Jump to content
Dogomania

BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)


Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myślę, że dobrze Monika zrobiła zabierając go od poprzednich właścicieli. On do nich już nigdy nie miałby zaufania, jeśli dostawał wciry i nie pomogłoby w tym żadne szkolenie. A tak ma szansę zacząć życie od nowa.

Posted

Rzenia napisał(a):
Myślę, że dobrze Monika zrobiła zabierając go od poprzednich właścicieli. On do nich już nigdy nie miałby zaufania, jeśli dostawał wciry i nie pomogłoby w tym żadne szkolenie. A tak ma szansę zacząć życie od nowa.


Nie mieliśmy innego wyjścia, na dziś wyznaczony był termin uspienia. Pele juz by nie zył.

Posted

Aganiok napisał(a):
Myślę, że z ogłoszeniem poczekajmy aż pies choć odrobinę odsapnie i się zsocjalizuje.
Teraz to nie wiem czy go ktoś by zechciał....


Wiem Aganiok, ale wiem również że będzie trudno znaleźć mu dom (dlatego wydaje mi się że trzeba powoli coś w tej kwestii robić), musi to być dom bez dzieci (bynajmniej na początku), a i ludzie muszą być odpowiedni.

No, nic możemy poczekać....

Posted

Aganiok ma całkowita racje - najpierw trzeba z psem popracować by go przygotowac do adopcji , móc cos powiedziec o nim i jego zachowaniu.
Nie mozna psa z etykietą "agresor" dawać do adopcji , bo może to sie źle skończyć ( albo go nikt nie adoptuje , albo wręcz przeciwnie trafi w ręce "karków" - przepraszam za określenie - którzy chca szpanowac z "bandytą").
Myślę , ze narazie trzeba sie skupic na zapewnieniu środków na jego pobyt w tym hotelu . Mam nadzieję, ze Mosii bedzie go mogła jak najczęściej odwiedzać i również "otwierać na ludzi" . Myślę, że najwczesniej bedzie mozna zacząć szukac mu dom po 2 tygodniech pobytu w hotelu (albo i później - w zależności od jego "postępów") .
Wierzcie mi - spieszyć się w tym przypadku nie mozna ( wiem to z doswiadczeń szukania domu Astonowi - bokserowi, który również miał etykiete agresora z pogryzieniem właściciela na sumieniu )

Posted

Absolutnie Pele nie nadaje się jeszcze do adopcji. Musimy czekac.
dzwoniłam przed chwilą do Pani Chudalewskiej. Pracownik, kóry jest tam stale, bedzie próbował nawiazac z nim kontakt, troszke popracowac, aby pies miał szansę za swoje prawidłowe zachowanie być chwalony i nagradzany przez człowieka. Ja dziś jade do Pelusia zapłace za hotel, i znów z nim troche posiedze. Ale dzis jestem dobrej mysli :)

Posted

Byłam przed chwila u Pelusia, i wyobrazcie sobie, że mnie poznał!!! Machał do mnie kikucikiem!!!!! Juz nie warczy, szczeka tylko, jak to określiła Pani Chudalewska "oj ludzie przyszli, ludzie przyszli"-szczeka Pele.
To bardzo dobry objaw. Zaraz wkleję zdjęcia.
:multi: cieszę się!
bedzie dobrze!

Posted

:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
Mosii, wiedziałam po Twoim opisie, że to tylko
biedny, pewnie bity boksik a nie żaden agresor.
Mam nadzieję, że z dozkiem z Sochaczewa też tak będzie!

Posted

Doszła w płata od Daisy - 100zł.
[SIZE=2][SIZE=3]Pele bardzo wszystkim ciociom i wujkom dziękuje. Naprawdę fajny psiak z niego, tylko skrzywdzony. Ja bym tych jego poprzednich właścicieli..:mad::chainsaw::2gunfire:

Posted

mosii napisał(a):
Byłam przed chwila u Pelusia, i wyobrazcie sobie, że mnie poznał!!! Machał do mnie kikucikiem!!!!! Juz nie warczy, szczeka tylko, jak to określiła Pani Chudalewska "oj ludzie przyszli, ludzie przyszli"-szczeka Pele.
To bardzo dobry objaw. Zaraz wkleję zdjęcia.
:multi: cieszę się!
bedzie dobrze!


