IVV Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 przez te upaly w Pl ciagle mysle o kudlaczch w schroniskach...gdyby wolentariusze mogli je obstrzyc... one musza sie potwornie meczyc
czerda Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 do dobrocina już raczej nikt nie jeżdzi zresztą s. nikogo nie wpuszcza a psów przybywa........
ekostraż_wrocław Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 witam po przerwie. Nie mam zamiaru komentować ... Powiem tyle: koordynować akcję pomocy dla tych zwierząt powinna organizacja społeczna, która odkryła znęcanie się nad zwierzętami i nawet pokazywała się w telewizji. Mając zebrane przez siebie materiały, powinna zabezpieczyć los tych zwierząt. Właśnie na podstawie zebranych przez siebie materiałów (uruchomić zbiórkę publiczną, rozliczać ją, szukać domów dla zwierząt). Koniec i kropka. Po drugie, ekostraż skorzystała z materiałów zyskanych dzięki temu forum, m.in. z materiałów TOZ we Wrocławiu. Ekostraż nie ma jednak czasu na wydzwanianie do kogoś i pytanie czy może ewentualnie coś ma. Nasze oczekiwania co do materiałów zostały JASNO tutaj sprecyzowane. A pytałem z ciekawości, bo w głowie mi się nie mieści, że możliwa jest sytuacja, w której w takiej sprawie nie działa pokrzywdzony i że organizacja, która stwierdziła na własne oczy fakt znęcania się, nie tylko nie zabezpieczyła swoich praw w postępowaniu, ale także nie zadbała o los tych zwierząt. Ekostraż nie zawiadamiała o znęcaniu się Sawickiego, ponieważ nie dysponowała i nie dysponuje wiarygodnymi i potwierdzonymi przez gotowych zeznawać świadków materiałów dot. okresu znęcania się, formy znęcania się etc. Próba obciążania nas za taką sytuację jest po prostu śmieszna, niepoważna i nieuczciwa. I gdyby nie to forum - do głowy by mi to nie przyszło, skoro organizacje te (bo nie chodzi tylko o 1) zbierają pieniądze na Dobrocin lub z ich relacji wynika, że sprawa "jest pod kontrolą" lub jest wręcz zakończona. Każdy też pomaga na ile może i potrafi. Ekostraż nie może zabrać żadnych zwierząt z Dobrocina, ponieważ zwyczajnie nie ma gdzie ich zabrać. I chyba zaczynamy żałować, bo mogliśmy się w to wszystko nie mieszać i mieć święty spokój, żyjąc w przekonaniu, że wszystko jest pod kontrolą. W sprawie: toczą się (tzn. wszczęto je na nasze żądanie, nie odmówiono wszczęcia) przynajmniej 4 śledztwa (Sawicki i gminy) prowadzone równolegle przez prokuratorów. Sprawy z naszej strony prowadzi zajmująca się zwierzętami kancelaria prawna z Krakowa, a ja nie widzę żadnego powodu, żeby ujawniać tutaj materiały z tych postępowań. Powiem tyle, że Ekostraż została uznana za pokrzywdzonego w sprawie znęcania się nad zwierzętami przez Sawickiego i dostarczyła materiały oraz zeznania, które pozwoliły na rozszerzenie zarzutu znęcania się na cały 2009 rok. Wiem, jakie będą najbliższe losy tej sprawy i mogę powiedzieć tylko tyle, że są one BARDZO zgodne z naszymi oczekiwaniami. I jeśli o coś mogę poprosić, to naprawdę o trochę zdrowego rozsądku i nie szukanie wszędzie winnych wszystkiego. My nie mamy sobie niczego do zarzucenia w tej sprawie. Natomiast Państwa uwagi powodują w nieuważnych czytelnikach internetu wrażenie, że Ekostraż od początku fatalnie prowadzi sprawę Dobrocina, a już nawet, że pokazała się tam tylko raz z kamerami telewizyjnymi, a potem sprawę olała. Podsumowując, Ekostraż w tej sprawie: 1. Zebrała materiały dot. znęcania się nad zwierzętami przez Sawickiego w 2009 roku poprzez ich utrzymywanie w niewłaściwych warunkach bytowania. 2. Zebrała materialy dot. podejrzenia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez wójtów/burmistrzów/prezydentów. 3. Skutecznie zawiadomiła o tym organy ścigania, prowadzi te sprawy i poniesie za nie pelną odpowiedzialność. 4. Poprzez swoje działania nagłośniła sytuację psów w Dobrocinie w momencie kiedy media już się tym nie interesowały. Ekostraż nie ma jednak możliwości finansowych i technicznych, żeby zabierać psy z Dobrocina. Jest nam przykro z tego powodu, ale takie są fakty.
