Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

(edit: 09.2011)

W naszym miejscowym porcie przeładunkowym od ponad 20 lat mieszkają wolno żyjące koty. Opiekował się nimi jeden z pracowników oraz dokarmiała Pani Basia, na której prośbę ponad rok temu powstał ten wątek. Dzięki pracownikowi koty były regularnie karmione, a zimą miały schronienie w ogrzewanym kontenerze.

Pani Basia przyszła prosić mnie o pomoc, kiedy wiadomym już było, że pracownik, który się nimi opiekował ma odejść na emeryturę i koty z dnia na dzień miały zostać bez niczego. Dosłownie. Bez dachu nad głową (który straciły decyzją administracyjną) i bez jedzenia. W środku bardzo srogiej i długiej zeszłorocznej zimy.
Ona sama ledwo wiąże koniec z końcem, ale nigdy nie przejdzie obojętnie obok zwierzaka potrzebującego pomocy. Podzieli się tym, co ma, choćby sama miała potem chodzić głodna Znam ją od dziecka i nie miałam wątpliwości, że trzeba Jej i tym kotom pomóc.

Całe portowe stado liczyło wtedy ponad 25 kotów, większość z nich dzika (na tamtą chwilę tylko jeden kot dawał się pogłaskać), żaden z nich nie był wysterylizowany, wszystkie zarobaczone, zapchlone, maluchy chore na kk, jak się i później okazało również na grzybicę i świerzb, choć większość dorosłych kotów była wtedy w dobrej kondycji. W najgorszym stanie były kociak, które miały w zasadzie nie miały tam szans na przeżycie i skończyłyby, jak pozostałe kociaki z ich miotów, gdyby nie znalazły wtedy DT.

Dzięki pomocy z wielu Osób z tego forum, koty z portu otrzymały ogromne wsparcie - karmę, budki, zostały odrobaczone, w miarę możliwości leczone. Fundacja Kocia Dolina udostępniła nam konto do wpłat na karmę i do tej pory zamawia ją dla nas z rabatem :)
Wiosną z pomocą pracowników (którzy pokryli również koszty transportu kotów do lecznicy) wyłapaliśmy ponad 20 kotów na sterylizacje i kastracje. Nie zdążyliśmy tylko z jedną kotką, która zdążyła się tam okocić. Na szczęście udało się złapać ją wraz z 5 maluchami, kiedy jeszcze je karmiła i wszystkie znalazły nowe domy, a kotka po sterylce wróciła do portu.
Przez ten rok udało się na zrobić naprawdę bardzo wiele i jestem wdzięczna każdemu, kto przyczynił się do poprawy losu tych kotów.


Niestety pomoc potrzebna jest cały czas, regularnie. Karma dla tylu kotów szybko się kończy. Po każdym zamówieniu martwimy się, czy uda się uzbierać pieniądze na następne...


Miesięcznie potrzeba ok 500 zł na samą suchą karmę, by pani Basia mogła karmić je codziennie.
Obawiam się, że bez stałych, comiesięcznych wpłat nasza pomoc dla tych kotów nie będzie dłużej możliwa

Wciąż podrzucane są też nowe koty, które staram się wyłapywać i sterylizować.




Na suchą karmę zbieramy pieniądze na konto:

Fundacja Kocia Dolina
47 1940 1076 3018 9272 0000 0000
koniecznie z dopiskiem w tytule przelewu: "na koty ze Stepnicy"




Na leczenie, puszki, mięso na zimę zbieramy na moje konto (rozliczenie poniżej).

Można również samemu zamówić karmę dla portowych kotów lub kupić i wysłać
(adres do wysyłki na PW)






POTRZEBUJEMY STAŁYCH DEKLARACJI NA KARMĘ!



Lista deklaracji miesięcznych:


1. Szarotka :loveu: 10 zł (od kwietnia)
2. Javena :loveu: 5 zł
3. Estrella :loveu: 5 zł
4. beataczl :loveu: 5 zł (od kwietnia)
5. agat21 :loveu: 5 zł
6. borderterrier :loveu: 5 zł
7. Roland_De :loveu: 25 zł
______________________
suma 60 zł



Dziękuję :)




Zdjęcia kotów z portu, luty 2010:








kwiecień 2010:




marzec 2011:






Więcej zdjęć:
port



[SIZE=4]Błagamy o pomoc dla tych kotów!








