Vasco Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Dziś, dzięki dwójce młodych ludzi z osiedla, udało mi się zaprowadzić do ciepłego mieszkania malucha, którego próbowałam złapać od soboty. Nie wiem, jak mu się udało przeżyć te mrozy, ale to już nieważne. Jutro jedzie do lecznicy, ale potem nie wiem, co z nim zrobić. Potrzebny DT na cito!! A oto maleńki: Karmel w DT u Astaroth od 31/01 Dziękuję Marfi za wsparcie Karmiego, przekazała mi dzis na jego pobyt 121 pln :loveu: Hotelik u Astaroth opłacony na 20 dni, czyli do 19/02. Laura1108 jeszcze raz dzięki za szybką akcję i rezerwację miejsca. Mam nadzieję, że wiele dłużej mały na DS nie będzie czekał. Zrobiona kolejna wpłata za hotelik do końca marca. Prośba o ogłoszenia, poniżej tekst Marysia55 do wykorzystania, dziękuję :loveu:: Trzeba przeżyć ból - by opisać cierpienie. Trzeba stracić złudzenia - by docenić nadzieję. Trzeba przeżyć wczoraj - by obudzić się dzisiaj. Trzeba najpierw umrzeć - by rozpocząć życie..... Pragniemy opowiedzieć Państwu historie psiaka, który przeżył ból, stracił złudzenia, przeżył wczoraj i przeżył swoją własną śmierć. Nie zasłużył na nią. Jest młody, jest bezbronny, jest łatwowierny. Uwierzył, że człowiek z którym spędził kilka miesięcy swojego dzieciństwa nie wykona na nim wyroku śmierci. Jakże to złudna nadzieja i bezwarunkowa wiara, że ręka która do tej pory karmiła, głaskała, przytulała może się okazać ręką egzekutora śmierci. Pewnej zimowej, mroźnej nocy został wyrzucony z pędzącego auta. W jednej chwili zawalił mu się świat, przerażenie zagłuszył ból upadku. Został sam na obcej sobie ulicy. Potłuczony, obolały z sercem przepełnionym strachem i żałością. Próbował odnaleźć drogę do domu, którego już nie było. Próbował znaleźć swojego człowieka, który w jednej chwili stał się efemerydą- ulotnym zjawiskiem. Siedział w miejscu gdzie został wyrzucony i czekał, a w jego małej główce kołatała się tylko jedna myśl „ na pewno zaraz po mnie wróci, pewnie tylko zapomniał że tu czekam, wróci … na pewno wróci”,nie wiedziałże w tym momencie jego pan wykonał na nim wyrok śmierci jeszcze za jego życia. Karmelek bo o nim mowa to 7-8 miesięczny szczeniak o pięknym jasnobrązowym umaszczeniu. Długo koczował w miejscu, w którym został porzucony. Próbował sobie radzić w tym obcym dla niego świecie najlepiej jak takie psie dziecko potrafi. Wrogiem była nie tylko samotność, głód i mróz przed którym Karmelek ratował się zakopując się w akcie desperacji w śnieżne zaspy. Wrogiem byli też jego bracia, dla których był intruzem na ich terenie i którzy pozostawili wyraźne ślady swojego niezadowolenia na jego ciele w postaci ran po kłach wbitych w to osłabione z głodu, obolałe nie potrafiące się obronić przed ich atakami stworzenie. Czekając wiernie na swojego pana, nie dał zbliżyć się do siebie żadnemu innemu człowiekowi. Jednak głód i mróz zrobiły swoje. Ten słaniający się z głodu oraz umęczony chorobami będącymi konsekwencją spania na mrozie w śnieżnych zaspach maluch dał się w końcu zbliżyć do siebie człowiekowi, który chciał mu pomóc. Został zawieziony w ostatniej chwili do lecznicy gdzie stwierdzono u Karmelka szmery w oskrzelach, powiększenie węzłów chłonnych, zapalenie gardła, miał problemy z oddychaniem i pogryzioną łapkę. Wyleczony przebywa w domu u osoby, która dała mu tymczasowy dach nad głową, ale nie może zatrzymać go na stałe. Dzisiaj już wiemy, że Karmelek to typowo domowy psiak. Zachowuje czystość w domu, sygnalizuje kiedy potrzebuje wyjść. Uwielbia wylegiwanie się na kanapie, chociaż dywanikiem też nie pogardzi. Pcha się do łóżka, ale który psiak tego nie robi. Stara się być jak najbliżej człowieka jakby się bał, że może go po raz kolejny utracić. Wpatrzony w swojego opiekuna jak w Boga. Karmelek to miły, grzeczny, towarzyski psiak. Jak każdy maluch czeka na chwile zabawy i bezpośredniego kontaktu, ale na te chwile czeka bardzo grzecznie. To pies po prostu stworzony aby go kochać i dać to co w życiu najpiękniejsze … miłość człowieka w jej najpiękniejszym wydaniu. Karmelek za sprawą swojego pana „umarł”, ale jednocześnie za sprawą ludzi o wielkich sercach rozpoczął nowe życie. Aby nadać sens życia temu nowonarodzonemu psu wystarczy jeden, jedyny człowiek który powie to magiczne zaklęcie „ chodź ze mną, ja jestem twoim prawdziwym panem”. Bardzo pragniemy aby jakiś człowiek czytający historię Karmelka wypowiedział to zaklęcie. Tym człowiekiem może być każdy, możesz być Nawet TY … Mówią, że jeżeli uratowałeś chociaż jedno żywe stworzenie to warto było się urodzić. Dzisiaj masz możliwość udowodnienia, że Twoje istnienie na tym świecie ma sens. Prosimy nie przegap tej chwili, bo nie ma gorszej przegranej w życiu niż przegapienie momentu kiedy możesz pomóc drugiej żywej istocie. oraz namiary do ogłoszenia na mnie 0502-032-760 i agnkow3@wp.pl 06/03 Karmelek trafił do swojego domu!!! Quote
