mosii Posted February 25, 2006 Author Posted February 25, 2006 nie, doła nie mam:lol: A jeżeli chodzi o Pele to było naprawde wczoraj super! Przyniosłam mu paróweczki, bardzo sie cieszył, ze przyszłam, porozmawialismy trochę i wspólnie z panem szkoleniowcem postanowiłm wziac Pelusia na spacer. Weszłam do kojca a on biedaczek tak strasznie sie cieszył!!!!!! aż sie cały popluł:evil_lol: Powolutku zapiełam mu smycz i wyszlismy. Panicznie jednak reaguje na dotkniecie w okolicy karku, nie głaskałam go ale kiedy smycz go dotkneła od razu przywarł do ziemi. Ze chodzi na smyczy to za duzo powiedziane ale utrzymałam sie:evil_lol: :evil_lol: zrobilismy kółko po placu i grzeczniutko wrócił do kojca. wcierał mi w kolana te swoje fafaluce:lol: naprawde duzy postęp, bardzo sie ciesze!!!!!!! Quote
Faro Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 mosii napisał(a):...... Panicznie jednak reaguje na dotkniecie w okolicy karku, nie głaskałam go ale kiedy smycz go dotkneła od razu przywarł do ziemi. Był z pewnościa bity. Dla niego w tej chwili dotyk człowieka kojarzy sie z zadawaniem bólu i strachem, ale pomalutku nauczy sie , ze ręka człowieka moze też dostarczać przyjemności. "Jednak inicjatywa" musi wyjść od niego, musi miec czas by zaufać. Skoro ucieszył sie na Twój widok to juz jest sukces - daży do kontaktu z człowiekiem i na tej podstawie mozna odbudować krok po kroku jego zaufanie. Bedzie mosii dobrze ( na początku w to tylko wierzyłam - teraz jestem juz tego pewna :multi: ) A to dla Ciebie mosii :buzi: za Twoje wielkie serce (dopiero dzis przeczytałam wątek Essy) Quote
Guest Mrzewinska Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Jesli pies trafi na stale do Krakowa, bedzie mial nieodplatne lekcje podstawowego posluszenstwa. A na razie - wprawdzie na miejscu jest szkoleniowiec, ale moze nie pogniewa sie, ze o tym pisze - juz zaczelabym uczyc go podstawowych rzeczy - nagroda za reakcje na imie, za podejscie do czlowieka, i nagroda za prawidlowa reakcje na haslo siad - na poczatek z naprowadzaniem. I nagroda za to, ze zostanie dotkniety reka. A potem siad za nagroda, jak kogos obcego zobaczy. Bo ten pies, jak wynika z wywiadu, jest nauczony atakowania wlasciciela, gdy pojawia sie ktos obcy. Poprzedni wlasciciele wyobrazali sobie, ze tak naucza go ....obrony i pilnowania!!!!!!!! Zofia Quote
ola_k11 Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 bardzos ie ciesze z postepu i trzymam mocno zacisniete kciuki za Pelusia!! Quote
Marka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Mrzewinska napisał(a):A potem siad za nagroda, jak kogos obcego zobaczy. Bo ten pies, jak wynika z wywiadu, jest nauczony atakowania wlasciciela, gdy pojawia sie ktos obcy. Poprzedni wlasciciele wyobrazali sobie, ze tak naucza go ....obrony i pilnowania!!!!!!!! Zofia :crazyeye: boszszsz.... dlaczego ludziom nie można przeszczepić mózgu? :angryy: dzisiaj w schronisku pracownik mówił mi, że jak ludzie dzwonią po psy to w pierwszej kolejności po szczeniaki, a w drugiej... po "naprawdę złego psa"! potrafią przyjść z kijem i drażnić, żeby sprawdzić czy pies jest odpowiednio "zły" :mad: no comments Quote
