Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poprosiła nas o pomoc Pani, która sama ma 4 psiaki, w tym 2 problemowe - do której przybłąkała się wysokoszczennna sunia.
urodziła 5 psiaków, z których 4 są już w domkach.
Niestety została mama i córeczka, obecnie prawie 8 m-czna (urodzona w maju).
Do tego podrzucono Pani jeszcze jedną sunię, mała kundelke.
Następna była bokserka z padaczką - także podrzutek - już raz w adopcji, ale wróciła - gdyz wymagaga leczenia systematycznego.

Z bokserka jest największy kłopot, gdyż inne psy, wyczuwając jej słabość i :
"inność" atakuja sunię.

No i dobermanka - którą wysyłam do nadziei Dobermana.

Państwo maja też coraz większe problemy finansowe - brakuje karmy dla tylu zwierzaków - chciałabym pomóc, kupic 1-2 worki jedzonka i zawieźć. Ale więcej chyba nie dam rady - przez naszych hotelowców mam pusty portfel.

Sunie zostaną teraz wysterylizowane - czyli do domków pójdą po zabiegach.

Ale szukam pilnie domków dla nich:

[FONT=Times New Roman]Lawinia, wielorasowa, przyjazna, posłuszna, bardzo samodzielna, przyjazna w stosunku do dzieci, do dorosłych podchodzi z większą rezerwą ale absolutnie bez agresji, lubi się bawić, nie brudzi w domu, w przyszłym tygodniu zostanie wysterylizowana, wiek 3-4 lata[/FONT]

LAWINIA znalazła dom!



[FONT=Times New Roman]Didi, mama Dziuni, niewielka, wielorasowa, niezwykle przyjazna wobec ludzi i psów, bardzo wesoła, odważna, mało wymagająca, usłuchana, w przyszłym tygodniu zostanie wysterylizowana, wiek max 2 lata[/FONT]



[FONT=Times New Roman]Dziunia, niewielka, ale troszkę większa od mamy, wielorasowa, przyjazna i przymilna, jak na szczenię bardzo posłuszna, w przyszłym tygodniu zostanie wysterylizowana, w maju będzie miała 1 rok. Piąkny wątrobiany nosek. Czekoladka śliczna drobniutka.[/FONT]



[FONT=Times New Roman]Didi (bliżej) i Dziunia (w głębi) czyli mama i córka, bardzo ze sobą związane, mama przybłąkała się do nas wycieńczona i szczenna, Dziunia jest ostatnim z 5 szczeniąt, które przyszły na świat już w naszym domu.[/FONT]

  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Times New Roman]Gaja, dobermanka, przyjazna, miła i pogodna, czasami troszkę lękliwa, nie brudzi w domu, mało wymagająca, lubi spacery i aportowanie kija, uwielbia pływać, w przyszłym tygodniu zostanie wysterylizowana, wiek 7 lat.[/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]




Czekam na zdjęcia boksi.

Posted

[quote name='supergoga']Dzięki wielkie, napisałam, byłoby super.[/QUOTE]
Nie ma sprawy:smile:
Tam jest też podany nr gg,to może napisz,będziesz szybciej wiedziała,czy się uda

Posted

Co za cuda! Co jedna sunia to piękniejsza. Koniecznie trzeba pomóc w szukaniu domów dla nich, bo z tego co piszesz sytuacja nie wygląda za dobrze. Ja w końcu będę miała cały weekend wolny i zamierzam przysiąść do ogłoszeń, więc jeżeli do weekendu nikt nie pomoże to ja mogę tym psiakom porobić choć po kilka.

Posted

[FONT=Arial]Bokserka Tekilka przybłąkała się do pewnego gospodarstwa w okolicach Warszawy w opłakanym stanie - zabiedzona, wychudzona i zapchlona. Od 1,5 roku przebywa w naszym domu w okolicach Poznania. Jak ocenił lekarz, ma około 3 lat. Jest pogodną, miłą, zupełnie pozbawioną agresji suczką lecz z pewnymi problemami zdrowotnymi. Po krótkim czasie okazało się, że Tekilka jest chora na padaczkę. Jest pod opieką weterynaryjną, nie ustalono jednak podłoża choroby. Codziennie otrzymuje leki, które mają zapobiegać atakom, te jednak co jakiś czas się pojawiają. Być może należałoby zmienić leczenie, co może okazać się dość kosztowne. Poza tym Tekilka niedowidzi. Lekarz zdiagnozował owrzodzenie siatkówki. Konieczny zabieg chirurgiczny, który przy jej schorzeniu może okazać się ryzykowny, musi więc zostać wykonany przez doświadczonego lekarza. Tekilka powinna zamieszkać w takim domu, z którego wyprowadzanie jej na spacer nie stanowi problemu, gdyż często się załatwia.[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Prosimy o pomoc.[/FONT]
[FONT=Arial]Dzisiaj przekazałam karmę dla psiaków. Oby znalazły się domki.[/FONT]

Posted

A teraz Gaja - dobermanka. Nie ma ogłoszeń. Wysłałam ją do Nadziei Dobermana - nie specjalnie znam się na wymogach dla potencjalnych opiekunów. Ale jeśli znajdzoemy taki doświadczony dobry domek - to byłoby super







I ubrana Gaja a całą czeredą ( w tym psiaki rezydenci



Widac tu też boksie Tekile oraz Lawinie, Didi i Dziunię.

