tayga Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 czarok napisał(a):Tayga, nasz doktor robi operacje entropium zupełnie nieźle i ze zniżką dla bezdomniaków. No to super :) W przyszłą niedzielę prawdopodobnie psiak trafi do mnie. Szkoda, ze na własnym podwórku mam Fuksia i brak mi drugiego kojca. Miałabym biedaka bliżej i mogłabym mu poświęcić więcej czasu. Quote
AniaB Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 taygo, w niedziele jak wszystko dobrze pojdzie dowioze Tofisia do Wroclawia - potem pojedzie dalej. Godziny przekazania jeszcze nie znam - bede dzwonic do Osoby, ktora psiaka przejmie, w przyszlym tygodniu. Ksera, Twoj telefon spisalam - tez bede dzwonic, jak tylko cos ustale. Quote
Ksera Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Ok, cieszę się, że ktoś się nim zajmie, bo on strasznie kochany jest i kompletnie nie kłopotliwy. W niedzielę jadę do Krosna na wystawę i zobaczę czy mogę z kimś się załapać, bo wtedy mój mąż go odstawi do Krakowa, jeżeli jednak będę musiała zabrać auto, to będziesz miała wycieczkę 20 km za Kraków w stronę Myślenic. Proszę w sobotę daj znać, która mniej więcej godzina wchodzi w grę. Quote
Malibu Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [B]tayga[/B] proszę podaj mi na emaila dokładny adres i numer swojego konta żebym mogła wysłac tam karmę dla Tofiego + na poczatek koszty leczenia. Pozdrawiam i dziekuje za pomoc w imieniu swoim i całego forum DDB. Nie mam w zwyczaju cieszyć sie za Dt dla psa do póki do niego nie dojedzie. Toffi potrzebuje bardzo troskliwego opiekuna i myslę , że tayga nim jest . Jest zauroczona tą rasą z czego tylko nalezy sie bardzo cieszyć. Quote
tayga Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 Wysłałam priv zamiast maila, może być? Tylko proszę - nic nie wysyłaj do momentu aż psiak nie pojawi się w Gubinie :) Quote
tayga Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 [quote name='Malibu'] Toffi potrzebuje bardzo troskliwego opiekuna i myslę , że tayga nim jest . Jest zauroczona tą rasą z czego tylko nalezy sie bardzo cieszyć.[/QUOTE] Zrobię wszystko co w mojej mocy by Tofiś miał w Gubinie jak najlepiej. A zauroczona jestem rasą, bo jej nie znam... Każda "nowość" mnie fascynuje. Marzę też by kiedyś poznać bliżej Borzoje :) Quote
tayga Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Ten wątek jest martwy :( Ja Was zmusze do aktywnosci:mad: niech tylko Tofi trafi do mnie! Quote
tayga Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Psiak przyjechał w południe. W ramach zacieśnienia przyjaźni między nami zabrałam go na długi spacer. Przy okazji oblazły mnie mrówki, aż ze spodni wyskoczyłam :) Tofi jest bardzo miły, merda ogonkiem, daje się dotykać wszędzie. Jest okropnie zaniedbany. Nie dość, że szkieletor to śmierdzi na kilometr, jest brudny, sierść mu wyłazi kłębami - takie sfilcowane "kuleczki" z niego ściągałam. Nie był czesany od bardzo dawna. Niestety nie miałam przy sobie szczotki. Następna sprawa to skorupa brudu na nosie i w fałdkach na mordce. W uszach gnój, ale stanu zapalnego raczej nie ma. Na oczach zaschnięta ropa. I przerośnięte pazurki, aż się palce wykrzywiają. Nie znam poprzedniej opiekunki Tofika, ale... ja wstydziłabym się przekazać komuś psa w takim stanie :( Na fotkach wyszedł o niebo lepiej niż wyglada w rzeczywistości. Quote
haker11 Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Toż on wygląda jak chart a nie ddb:( Wygląda naprawde kiepsko,mam nadzieję,że pod troskliwa opieka szybciutko dojdzie do siebie i znajdziemy mu wypasiony domek. Widze,że ten język się jednak chowa a nie wystaję cały czas. Ma takie oczka,że aż serce pęka... tayga serdecznie Ci dziękujemy,że zajęłaś się Tofcie,teraz będzie miał szanse na normalne,żecie bo do tej pory los go nie oszczędzał:( Quote
