Romas Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Moze takich super smiesznych rzeczy nie pamietam .Ale w poczatkach klikania bywalo ,ze klikalam smakolykiem a do zjedzenia psu dawalam kliker.Lub upuszczalam kilker zaraz po kliku chcac dac smakolyk,lub rzucalam klikerem zamiast smakolykiem ( to jak pies stal dalej) Wyraznie mi brakowal trzeciej reki . Uczac Obedience za nic nie moglam przelamac krzywego siadu Zuzi na komende "do mnie".Wzielam sie wiec na sposob,bo w tym cwiczeniu nie jest okreslone jaka pozycje pies ma zajac i wolalam do nogi ( czyli z obejsciem).Przyszla bardziej doswiadczona kolezanka zobaczyc moje wysilki ...i tak sie spielam zeby pieknie wypasc,ze reka pokazalam "do mnie " ( gest w dol przed cialem u mnie) a zawolalam "rownaj-noga" .Zuzia zglupiala i w polowie drogi sie polozyla :-) Udalo mi sie jeszcze nauczyc ja rzucac aportem...choc chcialam nauczyc trzymania :-) No takie zmylki niedoswiadczonego przewodnika. Najpiekniejsza rzecza jaka udalo mi sie nauczyc to ,zeby moj pies zamiast atakowac innego psa przybiegal do mnie po nagrode. Mojego DC uczylam tego tylko na smakolyki .I efekt byl taki,ze jak zbieral sie w sobie do sparingu wolalam i on niechetnie ,bo niechetnie i sztywno ale odchodzil od obcego psa. Warunek byl taki ,ze nie moglam stac tuz obok tylko kilka krokow dalej -przyznaje sie bez bicia :-) Natomiast Zuzie uczylam na zabawke zeby nie ganiala w lesie rowerzystow i biegaczy.Najpierw mialam ja na smyczy i jak tylko byl czlowiek na horyzoncie to my za patyka( ma hopla na punkcie patykow) i dalej szalona ,naprawde szalona , zabawa. Stopniowo ,stopniowo coraz mniejszy dystans do biegacza ,coraz dluzsza smycz,bez smyczy,w koncu nawet bez patyka.Jak widzimy rowerzyste mowie "gdzie patyk " i mam jej zainteresowanie. Duuuuuzo pracy mnie te obie rzeczy kosztowaly ,nie tygodnie a miesiace cwiczen ale bylo warto :-) A czego lubie uczyc....jak tak dobrze pomysle to niczego :-) ucze moje psy ,bo one tego potrzebuja.Ale najprzyjemniejsze jest korzystanie z efektow nauki i dlatego bardzo lubie starsze psy a szczeniaki niezbyt mi podchodza :-) Quote
Mokka Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Największa porażka - ułożenie mojemu psu śladu na egzaminie IPO-1. Nie będę opisywała, co zrobiłam, bo do dziś się wstydzę :oops: . Zdaliśmy, ale niechętnie wracam do tego, KOMPROMITACJA!!! A pies szedł, jak maszyna. Śmieszną akcję wykonał mój pies, właściwie bez mojego udziału. Ćwiczyliśmy aport przez palisadę, obok której stał pozorant. Miał być (i był :lol: ) super rozpraszaczem. Mojemu burkowi łeb aż odskakiwał, żeby Marcina nie spuścić z oka i aż piszczał do niego. Rzuciłam aport, wysłałam psa, pokonał przeszkodę, podjął aport, wrócił, po czym usiadł przed pozorantem patrząc mu miłośnie w oczy. Ja nic nie mówiłam, Marcin psa ignorował, aż Leon stracił cierpliwość, zerwał się i grzmotnął mu aportem prosto w stopy. A ćwiczenie robiliśmy aporcikiem 2-kilogramowym... Quote
ayshe Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 no pozorant to super wazny ktos w zyciu psa:lol: :loveu: .moj najnaj wiekszy obciach ktory sobie zrobilam to..................zgubienie spodni podczas pozorowania wlasnie:oops: .zenada:oops: :oops: .bylo to publicznie w Linz.:oops: :oops: .mialam pozyczone spodnie no i kolega byl wiekszy i szelki mi siem rozpiely i padlam potknieta o nogawki[spodnie w dole],majty na widok pbubliczny,leze i wypluwam trawe z zebow......pies zlapal no luz:razz: ....oklaski dostalam...ale tego wstydu to ja nigdy normalnie nie zapomne:oops: Quote
Guest Mrzewinska Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Ayshe!!!! A masz to nagrane???? Wiesz, jaka kase mozesz wygrac na takim filmiku??? Wszystkie konkursy z nagrodami za zabawne zdjecia - Twoje!!!!:lol: :multi: :evil_lol: :lol: Zofia Quote