czerda Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 piszesz że nie zawiadamialiście o znecaniu sie przez S , a potem piszesz że zawiadamialiście , jak jest? co do tego o czym powiedziałeś-zgadzam się tu na dogo można wypruć flaki , co mogą ;ludzie mieszkają daleko , i nie mają pieniędzy zabraliśmy tyle psów ile mogliśmy a te które zostały ...... pan s. jeśli nie pójdzie siedzieć zawsze bedzie to robił mimo to uważam że w tej sprawie organizacje powinny działąć razem
Ellig Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Przepraszam:) Witajcie mam do Was prosbe, jezeli mozecie to podpiszcie te petycje. Bardzo Wam dziekuje. http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5481
lika1771 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Czereda prawda organizacje powinny sie wziasc za faceta:mad::mad::mad::mad::mad: i zrobic porzadek jak tam moze byc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
beataczl Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 [quote name='Ellig']Przepraszam:) Witajcie mam do Was prosbe, jezeli mozecie to podpiszcie te petycje. Bardzo Wam dziekuje. http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5481 podpisalam i namawiam innych...
ekostraż_wrocław Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Nie, nie zawiadamialiśmy o znęcaniu się, ponieważ nie mieliśmy na to własnych, bezpośrednich dowodów. Treść zawiadomienia publikowaliśmy tutaj zresztą. W toku postępowania i naszych zeznań okazało się jednak, że nasze zeznania dot. tego, co zastaliśmy w Dobrocinie w 2009 roku uprawdopodabniają znęcanie się już wtedy. Ta część została jak rozumiem wyłączona z tego postępowania i dołączona do tego z inicjatywy Pow. Lek. Wet., ale też automatycznie niejako uznano nas za pokrzywdzonych w tamtej sprawie. Stało się to w zasadzie przypadkowo, ponieważ naprawdę nikt z nas nie przypuszczał nawet, że w tamtej - tak głośnej i smutnej sprawie - nie działa jakakolwiek organizacja. Zaczynając sprawę Dobrocina, nie chcieliśmy w ogóle angażować się w kwestie znęcania, ponieważ byliśmy przekonani, że ktoś to robi. Podobnie jak to, że ktoś zabezpieczył los tych zwierząt. Tak było w Nowej Ligocie i to jest naturalne, że ktoś tym zarządza i przy wielkim wsparciu dogomaniaków wszystko idzie tak jak powinno. Choć wtedy reprezentowaliśmy inną organizację i centrala nie akceptowała naszego sposobu załatwienia tej sprawy. Uważali, że należało stwierdzić znęcanie się i dać sobie spokój. W końcu to gminne pieski. Wiem z różnych źródeł, że taki mechanizm zadziałał także tutaj. Oznacza to jednak, że ochrona zwierząt w Polsce i ngo to w Polsce totalne nieporozumienie, na którym tracą zwierzęta.
