mrowka Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 Chcialabym sie was zapytac bo mam problem: Zawsze gdy Mejk sie ze mna wita to lamie mnie zebami (czasami mnie to boli) czy to mu jakos przejdzie?? Czy wasze boksie tez sie tak zachowywaly? Mejk ma juz prawie 5 msc. Quote
kwleszek Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 Raczej normalka. Demon wali łbem o kolana i próbuje skakać, ale wystarczy, że podniosę nad nim otwartą dłoń i odpuszcza. Jednak z radochy trochę posikuje. Co kraj to obyczaj, jakoś pies musi się nacieszyć. Trochę pozwalam, trochę hamuję te reakcje, bo bywają czasem bolesne. Pozdrówka. Quote
AGI Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 Moja Tequilla najpierw skacze, potem jak juz sie rozbieram to gryzie a wlasciwie probuje zabrac szalik rekawiczki cokolwiek co mozna zabrac i z tym uciec a na koniec poprostu robi siusiu :D Quote
sylwiaskalska Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 Oj mój to robi dzikie podskoki i sapie. No i obija się o mnie. Ale nie jest on delikatny wczoraj bawilam sie z nim no i dostalam od niego z glowy i uderzył mnie w warge. Aż się popłakałam z bólu, a dzisiaj mi ta warga puchnie :(. Więc zabawy z bokserami nie należą do bezpiecznych, albo ja jestem taka łamaga :) . Prawdziwy bokser :) Quote
AGI Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 hihi :D znam ten bol, pare dni temu chodzilam z lekka dziurka w policzku i przecieta warga, teraz mam tylko cale podrapane rece, ale w porownaniu do szram ktore juz zniknely to pestka :D wiec w zupelnosci rozumiem oby warga sie szybko goila :D Quote
sylwiaskalska Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 Dzięki za pocieszenie , no mój pies też kiedyś wybił mi palca, siniaki i wywrotki to normalka, a kiedyś zostawił mi odcisk swoich pazurków na mojej twarzy, wtedy przesadził. :evil: Quote
Gosia Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 Współczuję Wam- miedzy innymi dlatego nie mam boksera ani amstafa- są za ruchliwe i robią krzywdę właścicielom. :cry: Hie hie- :wink: Gosia Quote
AGI Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 hmm to jak na razie az takich przezyc to niemialam, poza tym ona ma jak na razie 10 tygodni wiec za wielka niejest i czasem nad nia panuje ale tylko czasem :D zobaczymy jak to bedzie gdy zacznie rosnac ale z moja waga ( 48kg) chyba bedzie miala przewage hihi no coz reka noga mozg na scianie :D :D :D Quote
anastazja Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 Ja nie mialam takich problemow z zadnym swoim boksem :o Owszem-wszystkie skakaly, ale zaden nie lapal zebami! Jak pies robi cos takiego-powinno sie mu albo kazac usiasc, albo nie zwracac na niego uwage (odwracac sie tylem), albo dac w zeby jakas zabawke-dla wlasnego bezpieczenstwa. Pies NIE MA PRAWA gryzc wlasciciela-nawet w zabawie-wszystko jedno czy na 8 tygodni czy 6msc ! Coris na przyklad na powitanie poza seria niezgrabnych i koslawych podskokow -maly przedpokoj(ale mnie na nas, tylko kolo nas), lapie w zeby jakas zabawke i podchodzi podzielic sie "zdobycza" nadal skaczac wkolo.To samo robi z goscmi i wydaje mi sie, ze jest to w miare bezpieczne (przynajmniej o wiele bardziej, niz skoki na samych biednych gosci :lol) -w razie czego zawsze moge go odwolac na jego poslanie, zeby czekal, az ktos sie rozbierze. Quote
