Jump to content
Dogomania

BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)


Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Mrzewinska
Posted

Na prewno warto. Gazete, ktora opisala pogryzienie - tez warto zawiadomic...
Tylko czy Dziewczyny, ktore psem sie zajely - maja zrzeczenie sie praw do tego psa popdpisane przez ostatnia wlascicielke?

Zofia

Posted

O TOnZ myślałam w kontekście by uchronic kolejnego psa przed tym co spotkało Pelego i przede wszystkim sprawdzić warunki pobytu "mamusi i tatusia" (:shake: :shake: ) by przez ludzka głupotę nie doszło do kolejnej psiej tragedii .

Tak Pani Zofio - mają.

Posted

A ja mam bardzo lichą opinię o częstochowskim TOnZ. Jak ich znam to powiedzą że tam psy w porównaniu ze sprawami z jakimi się spotykają to mają luksus i nie ma co histeryzować.Ale najpierw jeszcze trzeba sie do nich dodzwonić...Przerabiałam to na własnej skórze.

Posted

Jestem jak najbardziej za. Było sporo nieprawidłowosci. Pies nie majacy aktualnego szczepienia p wsciekliznie(zimą nie ma wścieklizny) nie został odebrany właścicielom. Wet musi psa zobaczyc min. 4 razy. Był tylko dwa. Obserwacja nie została zakończona, pies w tym czasie zmienił właściciela(jestem nim ja) Wet miał obowiazek pojechac do hotelu, w którym się Pele znajduje- nie zrobił tego.

Posted

Uff, wszystko mi się wywraca jak czytam co dzisiaj napisała Mosii.
Na pewno nalezy z tego zrobić sprawę, tylko jak?
Może ktos działąjacy w TOZie doradzi?
Może Frotka, ona chyba ma kontakty z krakowskim TOZem?

Posted

biedny Pelus...niestety nie moge pomoc finansowo jestem tylko studentka na utrzymaniu rodzicow...moge ew podbijac albo wysylac maile do tej gazety czy dzwonic czy cokolwiek innego...

przesylam buziaka dla Pelusia, oby sie zresocjalizowal...

Guest Mrzewinska
Posted

Pytalam, jak z tymi dokumentami, bo czasem poprzedni wlasciciele, gdy o psie robi sie glosniej, zmieniaja zdanie i chca zwierze odebrac.
Ile lat szkole psy, to o takim idiotyzmie, zeby prowokowac psa do ataku na kij trzymany przez kogos z rodziny, kiedy wchodzi ktos obcy - jeszcze nie slyszalam. Przeciez ci ludzie starannie nauczyli psa, ze sa nieobliczalni kiedy obcy wchodzi i ze trzeba atakowac swoich kiedy wchodzi obcy!!!!! Wchodzi obcy - wlasciciel drazni kijem - no to kiedy wchodzi obcy trzeba sie rzucac na to, co wlasciciel ma w rece. Albo na wlasciciela.
Prawdodopodobnie to bylo przyczyna pogryzienia - pies zobaczyl listonosza, oczekiwal sytauacji draznienia na kij, kobieta odsunela go noga, zamiast kija - zaatakowal jej noge.
W przekonaniu ze robi slusznie i dokladnie to, o co jej chodzi. Byloby dobrze, gdyby skojarzenie funkcjonowalo tylko w dawnym miejscu i wobec tamtych ludzi. Ale najwazniejsze, ze wiecie, jak to sie stalo - i obecna opiekunka wie, co trzeba odkrecac w psiej glowie.

Zofia

Posted

Ja myślę, że "ruszyć sprawę" będzie czas najwcześniej za dwa , trzy tygodnie - jak juz Pele będzie troche zsocjalizowany, będzie mozna pokazać , ze to normalny pies , skrzywdzony przez nieodpowiedzialnych ludzi. Z reszta decyzja jakichkolwiek działań w/s Pele należy do mosii - bo to Ona jest teraz prawnym opiekunem Pele - my tylko możemy pomóc, podpowiedzieć .

Posted

Dzwoniła Monika i prosiła mnie żebym napisała, że była dzisiaj u Pele. Boksiu na jej widok piszczał i wył z radości. Zjadł paróweczki, które mu przyniosła po czym Pele poszedł z Moniką na spacer!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

[quote name='Mrzewinska']
Pytalam, jak z tymi dokumentami, bo czasem poprzedni wlasciciele, gdy o psie robi sie glosniej, zmieniaja zdanie i chca zwierze odebrac.

[quote name='koduchaben']Dlatego boję się tak szybko ruszać tą sprawę.


Ale poprzedni właściciele zrzekli się go na piśmie, to nic nie znaczy? Jeżeli ta sprawa trafi do TOZu, to chyba nie będą mieli szans go odzyskać.

Posted

[quote name='Rzenia']Dzwoniła Monika i prosiła mnie żebym napisała, że była dzisiaj u Pele. Boksiu na jej widok piszczał i wył z radości. Zjadł paróweczki, które mu przyniosła po czym Pele poszedł z Moniką na spacer!!!!!!!!!!!!!!!!!!

:multi: :loveu: :Cool!: Pele zaczyna chyba powoli pojmować, do czeko tak na prawdę "słuzą" ludzie ;)

Posted

No i nie zezarł Monisi i nie pozarł ludzików?:lol: Dobry piesek, na pewno otrząśnie się po tej traumie jaką mu dali przejść "kochający właściciele"
Moniczko - dzięki po raz nie wiem który!

Posted

[quote name='Rzenia']Dzwoniła Monika i prosiła mnie żebym napisała, że była dzisiaj u Pele. Boksiu na jej widok piszczał i wył z radości. Zjadł paróweczki, które mu przyniosła po czym Pele poszedł z Moniką na spacer!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Peluś-agresywny pies, prawie zagryzł włascicelke,
która go karmiła :roflt: :roflt: :roflt:

Posted

[quote name='Rzenia']...Pele poszedł z Moniką na spacer!!!!!!!!!!!!!!

- czy to znaczy , że Pele potrafi chodzic na smyczy? (widząc na zdjęciach warunki w jakich przebywał obawiałam sie, ze spacer na smyczy moze byc mu całkiem obcy , jak również "mieszkanie w domu")

Jest lepiej niz można było oczekiwać - będzie dobrze, tylko potrzebny czas:thumbs:

Posted

Nie wiem jak było dokładnie, z Moniką rozmawiałam przez telefon, była wtedy już w drodze do Krakowa i wiem tylko tyle, że spacer się odbył, Pele skakał na nią z radości jak weszła do kojca. Też czekam na jakieś szczegóły ale od wczoraj Monika się nie odzywa :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...