Guest Mrzewinska Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Potwora to z niego bardzo chcieli zrobic wlasciciele, dziennikarz im tylko uwierzyl. Dlaczego komendy szkoleniowe maja byc przymusem, nie rozumiem???? Przeciez mozna psa naprowadzac nagroda, bo zabawek to on raczej jeszcze nie zna. Zofia Quote
Guest Mrzewinska Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 To co poprzedni wlasciciele robili z tym psem - nauka "obrony", to az trudno uwierzyc, ze ludzie moga byc tacy po prostu bezdennie nieswiadomi skutkow. Tylko raz slyszalam o jeszcze glupszym pomysle - mlode malzenstwo spodziewalo sie dziecka. No to kupili swojemu psu lalke wielkosci dziecka piszczaca glosem niemowlecia przy nacisnieciu brzucha, ubrali w ciuszki, jakie mialo nosic dziecko - i dali psu do zabawy, noszenia, szarpania, przeswiadczeni, ze pies w ten sposob nauczy sie delikatnosci wobec prawdziwego dziecka!!!!!!! Zofia Quote
Rzenia Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Ja się tam nie dziwię, spotkałam już kilka osób, które po przeczytaniu jednej książki uważają się za behawiorystów i doradzają innym, a sami psy znają tylko z tej książki, bo nikt z nich nie ma do czynienia z psami na żywo (nie mówiąc już o codziennych kontaktach). To w końcu Polska-wszystko jest możliwe.W końcu Polak potrafi...:eviltong: Quote
Zu Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 zgadzam się z powyższym, dodałabym jeszcze niezmierzony brak odpowiedzialności, co u ludzi jest permanentne.. Pele wskakuj do góry Quote
anula1959 Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Z zapartym tchem czytam historię Pelusia i mocno trzymam za niego kciuki w przeświadczeniu ,że napewno znajdzie dobry domek i odpowiedzialnych ludzi!! Do góry słodziaku, hoooooop!!!!! I oczywiscie niezmiennie podziwiam Mosii!!! Quote
mosii Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 U Pelusia wszystko po staremu, czyli grzeczny, łagodny, normalny moze można nad domkiem juz myśleć??????? Quote
Rzenia Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Ja już nie będę działać na tym forum, więc kasuję posta z moimi danymi i numerem konta. Nic więcej oprócz tego co podałam nie wpłynęło. Mam do przekazania Monice jeszcze 190 zł z tych 800zł które wpłynęło. Jeśli coś tam jeszcze wpłynie, to oczywiście przekażę. Jeżeli ktoś z wpłacających życzy sobie potwierdzenie wpłat to proszę o kontakt na PW. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Marzena Quote
kaszanna Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Zastanawiam się co jest ważniejsze - zwierzęta i to co możemy dla nich zrobić czy duma? Jeśli mogę pomagać to nie jest istotne czy podoba mi sie atmoswera w jakiej to robię. Rzeniu przemyśl to jeszcze raz. Nigdy nie będzie tak jak byśmy chcieli. Quote
mosii Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 hmmmmm Pelusiu, to zostalismy sami...... Quote
Rzenia Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Jest wiele sposobów na pomaganie psom i niekoniecznie na tym forum. Ja właśnie wybieram te poza dogomanią. Quote
joaaa Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Rzeniu,nie rezygnuj z działania na forum! Jeżeli ktoś Ci zrobił coś złego, to powiedz tylko! :mad: Ja myślę, że róbmy swoje, bez względu na to co o nas mówią! Wspierajmy się nawzajem(na wzajem?, nie wiem jak dobrze gramatycznie) I róbmy swoje! Ja teraz też mam na swoim koncie wpłaty na dożka Feniksa, kontroluję i wpisuję każdą wpłatę, bo boję się, że ktoś będzie miał potem pretensje. Jeszcze raz proszę, nie odchodź z forum. Mosii też parę razy się dostało. Musimy się wspierać! Quote
Rzenia Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Ja rozumiem, ale po prostu się boję. Nie potrzebuję potem tłumaczyć się z niewinności jak komuś przyjdzie do głowy mnie ukamienować. Mam dość własnych problemów, od zeszłego roku życie mi się wali, te zwierzaki to była moja jedyna odskocznia. Ale teraz wchodzenie na forum to jak wpadanie z deszczu pod rynnę, zamiast przyjemności z pomagania same nerwy.Udało mi się nie zwariować parę miesięcy temu, ale jestem bardziej nerwowa i nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam co niektóre tematy. A pieniaczy coraz więcej na tym forum:shake: Quote
simbik Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Rzeniu przypominamy się : Ja i Opka :multi: . Dzięki m.in.Tobie udało się nam na siebie trafić i to jest cudowne :loveu: . Nie daj się, wszędzie z czasem pojawiają się kwasy (szczególnie jak jest dużo bab;) ). Pomyśl ile można jeszcze uszczęśliwic takich mordek jak Opka :loveu: . Chyba dla czegoś takiego można jakoś przeżyć tych pieniaczy :lol: . P.S. To w końcu na jakie konto mozna wpłacić na Pelusia? Quote
Blondella Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Rzeniu,mnie to też wkurza na potęgę. Te nagonki i kłótnie, ale nauczyłam się omijać te "kłótliwe" wątki. Dla mnie najważniejsze są psy. Quote
mosii Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 Blondella napisał(a):Rzeniu,mnie to też wkurza na potęgę. Te nagonki i kłótnie, ale nauczyłam się omijać te "kłótliwe" wątki. Dla mnie najważniejsze są psy. jestem dokładnie tego samego zdania;) Quote
joaaa Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 i nie zapominjcie, trzymajmy się razem! i proszę też o podbijanie doga Feniksa i trzymanie kciuków Quote
simbik Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Ponawiam pytanie o nr konta, po prostu już się pogubiłam i nie mogę znależć ani nr, ani osoby do której miałabym się o ten nr zwrócić. Quote
simbik Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Rzenia napisał(a)::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Jak będą mnie napastować jakieś zmory to ja Wam pokażę!!! Będziemy Cię bronić zażarcie:multi: . Sama przekonałam się na własnej skórze ile kosztuje odchuchanie zabidzonego piesia - patrz Opeczki. Wiele z tych kosztów nawet trudno oszacować, chociażby czas poświęcony temu przedsięwzięciu, tony gazu na gotowanie (Opka żarła przez dwa tygodnie jak smok:p )itp... Quote
Rzenia Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Mój jest znowu chudziutki. W zeszłą sobotę się rozchorował, złapał jakąś jelitówkę. Narobił nam stracha, myslałam że będzie po nim. Wyszedł już z tego, ale ciałka ubyło:-( I znowu muszę go podtuczać, a był już taki ładny!:placz: Quote
andzia69 Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Rzenia - cieszę się, ze mimo wszystko jesteś z nami!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: A do nagonek trzeba się przyzwyczaić - takie zycie! Quote
mosii Posted March 4, 2006 Author Posted March 4, 2006 Rzenia napisał(a):Mój jest znowu chudziutki. W zeszłą sobotę się rozchorował, złapał jakąś jelitówkę. Narobił nam stracha, myslałam że będzie po nim. Wyszedł już z tego, ale ciałka ubyło:-( I znowu muszę go podtuczać, a był już taki ładny!:placz: ładny, jest ładny:lol: a rzenia oczywiście przesadza, bydle takie, że ho ho:cool3: Rzenia :buzi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.