zerduszko Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 [quote name='alina71']Faktycznie skarb :) :) :) A gdzie teraz mieszka? w sensie miejscowości?[/QUOTE] Rybnik :)) Quote
alina71 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Myślimy o psie. Ten wydaje się idealny. Nie wiem tylko czy my jako dom spełniamy warunki. No i muszę porozmawiać z mężem. Za to mój syn by skakał z radości. Quote
zerduszko Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 To konsultujcie się, a ja przygotowuję zestaw pytań ;) Quote
ihabe Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 kochaneczku, jak ja się ciesze, ze dupke grzejesz u cioci zerduszkowej ;-) Kocham Cię psiaczku od pierwszego spojrzenia w twe oczy;-) Quote
malawaszka Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='ihabe']kochaneczku, jak ja się ciesze, ze dupke grzejesz u cioci zerduszkowej ;-) Kocham Cię psiaczku od pierwszego spojrzenia w twe oczy;-)[/QUOTE] to chyba jakaś choroba zakaźna :lol: Quote
zerduszko Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 Ciesz się i raduj, że go nie spotkałaś, bo wpadłabyś po uszy. Mój mąż stawia mi warunki: tymczas ok, ale on nie wychodzi na spacery. Trzeciego dnia pobytu Timiego u nas, ja spałam, a on poszedł z nimi na pół godziny (z sukami tylko na fizjologiczne chodzi) i opowiadał, jak sie bawili, gdzie byli.. no szok! A do Lizki ciągle gada, że jes guptas i ma patrzeć na Timiego :lol: Sama widzisz, co ten pies robi z człowiekiem! Timi przechodzi szkołe nachalnego przytulania i mietoszenia ;) Quote
alina71 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Nasze konsultacje tak jak pisałam w nocy wypadły na nie. Niby rozumiem argumenty męża, że oboje jesteśmy w pracy, do tego doszły nam weekendy na uczelni, 3 latek itd. Gdybym tylko ja podejmowała decyzje sercem to wiadomo jaka by była. Zwłaszcza, że w Rybniku jesteśmy conajmniej raz tygodniu. A syn tak marzy o psie, ciągle wspomina Chipa. Mimo wszystko będę tu zaglądała. Póki co mocne kciuki za domek dla przystojniaka. I faktycznie w trójke im ładnie :) Quote
Energy Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Już myślałam, że się domek szykuje. Jeszcze trochę a Zerduszko będzie tak zakochana, że ciężko to widzę;) Quote
zerduszko Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 [quote name='alina71']Nasze konsultacje tak jak pisałam w nocy wypadły na nie. Niby rozumiem argumenty męża, że oboje jesteśmy w pracy, do tego doszły nam weekendy na uczelni, 3 latek itd. Gdybym tylko ja podejmowała decyzje sercem to wiadomo jaka by była. Zwłaszcza, że w Rybniku jesteśmy conajmniej raz tygodniu. A syn tak marzy o psie, ciągle wspomina Chipa. Mimo wszystko będę tu zaglądała. Póki co mocne kciuki za domek dla przystojniaka. I faktycznie w trójke im ładnie :)[/QUOTE] Dzięki za info. W środę kastracja, do niedzieli ma byc w nowym domu :lol: Quote
malawaszka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 środa tuż tuż :kciuki: a niedziela jeszcze bliżej :kciuki: :) Quote
zerduszko Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 Mam jakieś dziwne przeczucie, ze z niedzieli nici ;) Ile samiec dochodzi do siebie po zabiegu? Moje dziewczyny, to z 1 dzień :multi: Quote
malawaszka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 samiec też szybko o ile nie jest panikarzem i nie rozmamle sobie tam... :roll: trzeba uważać bo jak rozmamle to potrafi się to niefajnie zapaskudzić :( kurde co za głupie przeczucie? Quote
zerduszko Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 [quote name='malawaszka'] kurde co za głupie przeczucie?[/QUOTE] My jesteśmy sobie przeznaczeni :loveu: A kysz, a kysz. Amancik czeka :-( Quote
bonsai_88 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Zerduszko a gdzie nowy domek, bo chyba nie zauważyłam... Widzę, że u ciebie dziewczyny ładnie do siebie dochodziły ;). Jak Birmę odbierałam po sterylce to już szalała, po 2 dniach skończyła się jakakolwiek taryfa ulgowa, bo było poważne ryzyko wyrwania mi ręki ze stawu... za to Jaga dopiero po 3 dniach mogła wychodzić razem z Birmą na spacerki, wcześniej szła za wolno żeby je razem prowadzić... ale Jagulka to już starsza sunia, a do tego panikara ;). Quote
zerduszko Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 Ostateczna decyzja jeszcze nie podjęta. Moja Klucha miała sporą nadwagę, jak ja sterylizowałam, a takie psy ciężko się wybudzają. Co to było! Cała noc nieprzespana.... Wybudzała się między 22 a 23, a o 1 na spacerze, ledwo co chodząc, jak znalazła patyka, to dawaj do zabawy.... Quote
Betta Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 uu... juz domek ? super! to co zerduszko...kurdupelek ? :P Quote
zerduszko Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 Betta napisał(a):uu... juz domek ? super! to co zerduszko...kurdupelek ? :P Jak bedzie w nowym domu, jak będą wieści że wszystko ok, to wówczas będę się cieszyć. Jutro od 10 proszę o kciuki :) Quote
malawaszka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 tak tak - i ja zaciskam! było blisko dziś poznania Timka osobiście, ale biurokracja mnie pokonała :/ Quote
malawaszka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 widze Cię widze cię - pisz jak poszło!!!! jak Timi sięczuje? Quote
zerduszko Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 Dobrze poszło, dobrze się czuje, tylko zimno mu... Przy jajuszkach na razie nie gmera, zadowolił się wylizaniem łapy po wenflonie ;) Baaardzo z Pana weta ejstem zadowolona, porobił mi wpisy do ksiażeczki. A Lizka mnie doprowadza do szału, bo to ona się cały czas memla, a ja lecę jak głupia szwom na ratunek :lol: Teraz tylko sprawa domku, zadzwonię do Pani chętnej - byłyśmy umówione na tel. na piątek, gdyż wtedy miała być kastracja. Jak nic z tego, to zabieram się za ogłoszenia. Szkoda, ze nie mogłaś przyjechać, Timi sie zachowuje jakby nic :) Quote
malawaszka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 no to super, że wsio OK!!!! oby tak dalej! teraz pewnie jeszcze jest pod wpływem środków przeciwbólowych trzymam :kciuki: za domek! Quote
zerduszko Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 On chyba jest pod wpływem swojego stabilnego charakteru. Największa wariatka z moich suk, najbardziej przeżywała.... ja miałam wyrzuty sumienia, a ona po prostu histerie odstawiła :lol: Aaaaa - w sobotę Timi bedzie miał wizytę :) Quote
malawaszka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 noo to zaciskam :kciuki: za sobotę Quote
bonsai_88 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Zerduszko chcesz powiedzieć, że byłaś z Timim w Gliwicach i się nie odezwałaś? Szkoda, zaprosiłabym na ciepłą kawę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.