Wind Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Ciekawa jestem ilu, w mysl nadchodzacej pierjestrojki w szkoleniach i tych szumnie nazwanych "rekomendacjach", szkoleniowcow i ich podopiecznych wystapi np. w najblizszych Zawodch Obedience w kwietniu? Jesli cos ma najlepiej rekomendowac prace "rekomendowanych zakladow" to tego typu Zawody beda chyba jednym z punktow rekomendacyjnych, prawda? :cool3: Quote
Wind Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 I aby wszystko bylo jasne. Jestem jak najbardziej za calym szczytnym celem :-) Szczerze wierze, ze i intencje sa zacne, a i caly sposob przeprowadzenia tej akcji bedzie kompetenty i uczciwy. :-) Quote
ucon Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Wind obawiam się że żaden nie wystąpi, bo na szkolenie związkowe i pewnie też szkolenie rekomendowane będą przychodzić przeciętni właściciele psów a nie ludzie szkolący psy do sportu. To troszkę inna liga i inny sposób szukania kogoś do szkolenia dla swojego psa. Poza tym ciekaw jestem jaki zakład będzie sobie chciał zawrać głowę - niestety- szkoleniem przyszłych zawodników z grupy ludzi chcących mieć psa do towarzystwa jesli kolejną rekomendację załatwi kolejna danina na rzecz ZK? Wind wiara ponoć czyni cuda. Quote
ucon Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 to staszne że w tym wszystkim zatracane jest dobro polskiej kynologii. ale widać już takim jesteśmy narodem, że jak nie mamy w czymś swojego interesu to nie przyłożymy do niczego ręki - od tak dla dobra sprawy czy dla samej ideologii. Quote
Wind Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 ucon napisał(a):Wind obawiam się że żaden nie wystąpi, bo na szkolenie związkowe i pewnie też szkolenie rekomendowane będą przychodzić przeciętni właściciele psów a nie ludzie szkolący psy do sportu. To troszkę inna liga i inny sposób szukania kogoś do szkolenia dla swojego psa. Poza tym ciekaw jestem jaki zakład będzie sobie chciał zawrać głowę - niestety- szkoleniem przyszłych zawodników z grupy ludzi chcących mieć psa do towarzystwa jesli kolejną rekomendację załatwi kolejna danina na rzecz ZK? Wind wiara ponoć czyni cuda. ucon, Zgadzam sie z Toba absolutnie. Pewnie ok. 99% kursantow, to normalni ludzie, ktorzy chca miec grzecznego pieska a nie wyniki sportowe. I bardzo slusznie. Jednak z drugiej strony wybierajac szkoleniowca, chcialabym miec jakiekolwiek dowody, ze ten szkoleniowiec potrafi wyszkolic jakiegos/jakies psy tak, ze jego umiejetnosci istnieja nie tylko na papierze lub rekomendacji ZK (ktora dopoki nie znam kryteriow, znaczy dla mnie tyle co nic), ale rowniez w jakis namacalnych dowodach. Jesli nie zawody obedience, to moze PT, albo inna forma praktycznej weryfikacji umiejetnosci, takiej ze jako osoba zainteresowana kursem moge szkoleniowca zobaczyc w akcji i porownac jak ten szkoleniowiec wypada na tle innych wykonujacych ta sama profesje. Pewnie wiekszosc osob chcacych skorzystac z lekcji ze swoim psem, prosciej podchodzi do wyboru "psiej szkoly". Decydujacym czynnikiem jest w wiekszosci cena oraz dostepnosc zajec. Ja jednak wierze, ze swiadomosc bedzie wzrastac i juz nie tylko cena, nie tylko obecnosc szkoly w poblizu naszego osiedla, ale rowniez praktyczne umiejetnosci szkoleniowca stana sie determinanta wyboru. W. Quote
SAWA Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 UCON,co masz na myśli pisząc o prywatnych interesach .Z tego co wiem ,to nikt z Zarządu nie ma ani Zakładu Szkolenia ,ani nie szkoli psów. Co mają znaczyć takie oskarżenia ? Czy masz na myśli konkretną osobę ,czy dalej jest to mielenie ,dla mielenia? Quote
