Afryka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Witam Was :) Zastanawiam się nad kupieniem/adopcją husky, ale nie wiem czy mam na to warunki i czy pies byłby zadowolony z życia, jakie mogę mu zaproponować. Dlatego chcę Was, osoby obyte z rasą, poprosić o radę. Pozwólcie, że przedstawię całą sytuację. Mieszkam w dwupokojowym mieszkaniu w bloku (40m2), razem z mężem i dwoma kotami. Na poprawę warunków mieszkaniowych się na razie nie zanosi. Prowadzimy aktywny tryb życia, biegamy, jeździmy na rowerze, w weekendy często wybieramy się na całodniowe wycieczki. Mam doświadczenie z psami, ale nie z husky. Podczas pobytu w Stanach pracowałam jako wolontariuszka w prywatnym schronisku, w którym mieszkały głównie pit bulle. W domu rodzinnym także były psy, mieszańce. Moja ukochana sunia Nora była czymś pomiędzy airedale terrierem a owczarkiem niemieckim. Lubiła robić w domu demolkę, jej największym hobby było przegryzanie nóg od stołów i krzeseł, skórzanym butem czy poduszką też nie pogardziła. Więc jeśli chodzi o ewentualną demolkę mieszkania, to husky chyba nie jest mnie w stanie niczym zaskoczyć ;) Pracuję w nienormowanym czasie pracy, często w domu, więc na ogół husky nie zostawałby sam na dłużej. Ale zdażają się pojedyncze dni, kiedy muszę wyjechać poza Kraków i wtedy pies zostawałby sam nawet na 10 godzin (mniej więcej raz w tygodniu), do czasu powrotu męża z pracy po 17. Mój największy dylemat wiąże się ze stosunkami kocio-psimi. Jedna z naszych kotek jest już mocno starszą panią i niestety nie przepada za psami. Kiedy jeszcze mieszkałam z mamą, w wielkim mieszkaniu w starym budownictwie, nie było problemu z tym, żeby zwierzaki nie wchodziły sobie w drogę. Pies kilka razy dostał od kota łapą i nauczył się, że nie należy jej wchodzić w drogę. Suczka była cztery razy większa, ale chyba uznała mimo wszystko, że kot jest wyżej w hierarchii i nie narzucała się. Jednak teraz, w zdecydowanie mniejszym mieszkaniu, zwierzaki siłą rzeczy miałyby więcej możliwości konfrontacji. No a z tego co rozumiem, niektóre husky po pierwsze lubią traktować kota jak uciekające jedzenie, no i po drugie mają tendencje do dominacji, więc może z tego wyniknąć jakaś afera. Jak się Wam to wszystko widzi? A jeśli uważacie, że nie jest to zupełnie absurdalny pomysł, to czy lepiej w tym wypadku byłoby adoptować dorosłego psa, o którego charakterze coś tam wiadomo, czy jednak kupić rodowodowe szczęnię? Quote
mistwalker1006 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 witaj, lepsze pytanie jest ,czy Ty i twoj maz nadajecie sie do posiadania husky?. Jezeli jedno z was jest pedantem albo przeszkadza mu ze cos jest nie na swoim miejscu to husky nie jest dla was, napewno czytalas tu na forum wypowiedzi ludzi co do warunkow posiadania huski, ze pies potrzebuje 20 km dziennie biegac :shake:albo trzeba miec ogrod :shake:itp... ale moim zdanie to nie najwazniejsze, posiadajac huski badz przygotowana na SIERSC na odkurzanie codzienne( i tak nawet jak odkurzysz to po godzinie i tak wyglada tak samo:evil_lol:) husky zrzuca siersc dwa razy do roku ale mieszkajac w bloku moze zrzuczc przez caly rok( wiem bo ja mam 75 metrowe mieszkanie) i jezeli nie bedzie Ci to przeszkadzalo to husky moze byc dla Ciebie. Husky sa bardzo inteligetne, ciekawskie, towarzyskie psy wiec potrzebujesz mu poswiecic duzo czasu( nie mam na mysli tylko biegania) tylko poswiecania czasu dla psa nawet w domu po spacerze, wiec niewazne ze masz nienormowany czas pracy, moj pies tez czasami zostaje dluzej niz 8 godzin sam, wazne zeby pies sie byl czlonkiem Twojego "stada" to zostawianie samemu nie bedzie takie tragiczne w skodkach. Bieganie i husky:lol: temat rzeka. Husky potrzebuje byc aktywny ALE to wcale nie musi byc bieganie po kilka