Inez de Villaro Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Pies wyglada bardzo bardzo źle...psy w takim stanie odbieralismy z pseudohodowli a nie z domów tymczasowych!!!! WSTYD!!! JAK MOŻNA PSA TRZYMAĆ TYLE MIESIĘCY I NIC PRZY NIM NIE ZROBIĆ????? Jak można go przynajmniej nie odkarmić!!!!!! ŻENADA!!!! jeszcze kilka takich opiekuńczych miesięcy i nie byłoby czego ratować!!!! Jestem zszokowana i przerażona, jak eczłowiek zajmujący sie psami, dogomaniak może tak potraktyować żyjące stworzenie, potrzebujące pomocy??? Trzeba było go oddać od razu a nie trzymać bezsensownie kilka miesięcy w takim stanie!!!! Quote
czarok Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Inez de Villaro napisał(a):Pies wyglada bardzo bardzo źle... Ja powiem tylko tyle - pies był u "miłośniczki" zwierząt....Rozmawiałam z naszymi wolontariuszami, którzy Tofika przewozili i usłyszałam : "ja bym się wstydziła oddać psa po tylu miesiącach u siebie w takim stanie..." Quote
tayga Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 [quote name='czarok'] [quote name='Inez de Villaro']Pies wyglada bardzo bardzo źle... Ja powiem tylko tyle - pies był u "miłośniczki" zwierząt....Rozmiawiałam z naszymi wolontariuszami, którzy Tofika przewozili i usłyszałam : "ja bym się wstydziła oddać psa po tylu miesiącach u siebie w takim stanie..." Ja też bym się wstydziła. Jak powinien się poprawić pies w DT mozna zobaczyć tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/174527-Głuchy-Fuks-ofiara-człowieka-potrzebny-domek Wystarczy zobaczyć fotki na 1 i 50 stronie wątku (te międzyczasie też :)) Nie denerwujcie się, ja o Tofika zadbam :) Quote
Inez de Villaro Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Tayga, może załóż mu nowy temat. Tutaj to chyba bez sensu, bo może będziemy zbiera c jakies pieniadze na niego , a kto będzie uzupełniał 1 post??? Quote
tayga Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Lecę teraz z moja psicą na spacerek, jak wrócę to zrobię... Tylko nie wiem jak zacząć. Chyba skopiuję część postów i zrobię na ogólnym, nie wojewódzkim. Biedny ten Tofiś... Inez masz rację - pies jest zupełnie zaniedbany. Przekazano mi go na dworze, a smród mnie powalił. Musiałam jeszcze wsadzić psiaka do autka (na szczęście wielkich oporów nie stawiał), musiałam jechać z otwartymi oknami. Ale dlaczego to taki szkielet? Czy ktoś go odrobaczył? Zresztą nie ważne, we wtorek i tak to zrobię. I trzeba sprawdzić jak trawi. I też nie jutro, bo dzisiaj zjadł taką ilość, ze to może się skończyć rewolucją. Jeszcze jedno mi się nie podoba - Tofik dziwnie stawia tylne łapki. Ale nie tak jak pies z dysplazją, bardziej jak z krzywicą. A może ja mam tylko takie dziwne wrażenie. Będę sie przygladać łapeczkom, może wystarczy pazurki skrócić. Quote
Ksera Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Inez de Villaro napisał(a):Pies wyglada bardzo bardzo źle...psy w takim stanie odbieralismy z pseudohodowli a nie z domów tymczasowych!!!! WSTYD!!! JAK MOŻNA PSA TRZYMAĆ TYLE MIESIĘCY I NIC PRZY NIM NIE ZROBIĆ????? Jak można go przynajmniej nie odkarmić!!!!!! ŻENADA!!!! jeszcze kilka takich opiekuńczych miesięcy i nie byłoby czego ratować!!!! Jestem zszokowana i przerażona, jak eczłowiek zajmujący sie psami, dogomaniak może tak potraktyować żyjące stworzenie, potrzebujące pomocy??? Trzeba było go oddać od razu a nie trzymać bezsensownie kilka miesięcy w takim stanie!!!! Przeczytaj sobie wątek od początku i zapytaj znajomych czy pies nie byl do wydania od razu, czy ktokolwiek zaproponował mu pomoc, był leczony tylko i wyłącznie za moje pieniądze, był utrzymywany na drogiej karmie też za moje, ja mu nic nie oferowałam i wcale się o niego nie prosiłam, moja gmina nie ma umowy z żadnym schroniskiem i nikt go zabrać nie chciał. Tofi przytył u mnie 2 kg i zerknij w książeczkę ile ważył u swoich wlaścicieli 