anabelka Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Ja podobnie jak kilka innych osow wypowiadajacych sie wczesniej powiem...... szkolenie ZK ? dziekuje nie skorzystam. Dopoki zwiazek bedzie opowiadal sie za jedynie sluszna metoda - kolczatka, dlawik, szarpniecie, krzykniecie to ja nie skorzystam. Zbyt lubie swoje psy zeby skazywac je na cos takiego. Byc moze w Warszawie cos sie zmienia w tej materii ale w Lublinie ciagle jest baaaardzo tradycyjnie. I jeszcze chcialam powiedziec, ze zgadzam sie z Zofia Mrzewinska. Wiedza kynologiczna jest w Polsce zerowa - juz mi brakuje czasami sil, zeby tlumaczyc ludziom, ze jak pies bedzie dostawal lanie za to ze przyszedl za piatym czy pietnastym gwizdem to nastepnym razem przyjdzie jeszcze pozniej. Wkurza mnie tez, ze weterynarzom musze tlumaczyc co to jest BARF (i ze nie jest to nazwa nowej karmy) i ze moj pies sie nei zjezyl, tylko jest rodezjanem (wiec ma prege na plecach) - tylko jeden z pieciu wetow wiedzial co to za rasa. A sama nazwe rasy musialam powtarzac kilka razy bo weci nigdy o niej nie slyszeli. Czy kiedys bedzie lepiej???? Quote
Mokka Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 [quote name='Mrzewinska'] Dla mnie dobry instruktor niekoniecznie musi miec uczniow startujacych na zawodach, bo nie kazdego interesuje psi sport. Dobry instruktor, to taki, ktory nauczy wlasciciela, jak sobie radzic z psem w nowych sytuacjach, jak samodzielnie powtarzac prace szkoleniowa. Zofia Święte słowa. :p Ilu, wśród szukających szkoły dla psa, jest takich, którzy myślą o startach w zawodach? Osoby, które mają takie plany,nie szukają szkoły (zwłaszcza na forach internetowych), często mają już wybranego instruktora zanim w domu pojawia się szczeniak. Większość ludzi szkolących psy chce mieć po prostu dobrze wychowanego, posłusznego psa. I tu powiem coś, co chyba nie będzie popularne i na moją głowę posypią się gromy. Pies z osiągnięciami sportowymi, to niekoniecznie pies posłuszny i dobrze wychowany na co dzień. To pies - sportowiec, a nie pies - towarzysz. Jeśłi ktoś chce mieć psa - towarzysza (;) ) niech przede wszystkim szuka szkoły, gdzie uczą posłuszeństwa na co dzień. A wracając do tematu rekomendacji ZK - najlepszą rekomendacją są opinie "absolwentów". I jeśli ktoś szuka "z głową", nie będzie sprawdzał, kogo reomenduje związek a rozpyta wśród znajomych psiarzy. Quote
Guest Mrzewinska Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Anabelka, ja ponad 30 lat temu poszlam ze swoja suka na szkolenie w Zwiazku krakowskim, prowadzil je emerytowany milicjant, i co ? - i pozwolil na uzycie kolczatki (nie przez caly kurs!!!) tylko wobec rozwydrzonych do bolu, rzucajacych sie niebezpiecznie dwulatkow. A najczestszym okrzykiem tegoz trenera - bylo "ludzie, zlitujcie sie, chwalcie psy, glaszczcie je, rece wam sie nie zmydla!!!!". Wiec nie to, czy szkolenie ZK czy nie - ale kto je prowadzi jest najwazniejsze. A co do zglaszajacych sie na szkolenie - kiedy prowadzilam komisje szkolenia w Krakowie, zapraszalam kursantow zwiazkowych na spotkania - darmowe jasne - aby omowic poza zajeciami wszystkie problemy z psami, metody szkolenia itd itp, i w ciagu roku (!!!!!) zainteresowalo sie tym dwoje ludzi. Pozostali nie chcieli aportu, nie chcieli egzaminu, chcieli jak najszybciej opanowac psa na tyle aby im rąk z pluckami nie wyrywal - i oburzali sie na propozycje nagradzania zarciem "Co???? lapowki bede dawac psu??? To moj pies i ma mnie sluchac!!!!"" . A naklonic kogos, zeby bawil sie z psem..."Nie bede sie wyglupiac, ludzie mnie widza". A wet. przekonywal mnie, ze moj malinois to jest pies na lwy. Skad sie te lwy wzielyby sie w Belgii - tego nie powiedzial. Tyle o edukacji kynologicznej. Zofia Quote