AGI Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 Hmm myslisz ze tak sie niestaram robic ?!??! problem w tym ze jak sie odwracam i niezwracam na nia uwagi to lapie wtedy za nogawke i szarpie ( a wtedy trudno niezwrocic uwagi) albo jak jej wciskam zabawke w mordke to zainteresuje sie nia na jakas minutke a potem znowu leci za mna skacze i chce grysc wierz mi ze staram sie przestrzegac pewnych rzeczy zeby ja jakos ulozyc ale czasami niema jak robie jeszcze tak ze jak juz wpada w taki "szal gryzienia" to wychodze do innego pokoju a ja zostawiam za drzwiami wtedy jak wyjde to jest lekko uspokojona albo poprostu zdziwiona ze wyszlam i mnie niebylo a najslodsza jest jak jest senna, gryzie lekko tuli sie wlazi na kolanka itd :D Quote
anastazja Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 Agi To staraj sie nadal, bo z psami jak z dziecmi-tylko konsekwencja cos wskorasz... Jak zaczyna naprawde szalec-zamknij ja (bez slowa!) do innego pomieszczenia i wypusc po jakims czasie (np. po rozebraniu sie) rowniez bez slowa-po prostu otworz drzwi i odejdz do swoich spraw. Suczka MUSI zrozumiec, ze nie bedzie miala z tego zadnych przyjemnosci czy zwrocenia uwagi (bo to wlasnie stara sie osiagnac!). To samo, jesli chodzi o ignorowanie podczas powitania/wejscia.Nie mow do niej, nie glaszcz, nie dotykaj-po prostu sie rozbieraj i tyle.Jak skacze-odwracaj sie bez slowa. Po jakims czasie zalapie o co w tym biega :) To wymaga cierpliwosci... Kiedy jest w miare spokojna, mozesz ja poglasak, ale takze bez slowa, bo to moze spowodowac ponowne rozbawienie i szalenstwo. Swoja droga nie wyobrazam sobie, zebym nie mogla sobie poradzic z takim malym szczylem ;) Jesli ona juz teraz wlazi Ci na glowe, to co bedzie pozniej? :o :-? Pamietaj-Twoj spokoj i opanowanie bedzie sie udzielac psu-jak Ty bedziesz zdenerwowana/zaniepokojona-ona doskonale to wyczuje. Po prostu zachowuj sie jak szef stada-spokooooojnie do przesady. To powinno zaprocentowac z czasem :) Quote
mrowka Posted October 25, 2003 Author Posted October 25, 2003 Dzieki dzieki :) juz myslalam ze Mejk tylko taki rozbrykany :D Staram sie zeby nie skakal jak sie wita ani nie gryzl eh ale cos mi to nie wychodzi ale moze z czasem.. bo to juz jest uciazliwe gdy jestem na dworze a on jest bez smyczy to zobaczy jakiegos czlowieka to leci i skacze po nich :-? Qrde ostatnio na spacerach gdy jestem z nim to on zaczyna gryzc smycz a gdy mu ja wyjmuje to zaczyna mnie gryzc :( kaze mu usiasc to "czasami" usiadzie ale zaraz gdy chce dalej isc to znowu zaczyna swoje... Co powinnam w takich sytuacjach zrobic?? Quote
anastazja Posted October 25, 2003 Posted October 25, 2003 mrowko Jesli Twoj boksik jest naprawde uparty i krnabrny kup smycz lancuszkowa-wtedy na pewno odechce mu sie takie cos gryzc... :lol: Widzialam cos nowego na www.karusek.com.pl w dziale smycze -jest to o wiele wygodniejsze niz sam lancuszek,polaczenie smyczy lancuszkowej ze zwykla.Tam, gdzie masz uchwyt (na reke) jest to lina parciana a w polowie dlugosci smyczy przechodzi w lancuszek :) W kazdej chwili mozesz smycz skrocic i nie bedziesz jednoczesnie ranic rak (jak jest w przypadku samej lancuszkowej). No i oczywiscie cwicz posluszenstwo i badz