Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziekujemy w imieniu psiakow
bardzo......
Ja ostatni transport zawioze jutro,teraz juz demi to prowadzi to nie bede jej wchodzila w droge....
wracam do swoich bidulek i swojego schroniska.
Jutro wszystko czego sie dowiem...napisze

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='giselle4']Dziekujemy w imieniu psiakow
bardzo......
Ja ostatni transport zawioze jutro,teraz juz demi to prowadzi to nie bede jej wchodzila w droge....
wracam do swoich bidulek i swojego schroniska.
Jutro wszystko czego sie dowiem...napisze[/QUOTE]

jak masz pomóc, to wchodz w drogę bez namniejszego [problemu, nic się nie czaj :)

Posted

[quote name='demi']jak masz pomóc, to wchodz w drogę bez namniejszego [problemu, nic się nie czaj :)[/QUOTE]
Asia,ale lepiej bedzie jak wszystko bedzie w jednej rece i jeden koordynator jest potrzebny.....

Posted

[quote name='GoskaGoska']gisella pytalas o Pawelka tego mix rottka on z tego co rozumiem jest tam ciągle i to wychudzony - a nie ma opcji, zeby wrócil do was do Dzierzoniowa?[/QUOTE]
własnie jutro chcemy cos ustalic z kierownictwem.....i z ludzmi ktorzy jego adoptowali:(

Posted

nie mamy gdzie jego umiescic
nie mozemy nazbierac deklaracji dla Rokiego....
i ogolnie jest do zupy....
moze sie zgodza ,tylko gdzie jego dac....boksy pełne...jutro pomyslimy...jutro

Posted

[quote name='giselle4']własnie jutro chcemy cos ustalic z kierownictwem.....i z ludzmi ktorzy jego adoptowali:([/QUOTE]

ale co dwie głowy to nie jedna, a ja się nie rozdwoję :) co do Pawełka, to eh... zebym miała boksy zrobione to bym go wzieła, a tak w stado go nie wpuszcze, a on na cito potrzebuje pomocy:(

Posted

[quote name='demi']ale co dwie głowy to nie jedna, a ja się nie rozdwoję :) co do Pawełka, to eh... zebym miała boksy zrobione to bym go wzieła, a tak w stado go nie wpuszcze, a on na cito potrzebuje pomocy:([/QUOTE]

Asiu,kurczczku Ty bys diabła ugadała....
a nad Pawełkiem mysle i Edytka i reszta dziewczyn
potrzebny tymczas bo jeszcze nam odejdzie:(
Wspierac Ciebie bedziemy zawsze....Ty wiesz ja sie od roboty nie migam
tylko czasem jestem zdołowana.....
znasz to tez

Posted

Kurcze, też myślę nad Pawełkiem, ale co ja mogę :(
Dam znać Kamili, żeby napisała do fundacji Rotka moze oni pomoga...
Może choć spróbują pomóc...

Posted

Zakochałam się w Pawełku... Ciągle zastanawiam się jak mu pomóc. Powiedzcie mi jak to jest, ona tam zostaje w tym pseudoschronisku czy gdzie teraz się będzie znajdował? Od momentu kiedy pracuje w schronisku rottki coraz bardziej mi kradną serce... i tak bardzo boli mnie ich nieszczęście, jak Pawełka..

Posted

właśnie, czy coś się wyjaśniło co i jak z tym Pawełkiem, jak było naprawdę??

Demi to Grzesiek czeka na sygnał tylko i już są kojce :D:D ile mamy jeszcze czekać? hyhyhy :D:D