:loveu: :multi: Robi postępy!! Oby tak dalej!! A co dzisiaj było śpiewane? :evil_lol:

Posted

Dzis było tylko mówione, bo Rzenia stała obok:evil_lol:

wpłaciłam za pobyt Pele w hotelu - 500zł

od dn. 23. 02 do 19.03 włącznie(25dni)

oczywiscie sa rachunki

Posted

Coś tak czuję że będzie dobrze! Po mordeczce widać ,,wysoki stopień inteligencji,,.Szybko załapie uroki życia szanowanego i kochanego psa.Trzymam za to kciuki!!!

Posted

Popiszę chyba maile do hodowców boksiów w naszym oddziale, bo może znalazłby sie ktoś na miejscu (chory na boksowirozę), kto mógłby Pelcia przygarnąć to wtedy taka osoba mogłaby już teraz jeździć do hotelu i przyzwyczajać go do siebie oraz z nim potem przejść przez szkolenie. To dobry pomysł, czy nie?:question: Tylko muszę Monikę spytać, bo może planuje Pelusia zostawić u siebie?:cool3:

Posted

Owszem, gdyby mnie fakt, że zamieszkał ze mna Lakus rozważała bym pewnie adoptowanie Pelka. Nie boję się psów, nie mam dzieci, lubie z psami pracować i lubie wyzwania:cool3: Natomiast w mojej obecej sytuacji włączenie do stada 1 dorosły samiec + 3suki, dorosłego agresywnego(?) samca, może teoretycznie możliwe, jest niewykonalne.

Pele będzie szukał odpowiedzialnego własciciela.

Posted

To co Monika, piszemy do hodowców? Jak nie sami, to może znają chociaż jakiegoś bokseromaniaka, który byłby odpowiednim nowym pańciem? Jakiś tutejszy...
A tak jeszcze wracając do Pele. Widać gołym okiem, że pies od dawna pieszczot nie zaznał, może nigdy a może tak dawno że już niepamięta. Pele wyczuwa, że Monika zwiastuje coś dobrego i choć nie wie jeszcze z czego, ale podświadomie już się cieszy i stąd chyba to nieśmiałe- ale pojawiające się coraz częściej-merdanko ogonkiem. On czeka, czeka na miłość. To naprawdę widać!!!!!!!

Posted

Moje zdanie jest takie aby wstrzymac się jeszcze conajmniej tydzień. Do czasu az Pele będzie wychodził na wybieg, aby cokolwiek można było o nim powiedzieć. Jak reaguje na ludzi, na przymus, smycz, czy w ogóle mozna nawiązać z nim jakiś kontakt. Rokowania nie były dobre, dziś pojawiła się szansa. Z drugiej strony może przyszły właściciel mógłby juz z nim pracować. Co o tym myslicie??????

Posted

Z własnego doświadczenia mówię - trzeba zaczekać .
Trzeba by najpierw zaufał człowiekowi , chciał z nim pracować, trzeba posiadac podstawowe informacje o Pele - reakcja na inne psy, suki, koty,dzieci, wiedzieć jak najwiecej o jego zachowaniu (na podstawie obserwacji i kontaktów z nim) . Myśle, że na to potrzeba co najmniej tydzień (jak nie dłużej) potem dopiero mozna zacząć działac w sprawie adopcji - wierzcie mi jesli rozeslecie info ,ze jest taki pies jak Pele , niktrozsądny nie zdecyduje sie na adopcje ( chyba , ze ktoś kto chce psa "bandytę do nie wiadomo jakich (czytaj złych ) celów.
Jesliktos ma sie zdecydować na jego adopcje - musi widziec jakie postępy w pracy z człowiekiem zrobił ten pies - zreszta porozmawiajcie na ten temat z Panią Chudalewską - mysle, ze przyzna mi racje .
Sama , by powiedziec cos o tym psie - musi miec czas.
Gdy pies na tyle zaufa juz człowiekowi, ze bedzie jadł z ręki, wychodził na spacery na smyczy - mozna zacząć szukac . Najlepiej z okolicy, by człowiek mógł zanim zabierze go do siebie - stopniowo poznawac go juz w hotelu. I jeszcze jedna sprawa - trzeba sie liczyc z tym , ze pies nie potrafi "mieszkac w bloku" , bo pewnie całe swe życie spędził w kojcu (najlepszy byłby domek )
Wierzcie mi - tu pośpiech jest złym doradcą !!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...