ucon Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 SAWA Prosiłem o przeniesienie tego typu dyskusji na PW jeśli jest jeszcze sens ją wogóle dalej prowadzić. Ostatni raz odpowiem, jak pewnie doskonale zdajesz sobie sprawę nie trzeba mieć zakładu szkolenia żeby mieć w tym interes, który wcale nie ma nic wspólnego z pozimem szkolenia psów i dobrem kynologi a raczej z zawrtością czyjegoś portwela. Nie mam zamiaru podawać konkretnych nazwisk na publicznym forum bo nie jest to miejsce odpowiednie do prania związkowych brudów pozatym i tak nic to nie zmieni. Anabelka Jak ma się coś zmienić? przecież ci sami instruktorzy szkolący tymi samymi metodami od lat nie zmienią nagle podejścia do szkolenia bo większości tylko o nich słyszeli a nie prubowali się ich uczyć , poza ym niestety w większości uważają metody pozytywne za jakiś nowoczesny wymysł nie dający takich efektów jak potrzeba i o zawsze dlużej trwa. Można by jeszcze pokusić się o stwierdzenie że jest jeszcze nadzieja w stażystach którzy kiedyś pewnie zostaną instruktorami, tylko na stażach w ZK uczą się jedynie metod "tradycyjnych i siłowych".O ile pamiętam był chyba dwa albo trzy lata temu jeden czy dwa semestry skolenia klikerowego w ZK i koniec. Jak stażysta ma jak się uczyc szkolenia innymi metodami? Quote
Guest Mrzewinska Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 ucon napisał(a): Jak stażysta ma jak się uczyc szkolenia innymi metodami? A ktos broni myslec i uczyc sie samemu? Ciagle ten Zwiazek ma zalatwic, pomoc, nauczyc, wskazac, najlepiej jeszcze pokryc suke i sprzedac szczeniaki. Zwiazek jest dobrowolnym zrzeszeniem hodowcow i milosnikow psow, nikt tam nie broni dzialac nikomu - Ucon, popracowales cos dla Zwiazku i dla innych psiarzy??? Wybaczcie, kochani, ale ja gotuje, kiedy slysze tylko zarzuty. Taki jest Zwiazek, jacy jego czlonkowie, chcecie zmienic Zwiazek, dzialajcie w nim. A stazysci moga: -czytac, literatury przetlumaczonej o roznych metodach szkolenia dosc i troche -jedzic na seminaria, na zawody, do innych szkol w Polsce i zagranica -myslec. Zwiazek za nich tego nie zrobi. Zofia Quote
Berek Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Wydaje mi się, że wszyscy po trosze mają rację i po trosze jej... nie mają. :evil_lol: Z dyskusji na temat REKOMENDACJI Związku zeszło nam na temat "jakość szkolenia w ZK". :lol: Trochę zawracając do meritum sprawy - przeważająca część zwykłych, przeciętnych ludzi mających psa i chcących go poszkolić pyta "jak znaleźć szkółkę" i jakże często otrzymują odpowiedź "zwroć się do swojego oddzialu ZK". ;) W związku z czym słynne "rekomendacje" Związku mają pewną wartość, brzydko mowiąc, marketingową, nieprawdaż? Rozmawiamy o takich "przeciętnych ludzieńkach" - osobiście sądzę, że jednak najlepiej jest kiedy od początku trafią do jak najlepszego trenera. Oczywiście, znam to z autopsji, jest masa ludzi z ktorymi nic, ale to nic się nie uzyskuje. Nie przypną linki, bo to męczące, nie będą psa chwalić ani nie chcą nagradzać, bo... "nie będę go przekupywać" :crazyeye: i tak dalej, i tak dalej... Ale naprawdę jest spora grupa przeciętnych włascicieli psow ktorzy chętnie i dużo się