2 lata temu. Przez niego straciłam 3 szczeniaki, poza tym jak go chcecie czesać to polecam tylko jego szczotkę i nie używać jej do innych psów a po kąpieli smród wraca po 2, 3 dniach, uszy miał czyszczone u weta, trzeba mu zrobić zeskrobinę pod kątem grzyba,pod kątem pasożytów miał robioną i jest czysty, był odrobaczany aniprazolem i advocatem. Ja mu nie wypominam, ale kosztował mnie sporo pieniędzy i ja wysiadłam finansowo o czym informowałam wiele osób, pies prawnie nie jest mój a nikt mu nawet 1 kg karmy nie przywiózł, nikt nie zapytał czy ja mam na utrzymanie psa i czy mam na jego leczenie. Trzeba mu zrobić RTG tylnych nóg, bo często go zarzuca, USG i badania krwi były ok. Quote
tayga Posted May 9, 2010 Posted May 9, 2010 Ksera... Ja nie dostałam z psem nic prócz smyczy. Gdzie ta książeczka? Chcę zobaczyć wyniki badań. Jak przez niego straciłaś szczeniaki? Zaraził je czymś? A może zabił? To ile ważył dwa lata temu nie ma znaczenia. Ile ważył w styczniu? A ile dzisiaj? A prosiłaś kiedyś o pomoc dla psa? Quote
Ksera Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Książeczkę mój TŻ dał osobie, która go wiozła, więc nie wiem gdzie ona teraz jest. Wyniki badań dzisiaj wezmę kopię od wetek, bo oryginał dałam do zrzeczenia Stowarzyszeniu, które go brało na siebie. Zapytaj Patii czy mało prosiłam o pomoc dla niego... Ważył 25 kg, a w książeczce 2 lata temu ważył 31 kg, przeczytaj od pierwszego postu jak piszę, że nie je, pewnie wtedy schudł jeszcze bardziej,miał kroplówki, potem jadł i też piszę, że nie tyje a żre jak dwa duże psy. Szczeniaki zdechły bo usiadł na mojej syce tydzień przed porodem i poroniła, a szczeniak, który u mnie mieszkał wyłysiał kompletnie, jemu jednak pomógł Advocat a Tofiemu nie. Na skórze miał ogromną ilość ziarniaków, równie dobrze to może być gronkowiec, poza tym z tym psem nie bylo kontaktu zupełnie, zawieszony pies siedzący w kącie a wyjechał chyba sympatyczny bordożek, prawda? Quote
bakteriakoli Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Ksera śledzę ten watek od czasu jego założenia - nie wiem, nie widziałam psa ani przed ani po, ale sadzac po twoich postach robilas co moglas. Kocham forum dogomania i podziwiam ludzi, którzy sie na nim udzielaja, ale czasem zbyt szybko osadzaja innych, kłóca się i oceniają jakby od tego zalezalo kto z nich bardziej kocha zwierzeta. Ktoś kto bierze pod opieke zwierze, ktore mu sie ewidentnie nie podoba i daje mu choc minimalna opieke, jest wedlug mnie godny podziwu Quote
Ksera Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 01.02.2010 wizyta W badaniu klinicznym pies wychudzony. Błony śluzowe różowe, węzły chłonne niepowiększone. Ciepłota ciała 38,6 st. Zaostrzony obustronnie wysłuch oskrzelowy, delikatne szmery zastawkowe - do potwierdzenia w następnym badaniu. Zaczerwienione gardło, powiększone migdałki. Czas kapilarny w normie, żyły jarzmowe bez zman, tętno regularne. Jednostronny wnęter, drugie jajo atroficzne w kanale pachwinowym. Skóra w okolicy pachwin oraz podbrzusza wyłysiała ze strupami. W badaniu zeskrobiny ze skóry pasożytów nie stwierdzono. W badaniu cytologicznym odcisku ze skróry olbrzymie ilości bakterii gł. ziarniaki. Entropium górnych i dolnych powiek. Spojówki przekrwione. Testem z fluoresceiną uszkodzenia rogówki nie stwierdzono. biochemia krwi ALT 18.98 AspAT 21,36 AP 110,2 TP 5,84 BUN 7,62 Glukoza 80,15 Kreatynina 1,17 morfologia RBC 5,99 MCV 72,7 PLT 721 WBC 8,5 HGB 12,4 HCT 43,6 MCH 20,8 MCHC 28,6 ROZMAZ granulocyty obojętochłonne 0,42 granulocyty kwasochłonne 0 granulocyty 0 linfocyty 0,77 monocyty 0,77 opis rozmazu: pobudzone limfocyty, pojedyncze komórki tarczowate i makrocyty Pęcherz moczowy wypełniony aechogennym płynem Prostata gruczoł krokowy o echostrukturze miąszu izoechogennej w stosunku do śledziony o wymiarach 3cm/3cm