Jump to content
Dogomania

TOFIK bardzo chory BORDOG -POJECHAŁ DO DOMU !!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Od m-ca maja br nie było żadnych wpłat dla pieska ??? (patrzyłam na rozliczenie w 1 poście bodajże) Zaraz prześledzę wątek bo nawet nie wiem, czy ślicznota jest w hoteliku czy DT. A jakieś dane do przelewu istnieją ?

  • Replies 405
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Enigma79 napisał(a):
Od m-ca maja br nie było żadnych wpłat dla pieska ??? (patrzyłam na rozliczenie w 1 poście bodajże) Zaraz prześledzę wątek bo nawet nie wiem, czy ślicznota jest w hoteliku czy DT. A jakieś dane do przelewu istnieją ?

Enigma, ten watek założyła tayga, u której Tofik juz dawno nie jest, stąd jego finanse nie sa aktualizowane, zreszta chyba wpłat nie było z dogo...

Posted

Dotarłam do 8 str... a gdzie jest teraz Tofik i kto go finansuje ? Ja osobiście wypatrzyłam go chyba na którymś z bazarków robionych przez Ciebie :) więc chyba jakiś grosz by się przydał.

Posted

Tofik jest teraz pod opieką bordożego forum, jest w Warszawie w hoteliku , leczymy jego oczy, czekamy na zabieg, jak się wygoją i na kastrację. Tofik przyjmuje leki na tarczycę, je karmę dla szczeniaków, bo tylko na niej tyje troszkę.
Kazdy grosz oczywiscie przyda się.

Posted

Zwracam sie do wszystkich dla których los psów w potrzebie nie jest obojetny o kolejną pomoc finansową. Bez wspólnej pomocy zostajemy w sytuacji patoweji z dwoma psa na utrzymaniu , a których za chwilę nie bedzie z czego utrzymać , a ich zycie mo że zawisnąc na włosku. Przykre ale prawdziwe.

Te psy proszą Was o pomoc i zycie.

Nie mamy na to srodków. A jak ich życie dalej sie potoczy?

Ja prowadzę na forum DDB " skarpetę".


Może prościej byłoby podać właśnie w wątku Tofika dane do przelewu bo nie wiem, gdzie mam szukać owej skarpety (przepraszam, może jestem za krótko na Dogo) Chciałabym wpłacić jakiś grosik dla pieska ale kompletnie nie wiem gdzie i jak.

Posted

Enigma79 napisał(a):
Może prościej byłoby podać właśnie w wątku Tofika dane do przelewu bo nie wiem, gdzie mam szukać owej skarpety (przepraszam, może jestem za krótko na Dogo) Chciałabym wpłacić jakiś grosik dla pieska ale kompletnie nie wiem gdzie i jak.

Zmieniłam temat i zaktualizowałam pierwszy post... Podałam dane do wpłat.
Własnie się zorientowałam, ze mi po Tofisiu kasa została. Zrobię przelew na skarpetę.
Przepraszam... odwiedzam wątek, ale nic mądrego mi do głowy nie przychodzi.
Mam ogromny problem z Nalą (zespół Cushinga), na wszystko brakuje mi czasu.
Proszę wymiziać Toficzka.

Posted

Tofiś jest od soboty w DT :multi: Dzięki kochanej P Ewie, która już ma od nas bordosia i wciągneła córke do pomocy-Tofiś w końcu trafił do ciepłego mieszkanka.
Zamienia się teraz w miastowego bordosia-, uczy się manier i jest wykąpany, wyszorowany(w końcu) :evil_lol:
Dalej jest w Warszawie(co by nie było, że znowu wyruszłył w świat) i oczywiście jak można było przypuszczać.....choroby dalej go nie omijają...

Troche wiadomości od Uli:

W sobotę 20.11.2010 byłam na wizycie lekarskiej u dermatologa Dr Dembele.
Tam Tofi spotkał sie pierwszy raz ze swoją obecną opiekunka Dt Olą.
Oboje przypadli sobie do gustu. Ola Tofikiem oczarowana i on przywitał ja rozmerdanym ogonkiem.