ROZLICZENIA:


Zestawienie wpłat na konto Fundacji Kocia Dolina - z dopiskiem "na koty z portu w Stepnicy" lub "na koty ze Stepnicy"



Rozliczenie z leczenia chorego kocura




Rozliczenie bazarków dla naszych kotów
:

Z bazarku LeCoyotte dla naszych kotów uzbierało się 142 zł, z mojego poprzedniego bazarku 37 zł.
Dołożyłam LeCoyotte 26 zł i zamówił 2 worki (2 x 15 kg) karmy Arion, pozostałe 11 zł przelałam na konto Fundacji Kocia Dolina.
Karma dotarła 15.11.2010, następnego dnia przekazana Pani Basi dla kotów z portu.

Z mojego bazarku uzbierało się 65 zł, za które został zakupiony makaron (za ok 37 zł) oraz puszki (29.90 zł).

Z kolejnego portretowego bazarku LeCoyotte uzbierało się 600zł, została zamówiona karma, dotarła dnia 13.05.br

Wpłaty z pozostałych bazarków szły na konto Fundacji.
(z bazarku Estrelli doszło 111 zł)

85 zł z bazarku, wydane na karmę.

105 zł z bazarku Javeny poszło na konto Fundacji (19.08 )




Wpłaty na budki i inne wydatki (moje konto):
260 zł LeCoyotte (z bazarku)
30 zł bric-a-brac (30.08)
40 zł Clean (11.10)
130 zł z bazarku
172 zł z bazarku
25 zł z bazarku
174 zł z bazarku
63 zł z bazarku
95 zł z bazarku
40 zł z bazarku
27 zł z bazarku
78 zł z bazarku
40 zł z bazarku
94,10 zł z bazarku aga_w
50 zł z bazarku
15 zł z bazarku
111 zł z bazarku
149,50 zł z bazarku
116 zł z bazarku
50,50 zł z bazarku
30 zł z bazarku
74,50 zł z bazarku
75 zł z bazarku
393 zł z bazarku
67 zł z bazarku

161 zł z bazarku
14 zł z bazarku
129,50 zł z bazarku
95 zł z bazarku
231 zł z bazarku
83 zł z bazarku
46 zł z bazarku
25zł z bazarku
66,10 zł z bazarku
131,20 zł z bazarku
266 zł z bazarku
21,50 zł z bazarku (przelane 18.10.2013 na konto Fundacji KD)
133,50 zl z bazarku

Wydatki:
250 zł (5 podwójnych budek)
50 zł transport budek ze Szczecina
40 zł folia do budek robionych przez Tysiek
150 zł przekazałam w październiku Pani Basi na gaz i na mięso
ok 180 zł makaron
298,50 zł puszki
160 zł na paliwo na dojazdy do lecznicy (5 sterylek, 4 dojazdy)
57,50 zł żwirek dla kotów po sterylkach
94 zł makaron błyskawiczny z suszonym mięsem i warzywami
179 zł puszki (grudzień)
204,97 zł puszki (28.01.12)
85,90 zł Frontline na pchły (zamówiony 6.03.2012)
279,72 zł puszki kwiecień.2012
17 zł Fenbenat na odrobaczanie (maj.2012)
119,40 zł puszki (lipiec)
50 zł sterylka bezdomnej kotki (9.08 )
199,80 zł puszki (06.09.2012)
35,82 zł witaminy (zamówione 26.09)
puszki 100 x 1,89 zł = 189 zł (październik 2012)
karma Husse (2 x 7 kg) 128,80 zł (listopad.2012)
puszki 100 x 1,89 zł = 189 zł (listopad 2012)
makaron 29 kg 65 zł (zamówiony 25.11.2012)
karma Pitty 20 kg 98,80 zł (doszła dnia 18.02.2013)
Puszki 238 zł (zamówione 20.04.2013)


Dziękuję w imieniu kotów :loveu:

Edited by Cudak
  • Replies 3.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Greven']Proszę, bez Waszej pomocy te koty są bez szans... Skazane na mróz, głód... Dzisiaj w nocy ma być -22....... :([/QUOTE]

Witam.
Proponowałabym zwrócić się o budy do Szczecińskiego TOZ-u, widziałam wczoraj przed ich siedzibą kilka, może coś się uda załatwić.
Czy, ewentualnie, znalazłby się ktoś kto mógłby odebrać ze Szczecina jedzenie dla tych biedaków?