Bodziulka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Marka napisał(a)::crazyeye: boszszsz.... dlaczego ludziom nie można przeszczepić mózgu? :angryy: Bo świat by był za prosty... :-( Marka napisał(a): dzisiaj w schronisku pracownik mówił mi, że jak ludzie dzwonią po psy to w pierwszej kolejności po szczeniaki, a w drugiej... po "naprawdę złego psa"! potrafią przyjść z kijem i drażnić, żeby sprawdzić czy pies jest odpowiednio "zły" :mad: no comments A może p.Sebastian powinien sobie wyrobić pozwolenie na broń :mad: i ospowiednio testować na kandydatach na właścicieli? Z doświadczenia i obserwacji wiem, że z boksera bardzo trudno jest zrobić psa agresywnego - więc ci "ludzie" musieli się bardzo starać. Kiedyś mój Bodziek zaczął szczekać w mieszkaniu, akurat byli znajomi i się dziwili, że boksery w ogóle potrafią szczekać :lol: ;) To na prawdę z natury bardzo pozytywnie nastawione do ludzi fafluny. ALE PELUSIOWI SIĘ UDA I BĘDZIE JESZCZE TAKIM SUPER FAFLUŃCEM!! :loveu: Quote
kaszanna Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 [quote name='Bodziulka'] A może p.Sebastian powinien sobie wyrobić pozwolenie na broń :mad: i ospowiednio testować na kandydatach na właścicieli?/quote] he he he świetny pomysł. Normalnie świetny. Chętnie wzięłabym udział w takim testowaniu :mad: Rzenia jakim cudem udało Ci się sojarzyć Elżbietę K. z kaszanną;) Jestem pod wrażeniem. Jak oglądam zdjęcia tego boksia to cały czas mam wrażenie, że patrzę na moją sunię. Kupiliśmy ją na giełdzie, więc może są rodzeństwem. Ja wiem, że boksery są do siebie podobne, ale żeby aż tak?! Quote
kaszanna Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 [quote name='koduchaben']A ja jeszcze raz przypomnę Wam piękne zdjęcia Pelusia Quote
kaszanna Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Ale mieszam, ale dopiero uczę się wstawiać zdjęcia. Dla przypomnienia pele: Quote
Rzenia Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Kaszanna, przeczytałam wszystkie posty od początku, żeby zobaczyć kto pisał że wpłaci i jakoś te wpłaty powiązać, więc akurat tu problemu nie było, gdybym trafiła na Twój post przed dostaniem wpłaty, wpisałabym sam nick. I tak mam jeszcze dwie wpłaty nie wiem od kogo. Quote
kaszanna Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Oglądałam sobie zdjęcia Pelego jak przyszła nasza córcia. Myślała, że to Gabza. Mąż też dał się nabrać. Rzeniu w przyszłym miesiącu wpłacę troszkę więcej. Niestety nie pracuję, więc moje możliwości są mocno ograniczone. Quote
mosii Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 [quote name='kaszanna']Oglądałam sobie zdjęcia Pelego jak przyszła nasza córcia. Myślała, że to Gabza. Mąż też dał się nabrać. Rzeniu w przyszłym miesiącu wpłacę troszkę więcej. Niestety nie pracuję, więc moje możliwości są mocno ograniczone. Kaszanna myslę, ze na razie pienazkow nam wystarczy:loveu: hotelik jest(będzie-ale pienążki juz są) do końca marca:loveu: Pele dziękuje wszystkim za wpłaty:loveu: :loveu: Quote
kaszanna Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 No to ja jeszcze poproszę żebyś mu ode mnie zaśpiewała coś specjalnego następnym razem....Chociaż jeśli resocjalizacja odbywa się w takim tempie to możesz nie zdążyć, bo zamknie Ci usta pocałunkiem:loveu: Quote
koduchaben Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22374 Dziewczyny, a może za jednym razem udałoby się uratować jeszcze jedno istnienie. Jest na dogo jeszcze jedna bardzo smutna i podobna historia, może razem udałoby się nam i w niej rozniecić nadzieję, co Wy na to? Ja wiem ze to jest wątek Pelusia, ale on chyba nie miał by nic przeciwko. Zrobiłybyśmy zbiórkę ale tym razem na ratowanie tego biedaka (można by było go przewieść do Częstochowy) Tyle tylko że najbardziej obciążone by były Rzenia i Mosii - co wy na to dziewczyny. Quote
mosii Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 ja już pisałam w tamtym wątku, transport na tej trasie mam. Ale co z pieniędzmi. ja niestety :shake: Quote
