Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ambra napisał(a):
nie wytrzymam! przepraszam Szanowna Paulino - bo tak masz chyba na imie - zwracam honor - była u Ciebie od 23 do 25 grudnia - oszukałam wszystkich o 1n dzień!

a Ty masz tyle do powiedzenia na swoje wyjasnienie - smiechu warte! A czemu kłamałaś ze psa masz od kolezanki? a czemu pisalas ze ma padaczke? a czemu jestes pod innym nickiem (napewno hasła zapomniałaś) a czemu psa nie odebrałaś po weekendzie? to jest nie ważne - najwazniejsze ze ja zrobilam z 2ch dni jeden!

rece opadają - prymitywny szok!


mika była u mnie od 22
a Poker miał padaczke z palca sobie tego nie wyssałam ale odkad był zaasczepiony zadnych ataków nie miał...

  • Replies 276
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nivea88 napisał(a):
mika była u mnie od 22
a Poker miał padaczke z palca sobie tego nie wyssałam ale odkad był zaasczepiony zadnych ataków nie miał...


boże dziewczyno daj już spokój. Poker to już nie twoja sprawa, oddałaś go i to dla ciebie koniec. Nie masz do niego żadnych praw a tym bardziej prawa do podejmowania decyzji. Najlepiej zniknij!! Ręce opadają

Posted

Zaczynam mieć wrażenie, że nivea88 jest albo tak dziecinna, że nic nie rozumie, nic do niej nie dociera, nie widzi problemu albo tak wszystko olewa (i naprawdę nie rozumie z czego robimy wielkie halo) albo jest tak tępa, że nic nie kuma. Innego wyjścia nie widzę ;). Przynajmniej nie wskazują na nie odpowiedzi jakie pojawiły się tutaj po wpisie Ambry.
Weź dziewczyno daj sobie spokój i najlepiej zniknij z dogo na zawsze, zanim oszukasz kolejne osoby. A Poker przestał być Twoją sprawą w momencie kiedy go porzuciłaś. I doprawdy odpuść sobie zanim dochrapiesz się jakichś kłopotów. Kilka "haków" na Ciebie jest - porzucenie psa, okłamywanie ludzi....

Posted

maciaszek napisał(a):
Zaczynam mieć wrażenie, że nivea88 jest albo tak dziecinna, że nic nie rozumie, nic do niej nie dociera, nie widzi problemu albo tak wszystko olewa (i naprawdę nie rozumie z czego robimy wielkie halo) albo jest tak tępa, że nic nie kuma. Innego wyjścia nie widzę ;). Przynajmniej nie wskazują na nie odpowiedzi jakie pojawiły się tutaj po wpisie Ambry.
Weź dziewczyno daj sobie spokój i najlepiej zniknij z dogo na zawsze, zanim oszukasz kolejne osoby. A Poker przestał być Twoją sprawą w momencie kiedy go porzuciłaś. I doprawdy odpuść sobie zanim dochrapiesz się jakichś kłopotów. Kilka "haków" na Ciebie jest - porzucenie psa, okłamywanie ludzi....


równie dobrze Pokera jutro moze nie byc w schronie . Caly czas piepszyłyscie oddaj go do schronu tam przyłaza ludzie tpo go wezma , pies jest tam juz prawie miesiac a zadnego ogloszenia od was nawet nie widac , tak kochacie psy , net napinaczki , obarczac kogos umiecie ale na siebie juz nie spojrzycie... I skoncz mnie tu straszyc bo to tez jest smiechu warte...

Posted

nivea88 napisał(a):
skoncz mnie tu straszyc bo to tez jest smiechu warte...
Śmiechu warta jest Twoja postawa. Choć może bardziej łez?
Nie straszę, ostrzegam, a to różnica - jeśli w ogóle to rozumiesz...

I nie
nivea88 napisał(a):
piepszyłyscie

a piepRZyłyście. Od pieprzu, takiej przyprawy ;).

A teraz miłego, zakłamanego i zapewne pyskatego życia życzę kremikowa panno.
Żegnam!