uczą, jeśli tylko da się im taką szansę. Naprawdę! Co więcej, z osób ktore chcialy mieć po prostu grzecznego pieska często wyrastają potem prawdziwi sportowcy! Osobiście (i znów skręcając z dala od wątku głównego) nie wierzę iż szansę na nauczenie się naprawdę wielu rzeczy osoby takie dostaną na grupówkach ZK - ale to jest moja opinia i tyle. I teraz pytanie: czy sam ZK zdaje sobie z tego sprawę? No przecież nie - bo nikt nie powie sobie że to, co robi albo czemu patronuje nie jest tak naprawdę superrrr, hiperrrr... :razz: . Tzn. wiem że część ludzi w szkoleniu związkowym tkwiących doskonale o tym wie, ale podchodzi do rzeczy cynicznie (bo, jakby to rzec, musi...). Poza Związkiem też jest masa "pisz-pan-szkółek" ktorych poziom nie osiąga nawet poziomu związkowego - i te także nie zaslugują na wzmianki... I siup, znow do meritum: to jakie kryteria będą decydowały o rekomendowaniu przez Zwiazek: prowadzona dzialalność gospodarcza...? Wpłata darowizny na rzecz ZK? Czy faktycznie dzialanie na psiej niwie: organizacja zawodów, popularyzacja różnych działań z udzialem psow, promowanie sportu...? :lol: Quote
SAWA Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Dokładnie ,a szkolenie "rekomendowane" będzie doskonałym motorem rozwoju ,bo są to już istniejące prywatne szkoły ,cieszące się uznaniem i fachowością ,a nie nowicjusze ,czy ludzie nie mający pojęcia o szkoleniu. UCON ,czy do ciebie nie dociera fakt ,że place i te szkoły istnieją ,a tylko chcąc rozwijać swoją działalność i możliwości ? Będą inwestować w poszerzenie swoich uprawnień? Czy tak ciężko to sobie wyobrazić ,bo ja to widzę i myślę ,że tylko takie postępy mogą coś zmienić w oczach przyszłych kursantów .Czemu opinia o prywatnych Zakładach Szkolenia (oczywiście tych na wysokim poziomie )jest taka doskonała? Temu ,bo się starają i mają chęci do pracy ,dbają o psy i ludzi chodzących do nich na szkolenie .To jest właśnie zmiana na lepsze ,bo tylko takie Zakłady dostaną "rekomendację " Związku w Warszawie. Ucon ,nie uciekaj z tematu ,bo sam starasz się namącić i stawiasz bardzo poważne oskarżenia .Wiesz, zawsze miałam takie zdanie ,że jak ktoś sam jest nieuczciwy ,to wszystkich o taką nieuczciwość podejrzewa. To chyba z twojej strony portwel jest za chudy jak tak sądzisz .Stara wiara tkwi w tej mentalności ,tak jak pisałam :czy się stoi ,czy się leży....... Quote
Guest Mrzewinska Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Berek napisał(a):Osobiście (i znów skręcając z dala od wątku głównego) nie wierzę iż szansę na nauczenie się naprawdę wielu rzeczy osoby takie dostaną na grupówkach ZK - ale to jest moja opinia i tyle. Berku, to i ja jeszcze raz skrece z dala, ale obiecuje, ze w tym temacie ostatni raz - zaczynalam przed laty od grupowki w ZK. Mysle, ze jednak jakas szanse tam dostalam. A czy i jak wykorzystalam - to juz zupelnie inny temat. Zofia Quote
ucon Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Zofio masz rację tylko załatwianie czegoś za kogoś to jedno a utrudnianie mu tego to drugiea ułatwienie to jeszcze trzecie. Napiałem, że sama teoria to nie wszystko, jest jak wszyscy wiedzą bardzo wielu szkoleniowców teoretyków którzy tą teorię lepszą lub gorszą wprowadzają w życie. bez żadnego doświadczenia praktycznego lub tylko z tym jakie zdobyli sami bez rady kogoś doswiadczonego. Sama teoria to za mało. Jasne że jak ktoś chce to nikt mu tego nie zabroni, tylko też wiemy jacy są ludzie. Jeździsz na szkolenie trzy razy w tygodniu, pracujesz przy egzaminach, testach i wystawach oprócz tego jeszcze spotkania sekcji, to jak narazie sam staż a jeszcze pewnie w przypadku większości tych młodych ludzi szkoła dom a czasami praca. Mnie by brakowało czasu żeby jeszcze jeździć po Polsce. A rozwiązanie było by takie proste, staż u instruktora szkolącego inna metodą niż tradycyjna jeśli ktoś chce, wykłady z teori na spotkaniach sekcji zamiast paniki co może znów wykryć komisja rewizyjna i co zrobić aby jak najwięcej psów zdało egzamin. Quote