Posted

szafka ode mnie pojedzie jutro, w tym też i kurtki, które miały trafić do kontenerów na ubrania, a trafią na ten szczytny cel. ale to i tak kropla w morzu.

Posted

O matko... Jak założycie jakiś wątek na miau, to podajcie link. Ale według mnie w pierwszej kolejności, to chociaż jakieś szmatki im tam podrzucić i sterylka ! Będzie ich tam więcej, jeśli tego nie zrobicie :( Może podejdźcie do urzędu miasta? zapytać, czy nie dostaniecie talonów na darmowe sterylizacje.
Cholera :/

Posted

[quote name='Gagateczka']
Czy, ewentualnie, znalazłby się ktoś kto mógłby odebrać ze Szczecina jedzenie dla tych biedaków?[/QUOTE]

A z którego mniej więcej miejsca? Tylko ciekawe jak jutro będą wyglądały szczecińskie drogi...

Cudak zamówię 10kg karmy proszę o twój adres na pw.

Posted

znalezione na naszej klasie:


potrzebne materiały :
(ceny z ubiegłego roku)

5 arkuszy styropianu gr.8cm = ok.45zł
1/4 plandeki 3x5m lub gruba folia 2,5x1,5m = 10zł
taśma klejąca (ja polecam marki Tesa) = 5zł
1 klej do styropianu mrozoodporny = 10zł


opis wykonania:

1.

- trzy całe arkusze styropianu skleić w formie litery U
(czyli dno i boki budki)

- jeden arkusz przeciąć, wkleić jako tył budki,

- w drugiej połówce wyciąć otwór wejściowy (dość wysoko, żeby kotu
nie wiało gdy będzie spał ;)

- wkleić połówkę z wyciętym otworem wejściowym z pozostawieniem
ganeczku

- dokleić ostatni arkusz styropianu - dach

Uwaga !!! tu boczne ścianki postawiono na dnie
ale lepiej jest je przyłożyć z boków dna
bo budka wtedy jest szersza, tu poszła zupełnie niepotrzebnie „w wysokość”

2.

- owinąć budkę plandeką lub folią, pilnując,by łączenie było na boku
- tak, by woda ściekała na zewnątrz.
Z przodu i z tyłu budki zostawić trochę folii na „zapakowanie”.

3.
zapakować i zakleić tył budki

4.
zapakować i zakleić przód budki

najlepiej użyć czarną folię żeby budka nie rzucała się zbytnio w oczy

do budki najlepiej włożyć dużo siana (można je kupić w sklepach zoologicznych i w supermaketach na stoisku z artykułami dla zwierząt)

budka powinna być ustawiona w bezpiecznym spokojnym miejscu
najlepiej osłoniętym od wiatru

Posted

[quote name='A.R.S.']A z którego mniej więcej miejsca? Tylko ciekawe jak jutro będą wyglądały szczecińskie drogi...

[/QUOTE]

No niestety okazało się, że nieaktualne... :-( 20 kg karmy pojechało dziś do Golczewa... bo tam też podobno jakieś bidy są :(

Posted

[quote name='Gagateczka'] Proponowałabym zwrócić się o budy do Szczecińskiego TOZ-u, widziałam wczoraj przed ich siedzibą kilka, może coś się uda załatwić.[/quote]
Niestety, to nie są koty wolnożyjące z terenu miasta, tylko koty z miejscowości oddalonej o kilkadziesiąt km od Szczecina.

[quote name='Gagateczka'] Czy, ewentualnie, znalazłby się ktoś kto mógłby odebrać ze Szczecina jedzenie dla tych biedaków?[/QUOTE]
Ja jestem bez samochodu aktualnie, a powiedz w którym miejscu? Mam Mamę na Gumieńcach, gdyby to było gdzieś w okolicy, to poproszę, żeby podjechała.

[quote name='Bazyliszek']Ja mogę zrobić ogłoszenia ale potrzebuje więcej informacji i zdjęcia. [/QUOTE]
Jakich konkretnie informacji potrzebujesz? Napisz, to Cudak wypyta panią dokarmiającą koty.
Ze zdjęciami może być na razie kiepsko, dzisiaj od południa koszmarna pogoda, zamieć śnieżna...