Tofi w dalszym ciągu ma duże zapalenie skóry. Nieprzyjemnie pachnie jego skóra.
Zliszajowacenie skóry na brzuchu i okolicy pachwinowej.

Zalecenie kąpieli leczniczej już w sobotę i powtórka kapieli za 5 dni.
Dostał zwiększona dawkę Keflexu do podawania 2 razy dziennie = vit. A+E 2 x raznnie.

Tofi przy okazji został dawcą krwi dla pieska szczeniaczka u którego było podejrzenie parwo.

Wszystkie zabiegi Tofi znosił bardzi dzielnie i nawet czyszczenie uszu i pobieranie krwi nie wywołało u niego paniki.

29.11.2010 kontakt telefoniczny Oli z lekarzem i ewentualnie umówienie następnej wizyty.

Po przyjeździe do Dt Tofi w ogóle nie zachowywał na zestresowanego psa. Chodził , wąchał, podchodził do nas żeby go głaskać. Chłopaka Oli też bez problemu przywitał radośnie.
Ze względu na zmianę temperatury w jakiej jeszcze do niedawna przebywał sapał jak lokomotywa i oczywiście pił dużo wody , ale jak sie okazało nie tylko z pragnienia pije jej tak dużo.

Niestety już w nocy posikał sie w domu 3 razy. Kupsko zasygnalizował o 5 rano i chciał nie chciał trzeba było wyjść z ciepłego łóżeczka i biec z pieskiem na spacer.

Wczoraj Ola zaniosła do zaprzyjaźnionej lecznicy mocz Tofika do badania.
Jak sie okazało wynik jest kiepski. Strasznie dużo w nim białka co może być przyczyną chorych nerek i wyjaśnia odrazu sprawe tak częstego oddawania moczu.
Musi być wykonane USG nerek o to dopiero może dać nam obraz jak zacząc leczyć psa.

Jejku kochany ten pies to skupisko kilku poważnych chorów w takim jednym małym ciałku.

Kiedy to sie skończy? Kiedy bedziemy mogli powiedzieć , że Tofi jest wreszcie zdrowy? Kiedy ten pies znajdzie nowy dcelowy dom i bedzie mógł do niego pojechać?


I zdjecia z DT:








Posted

Jesteśmy już po USG i nerki mamy zdrowe:multi:.
Tofiś jest przeziębiony, kichał ostatnie dni w hoteliku- i stąd to posikiwanie i niedobre wyniki...
Dziś sikańsko w nocy było tylko jedno-znaczy antybiotyk zaczał działać i powolutku jest coraz lepiej.
No i okazało sie podczas USG że nasz Tofiś nie ma drugiego jejeczka wcale:shake:.

Koop w domu nie ma-maluch pokazuje , że chce wyjść...choć na pierwszy spacerek budzi domowników ...o 5 rano:evil_lol:

Posted

aniao napisał(a):
niedobre ciotki nie zaglądają do Toffika :mad:


Zagladają-tylko coś dogo się u mnie zawiesza....chyba z powodu zaśnieżenia :angryy:


Tofiś zostaje już chwilkę sam-jest prawdziwym bordogiem:evil_lol:-czyli czas spędza na spańsku. Sikoo już nie ma-rano pozwala dłużej pospać -ideał nie pies;)

Posted

[quote name='aniao']Tofficzku co tam u Ciebie?

edit: dziewczyny, czy stan finansów Toffika jest aktualny w pierwszym poście?

Stan finansów nie jest aktualny-to tylko rozliczenia do momentu, kiedy Tofiś był u Taygi(do końca sierpnia)-reszta rozliczeń jest w bordożej skarpecie..


Dostałam nowe fotki-to się chwalę:evil_lol:

...żeby mieć piekne i puchate futerko, poza pilnowaniem prania trzeba zażywać leczniczych kąpieli:


...później trzeba wyglądać jak kon wyścigowy


...a zamiast suszarki do włosow, najlepiej się poprostu wytrzepać


...na sam koniec trzeba posiedzieć spokojnie i pogrzać tyłek przy kaloryferze


....i porobić słodkie minki do aparatu:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...