ihabe Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 dałam Tofisia na facebooka ale nie mam danych kontaktowych, podeslijcie proszę;-) Quote
Malibu Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Do hoteliku gdzie jest Tofi 609 441 928 - Beata . Dziekuję. Quote
tatankas Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 [quote name='aniao']o kurczę a teraz? http://www.dogomania.pl/threads/196154-Wszystko-dla-kobitki-ciuszki-buty-bielizna-biżu-na-2-bordogi-do-17.11 Teraz ok,szkoda,że taka maleńka jesteś.Tym razem nic dla mnie,może innym razem pomogę. Quote
aniao Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 haha to nie ja jestem taka maleńka :) rzeczy na bazarek podarowały buldożkowe cioteczki - Nelka i anonim :) Quote
Malibu Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Dzisiaj byłam z Tofikiem na badaniach U Dr Garncarza. Udałoo sie dojechać nam na czas chociaz korki w Warszawie okrutne. Diagnoza na dzień dzisiejszy. Fofik dostał kolejna baterię lekóe - kropli do oczu na aż kolejne 6 tygodni!!!!!!!!!! Napewno jest etrioptrium-podwiniecie powiek. Powieki Tofika są w takim stopniu opuchniete , że lekarz najpierw zalecił kuracje antybiotykowo kropelkową , + płukanie oczu przed każdym podaniem leku i lerki , jeszcze raz leki. Po tym czasie zostanie podjeta decyzja o zabiegu oczu Tofika , jak i kastracji jednocześnie. już dzisiaj to uzgodniliśmy. To pierwszy lekarz po usłyszeniu wieku psa, zapytał mnie na samym początku czy nie ma choroby genetycznej typu niedoczynność tarczycy. Strzelił w dziesiatke on jedyny - specjalista okulista , tylko szkoda że wczesniej przd przyjazdem Fofika do Warszawy u żadnego lekarza w innym mieście i wczesniej badajacego psa-molosa wiedza i inteligencja nie poszły w parze. Tofik dzieki Beacie i osoboma w tym blue.berry która wyprowadza chłopaka na spacery na smyczy chodzi już całkiem porawnie. W ogóle w porównaniu do tego kiedy przyjechał i znalazł sie wśród dużej ilości psów i częstego widywania kilku osób naraz i jakie zmiany w nim zawszy to po prostu " niebo a ziemia." Beata tez sie do niego zwraca " mój syny , mój kurdupelku, itd , same " moiłosne słowka w jego kierunku. To psiak którego nie można nie pokochac. Takie mało ciałko w skórze Dogue de Boredaux To pies który Chyba sie wreszcie może cieszyć że żyje , żę jest , że są wokól niego ludzie naprawdę życzliwi którzy pogłaszcza, przytulą , powiedza słowa bez podnioszenia głosu i nakazów. Nie krzyczą. Chyba on to czuje. Jest wtedy taki strasznie przytulasny , serdeczny i chyba wreszcie szczęsliwy. Ten pies czeka na naprawdę szcześliwy stały dom. Nie ma siły żeby go nie pokochać.!!!!!!!!!!!!! Daj mu szansę. Quote
Benia-b Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Następne 6 tygodni leczenia:placz:...juz myślałam, że zoperujemy raz dwa i będzie go można w końcu ogłaszać.. ...czyli jeszcze bardziej jesteśmy w plecy finansowo...:-( Quote
Benia-b Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Cudny rudzielec się przypomina... Quote
Polla Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 [quote name='Malibu']Dzisiaj byłam z Tofikiem na badaniach U Dr Garncarza. Udałoo sie dojechać nam na czas chociaz korki w Warszawie okrutne. Diagnoza na dzień dzisiejszy. Fofik dostał kolejna baterię lekóe - kropli do oczu na aż kolejne 6 tygodni!!!!!!!!!! Napewno jest etrioptrium-podwiniecie powiek. Powieki Tofika są w takim stopniu opuchniete , że lekarz najpierw zalecił kuracje antybiotykowo kropelkową , + płukanie oczu przed każdym podaniem leku i lerki , jeszcze raz leki. Po tym czasie zostanie podjeta decyzja o zabiegu oczu Tofika , jak i kastracji jednocześnie. już dzisiaj to uzgodniliśmy. To pierwszy lekarz po usłyszeniu wieku psa, zapytał mnie na samym początku czy nie ma choroby genetycznej typu niedoczynność tarczycy. Strzelił w dziesiatke on jedyny - specjalista okulista , tylko szkoda że wczesniej przd przyjazdem Fofika do Warszawy u żadnego lekarza w innym mieście i wczesniej badajacego psa-molosa wiedza i inteligencja nie poszły w parze. Tofik dzieki Beacie i osoboma w tym blue.berry która wyprowadza chłopaka na spacery na smyczy chodzi już całkiem porawnie. W ogóle w porównaniu do tego kiedy przyjechał i znalazł sie wśród dużej ilości psów i częstego widywania kilku osób naraz i jakie zmiany w nim zawszy to po prostu " niebo a ziemia." Beata tez sie do niego zwraca " mój syny , mój kurdupelku, itd , same " moiłosne słowka w jego kierunku. To psiak którego nie można nie pokochac. Takie mało ciałko w skórze Dogue de Boredaux To pies który Chyba sie wreszcie może cieszyć że żyje , żę jest , że są wokól niego ludzie naprawdę życzliwi którzy pogłaszcza, przytulą , powiedza słowa bez podnioszenia głosu i nakazów. Nie krzyczą. Chyba on to czuje. Jest wtedy taki strasznie przytulasny , serdeczny i chyba wreszcie szczęsliwy. Ten pies czeka na naprawdę szcześliwy stały dom. Nie ma siły żeby go nie pokochać.!!!!!!!!!!!!! Daj mu szansę. aż się wzruszyłam normalnie, na tą jego przemianę :) bardzo się cieszę, że Tofik się otwiera i może wreszcie czuć się szczęśliwy :) [quote name='Benia-b']Następne 6 tygodni leczenia:placz:...juz myślałam, że zoperujemy raz dwa i będzie go można w końcu ogłaszać.. ...czyli jeszcze bardziej jesteśmy w plecy finansowo...:-( a nie można już zacząć ogłaszać? nie wiem jak to jest w przypadku bordosiów, czy jest wielu chętnych czy nie ale to zwykle trochę trwa... no i może można by w ogłoszeniach napisać, że adopcja możliwa dopiero za 6 tygodni, czy tam 7... foty boskie :loveu: nic tylko całować w tą śliczną paszczę :loveu::loveu::loveu: Quote
Inez de Villaro Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ja też mysle, że można ogłaszac...popatrzcie na Dorkę, tyle ogłoszeń, a prawie zerowy odzew... Quote
Inez de Villaro Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 na bazarek z porcelaną zaprosze Was teraz...dla Dorki http://www.dogomania.pl/threads/196420-Miniaturowe-talerzyki-LIMOGES-na-Dagiego-i-Dorci%C4%99-do-21.11.?p=15731941#post15731941 Quote
aniao Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 cześć słodki Toffisiu ja mogę poogłaszać jakby co Quote
Inez de Villaro Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ja mysle, ę to dobry pomysł :) Quote
Benia-b Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Malusi, piękniusi-nic tylko do domku zabierac !! Quote
Inez de Villaro Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Cieszę się, że Tofik zdrowieje :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.