Mokka Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 ayshe napisał(a):no pozorant to super wazny ktos w zyciu psa:lol: :loveu: .moj najnaj wiekszy obciach ktory sobie zrobilam to..................zgubienie spodni podczas pozorowania wlasnie:oops: .zenada:oops: :oops: .bylo to publicznie w Linz.:oops: :oops: .mialam pozyczone spodnie no i kolega byl wiekszy i szelki mi siem rozpiely i padlam potknieta o nogawki[spodnie w dole],majty na widok pbubliczny,leze i wypluwam trawe z zebow......pies zlapal no luz:razz: ....oklaski dostalam...ale tego wstydu to ja nigdy normalnie nie zapomne:oops: :cool2: Wstyd? Jaki wstyd. Najważniejsze, że publice się podobało :evil_lol: . Quote
ayshe Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 :oops: to najbardziej zasekretowany sekretny sekret .jassssne ze mam nagrane-zawse kurka wodna jakis nadgorliwy mi sprezentuje taki filmik....ale porzuccie nadzieje:diabloti: ......w zyciu tego nie pokaze:oops: .ja mam 154cm wzrostu[kurdupl ze mnie taki]a pozyczylam spodnie z kumpla co mial z 190:oops: ....dobra juz sie nie tlumacze:eviltong: .to sie nazywa obciach w czystym wydaniu:roll: :lol: Quote
PATIszon Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Kurcze, a ja nic smiesznego nie pamietam, albo moze nic smiesznego nie mialo miejsca.... A jesli chodzi o sukcesy to moze tylko to, ze mam rodezjana, psa gonczego, przed ktorym wszyscy mnie ostrzegali, ze nieodwolywalny, ze gania za samochodami i rowerami, ze sobie nie poradze, ze potrzebuje duzo ruchu, a ja przeciez pracuje i mieszkam w bloku..... A mam psa w pelni odwolywalnego, chetnie wspolpracujacego, z rowna psaja aportujacego i ciagnacego sanki, niestety troche zaleknionego i niepewnego (dzieki pani Fennell) ale i tak jestem z niej dumna. A oto filmik z "chodzenia przy nodze" Dla mnie to juz duzy sukces (zwlaszcza to czwarte pojawienie) , ale wiem , ze przed nami mnostwo pracy. Niestety nie mialam nikogo do pomocy, wiec wyszlo to jak wyszlo... Ayshe A filmiku Ci nie podarujemy!!! Quote
ayshe Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 :B-fly: dziekuje za zainteresowanie ale ....po moim trupie normalnie:grab: :peace: jak ja to komus pokaze.:cooldevi: Quote
AnetaW Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Jak zabierałam moją sunię na spacery w teren razem z koniem to któregoś razu zaczęłam z nią ćwiczyć na łące to samo z konia co z ziemi (wszystko wychodziło super, tylko na początku zamiast obejść całego konia to zawracała za jego przednimi nogami) i po 20 minutach chciałam wracać komenda "biegaj" i idziemy do stajni. Z lasu wyszli ludzie z psem i oczywiście pognała w ich kierunku więc zawołałam "do mnie" psinka zawróciła i zamiast usiąść przed koniem (myślałam, że tak zrobi) wskoczyła do mnie na koński grzbiet. Biednego tak spłoszyła, że o mało nie zleciałam (ona oczywiście spadła). Quote
AM Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 ayshe napisał(a):no pozorant to super wazny ktos w zyciu psa:lol: :loveu: .moj najnaj wiekszy obciach ktory sobie zrobilam to..................zgubienie spodni podczas pozorowania wlasnie:oops: .zenada:oops: :oops: .bylo to publicznie w Linz.:oops: :oops: . Masakra!! :crazyeye: :crazyeye: Nasze opowieści to "pikuś" przy Twojej :lol: :lol: :lol: Quote
ayshe Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 AM a dodam ze takie dowciapne rzeczy to ja chyba przyciagam:razz: :lol: .a i majtasow to za seksownych na sobie nie mialam wtedy,tenteges:evil_lol: ....wogole luzik....wyciagnelam tego hardcore'a zeby sie wam zabawniej zrobilo....poswiecilam sie znaczy siem dla .....hmmm....:cool1: Quote
AM Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 ayshe napisał(a):AM a dodam ze takie dowciapne rzeczy to ja chyba przyciagam:razz: :lol: .a i majtasow to za seksownych na sobie nie mialam wtedy,tenteges:evil_lol: ....wogole luzik....wyciagnelam tego hardcore'a zeby sie wam zabawniej zrobilo....poswiecilam sie znaczy siem dla .....hmmm....:cool1: ayshe, :grin: :grin: :grin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :bigcool: dzięki za poświęcenie... :klacz: Quote
PATIszon Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Zaraz , zaraz! Jakie poswiecenie???!!! Wstaw filmik to pogadamy o poswieceniach!:cool3: Quote
