Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted




Jakiś czas temu na wsi k. Tczewa błąkał się pudelek. Mieszkał w stodole w okropnych warunkach.[FONT=Times New Roman]
Stad udało sie małą zabrac:


Już w DT:




z kolegą Dżekim:








----------------------------------------------------------------------------

TEKST DO OGŁOSZEŃ:

[/FONT] Kiedyś mała pocieszna kuleczka, radosna, zdrowa, towarzyska. Dzisiaj kłębek nieszczęścia. To właśnie starsza sunia w typie pudelka miniaturowego. Znaleziona przez jedną z wolontariuszek. Malutka przez ostatnie dni mieszkała w stodole. Dzisiaj jest w domu tymczasowym. Została wykapana. W domu zachowuje się bardzo grzecznie, nie niszczy, załatwia się ładnie na dworze. Z psami dogaduje się bardzo dobrze. Niestety to nie wszystko. Mała ma guzy na brzuszku, które trzeba wyciąć. Nie ma też niektórych przednich zębów. Nie wiemy, czy wypadły same czy ktoś im pomógł, krzywdząc tę małą istotę. Jest spokojna, nie naprzykrza się, kiedy człowiek jest zajęty, ale bardzo lubi być głaskana. Odpowiednio zadbana i ostrzyżona będzie naprawdę piękną sunią. Santi jak na pudla przystało, nie linieje.

W razie jakichkolwiek pytań i chęci pomocy bardzo proszę o kontakt.

Szukamy cierpliwego i odpowiedzialnego domu, w którym już nikt nigdy jej nie skrzywdzi, nie porzuci, w którym będzie kochana do końca swoich dni.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt
Mail: ata1993@buziaczek.pl
Telefon: 517-183-114 (Agata)


----------------------------


Ogłoszenia małej:


http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/pudelek-szuka-domu-ogl2267261.html


dwukropek.pl
trojmiasto.pl
[FONT=MS Shell Dlg 2]ojej.pl
kupiepsa.pl
centrumofert.pl
gumtree.pl
alegratka.pl
eoferty.com
przygarnijzwierzaka.pl
pineska.pl
kupsprzedaj.pl
ogloszenia.yellowpages.pl
cafeanimal.pl
kupsprzedaj.pl
gdynia.olx.pl
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]e-zwierzak.pl
gablota.com
owi.pl
gdansk.cwirek.pl
mammisia.pl
kokosy.pl
trojmiasto.szerlok.pl
petsy.pl
psiamania.pl
morusek.pl
rozglos.net[/FONT]



Banery:





  • Replies 109
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy ktoś z Was zna warunki schroniska w Tczewie? Jeśli nie są najgorsze to myślę, że lepiej by ta mała trafiła do schroniska czekając na dt/ds.
Sunia jest na wątku pudlowatych pudlowatych w potrzebie
http://www.dogomania.pl/threads/177924-Pudelki-i-pudelkowate-w-potrzebie-Szukamy-dt-ds-potrzebujemy-funduszy-pomA-A-cie
ale potrzebne są namiary do ogłoszeń i informacja kto ew sie tym zajmuje, czy też jest w stanie zabrać sunię choćby co schronu.

Mam namiary na domek z warszawy zainteresowany pudelkiem, jeśli chcecie spróbować to piszcie mi pw:p

Posted












Niedługo wkleję też tekst do ogłoszeń.
Dom PILNIE potrzebny
"Mała nie może u mnie długo zostać, rodzice już sie bulwersują. Mała ma guzy na listwie mlecznej, nie ma niektórych przednich zębów i okropnie śmierdzi jej z pyska. Pije bardzo dużo wody, je również bardzo chętnie. Zauważyłam, że ma wycięte włosy na prawej przedniej łapce.. tak jakby przygotowane do pobrania krwi/wenflonu... może ona komuś zginęła i jest leczona???