Posted

No i Tekila.
Oto jej historia - wysłałam ja ze zdjęciami do Fundacji Boksery w Potrzebie

[FONT=Arial][FONT=Arial]Tekilka pojawiła się latem 2008 roku w pewnym gospodarstwie. Została zauważona gdy siedziała w kurniku, pośród kurcząt i kaczek. Tekilka dziwnie się zachowywała, nie atakowała ptaków, była zaśliniona i taka jakby trochę nieprzytomna. Gospodarzy nie było w domu. Osoba która ja zobaczyła zadzwoniła do nich z pytaniem co ma zrobić, a oni powiadomili najbliższego sąsiada i poprosili o pomoc. Nie wiem, czy zdawali sobie sprawę, jak ta pomoc będzie wyglądać. Wyglądała tak, jak to na wsi. Przyszedł pan z kołkiem i walnął Tekilkę, Leżała nieprzytomna do czasu przyjazdu gospodarzy. Ci wezwali weterynarza, bo obawiali się wścieklizny, czyli właściwie obawiali się o siebie. Weterynarz zabrał ją lecznicy i po przebadaniu stwierdził, że właściwie nic jej nie dolega, jest tylko wycieńczona i zapchlona. Tekilka wróciła do gospodarstwa i została umieszczona w końskim boksie i poddana obserwacji. Po trzech tygodniach stwierdzono, że wyklucza się wściekliznę, więc Tekilka opuściła boks. Była miła i przyjazna, więc gospodarze rozważali jej pozostawienie. Gdy opuściła boks i zaczęła więcej przebywać z ludźmi, zauważono u niej pierwszy atak. Znowu pojawił się lekarz i stwierdził padaczkę. Pobrano jej krew i wykluczono padaczkę na tle wątrobowym, zapisano Luminal. I w tym momencie zaczęły się problemy, co zrobić z Tekilką. Gospodarzom nagle odechciało się Tekilki, wtedy sunia przyjechała do Poznania . Pojechaliśmy z Tekliką do doktora w Poznaniu, ponieważ ataki, mimo przyjmowania Luminalu, się powtarzały. Lekarz stwierdził, że dawki Luminalu są za małe i stąd te ataki. Zwiększył dawki do 2 x100mg dziennie. I tak już od półtora roku, co dwa tygodnie musimy jechać do weterynarza po receptę i faszerujemy Luminalem Tekilkę. Po tych tabletkach bardzo dużo śpi, budzi się tylko, żeby się załatwić i coś zjeść. Apetyt ma ogromny. Przez pół roku po zwiększeniu dawki ataki się nie pojawiały. Później jej choroba zaczęła przechodzić jakby dwie fazy: wyciszenia trwająca 2 tygodnie do miesiąca, a po niej faza pobudzenia, kiedy Tekilka jest bardzo ruchliwa i hałaśliwa. W tej fazie pojawiają się ataki. Podczas ataków załatwia się pod siebie. Z trudem uczymy ją aby załatwiała się na dworze. Niestety załatwia się w domu, nawet gdy się w miarę dobrze czuje. Może należałoby zmienić leczenie, np. włączyć drugi lek. Tak naprawdę pochodzenie choroby nie zostało ustalone. Badanie, które może wykluczyć np. nowotwór mózgu jest bardzo kosztowne i można je wykonać tylko w Warszawie. Tekilka ma także problem okulistyczny. Weterynarz stwierdził u niej owrzodzenie siatkówki, co u tej rasy oprócz padaczki jest częstym schorzeniem. Konieczny jest zabieg. Teklika słabo widzi, potyka się o sprzęty, po dworze chodzi z nosem przy mojej nodze. Nie jesteśmy w stanie jej cały czas izolować od pozostałych psów i gdy ma atak, a my tego nie widzimy, to inne psy ją gryzą. Jest bardzo biedna. Ona powinna być jedynym psem swoich właścicieli, tyle w tej chwili wymaga troski.[/FONT]
[FONT=Arial]Na początku staraliśmy się odnaleźć jej właścicieli, ale to była z naszej strony naiwność. Później staraliśmy się znaleźć dla niej nowy lepszy dla niej dom. Raz zgłosiły się osoby chętne, aby ją zaadoptować. Uprzedziliśmy ich o wszystkich problemach związanych z Tekilką. Koniecznie chcieli ja zabrać, ponieważ przypominała im bokserkę, którą stracili. Jednak po dwóch tygodniach okazało się, że nie dają sobie z nią rady, Mieszkali na 4 piętrze a Tekilka załatwiała się tylko w ich mieszkaniu, np. zaraz po spacerze. Teklika wróciła więc do nas.[/FONT]
[/FONT]


[FONT=Arial]Ta smutna historia może poruszy serca osób, które by Tekilce mogły udzielić pomocy.[/FONT]









To na tyle. Oby ta piatka znalazła domki. Tak bardzo bym chciała im pomóc.

Posted

Zrobiłam póki co ogłoszenia czekoladowej Dziuni. Jutro postaram się zrobić reszcie, bo dzisiaj już naprawdę nie jestem w stanie. Ogłoszenia są na stronach:

poznan.gumtree.p
poznan.olx.pl
kupiepsa.pl
adopcjepsow.org
hodowcy.com.pl
kokosy.pl
aukcjezwierzat.pl
eoferty.com.pl
nasipupile.pl
przygarnijzwierzaka.pl
oglosze.pl

Posted

[FONT=Arial]Tekilka jest cudna ... jak Patrze na Bonie to żaluje ze nie mam wielkiego domu z ogrodem ... wszystkiem bym wzięla :)
Zaznaczam sobie wąteczek i mam nadzieje ze Bidulki szybko znajda domek zwlaszcza ze sa sline kanapowce z nich :)
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...