kilometrow. Nie kazdy husky lubie biegac i nie kazdy husky lubi ciagnac sanie, (to tak samo jezeli sie powie ze majac psa mysliwskiego musi koniecznie polowac) Ja jestem osoba srednio aktywna:eviltong:, nie znosza z pasja biegania, dla mnie bieganie to najnudniejsza forma aktywnosci,wiec staram sie zapewnic inna forme aktywnosci mojemu psu, np rolki, dlugie spacery, calodniowe wycieczki, wyprawy do psiego parku. Najwazniejsze zeby pies spedzal jak najwiecej czasu z Toba ( my zabieramy go wszedzie gdzie mozemy, np idziemy na zakupy, czy do banku cos zalatwic i jak tylko pogoda pozwoli ( nie za goraco ) to jedzie z nami i siedzi w samochodzie - mozesz sobie wyobrazic jak czesto musze odkurzac samochod:shake:, Husky i kot, no to to moze byc najwiekszy problem, husky maja bardzo duzy instynkt lowiecki ( prey drive)- moj ma na sumieniu wiewiorke i chipmunk bedac na smyczy:shake:, wiec najlepiej jezeli wychowa sie huski od szczeniaka z kotami, z doroslym psem nie ma co ryzykowac jezeli nie znasz jego histori. Wiec masz do wyboru dwa wyjscia, wziasc szczeniaka od hodowcy - radzilbym z papierami, albo adoptowac husky z tymczasowego domu w ktorym byly koty i pies nie mial z nimi problemu. Mam nadzieje ze moja odpowiez Ci pomoze, i przepraszam za bledy ( z moja dysleksja i brakiem polskich zbakow na compie ) byc moze ciezko bedzie to czytac. Quote
karjo2 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Mam wrazenie, ze dacie sobie rade z hasiorem, o ile jestescie swiadomi, ze kreatywnoscia w demolkach i zaspiewach moze przwyzszyc poprzedniczke ;). Moze na poczatek tak, dla upewnienia, zajrzyjcie na linki: Zdajesz sobie sprawe z problemu ucieczek, dominacji w stosunku do innych psow, polowania na inne zwierzeta? "Proponuje najpierw poczytac linki mi.in tu: http://pies.onet.pl/33865,13,16,nalezy_mi_sie_grzeczny_pies,artykul.html http://pies.onet.pl/3659,13,16,bedzie_sikac__piszczec_i_gryzc,artykul.html http://pies.onet.pl/13,28042,42,moj_szczeniak_gryzie_nas_po_nogach,ekspert_artykul.html http://www.adopcjemalamutow.pl/doku.php?id=pl:zanim.zaadoptujesz http://pies.onet.pl/1472,20,28,niewdzieczny_pies,artykul.html " Z kotem moze byc problem, warto szukac psa do adopcji z domu tymczasowego, gdzie jest kontakt psio-koci. Generalnie bede proponowala albo szczylka z dobrej hodowli albo psa z tymczasu, wiecej o nim mozna powiedziec, sprawdzony niejako w warunkach domowych. Quote
Afryka Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Dzięki za odpowiedzi i linki! Dokształciłam się :) Cały czas mam jednak wątpliwości, może dlatego, że pierwszy raz w życiu chcę świadomie wziąć psa. Poprzednie same się przybłąkały, więc problemu z podjęciem decyzji nie było żadnego ;) Jedna rzecz mnie zastanawia - w stronie zlinkowanej przez Sayrel jest taka informacja: [FONT=Verdana]"Husky pochodzi z mroźnej Syberii , dlatego jego odczuwanie temperatury jest inne niż nasze . Psy te zaczynają marznąć , kiedy temp. przekracza ok. - 45 stopni , dlatego w zimowym futrze zaczyna mu być za ciepło już przy +5 stopniach[/FONT]". Jak husky radzą sobie w takim razie z temperaturą w mieszkaniu, która zimą wynosi mniej więcej +20 stopni? Wiem, że niektóre psy lubią spać na kafelkach w łazience, ale to chyba niewiele daje? Quote
Sayrel Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 radza sobie, pamietaj, ze te psy ktore mamy tutaj nie maja ju zbyt wiele wspolnego ze swoimi lodowymi przodkami. +20 nic im nie robi, gorzej w lecie przy upalach, ale jakby nie patrzec mase osob trzyma te psy w mieszkaniach:) Mysle, ze sobie poradzisz grunt to nastawienie i chec zaakceptowania psa takim jaki jest. Mysle, ze ta lekcje masz przerobiona:) Wiec jak cos smialo wskakuj do nas na adopcje haszczt mamy od groma do adopcji:) Jeszce na wizycie bedziesz mogla sporo sie dopytac:) Wiecej futer do adopcji tu: http://forum.alaskan.malamut.org/viewforum.php?f=30 Quote