mm. Nerki wielkość nerek 8cm/4cm, budowa UKM bez zmian, obecne cienie akustyczne- przyp. kalcyfikacja Śledziona Hiperechogenna w stosunku do wątroby. Miąższ homoechogenny, wielkość narządu prawidłowa, torebka cienka hiperechogenna. Wątroba narząd o homoechogenicznej strukturze, hipoechogenny w stosunku do śledziony. Widoczne naczynia wrotne oraz pęcherzyk żółciowy wypełniony aechogennym płynem, o zgrubiałej hiperechogennej ścianie. Przewód pokarmowy Żołądek pusty, dobrze widoczne fałdy Leczenie Enrobioflox Krople do oczu Zaleca się kastrację, ewentualne RTG klatki piersiowej, kontrola za tydzień 08.02.2010 Gardło jeszcze zaczerwienione. Osłuchowo - lekko zaostrzony obustronnie wysłuch oskrzelowy, delikatne szmery nad zastawką dwudzielną. Enrobioflox dostał jeszcze na tydzień To byłoby na tyle Drugi lekarz pisał w innej lecznicy o uszach, tu pani doktor zapomniała chyba napisać. Poza tym pies został dwukrotnie odrobaczony raz Aniprazolem, a wcześniej Advocatem Jakiś miesiąc temu pani doktor była i nawet mówiła, że wygląda zdecydowanie lepiej, ale jeszcze dużo pracy przy nim, dzisiaj trochę ją zaskoczyłam powyższymi oskarżeniami. Do tego mogę dodać co powiedział o nim jego poprzedni właściciel: pies był leczony bez efektów, dostawał jakieś sterydy, była karmiony (karma z Lidla), był zawsze chudy, potrafił złapać za rękę swoje dziecko, całe życie mieszkał w budzie a w zimie w garażu, smród nie znikał po kąpieli. Była nawet kiedyś u mnie hodowca bordogów, który się nim zainteresował z dość poważanej hodowli i powiedział "jeżeli nie masz ogromnego worka pieniędzy, to zastanów się dobrze co z tym psem zrobić, bo kręcisz na siebie bat, on jest pomyłką genetyczną, ma wiele wad, które widać gołym okiem, pewnie drugie tyle, których nie widać i trzeba być szalonym, żeby ryzykować trzymanie takiego psa razem ze swoimi, nawet nie wiesz co on ma na skórze, bo ten smród normalny nie jest... do tego nie ma żadnego kontaktu z tym psem, nie reaguje na nic... zastanow się dobrze" To byłoby na tyle z mojej strony, wszystkie sprawy dotyczące psa przekazałam, Tofika całuję serdecznie w pyszczek i życzę mu lepszego życia. Pozdrawiam też serdecznie miłośników bordożków :) Quote
AniaB Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Przepraszam - z ksiazeczka to ja zawalilam... Juz poszla priorytetem wczoraj do Taygi. Co do psa to nie chce zajmowac stanowiska. Jedynie jesli chodzi o rozmowe z Patia to polecam wszystkim, bo nie wiem czy Patia aby na pewno bedzie mogla potwierdzic prosby o pomoc, o ktorych tu mowa. Przykro mi. Quote
tayga Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Tofi pozwala mi na wszystko, na czyszczenie oczu (strasznie ropieją) i fałdek, na wyplątanie smyczy spod łapek. I jest całkiem kontaktowy. Dzisiaj pięknie mnie przywitał, poleźlismy na spacer (meszki nas zjadły!!!). Spięłam dwie smycze żeby było więcej luzu. Na rozdrożu Tofi staje, oglada się na mnie jakby chciał zapytać "w prawo czy w lewo?". Jak w pewnym momencie stanęłam to podszedł, zamerdał ogonkiem i "co cie tak zamurowało!? idziemy!". Szkoda, ze więcej czasu z nim nie mogę spędzać. Quote
Grosziwo Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Tofik jest śliczny ! I z tym wystającym jęzorkiem, i nawet ta powalająca chudość nie zabrała mu urody. Tayga dbaj o chłopaka , szybko znajdzie prawdziwego , kochającego , takiego na jego wyłączną wyłączność ludzia :loveu: Quote
Grosziwo Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 tayga napisał(a):O!! Kogo ja tu widzę :) Fajnie, że zaglądasz do Tofika :) Zaglądam i do Tofika i do Skrzacika. Nie doceniasz wścibkości Grosziwa :diabloti: A na poważnie to zaglądam tylko nie zawsze piszę bo i co mam pisać ? Kląć bym musiała czasami jak szewc bo mnie wredota ludzi powala . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.