SAWA Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 No właśnie ,ja też w 1979 roku zaczęłam szkolic swojego ONka na Zwiazkowym szkoleniu .Była to dla mnie ogromna nauka i doświadczenie .Potem przez wiele lat obserwowałam jak zmienia się kadra i jak coraz leniwsi szkoleniowcy biorą się za to .Nikt nie był w stanie uzdrowić tej sytuacji ,a kadra wymyślała ,że z tym pozorantem nie chce pracować ,a następny kurs ,to nie wiadomo czy się będzie opłacało i tak koło się zamykało .Co roku ten sam problem ,tylko niezadowolenie kursantów i szkoleniowców .Nagle coś drgnęło ,by sprawy się zmieniły na lepsze ,cos się unowocześnia i zmienia filozofię szkolenia .No ale stara wiara nie chce nowości ,bo po co? jak za friko kasa była ,a że ludzie woleli do prywatnych biegać ze swoimi psami ,to co ich to obchodziło .Oni pensyjkę mieli ,a że Związek coraz mniej ,to przecież nie ich sprawa. Quote
SAWA Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Jescze jedno bardzo istotne ,mianowicie w prywatnych szkołach ludzie chcą pracować i się uczyć .Do tej pory nie mieli prawa robić uprawnień Związkowych ,chyba ,że udzielali się też w Związku .Teraz te "rekomendowane" Zakłady mogą wreszcie szkolić swoją kadrę i zdobywać uprawnienia Związkowe .Oczywiście mają w umowie i pokazy i zawody ,więc jest to bardzo rozwojowa propozycja dla szkolenia w Warszawie . Quote
ucon Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 SAWA O czy Ty mówisz, wszyscy szkoleniowcy do tej pory szkolący dla ZK po podjęciu przez zarząd decyzji o przeniesieniu szkolenia w rece prywatne w popłochu szukali jakiegoś kawałka miejsca żeby się tam zaczepić, naprwdę znane i już jakiś czas istniejące zakłady starały się chyba tylko trzy o ile dobrze pamiętam. Hmmm czy Agnieszka Boczula starała się o rekomendaję ZK??????? Nie przypominam sobie tego. Znam wszystkich którzy o tą rekomendację byli gotowi zabiegać i nie miało to nic wspólnego z rozwijaniem działalności i możliwości. Chyba tylko tylko z przejęciem klientów ZK. Jak jest z uczciwością w ZK wiedzą chyba wszyscy troszk na bakier, to że my szarzy członkowie szarzy członkowie nic z tym nie robimy to już odrębna historia. Quote
ucon Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 SAWA pozwól że jeszcze zapytam a po co związek miał mieć więcej kasy, ze szkolenia? sekcja nigdy strat nie przynosiła. aaa może po to aby dać kasę np. instruktorom którzy by podnieśli swoje kwalifikacje? chyba raczej nie. Quote
SAWA Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Boczula nie ma swojego placu ,więc nie mogła by być "rekomendowana"Biega po Polu na dziko ,a tak nie może wyglądać "rekomendowane" przez Związek szkolenie .Metody obroży elektrycznej też chyba by Związek nie zaakceptował ,więc nie szukajmy dziury w całym.Co do uczciwości Zwiazku to raczej w czasie przeszłym ,bo teraz zaczyna coś się dziać i to dla dobra członków. To ,że wszyscy chcieli i szukali placów ,to jeszcze nie wszystko .Zobaczymy ilu z nich było w stanie podołać wymaganiom i zdobyło "rekomendacje" Pewnie zawsze znajdzie się krytyczne zdanie na temat danej szkoły ,ale jestem sama bardzo ciekawa jak to wszystko będzie funkcjonować. Quote