ekostraż_wrocław Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Natomiast też nie chcę być źle zrozumiany. W Nowej Ligocie i w Dobrocinie dogomaniacy zrobili wiele wspaniałych rzeczy, pomimo oczywistych trudności. Więc tu pretensji być nie może, ale to że organizacje (a? - to nawet trudno ustalić), które się tym zajmowały w grudniu 2009 i styczniu 2010 nie zabezpieczyły losu tych zwierząt choć miały instrumenty (szok opinii publicznej, możliwość czasowego odebrania właścicielowi, posiadanie zdjęć i dowodów znęcania się) jest niezrozumiałe i zwyczajnie karygodne.
czerda Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 co oznacza < możliwosć > czasowego odebrania włąścicielow????????? właścicielem psów są GMINY któ®e zleciły s. ich wyłapanie , coś nie do końca jest chyba przez was Eko zrozumiane , i niby gdzie i za co ktoś miałby < czasowo> odebrać te 120 psów??? jeśli tak , ile psów wy wzięliście pod swoją opiekę jako organizacja? organizacja ma możliwość zbierania pieniędzy -my dajemy pieniądze na dogo , organizacja może w różny sposób zbierać dary i Srodki , dlaczego tego nie robicie?
xmartix Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 hmm .... nie jest tak łatwo jak myślisz, gdzie mielibyśmy wziąć te psy? zresztą ja wiem że WY wiedzieliście o tej sprawie dużo wcześniej i też mogliście działać, sorry
czerda Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 myślę że eko pojawi się na wątku żeby nas podenerwować za kilka tyg. a tak do rzeczy to jest szansa na adopcję jamniczki poza tym w dbc jak to zwykle , handelek kwitnie,,,,
lika1771 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Ekostraz jak mozna pozwolic zeby taki facet robił takie okrucienstwa i nic nie mozecie z tym zrobic powiem tak do niczego taka straz
kizimizi Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 a ja wciaz nie rozumiem jednego. I wrocławski TOZ i ekostraz i o ile sie nie myle zakładajaca sie fundacja, w której imieniu wystepuje CZerda, wszytskie 3 angażowały sie w te sprawe ale jakos zawzse sa wyrzuty ze nie działają razem. Skoro w tej sprawie przed sadem wystepuje Ekostraz to dlaczego nei zwroci sie o pomoc do TOZU o zebrane przez nich inf. albo do Czerdy po weterynatyjne "obdukcje" zabranych stamtad posw do Oborników, dlaczego nie poinformuje "mozna by zrobic to i to ale potrzebujemy do tego takich danych, czy ktoś je ma"? Nie chcecie pisac na fotum ważnych inf. ale przez to wszyscy traca bo nawet gdyby ktos chcial pomoc to nei za bardzo wie jak. Skoro miedzy wami nie am komunikacji to jak mozna dzialac razem? Ktos sam z siebie am sie domyslec ze akurat to i to moze byc potrzebne. Skoro 1 z org. postanowiła wziac sie za sprawe i ja zakonczyc to moglaby chociaz informować zainteresowanych co sie w jej sprawie toczy. Obwinianie kogos o to ze zle dziala jest tak samo bez sensu jak obwinienie reszty ze nei zabiera psów. Pisałam to juz wiele razy i napisze jeszzce raz: dla osob "niewtajemniczonych" ta sprawa jest kompletnie niejasna. A problem jest w tym, ze tak niewiele z nas moze przestąpić ów "próg wtajemniczenia". Jak pomoc skoro nei wiemy co mozemy zrobic? Ja znam takie sprawy z działan Emira i jakos zupełnie inaczej to zawsze wygląda. Fundacje potrafi dogadac sie i z dogomaniakami i z innymi fund. Wskazać na czym sie teraz skupia, gdzie potrzebuja pomocy i jakiej a gdzie juz odpuszczają. Prosze o zdeklarowanie sie na watku kto w tej sprawie jeszcze cos robi i co?wszyscy, ktorzy go czytaja sa przeciez tym zainteresowani! Czy sprawe pod wzgledem prawnym prowadzi juz tylko ekostraz? A TOZ i wy Czerda?
