Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Towarzysz Lolka to towarzyszka. Sąsiadka zza płotu, 5-miesięczna sunia, mieszkanka "czegoś" z hartem. Wygląda na to, że mają podobny temperament i bardzo się polubili.

Posted

Lolek w domu jest bardzo miły. Prawdziwy pieszczoszek. Na spacery chodzimy przeważnie 3 razy dziennie.
Po spacerach z reguły dostaje michę, a potem śpi sobie bardzo zadowolony, czasem pochrapuje i coś tam do siebie mruczy. Czasem zaczyna psocić, podkradnie kapcia czy inny drobiazg i zaniesie do swojego łóżeczka lub porzuci gdzieś w domu. Czasem też wybebeszy kubełek na śmieci i pięknie rozrzuci po całym salonie, co szczerze mówiąc jest nam dobrze znane, gdyż była to ulubiona rozrywka jego poprzedniczki. Wieczorem często nachodzi go chęć do zabawy, biega za piłeczką, gryzie kość zabawkę i rozrabia. Ogólnie szybko się zadomowił. Sprawą nierozpoznaną jest pozostawienie go na dłużej samego w domu.

Posted

To grzeczne psisko , Łatko , byli zainteresowani Lolusiem:loveu: dopóki nie wspomniałam o "szmerach serduchowych", nawet nawiązanie ze to moze byc przejsciowy stan nie pomogło , zmyli się , a na zaproponowane dwa dalmatyńczyki , ułożone ,z domów , w których z róznych przyczyn nie moga zostać (4-5 latki , piekne) odpowiedź była , ( nie dosłowna) ale w sumie " za stare".:-(

Posted

Loluś ma się doskonale. Zawiera nowe psie przyjaźnie i troszeczkę "kombinuje" w domu. Na szczęście jest w porę wyłapywany ze zdobyczami. Niestety nie mieliśmy jeszcze okazji a też i możliwości pozostawienia go na dłużej samego. Na razie działamy wszyscy według niestandardowego rozkładu i mijamy się w domu "na zakładkę" lub wychodzimy wszyscy na krótko.
Z drżeniem to ja oczekuję przyszłego tygodnia, kiedy to praca zmusi mnie do znikania z domu na wiele godzin. Może jednak tak nas polubił, że zniesie samotność wiedząc, że jego stado przecież wróci i drapanie za uszkami go nie ominie? Chyba się zapędziłam i przypisuję mu ludzką logikę. Chociaż z drugiej strony wydaje się, że to bardzo inteligentny piesek.

Posted

Loluś ma się doskonale. Zawiera nowe psie przyjaźnie i troszeczkę "kombinuje" w domu. Na szczęście jest w porę wyłapywany ze zdobyczami. Niestety nie mieliśmy jeszcze okazji a też i możliwości pozostawienia go na dłużej samego. Na razie działamy wszyscy według niestandardowego rozkładu i mijamy się w domu "na zakładkę" lub wychodzimy wszyscy na krótko.
Z drżeniem to ja oczekuję przyszłego tygodnia, kiedy to praca zmusi mnie do znikania z domu na wiele godzin. Może jednak tak nas polubił, że zniesie samotność wiedząc, że jego stado przecież wróci i drapanie za uszkami go nie ominie? Chyba się zapędziłam i przypisuję mu ludzką logikę. Chociaż z drugiej strony wydaje się, że to bardzo inteligentny piesek.

Posted

Dorota napisał(a):
Ziuteczko Lolek jest w DT . to nie jest DS , kochanie;)

Wiem...wiem ale trzymam kciuki za te 7 godzin jak będzie sam w domku :) to miałam na myśli

Posted

Dom stoi. Lolek był sam 4.5 godziny, dzięki zmianom w planie zajęć mojego syna. Zostawiliśmy mu do gryzienie kostkę i oczywiście nawet zapachu po niej nie zostało. Poza tym chyba rozkoszował się wylegiwaniem na kanapie, z której systematycznie go spędzam, ale skoro "zakazy" wyszły z domu to czemu nie skorzystać.Resztę skutków jego dzisiejszej działalności udało się posprzątać. Ciekawa jestem od kiedy psy interesuja się muszlami?
Można powiedzieć, że pierwszy dzień jakoś zaliczył.

Posted

Gratulujemy zdania egazminu :)
Może połóżcie coś na tę sofę przed wyjściem, żeby niewygodnie mu się leżało? Np krzesło albo suszarkę do ubrań? A'propos muszli - Bobiczek wyrzebuje i zjada muszle nad morzem. Oczywiście te z zawartością - śmierdzącą

Posted

Sofę to ja dyskretnie czymś okryję i udam niewidomą i nierozgarniętą po przyjściu do domu, tym bardziej, że nasz milusiński nie wybrał sobie tej w salonie. Skoro jemu to wylegiwanie się na zakazanym terenie przynajmniej przez jakis czas wybija z głowy inne "twórcze " pomysły, to ja już wolę sprzatać kudły z sofy.
Dzisiaj zostawiłam go z gumową zabawką, do środka której upycha się smakołyki. Pochłonął wszystko z prędkością swiatła, ale nie zdołał jej zdemolować, a że pachniała przyjemnie to jeszcze po moim powrocie do niej wracał.
Mam jeszcze kilka pomysłów na pozostałe dni tygodnia, tylko co dalej? Chcisłabym być tak kreatywna jak nasz Loluś.

Posted

Mam kolejne zgłoszenie , chęnych do adopcji Lolka , mieszkają w Gnieźnie , mieli dalmatyńczyka , powiedziałam o "szmerach" , będziemy robić wizytę przedadopcyjną ,:lol:

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...