Szamanka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Heh...mity, mity.. ;) Nie będę powtarzać poprzedników, dodam tylko od siebie: Mieszkam w bloku z huskim i 2 kotami ;) Koty były pierwsze, potem pojawił się pies. Hierarchia została ustalona przez Kocicę, oczywiście ona jest nad psem, a on chcąc nie chcąc musiał to zaakceptować ;) Ich relacje nazwałabym tolerancją, ale bez większej zażyłości. Z Kocicą omijają się łukiem, kot kastrat nie wzbudza już psiego respektu ;) Czasem położy na śpiącym kocie głowę lub sam go zaczepia. Krzywdy sobie nigdy nie zrobiły. Zdarzało się jednak, że Kocica zagoniła psa w kozi róg, skąd nie mógł wyleźć :P Jest takie jedno miejsce: między moją wersalką a ścianą. Tam kocica zagoniła Szamana. Biedny nie mógł wyjść stamtąd inaczej niż tyłem. A ona cwaniara siedziała na oparciu i na każdy jego ruch reagowała waleniem go łapą po grzbiecie lub d...zależnie co się nawinęło ;) Widok przekomiczny :) Niestety to, że pies wychowuje się z 2 kotami nie oznacza, że jest szalenie przyjacielski wobec innych kotów... Latem zabił dziką kotkę... :( Biegła po trawniku, a on po prostu za nią pogonił... Niestety nie przeżyła tego spotkania... Instynkt myśliwski jest niesamowity u tych psów... Jeśli coś biegnie - to znaczy, że trzeba za tym pognać... Cokolwiek to jest.. Co do temperatur - pies świetnie sobie radzi w domu. Mój śpi na płytkach w przedpokoju lub rozkłada się gdzieś na panelach. Nie ma z tym problemu. Jedynie ta sierść... :/ Jest wszędzie...Po odkurzaniu zawsze pojawiają się jakieś fruwające kłaki, którym udało się umknąć przed odkurzaczem... Szaman linieje w zasadzie przez cały rok, ale te 2 razy w roku linieje tak naprawdę porządnie... Takich ilości wyczesanego futra nie widziałam u żadnego innego psa :] To może być problem, jeśli ktoś jest pedantem, bo fruwającej sierści po prostu nie da się uniknąć... Ja już dawno zrezygnowałam z czarnych ciuchów, które uwielbiałam... Husky to bardzo specyficzna rasa ;) Quote
mortikia Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Witaj :) Z tego, co opisalas swietnie nadajecie sie na wlasciciela dla husky. Gdyby wiecej bylo takich osob jak Wy swiat bylby piekny, a psy szczesliwe :) Pozdrowienia, Justyna Reklama jest na forum zabroniona. Szamanka Quote
Afryka Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Szamanko, czy husky trafił do Twojego zakoconego domu jako szczenię, czy już jako dorosły? Quote
Sayrel Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Afryka a ja namawiam do adopcji:) Jest tak, zle ze mamy chyba nawet szczenieta z tego co pamietam... Z tego co zauwyzylam one dosc szybko sie przyzwyczaaja do kotow:) Nawet Burszytyn, badz co badz stary wyga o nienajlepszych charakterze szybko stwierdzil, ze kot to kumpel:> www.huskyadopcje.hekko.pl Quote
Szamanka Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='Afryka']Szamanko, czy husky trafił do Twojego zakoconego domu jako szczenię, czy już jako dorosły? Afryko, mój Szaman trafił do mnie jako szczeniak. Koty miały wtedy prawie po 10 lat, dlatego Kocica tak go sobie ustawiła ;) Quote
jolek68 Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 starsza kotka z młodym sh czy małym jak kto woli, da sobie radę :) u mnie było inaczej niż u Szamanki, najpierw był sh a potem kociątko, teraz moja kicia dzięki wychowaniu się przy naszym Cezarze zachowuje się bardziej jak pies, warczy na obcych i chodzi z nami na spacery :) tylko nie ma już kolegi do zabawy ... szkoda mi tych biedaków bezdomnych ale myślę że łatwiej będzie Ci z małym sh bo kotu krzywdy nie zrobi, gorzej na odwrót :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.