się podoba, to wciąż brakuje pewności czy będę mógł w nim pozostać. Nie wiedzieli jak bardzo jestem chory. Moja łapka nadal bardzo boli, nie mogę na niej stawać. Mam zwapnienie kości i potrzebuję kosztownego leczenia. Proszę pomóż mi stanąć na cztery łapy! " Quote
majqa Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Jedno jest pewne, chcesz, czy nie... Będę Cię poooooolecać!!! :jumpie: :happy1: Quote
GoniaP Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 majqa napisał(a):Jedno jest pewne, chcesz, czy nie... Będę Cię poooooolecać!!! :jumpie: :happy1: ilon_n, masz przerąbane ;) Quote
Cajus JB Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 Mało to krzepiące, ale nie jesteśmy tu po to aby ręce łamać. Czekamy za dalszymi informacjami. jola_li dziękuję bardzo. ilon_n dziękuję bardzo. Z tym tekstem umieściłem Kubę na nk. http://nasza-klasa.pl/profile/25776426/gallery/album/15/697 Poprosiłem znajomą o umieszczenie na jeszcze innym portalu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.