Berek Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Proponuję zostawić cudze personalia w spokoju, kiedy my sami używamy nicków. Zwlaszcza że omawianych osób nie ma na Forum... choć ośmielę się stwierdzić iż wyjęty został przyklad jednego z najlepszych szkoleniowców w Polsce. :lol: Niemniej lepiej skupić się na modelu teoretycznym, że tak powiem. :lol: Quote
ucon Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Obawiam się, że raczej nie zależało jej na rekomendacji ZK, bo myślę że raczej jej nie była potrzebna. Jej metody może i są kontrowersyjne ale nie ograniczają się tylko do obroży elektrycznej, tylko że efekty jej pracy widać na zawodach i nie tylko. No i zawsze jest jeszcze parę osób z którymi pracowałwa i pewnie sporo się od niej nauczyli, a teraz sami coś robią i z tego co wiem to metodami dalekimi od obroży elektrycznych. Poddać się wymaganiom... hmm chyba jednemu wymaganiu bo to o ile pamiętam była najbardziej sporna kwestia. Quote
ucon Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Berek masz rację posłużyłem się Panią Boczulą jako przykładem, może zupełnie niepotrzebnie. Quote
SAWA Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Oczywiście ,nie mam zamiaru ,ani oceniać czyjejś pracy ,ani wiedzy ,bo tak jak napisałam zawsze znajdzie się ktoś ,kto bedzie krytykować dany Zakład Szkolenia .Zostawmy personalia .Jedno jeszcze trzeba napisać ,że musi być szkolenie IPO ,a nie tylko PT.Oczywiście jak dany zakład ma większe pieniądze ,to i przeszkody lepsze i plac ładny ,a kursanci zadowoleni .Cały czas piszę tu o szkoleniowcach na poziomie . Ci co chcą będą ,a ci co nie ,ich sprawa .Ja sama czekam na efekty tej nowatorskiej decyzji Zarządu i zobaczymy jak to będzie trybić. Pozdrawiam was serdecznie fajnie się pisało ,ale nie jestem ,ani członkiem Zarządu ,ani osobą upoważnioną ,więc wszystko co pisałam opieram na własnym doświadczeniu i przekonaniu. Quote
Berek Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 "Berek masz rację posłużyłem się Panią Boczulą jako przykładem, może zupełnie niepotrzebnie." Tak, zdecydowanie to było niepotrzebne - tak mi się wydaje. Mamy w Polsce jedyny Dyżurny Czarny Charakter ktory zawsze można wyjąć ze skrzywieniem niesmaku (okrutnik, co? :lol: ) a ktory tym się rózni od reszty kynologicznego treserskiego światka, że nie tylko ma osiągnięcia, ale dość otwarcie odpowiada na wszystkie pytania... (Jak to było u Boya w tym wierszyku? syn mowi zgorszonemu "współczesnymi rozwiązłymi obyczajami" ojcu: - My w domach prywatnych robimy publicznie to, co wy w domach publicznych robiliście prywatnie. :lol: :lol: :lol: ) - ale to wystarczy żeby Bogu ducha winną kobietę kreować na ten słynny czarny charakter (dużo ludzi używa róznych patentow ale w ukryciu, a w oczy robi świętoszkowate miny; kobita czasem używa, i to dość rzadko, ale jej grzech główny to ten że się do tego publicznie przyznaje). Niestety, z dalszej dyskusji wynika dla mnie z kolei dość jasno, iż rekomendację ZK otrzymają szkółki mające place spełniajace normy ISO (dobrze, że nie na przykład GLP :lol: :evil_lol: ), z wylizaną trawką i szatniami dla klientow a może i matami antybakteryjnymi w wejściu. :lol: Natomiast kto tam będzie na tych placach szkolił i z jakim skutkiem, a, to już drugorzędna sprawa. :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.