Rzenia Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Wszystkie psy spadają na głowę Monice, bo ja praktycznie nie mam możliwości pomóc. Gdyby chociaż hotel był bliżej, ale to na drugim końcu miasta. Jak Monika czuje się na siłach i zorganizuje się pieniążki to można spróbować, ale na pewno będzie ciężej niż z Pele. I jeszcze potem znaleźć mu dom, wątpię czy znajdą się miłośnicy tej rasy. Quote
Faro Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Aganiok - ja myślę ze kaszanna wkleiła zdjecie "prorocze" wyprzedzając fakty :evil_lol: Pele jeszcze nie jest na takim etapie ale dojdzie i do tego:kciuki: Quote
Aleksandra_B Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Pele :lol: :thumbs: Bardzo się cieszę z jego postępów. A co mówi o nim treserka? Quote
kaszanna Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Szkoda, że Peluś mieszka tak daleko, bo chętnie bym go odwiedziła. Z premedytacja piszę mieszka, bo z całą pewnością jest mu teraz lepiej niż było. Quote
koduchaben Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 kaszanna napisał(a):Szkoda, że Peluś mieszka tak daleko, bo chętnie bym go odwiedziła. Z premedytacja piszę mieszka, bo z całą pewnością jest mu teraz lepiej niż było. Ojjj ja też bym chciał go zobaczyć, dac mu jakieś pyszne jedzonko, piszczącą zabawkę, i iśc z nim na spacerek, ale bardzo się cieszę że jest bezpieczny. Mam nadzieje że szybko znajdzie się jakaś osoba która pokocha Pelusia i będzie mogła zabrać go do wąsnego domu! ZA TO CAŁY CZAS MOCNO TRZYMAM KCIUKI!!! Quote
Rzenia Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Przekichane trochę, że ten hotel jest na uboczu. Ja żeby sie tam dostać, to musiałabym poświęcić na dojazd z 1,5 godziny w jedną stronę. To na godzinne odwiedziny u Pele musiałabym mieć 4 godziny. :shake: Quote
Rzenia Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 No chyba że taxi, jest szybko, ale cholernie drogo. Quote
mosii Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 mosii niestety dzis sie nie wybiera ale zaraz zadzwoni;) Quote
mosii Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Według oceny Pani Chudalewskiej Pele(jak narazie) jest zupełnie normalny! Zaprzyjażnił sie z Panem szkoleniowcem, jest wypuszczany z kojca i biega sobie po placu. Grzecznie potem wraca na miejsce. Jednak widać, że pełnił rolę stróża ponieważ szczeka na obcych. Jeszcze kilka dni bedzie sobie brykał i do szkoły!!!!. Zobaczymy wtedy jak reaguje na komendy: siad itp. czyli na przymus ze strony człowieka. Na dzien dzisiejszy nie przejawia agresji pod zadna postacia!!! :multi: :multi: :multi: 509 750 085- nr do Pani Chudalewskiej Quote
koduchaben Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2: :Cool!: :Cool!: :Cool!: ojjjj niech sobie biega!!!!, myślę że będzie dobrze, tyle tylko że teraz trzeba będzie znalaźć Pelusiowi dom z ogrodem!! TRZYMAJ SIĘ PELUŚ mosii napisał(a):Według oceny Pani Chudalewskiej Pele(jak narazie) jest zupełnie normalny! Zaprzyjażnił sie z Panem szkoleniowcem, jest wypuszczany z kojca i biega sobie po placu. Grzecznie potem wraca na miejsce. Jednak widać, że pełnił rolę stróża ponieważ szczeka na obcych. Jeszcze kilka dni bedzie sobie brykał i do szkoły!!!!. Zobaczymy wtedy jak reaguje na komendy: siad itp. czyli na przymus ze strony człowieka. Na dzien dzisiejszy nie przejawia agresji pod zadna postacia!!! :multi: :multi: :multi: 509 750 085- nr do Pani Chudalewskiej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.