Pozdrawiam
Atkaaaa"

Posted

Tekst od Atki:(może być? Imię wymyślone dla ogłoszeń)

Kiedyś mała pocieszna kuleczka, radosna, zdrowa, towarzyska. Dzisiaj kłębek nieszczęścia. To właśnie Santi, starsza sunia w typie pudelka miniaturowego. Znaleziona przez jedną z wolontariuszek. Malutka przez ostatnie dni mieszkała w stodole. Dzisiaj jest w domu tymczasowym, w którym niestety nie może zostać i w każdej chwili grozi jest schronisko. Santi została wykapana. W domu zachowuje się bardzo grzecznie, nie niszczy, załatwia się ładnie na dworze. Z psami dogaduje się bardzo dobrze. Niestety to nie wszystko. Mała ma guzy na brzuszku, które trzeba wyciąć. Santi nie ma też niektórych przednich zębów. Nie wiemy, czy wypadły same czy ktoś im pomógł, krzywdząc tę małą istotę. Santi jest spokojna, nie naprzykrza się, kiedy człowiek jest zajęty, ale bardzo lubi być głaskana. Odpowiednio zadbana i ostrzyżona będzie naprawdę piękną sunią. Santi jak na pudla przystało, nie linieje.

W razie jakichkolwiek pytań i chęci pomocy bardzo proszę o kontakt.

Szukamy dla Santi cierpliwego i odpowiedzialnego domu, w którym już nikt nigdy jej nie skrzywdzi, nie porzuci, w którym będzie kochana do końca swoich dni.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt
Mail: ata1993@buziaczek.pl
Telefon: 517-183-114 (Agata)

Posted

Moim zdaniem powinniście się skupić na szukaniu poprzednich właścicieli.
Sunia z pewnością była domowa co potwierdzają słowa Atki.
Sunia być może komuś uciekła a wątpię żeby Ci zwyrodnialcy którzy trzymali ją w stodole szukali poprzednich właścicieli.

Posted

[quote name='karolina27']Pije bardzo dużo wody, je również bardzo chętnie. Zauważyłam, że ma wycięte włosy na prawej przedniej łapce.. tak jakby przygotowane do pobrania krwi/wenflonu... może ona komuś zginęła i jest leczona???[/QUOTE]

Zwiększone pragnienie występuje często przy ropomociczu.....Może warto, żeby ją jakiś wet obejrzał?

Posted

"PILNIE DT potrzebny! W poniedziałek wychodzę do szkoły o 7;20 wracam o 16. Wyszłam na 20sek na klatkę schodową żeby zobaczyć czy mała nie będzie hałasować. Wróciłam i zastałam kałużę na środku korytarza. Nie wiem... pogadam dzis jeszcze z mamą, może coś wymyślimy. Boję sie zostawić ja na tak długi czas. Tak strasznie mi jej szkoda, lezy teraz ciągle na ciepłej kanapie z moim psem i teraz znowu ma zostać oddana do schroniska? Nie możemy na to pozwolić, ona sobie tam nie poradzi. Może jest jakaś osoba z trójmiasta mająca wolny mały kawałek kanapy dla małej na DT. jutro jedziemy do weta, obejrzy te guzy, zobaczymy. Ania dzwoniła do tej Pani z Warszawy... powiedziała, że musi mieć pewność, że to nie są żadne zmiany nowotworowe. Santi tak uważnie słucha jak sie do niej mówi, przekrzywia główkę...:placz:.

Atkaaaa"

Posted

Dziewczyny ale hola hola sunia jest pierwszy dzień dopiero u was.
Odczekajcie chwile zanim ją wy adoptujecie.
A co jak szuka jej właściciel ?

Co do kałuży.. sunia jest dopiero nie cały dzień u Atki i może jej się zdarzyć prawda?

Posted

"Kana ale nikt jej nie wydaje już teraz. Chodzi tylko o to, że nie wiem JAK DŁUGO ona będzie mogła u mnie zostać. Kałuża zdarzyła jej się RAZ,to nie jest problem. Normalnie, ładnie załatwia się na dworze.
Mała jest u mnie od wczoraj

P.
Atkaaaa"

Posted

"Słuchajcie, szukamy dla Santi pilnie zastępczego domu tymczasowego! Tymczas u Atki wisi na włosku, mała może trafić do schroniska gdzie zginie wśród tylu psów, nie poradzi sobie.
Agata zabrała stamtąd sunię, z tej stodoły, być może uratowała jej życie, naraziła się na 'lincz' ze strony rodziców, pomogła jej teraz my musimy pomóc Agacie w znalezieniu jakiegoś tymczasu dla małej.
W poniedziałek idę wieszać plakaty w Tczewie i Malborku do lecznic i sklepów zoologicznych z informacją o znalezionej suni, zahaczę o okoliczne wsie też, robię ogłoszenia w internecie 'znaleziono pudelka', przeglądam ogłoszenia czy nikt nie zgubił pudelka. Zawiadomione są schronisko w Tczewie, Gdyni, Sopocie, dziś też przedzwonię do Gdańska bo wczoraj nikt nie odbierał.
Pinesk@"

Posted

"przed chwilą dostałam informacje od Atki:
mała MUSI mieć pilnie zabieg, wycięcie guzów + usuniecie kamienia, potrzebny dom tymczasowy na czas zabiegu i rekonwalescencji!