Posted

Witam, jestem nowa na dogomanii... Sprawa tego pseudo pensjonatu jest mi znana :( Dzisiaj zrobilam zbiorke karm, kolderek, miseczek, poduszek itp. i zawiozlysmy do Dobrocina... Jednak nie jestem pewna czy wszystko zostanie dane pieskom, bo widzialam, ze lezala koldra (zamiast w boksach ) to brudna mokra na ziemi... Tak samo słoma :( Nic tam sie nie zmienilo, psy siedzialy w brudnych boksach, pelno tam odchodow... Jedzenia tez nie bylo widac :( Tylko w 2 boksach byly jakies resztki suchej karmy i kawalek jakiegos wedzonego ochłapu (ktorego pewnie wczesniej zjedli "PANOWIE OPIEKUNOWIE". 5 psow bylo odizolowanych od innych- mialy jak to powiedzial ten facet swierzba i sa w izolatce- tzn. staly na sniegu za plotem- nie wiem czy ktos je tam wczesniej widzial, bo bylo to przy samym koncu i plot z desek jest wysoki, dojrzalam je ledwo przez szpare. Te pieski jak najszybciej trzeba stamtad zabrac... Bo nie wierze, ze ci OBLESNI FACECI cos robia, aby poprawic im warunki. Dodam, ze jeden z nich chwalil sie, ze maja jeszcze 70 psow rasowych w budynku jak to powiedzial "na pokojach" i te psy ogladaja telewizje itp.- bo do tego sa przyzwyczajone, ale nie moze nam ich pokazac bo ma kupe roboty i w ogole wszyscy sa bardzo zajeci- tylko szkoda ze tej pracy w ogole nie widac. Myslalam ze mu za przeproszeniem strzele w ten durny leb;/ cala atmosfera tam juz mnie przerazala... ci faceci gapili sie na nas z takim wyrazem twarzy jakby mieli nas zabic za to, ze przyszlysmy i ogladamy psy- jeden z nich chodzil za nami krok w krok jakby bal sie ze zobaczymy co maja do ukrycia;/ Jestem w ciezkim szoku jak mozna byc tak okrutnym.... Jesli by się przydała taka pomoc to ja mogę zaoferować przewiezienie pieska/piesków do jakiegoś okolicznego schroniska, po ewentualnym wczesniejszym umowieniu mogłabym tez dowiezc zwierzaka do Wrocławia.

Posted

[quote name='adkaaaaa5']Witam, jestem nowa na dogomanii... Sprawa tego pseudo pensjonatu jest mi znana :( Dzisiaj zrobilam zbiorke karm, kolderek, miseczek, poduszek itp. i zawiozlysmy do Dobrocina... Jednak nie jestem pewna czy wszystko zostanie dane pieskom, bo widzialam, ze lezala koldra (zamiast w boksach ) to brudna mokra na ziemi... Tak samo słoma :( Nic tam sie nie zmienilo, psy siedzialy w brudnych boksach, pelno tam odchodow... Jedzenia tez nie bylo widac :( Tylko w 2 boksach byly jakies resztki suchej karmy i kawalek jakiegos wedzonego ochłapu (ktorego pewnie wczesniej zjedli "PANOWIE OPIEKUNOWIE". 5 psow bylo odizolowanych od innych- mialy jak to powiedzial ten facet swierzba i sa w izolatce- tzn. staly na sniegu za plotem- nie wiem czy ktos je tam wczesniej widzial, bo bylo to przy samym koncu i plot z desek jest wysoki, dojrzalam je ledwo przez szpare. Te pieski jak najszybciej trzeba stamtad zabrac... Bo nie wierze, ze ci OBLESNI FACECI cos robia, aby poprawic im warunki. Dodam, ze jeden z nich chwalil sie, ze maja jeszcze 70 psow rasowych w budynku jak to powiedzial "na pokojach" i te psy ogladaja telewizje itp.- bo do tego sa przyzwyczajone, ale nie moze nam ich pokazac bo ma kupe roboty i w ogole wszyscy sa bardzo zajeci- tylko szkoda ze tej pracy w ogole nie widac. Myslalam ze mu za przeproszeniem strzele w ten durny leb;/ cala atmosfera tam juz mnie przerazala... ci faceci gapili sie na nas z takim wyrazem twarzy jakby mieli nas zabic za to, ze przyszlysmy i ogladamy psy- jeden z nich chodzil za nami krok w krok jakby bal sie ze zobaczymy co maja do ukrycia;/ Jestem w ciezkim szoku jak mozna byc tak okrutnym.... Jesli by się przydała taka pomoc to ja mogę zaoferować przewiezienie pieska/piesków do jakiegoś okolicznego schroniska, po ewentualnym wczesniejszym umowieniu mogłabym tez dowiezc zwierzaka do Wrocławia.[/QUOTE]
witam Cie...
byłam tam dzisiaj o 14 i spotkałam tylko demi i ludzi adoptujących cziłki

Posted

zawiozłam z michelle 100kg karmy suchej
pogadałam z kobieta o psach i z demi
sytuacja jest ciezka
karmy maja na tydzien [to slowa pani Sawickiej] psy dalej zwozone przez pana....
ale Pan je zostawił na pastwe losu i nasza dobra wole....bo ani karmy ani opieki im nie zapewnił mimo ze na wolnosci....
i dla mnie jest to kolejny zarzut- porzucenie....

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...