Posted

[quote name='nivea88']równie dobrze Pokera jutro moze nie byc w schronie .

nie masz się co martwić ty go napewno nie adoptujesz bo dziewczyny już dobrze wiedzą na kogo maja uważać :angryy:
Ja też mam sunię ze schronu - trafiła tam w wyniku odebrania poprzednim włascicielom bo się nad nią znęcali (info od Pani ze schronu). I pomimo tego, ze jest z nami już 1,5 roku to nadal mam z nią ogromne problemy. Zdarza się jej załatwić w domu, jest agresywna i to nie tylko w stosunku do obcych, ale nawet do mnie czy mojego męża (wiele razy ruszyła do mnie z zębami a kilka razy mnie ugryzła), nie toleruje obcych psów, dzieci i mężczyzn. A to co nam poniszczyła w domu to szkoda słów - pójdzie w ładną sumkę jak doliczę rogówkę :mad:. Panicznie boi się szczotki - skomli na jej widok przeraźliwie (chyba domyślam się czym ją bili) i nie raz ze strachu czy ze szczęścia zdarzy się jej popuścić. Ale pomimo tych wszystkich problemów, tego, że czasem sobie nie radzę, że ręce mi opadają, że pomimo całej miłości jaką jej daję ona na mnie warczy NIGDY, ALE TO NIGDY NIE ODDAŁABYM JEJ DO SCHRONU. Przede wszystkim dlatego, że to nie jest jej wina, ze jest jaka jest - to wina ludzi, którzy ją skrzywdzili.
A teraz pomyśl jak ty skrzywdziłaś tego psa. Zadomowił się u ciebie, znał wszystkie kąty, kochał swój dom a ty podstępem się go pozbyłaś zwalając komuś na głowę - to tak jakbyś go wykopała za drzwi, przestałaś się do niego przyznawać. I pomyśl jak się on teraz czuje - on nie rozumie co się stało i dlaczego nagle został sam w obcym miejscu. Przemyśl sobie to co napisałam, a jeżeli masz choć troszkę sumienia to przestaniesz pojawiać się na dogo i interesować jego losem bo nie jesteś go warta.......... I tyle mam do powiedzenia w tym temacie.

Posted

przykro stwierdzić,że jednak nie myliłam się co do nivea88... od początku było dziwne to,że sama nic od siebie nie chciała zrobić.. no cóż.. tacy są ludzie :/ szkoda w tym wszystkim pieska o którym w ogóle nie pomyślała.. to okropne,że najpewniej on kocha ją całym serduszkiem..
Mam nadzieje,że to wszystko do niej wróci!

  • 3 weeks later...
Posted

ale tu Cisza ... Wielce słyszałam ze moze jak oddam Pokera to szybciej znajdzie dom przez schronisko ale widze ze zrobiłam najwiekszy bład oddajac go ... bo wielce Obrazac mnie umiecie ale zadna nie robi juz nic w tym temacie .

Posted

nivea88 jesteś bezczelna! zrób coś wreszcie sama! skoro nie potrafisz sama zrobić ogłoszeń,to kup je- na bazarku jest ich mnóstwo! wtedy zwiększysz szanse psiaka na adopcje-teraz zwyczajnie nie robisz nic! I zrozum wreszcie,że to TY skrzywdziłaś tego psiaka i to TY powinnaś ruszyć teraz dupe i wreszcie coś dobrego dla niego zrobić!

  • 3 weeks later...
Posted

poprosze o zdjęcia małego ze schroniska. Ludzie widzą go szczęsliwego w pościeli i myślą, ze jest wszystko ok. Trzeba jak najszybciej dodac zdjęcia ze schronu. Za tydzień wyjeżdzam więc poroszę jak najszybciej.

Posted

biedak :( zrozumcie mnie musialam tak postapic troche nie wporzadku zachowalam sie wobec Blood ( za co poraz kolejny przepraszam) ale sama nie dala bym rady go zaniesc a w domu tez nie dawalismy rady , myslalam ze tym mu pomoge ale widac jednak nie :( Maciaszek a jak on sie tam zachowuje ? zaaklimatyzowal sie ? Daje sobie tam rade?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...