fibi:) Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 ja za pakiet ogłoszeń-40 ich jest;) zapłacę.w tym allegro tez jest. tylko jakiś fajny,wzruszający tekst potrzebny Quote
tripti Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 fibi:) tylko w ogłoszeniach proszę podawaj kontakt do siebie. Wszystko o suni co wiem napisałam. Czystość w domu: albo siedzi pod drzwiami jak chce wyjść, albo załatwia się w kuwetce, zależy jak często się wychodzi. U nas wychodzi cztery generalnie cztery razy dziennie, oprócz tego średnio raz dziennie robi siusiu do kuwetki. Dziś i po wczorajszych prześwietleniach i badaniach weterynarze zdecydowali, że jednak uraz jest na tyle dawny (mógł powstać przy urodzeniu), że w tym przypadku doprowadzenie do stanu zupełnej normalności wiąże się z rekonstrukcją mięśnia, stawów, ścięgien, operacja pewnie nie jedna, do tego niewiadomo czy da porządany efekt, do tego bardzo bardzo kosztowna i wyzwanie nad wyzwaniami, żeby było normalnie i żeby tego jeszcze nie pogorszyć. Piesek jest bardzo wrażliwy, po zastrzyku płakał donośnie 3 minuty. Weterynarze po konsultacji zastosowali półśrodek, tzn założyli gips, układając odpowiednio nogę, tak aby nosiła ją do dołu, w ten sposób liczą na to, że będzie na nią po prostu utykać, ale nie będzie jej nosić pod brzuchem jako balast, łapa jest też odpowiednio naprostowana, do tego został też naciągnięty mięsień, który się skurczył. Gips ma nosić przez 6 tygodniu. Jak zacznie jej używać, nawet na nią utykając to łapa z czasem wróci do normalniejszych rozmiarów. Narazie to jest problem taki, że mała warczy na moje psy, co budzi reakcję, no ale może to przejdzie, pewnie to ze stresu. Noszenie gipsu nie wyklucza możliwości jej adopcji. To jest po prostu gips, nie było operacji, nie ma krwi, itp. Quote
fibi:) Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 ok,moge podać do siebie ale na prawde konatkt będzie utrudniony:roll:- ja praktycznie między 10 a 22 nie moge rozmawiać. a na dodatek mam jeszcze telefony o moje dwa tymczay. no ale jak ktos bedzie chciał to zadzwoni znowu.... najwyrazniej bede jak zawsze pisac smsy kiedy jestem dostepna. a wcześniej jak się dogadywała z Twoimi pieskami? może rzeczywiście ze stresu.... jak nie lubi wetów,zastrzyków a na dodatek ma cos na nodze <i pewnie mysli co to;) > to na pewno jest bardzo zestresowana maleńka.... co do nóżki- nie wypowiadam sie bo nie mam doświadczenia w takich spawach. ale w sumie na chwile obecna to nawet na konsultacje nie mamy pieniędzy..... a gdzie tu mowa o operacji:shake: Quote
tripti Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 wcześniej było w porządku, ta mniejsza nawet się jej boi, ale ta większa niestety nie, no ale pewnie za chwilę będzie w porządku, to straszna płaczka:( do tego pewnie ją to boli, bo to jest ponaciskane i przestawione trochę inaczej, ale postaram się zrobić zdjęcie i wygląda, że może to być na dobrej drodze, bo nogę nosi w prawidłowej pozycji, do tego koniuszkiem podbiera się, a robi jeszcze jedną pożyteczną rzecz - wyciąga tą nogę do tyłu, czyli ćwiczy mięśnie, po zdjęciu gipsu oczywiście domowa rehabilitacja, ale to nie jest skomplikowane i bardzo czasochłonne. Quote
tripti Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 zrobiłam małej takie ogłoszenie na szybko: http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-sunia-4-kg-okolo-1-roku-cicha-lagodna-spokojna-W0QQAdIdZ185822034 dziś sobota, może wpadnie komuś w oko. Jakoś ucichło na tym wątku... Quote
fibi:) Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 no widze że oprócz nas nikogo tu nie ma...... jedynie auraa dzielnie małą podnosi. Quote
Poker Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 ja też zaglądam do małej ,ale widzę ,że dajecie sobie radę ,a przede wszystkim maleńka ma dobrą pomoc. Quote
fibi:) Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 no dajemy sobie radę..... ale mała nie może długo zostać u tripti:roll: tripti to wezme ten tekst do ogłoszeń co Ty go ulozyłaś, troche go bardziej "upiększę";) i wykupie dziś na bazarku ogłoszenia. a co do pomocy- działam na dogo dopiero od maja i gdyby nie to że przez ten czas pomogłam 8 psom to już dawno bym to pier......:shake: sorry za wyrażenie. jak płatny DT to w dzień się znalazł.....a teraz cisza na wątku nikt sie nie odzywa. przeciez są potrzebne jakies ogłoszenia, pieniądze też ja mam dwa psy na tymczasie i nie biore ani złotówki. jak mi była potrzebna kasa za leczenie małej na parwo to sprzedałam sporo swoich rzeczy na bazarku- za którego zrobienie tez oczywiście ktoś wziął pieniądze-ale nieważne. tu chodzi o dobro zwierząt!!!! nie nasze........ a coraz więcej osób o tym zapomina:shake: porozsyłam dziś wątek małej Quote