Tymczas POTRZEBNY CHOCIAŻ DO POŁOWY LUTEGO,
potem mogę ją zabrać do siebie na DT! W schronisku nie ma szans na przeżycie z tymi guzami, nie ma szans na poprawne gojenie się rany.
Błagam, nie proszę ja
BŁAGAM O POMOC,
małej nie grozi już tylko schronisko, małej grozi już uśpienie. :placz:
Jak wróci Atka to napiszę więcej.
Pinesk@"

Posted

"Mała ma guzy na obu listwach, wszystkie sutki są do usunięcia- porządna mastektomia. Potrzebne są dwa zabiegi. Na początku trzeba usunąć tego największego guza i przy okazji te małe za jednym cięciem. Guza trzeba wyciąć natychmiastowo. Jak na razie jest on dość dobry do wycięcia. Sprawia wrażenie dużego ale powierzchnie w środku ma stosunkowo małą i mocno zbitą, wszystko się kumuluje w tym guzie, dopóki to się nie rozlało trzeba operować. Jak teraz tego nie zrobimy to będzie szybko rosło i może zahaczyć o coś innego. Koszt tego całego zabiegu to ok.300-400 zł ale, my będziemy płacić ok. 100-150zł, mniej nie da rady. Przy okazji tego pierwszego cięcia można też lekko oczyścić zęby. Żeby nie było za kolorowo, mała może mieć coś z nerkami. Jest ryzyko, że będzie problem z wybudzeniem się z narkozy, może jej to poważnie zaszkodzić. Pobranie krwi na to wszystko to koszt ok.100zł, a da nam to tylko pewną pewność, czy to jest dla niej bezpieczne a i tak ryzyko cięcia trzeba podjąć, żeby uratować jej życie, więc generalnie będzie to zbędny koszt. Można zrobić badania tylko na nerki- kreatyninę, mocznik (ok. 30zł) ale nawet jak wyjdzie, że nerki są jakoś obciążone to wg. mnie operować trzeba. Jeśli oddamy ją teraz do schroniska to:
1. zabieg nie zostanie zrobiony teraz
2. nie wiadomo czy w ogóle uda się ją zoperować
3. to starszy piesek, dużo młodzików czeka na operacje
4. nawet jak uda się ja ciachnąć, to potem może być ciężko, nie wiem czy jest miejsce żeby wsadzić ją gdzieś osobno (na ok. 200miejsc jest ok. 290psów), jeśli będzie z innymi psami, to one jej to rozliżą, pokopią, pewnie dojdzie do jakichś spięć, w tym wypadku chyba jednak lepsze będzie uśpienie, niż skazywanie jej na przezywanie tego wszystkiego jeszcze raz, na bardzo bardzo niepewną przyszłość, przez te trzy dni poznałam ją na tyle, że wiem, że ona tam nie da rady, ciągle jest przestraszona, tam całkowicie zeświruje.
Szczerze, to nie wiem co robić. Za godzinę wrócą moi rodzice, pogadam z mamą, zobaczymy, może pozwolą mi ją przetrzymać do połowy lutego. Później Santi będzie mogła jechać do Ani. Myślę, że warto podjąć ryzyko, dać jej szanse, wystarczająco już w życiu przeszła, niech chociaż ma dobrą starość.

Atkaaaa

PS. mam nadzieję, że napisałam w miarę jasno i logicznie, czekam na rodziców, operacje trzeba zrobić, nie ma innego wyjścia, będziemy walczyć o mała. "

Posted

"[FONT=MS Shell Dlg 2]Jutro po szkole jadę z nią do schroniskowych wetów, zrobić RTG, jeżeli będą przerzuty na płuca, nie ma sensu jej męczyć. Jeżeli płuca będą czyste, to sprawdzimy nerki, jeśli nerki nie będą zdrowe to też nie ma sensu jej męczyć, bo ona się po prostu nie wybudzi... Jeżeli i płuca i nerki będą czyste, będziemy operować. Moja mama już jakby się przekonała, gorzej z tatą... ale jak będzie szansa żeby uratować jej życie, będę próbowała na każdy sposób przetrzymać ją tu te dwa tygodnie.
Atkaaaa"

[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...