kamilawa Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 czerda napisał(a):a tak do rzeczy to jest szansa na adopcję jamniczki Czerda, czy Ty mówisz w tym momencie o jamniczce Susi z DBC? Takiej grubaśnej babuni?
beataczl Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 kamilawa napisał(a):Czerda, czy Ty mówisz w tym momencie o jamniczce Susi z DBC? Takiej grubaśnej babuni? z tego co czytalam juz zabrana dzis rano pojechala do nowego domku
czerda Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 tak właśnie o niej myślałąm , mam nadzieje że pani s. dałą ją w dobre rece
magenka1 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 W dogomaniackie ręce oddała, Susi ma swój wątek i jest bezpieczna
xmartix Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Kizi jeżeli chodzi o nas to w obecnej chwili tylko pomagam przy adopcjach tych psów, nic więcej Demi wysłala Ekostrazy co ma czyli odpowiedzi od gmin Obdukcje psów dostaliśmy tylko z Obornik te 4 pierwsze psy, ale nie złożyliśmy tego bo już sprawa pana S w takiej sprawie się toczyła Demi była w lutym ale się wycofała z działania tam, bo SDZ przejęła działania, a bez sensem jest wchodzić sobie w droge, jak wiecie, starałam się nawiązać kontakt z SDZ Wałbrzych w celu wpółpracy w tej kwestii ale nie wyszło, nie odbierają tel, tylko raz, nie odpisują na maile, potem pojawiła się Straż, w między czasie też Demi motała miejsca dla psów w okolicznych schroniskach, nikt nie ma miejsc ja jestem nadal otwarta na współpracę, tylko jak zamknąć dbc? jest nowy wątek sprawy, podziałała czerda i mam nadzieję że się uda
kizimizi Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 przynajmniej wiemy ze TOZ jako tak spraw nei prowadzi. No to wychodzi na to ze poza straza to Czerda jeszcze dziala. Dobrze powiedziane Marta, wszyscy są chyba otwarci an współpracę tylko coś koordynacji brak.
czerda Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 ja oficjalnie nic nie mogłam zrobić praktycznie do dzisiaj-nie mięliśmy krs teraz już mamy i - ma 2 sprawy do wyjaśnienia zarzuty eko są nie na miejscu , bo nie ma żadna organizacja takiej możliwosci zeby zabrać kilkadziesiat psów a skoro oni już bądż co bądz sa zaangażowani to dlaczego chcą działać tylko w rekawiczkach -nikt nie ma nic przeciwko temu żeby zabrali , jako organizacja psy ale skoro eko uwaza że psy w dbc należą do pana s. tzn. że nie mają podstawowej wiedzy o tym kto jest ich właścicielem ponieważ włscicielem są gminy to one nigdy nie dojdą do tego ile psów ma w dbc i jaka gmina a co za tym idzie która i ile psów ma stamtąd zabrać i tu stoimy od miesięcy w martwym punkciea jeśli chcielibyśmy to rozstrzygnąc w sadzie będzie to trwało miesiącami jeśliby szukac rozwiązanie na już widzę tylko jedno---publiczne naciski na wójta Dzierżoniowa o wydanie decyzjii w sprawie natychmiastowego zabranie psów z dbc na koszt pana Saickiego moglibyśmy to zrobic wysyłając petycje , list , monity , zasypując tym urzad gminy myśle , że trzeba wywrzeć taki nacisk natomiast w sprawie gmin i pana S. śledztwo się toczy i będzie toczyć a pan S. robił , robi i będzie robił swoje drugim pomysłe moni0610 jest steryllzacja wszystkich suk na koszt gmin , tu problem w tym kto zaopiekuje się sukami w te dni po sterylce lub znalezienie takiej lecznicy gdzie mogłyby te kolka dni po zostać zapobbiegnie to dalszemu rozmnażaniu psów i wyworzeniu ich regilarnie do Niemiec gdzie ich dalszy los jest nieznany..... dlaczego tym sie eko nie chce zajać?
Recommended Posts