ayshe Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 w zyyyyyciu na dgm nie bede swiecic gaciami....cfaniaczki:eviltong: Quote
AM Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 ayshe napisał(a):w zyyyyyciu na dgm nie bede swiecic gaciami....cfaniaczki:eviltong: ayshe, zawsze możesz nam wysłac na priv :cool: Quote
PATIszon Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 AM napisał(a):ayshe, zawsze możesz nam wysłac na priv :cool: ...tak, a my wtedy wstawimy tutaj....:cool3: Quote
Wind Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 ayshe napisał(a):no pozorant to super wazny ktos w zyciu psa:lol: :loveu: .moj najnaj wiekszy obciach ktory sobie zrobilam to..................zgubienie spodni podczas pozorowania wlasnie:oops: .zenada:oops: :oops: .bylo to publicznie w Linz.:oops: :oops: .mialam pozyczone spodnie no i kolega byl wiekszy i szelki mi siem rozpiely i padlam potknieta o nogawki[spodnie w dole],majty na widok pbubliczny,leze i wypluwam trawe z zebow......pies zlapal no luz:razz: ....oklaski dostalam...ale tego wstydu to ja nigdy normalnie nie zapomne:oops: :lol: To przebija wszystko :lol: Ten filmik to teraz najbardziej pozadany towar :cool3: Quote
AM Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 PATIszon napisał(a):...tak, a my wtedy wstawimy tutaj....:cool3: PATI, musiałaś się wygadać...:mad: Obejrzałam Twój filmik i napiszę jak ja bym to robiła z Kenią (bez skojarzeń :eviltong: ) Zrobiła bym tak, że jeśli tylko suka by na mnie popatrzyła to od razu dostawałaby nagrodę (wyrzut piłki w górę, żeby sobie podskoczyła i złapała) - zaczynałabym od patrzenia gdy siedzi przy nodze - popatrzy to momentalnie pochwała i nagroda. Potem jeśli bym ruszała z miejsca to machnęłabym jej piłeczką przed nosem i przycisnęła piłkę do klatki piersi i jeśli tylko pies patrzy to 2-3 kroki i piłka do pysia. Kurka, ciężko to mi opisać dokładnie ale może w weekend nagram filmik to zobaczysz co miałam na myśli ;) Wg mnie za długo chodzisz z nią i ona nie wie dokładnie co ma robić - raz patrzy raz nie. Nie jest to jednak pies totalnie zdołowany, tak jak kiedyś pisałaś więc myślę, że uda Ci się nauczyć chodzenia przy nodze "na kontakcie". Quote
Wind Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 AM napisał(a): Wg mnie za długo chodzisz z nią i ona nie wie dokładnie co ma robić - raz patrzy raz nie. Nie jest to jednak pies totalnie zdołowany, tak jak kiedyś pisałaś więc myślę, że uda Ci się nauczyć chodzenia przy nodze "na kontakcie". Otoz to! To samo napisalam Pati na innym topiku, na ktorym wstawial filmik. Skapi nagrody i tyle :mad: Nie ma sie wiec co dziwic, ze sucz nie wie co jest pozadane a co nie :eviltong: Quote
r_2005 Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 ayshe napisał(a):w zyyyyyciu na dgm nie bede swiecic gaciami....cfaniaczki:eviltong: E tam, ciesz się, że za dużych gaci nie miałaś:lol: Quote
ayshe Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 w pelni zgadzajac sie z powyzszymi radami ciesze sie ze moj majtasowaty temat odszedl na plan dalszy.:cool3: .kochane kobitki nawet jakbym uwierzyla ze filmik ow nie przemieszczal by sie w sieci ku uciesze gawiedzi:lol: to i tak nie wiem jak to cos zamiescic poniewaz jest na kasecie vhs:eviltong: .a ja jestem komputerowy imbecyl kompletnie niewyuczalny:cool1: Quote
r_2005 Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 ayshe napisał(a): i tak nie wiem jak to cos zamiescic poniewaz jest na kasecie vhs:eviltong: .a ja jestem komputerowy imbecyl kompletnie niewyuczalny:cool1: Zaraz znajdzie się ktoś obyty w tych sprawach:p Wstawisz...?:modla: Quote
ayshe Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 r_2005 napisał(a):E tam, ciesz się, że za dużych gaci nie miałaś:lol:hmm.no tak.to fakt:roll: . Quote
ayshe Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 r_2005 napisał(a):Zaraz znajdzie się ktoś obyty w tych sprawach:p Wstawisz...?:modla:jesooo musialabym byc pijana ,z goraczka[no to w sumie jest aktualnie],oswieconego kogos dorwac i ..............wyprowadzic sie do hondurasu pozniej:lol: :lol: :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.