[quote name='tsu']szafka ode mnie pojedzie jutro, w tym też i kurtki, które miały trafić do kontenerów na ubrania, a trafią na ten szczytny cel. ale to i tak kropla w morzu.[/QUOTE]
Dzięki, Iza!! Dla 20-paru kotów to wcale nie taka kropla



[quote name='kinia098']Jak założycie jakiś wątek na miau, to podajcie link. Ale według mnie w pierwszej kolejności, to chociaż jakieś szmatki im tam podrzucić i sterylka ! Będzie ich tam więcej, jeśli tego nie zrobicie :( Może podejdźcie do urzędu miasta? zapytać, czy nie dostaniecie talonów na darmowe sterylizacje. [/QUOTE]
Link do miau masz na PE.

W pierwszej kolejności raczej budy i solidne odkarmienie, żeby w ogóle przetrwały mrozy. Żadne sterylki w tej sytuacji nie wchodzą w grę. Tym możemy zająć się później, na spokojnie, jak koty "staną na nogi" i skończą się mrozy. Ze sterylizacjami zdążymy. Niestety żadnego wsparcia raczej nie będzie ze strony miasta, czy gminy, Stepnica to wioska.

[quote name='Bazyliszek']Czy są oswojone czy to takie dzikuski?[/QUOTE]
Podobno dzikusy. Ale damy radę, mamy klatę pułapkę ;)

agaga, Bazyliszek - wielkie dzięki za przepisy na budki!!
Będziemy mieć kilka szafek (na chwilę obecną przynajmniej 3), więc będzie jeszcze łatwiej zrobić coś solidnego.

Posted

Informacje przydałyby się jeśli chodzi o szukanie nowych domków chociaż wychodzących dla tych które dają się złapać chociaż Wiek płeć no i tak to mogę zrobić ogłoszenia na zbiórkę ale potrzebuję dane kontaktowe :)

Posted

Z ogłoszeniami chyba lepiej poczekać, aż lepiej zorientujemy się, czy te koty w ogóle nadają się do adopcji... Potrzebne też wtedy będą zdjęcia, najlepiej każdego z osobna i jakieś opisy. A teraz wiemy tylko, że jest ok 25, są głodne i przemarznięte.

Na chwilę obecną nie mam pojęcia, czy w ogóle któryś może iść do adopcji i jak to w razie czego zorganizować, bo nie będzie łatwo złapać jednego, wybranego kotka z 25...

Wiem tylko tyle, co od tej Pani, która je dokarmia. Nie byłam nigdy u tych kotów.
Widywałam je tylko na spacerach z psami, zza płotu (teren portu jest ogrodzony).

Podobno są jakieś młode (chyba z lata/jesieni), te pewnie da się w razie czego oswoić. Gorzej ze starszymi.

Ze sterylizacją też będzie ciężko, bo nie ma za bardzo gdzie ich przetrzymać po zabiegu. Poza tym na miejscu nie ma weta, ale tym będziemy się martwic później. Teraz najważniejsze żarcie i jakieś schronienie.

Posted

[quote name='A.R.S.']Cudak zamówię 10kg karmy proszę o twój adres na pw.[/QUOTE]

Adres wysłałam na maila. Dziękuję :loveu:

Kontakt (do mnie) dopisałam w 1. poście.

Posted

Niestety, jak już wcześniej napisałam, jedzonka narazie nie załatwię :-(. Ale mam budę kocią do oddania. Tylko nie mam transportu. Buda byłaby do odebrania w okolicach dawnego "domu marynarza".

Posted

[quote name='Greven']Ile będziesz mieć czasu? Bo może od razu te koce od mojej Mamy...?[/QUOTE]
Kończę o 17, tylko martwię się o drogi. Dziś jest straszna zamieć, tyle śniegu nawiało, że Puszek wpadł w zaspę i wogóle go nie było widać..

Posted

[quote name='A.R.S.'] tyle śniegu nawiało, że Puszek wpadł w zaspę i wogóle go nie było widać..[/QUOTE]
Hm, a próbowaliście... poszukać go...? :diabloti:

Wiem, drogi fatalne, wszystko zasypane i zawiane śniegiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...