naprawde konsekwentna i stanowcza. Jak maly nie slucha i gryzie smycz-szarpnij za nia (od razu popuszczajac-to ma byc krotkie szarpniecie)i powiedz spokojnie "nie wolno" (stanowczo, ale nie glosno) lub "zostaw". Jak nie przestanie-mozesz warknac na niego (to dla psa bardziej zrozumiale). Jak i na to nie zareaguje-doslownie ryknij na niego "ZOSTAW!" . Mozesz tez odwracac jego uwage na smakolyk, zabawke-jak zaczyna szalec-wolasz go "Mejk-zoooobacz" (uradowanym tonem glosu-chodzi o zainteresowanie Twoja osoba i odwrocenie uwagi od czynnosci, ktorej nie akceptujesz)- i pokazujesz albo zabawke albo smakolyk-jak przestanie chocby na moment-dajesz nagrode. Juz kiedys pisalam jakie to maja byc nagrody. Jesli chodzi o zabawke-moze to byc doslownie wszystko-pilki, gryzaki itp., ale pod ZADNYM POZOREM nie wolno dawac jej psu w domu, na spacerze do "wolnej zabawy"-to ma byc TYLKO w nagrode-ma dostac ja na chwilke do pobawienia i zabawka wraca do kieszeni-taki owoc na wpol zakazany :) Co do smakolykow-maja byc malenkie, wrecz mikroskopijnej wielkosci, ale tez takie, ktorych pies nie dostaje na codzien (na przyklad jak pies dostaje domowe zarcie, nie moga to byc kawalki miesa, jak suche-nie moze to byc suche). Pies ma wrecz sie "zabijac", zeby dostac kawalek czegos takiego ;) Ja daje ciasteczka watrobowe, za ktorymi wiekszosc psow ptrzepada -tu masz link do przepisow- http://www.lukrowi.pl/porady/?p=4&p2=4 i http://www.lukrowi.pl/porady/?p=4&p2=5 oraz http://www.lukrowi.pl/porady/?p=4&p2=1 Quote
anastazja Posted October 25, 2003 Posted October 25, 2003 No i mi ucielo :evil: Musisz sama wyprobowac te wszystkie metody i nauczyc sie swojego psa. Stosuj przez jakis tydziej po jednej metodzie i pilnie obserwuj, na co Mejk najlepiej reaguje-inaczej po prostu sie nie da ;) Kazdy pies to indywidualista, tak wiec metody tez musza byc indywidualne :) :D Quote
Aireedhelien Posted October 25, 2003 Posted October 25, 2003 tez mialam problem z rosi i smycza. chwytala ja i szrpala. i nie bylo zmiluj sie. od razu zatrzymywalam sie i szrpnelam zeby ja wyjac. jesli nie puscila to wyjmowalam jej z paszczeki i szlam dalej. jak sie to powtarzalo, a powtarzalo sie to znow to samo. i jestesmy na etapie takim ze rosi mozna chwycic smycz w paszczeke tylko wtedy kiedy biegniemy. jak sie zatrzymojemy to owszem probuje znow chwytac ale slyszy nie wolno i przetsaje. troche popodskakuje poszczeka i sie uspokaja. Quote
mrowka Posted October 26, 2003 Author Posted October 26, 2003 Sprobuje te mettody ktore mi polecilyscie jak to nie bedzie skutkowalo to bede musiala kupic taka smycz. Eh bo to co on wyprawia to jest naprawde oktropne dzis zucil sie na mnie i gryzl moja kurtke gdy wyjmowlalam mu smycz z pyszczka...A w nagrode daje mu sucha karme (royal) ale ktos mi ostatnio polecil zebym dawala mu frolic czy jak to sie pisze I nie wiem co jest lepsze. Royala dostaje czasami jako pokarm ale przewaznie daju mu gotowane jedzonko. A co do sklepu Karusek to mam pytanko bo nigdzie nie umiem znalezc :oops: :oops: Ile sie placi za dostawe do domu?? :) Quote
sylwia i boksery Posted October 26, 2003 Posted October 26, 2003 Około 10 zł-bo to usługa Poczty Polskiej,nie Karuska-oni tylko nadają paczke. :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.