auraa Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 podnoszę mała, zreszta od początku. Powysyłałam sporo Pw. Jak widac bez odzewu. Tymczas mam cały czas zajęty. i tez tylko za karmę bo ostatnio u mnie krucho. Quote
Poker Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 ja też jestem zdegustowana tym,że coraz mniej bezpłatnych DT.Ja rozumiem ,że można oczekiwać pomocy w zakupie specjalnej karmy czy tez leczeniu psa, ale za własną pracę mogłyby dziewczyny już nie brać kasy. A to co piszesz ,że ktoś wziął pieniądze za zrobienie bazarku, to już skrajne świństwo. Szkoda,że zgodziłaś się na takie warunki.Zawsze sie znajda hieny, a potem się chwalą,że pomagają psom.Obrzydliwe to jest. Ja też mam cały czas DT zajęte, oczywiście bezpłatny.Ratuję się bazarkami, bo np.Tami kosztowała nas z powodów zdrowotnych + sterylka ok.700 zł. Quote
tripti Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 takie życie... trochę przykro:( Co do mnie, to nie wyrzucę jej przecież:) ale mieszkając w bloku z trzema pieskami, do tego pracując i robiąc kilka pobocznych rzeczy jest trudno, już mam tą jedną tymczasowiczkę, która chyba zasiedzi się na stałe, bo jakoś nie ma na nią popytu (już dwa domki zrezygnowały:( ), Lenka super jeździ samochodem, więc nie ma tragedii i nie siedzi sama długo w domu. Jeżeli miałyby ktoś kogoś chętnego na Lenkę, to będzie ze mną w centrum w poniedziałek i środę mogę się umówić na jej pokazanie około 19.30 w tych dwóch dniach w centrum wawy. Co jeszcze - siku kupka na podwórku, z mojej winy było dziś trochę siku w domu, bo nie mogłam się zebrać do wyjścia, ale tak poza tym to jest ok. Już nie piszczy:)))) i nie lamentuje, chyba pogodziła się z tym gipsem. Quote
tripti Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 a i wiecie co, na początku podchodziłam to tego gipsu sceptycznie, bo jeszcze całą noc po załozeniu mała płakała jak szalona, ale teraz tak już coraz bardziej przekonuje się, bo mała nosi łapę do dołu, do tego odgina ją do tyłu jakby chciała przeciągnąć się, co powoduje to, że ćiwczy mięsień, który był nie używany przez dłuższy czas. Gips jest założny na 6 tygodni, to długo, ale może będzie efekt. Co dziwne, bo berbeć nie je z miski, muszę ją karmić z ręki. Gotowany makaron z marchewką i mieskiem wołowym zupełnie bez zainteresowania - nie pasuje jej moja kuchnia:) parówki, szynka konserwowa i czasami psia puszczka czasami to jakoś idzie, ale nie z miski tylko z ręki, tego za bardzo nie rozumiem, ale teraz mi jej szkoda, to karmię ją z ręki, ale już niedługo będzie musiała jeść sama z miski, fory skończą się:) Quote
tripti Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 udałoby się zrobić np jutro allegro i cafeanimal? bo problem jest chyba taki, że ona nie ma ogłoszeń oprócz tego mojego na gumtree? z którego nikt nie odezwał sie... Quote
mru Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 hihi ja też mam tymczasa i nie biorę kasy za niego (nie byłoby od kogo;)) ani nie zberam (a mam jeszcze 3 swoje psy) ostatnio właśnie sie zorientowałam, że ludzie zbierają na tymczasy... a ja nic ;P chyba nie mam czasu... powinnam zacząć :diabloti: jak mogę pomóc? Quote
mru Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 kiedy załozono ten gips małej? czy daje to coś? :) Quote
tripti Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 mru dziękuje:)) gips małej założono w piątek 12 lutego, w sumie tak jak powiedział weterynarz, że to w ramach eksperymentu, ale powalcze dziś ze zdjęciami, to zobaczycie naocznie na czym polega ten esperyment, przez ten gips noga jest opuszczona do dołu, a wcześniej była noszona pod brzuchem, do tego jak mała odgina ją do tyłu przez co ćwiczy mięsień, którego nie używała, efekt ma być taki, że ma podbierać się na tej łapce chodząc na pozostałych trzech... co pozwoli zachować w miarę prostą sylwetkę... złamanie jest tak dawne, że nawet nic a nic nie widać na zdjęciu rtg. Quote
mru Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 ojejku :( okropne... pewnie idealnie by było gdyby zobaczył ją Sterna, tylko skąd kasę wziąć:( Quote
tripti Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 już wiem, że raczej dr Żak - on zajmuje się konsultacjami, a dr Sterna głównie już operuje, no ale na pewno jeden z nich. Quote
mru Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 aaa :) no właśnie... a może zbierać na konsultację? Quote
fibi:) Posted February 15, 2010 Author Posted February 15, 2010 tripti ułożyłam wczoraj tekst do ogłoszeń. zdjęcia wezme z wątku.wiec mysle ze dzień,dwa ogłoszenia będą. Quote
Emigrantka Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Witam, dziekuje za PM - odpisalam.... Rece opadaja, takie male psie cudenko i domku nie ma? :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.