Vasco Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Dogo muli, nie wiem czy tylko mi, nie mogę edytować postu, więc piszę jeden pod drugim... Mały jest w lecznicy w Wołominie, zdążył w ostatniej chwili .... miał problemy z oddychaniem, mocno powiększone węzły chłonne, szmery w oskrzelach i w dodatku pogryziona łapkę..Na mrozie był co najmniej od ubiegłego piątku, do wczoraj nie dawał do siebie się w ogóle zbliżyć Dziś spędziłam z nim ok 6 godzin i powiem Wam jedno - na 100% miał dom - kręcił się przy drzwiach, gdy chciał siku, pierwsze miejsce, gdzie chciał spać to łóżko i cały czas kładł się jak najbliżej mnie... Grzecznie siedział, jak jadłam śniadanie, nie żebrał o jedzenie, choć było widać, jak jest w nie wpatrzony. Cudowny, naprawdę cudowny malec. Niestety smycz go przeraża, widocznie nie był na niej prowadzany. Chciałam podziękować Laurze1108, gdyby nie jej wsparcie telefoniczne, chyba bym dziś zwariowała. Poniżej kolejne zdjęcia z wczorajszego wieczoru, jest na nich jeszcze bardzo wystraszony, dzis to już był nie ten sam psiak, mimo że w kiepskiej formie... formalnie psiakiem zajmuje się Fundacja Maja, ale tak jak z Bruną, proszę zawsze najpierw o kontakt ze mną ... dla dobra psiaka! Quote
Kinia1984 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 a moze hotel...? tylko f. Maja raczej sie nie zgodzi... kurcze szkoda malucha... Quote
Vasco Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 [quote name='Plicha']A gdzie jest ten maluch?[/QUOTE] Dziś został na noc w lecznicy w Wołominie. Kinia, hotelik mam wstępnie zarezerwowany od niedzieli, dzięki Laurze1108. Myślę, że jak finanse będą zabezpieczone, to Fundacja się zgodzi...... Quote
obraczus87 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Vasco jestem i zapisuję.... Czyli mam rozumieć, że Karmelek jest pod opieka Fundacji?? Quote
Vasco Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 [quote name='obraczus87']Vasco jestem i zapisuję.... Czyli mam rozumieć, że Karmelek jest pod opieka Fundacji??[/QUOTE] Kochana, tak, tak jak było z Bruną... Quote
Plicha Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Piesek jest bardzo ładny, jeśli będzie miał ogłoszenia to myślę że bardzo szybko powinien znalezc domek. Może by mu zrobic allegro? Chyba ciężko bedzie tak szybko deklaracje uzbierac? Quote
Vasco Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Jeżeli Fundacja zgodzi się na zarezerwowany hotel, na 1 miesiąc mam środki. A ogłoszenia jak najbardziej potrzebne. Quote
obraczus87 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 No to trzeba bedzie ogloszenia zaczac.. ja jestem w tym ciemna masa niestety ehhh Quote
Vasco Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 na pewno nie aż tak ciemna, jak ja..... Quote
obraczus87 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 [quote name='Vasco']na pewno nie aż tak ciemna, jak ja.....[/QUOTE] to bys sie kochana zdziwiła ;) Quote
paros Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 [quote name='Vasco']Dziś został na noc w lecznicy w Wołominie. Kinia, hotelik mam wstępnie zarezerwowany od niedzieli, dzięki Laurze1108. Myślę, że jak finanse będą zabezpieczone, to Fundacja się zgodzi......[/QUOTE] Skąd tu nagle fundacja ...... :crazyeye: Quote
Vasco Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Fundacja miała go wcześniej zgłoszonego, mówiłam przy okazji Bruny, że mieszka tu pani, która o każdym psie zawiadamia Maję. Wczoraj mały nocował u tej pani, bo ja go nie miałam gdzie o 23 umieścić.... Quote
Laura1108 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Fundacja Maja tam z rejonu Zielonki kieruje Straż Miejska , Vasco wczoraj nie bardzo miała możliwości by zając się psiakiem znaleziony w środku nocy to i tak całe szczęście po pierwsze , że dzieciaki go przyprowadziły do Vasco a Vasco miałą kontakt z kimś kto mógł go zabrać tak to byłoby cienko . Hotelik zaklepany od niedzieli pod warunkiem , że zostanie zbarana labiszonka z dwójką dzieci ale mam ją zabierać do Legionowa a niedzielę na 99 % więc zwolni się miejsce dla szczylka :) Dla niego konieczny tylko DT domowy bo kojec może go wyprowadzić na tamten świat niestety . Chłopiec osłabiony będzie jeszcz ejakiś czas . Vasco mówiła , że biedak jak wyszedł na dwór to próbował schowac się w zaspę :( Być może tak spędzał ostatnie noce i dlatego doprowadził się do takiego stanu biedak . Strach myślec co by się stało gdyby dzieci go nie przyprowadziły . Ciotki potrzebne wsparcie Vasco długo tak nie pociągnie jak będzie opłacać wszytskie psy na rejonie Wołomin , Zielonka itd . O ogłoszenia to myślę , że Marysia55 poprosimy lub Woitijo albo Majqa . Quote
Aga-33-76 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Karmelku słodziak z Ciebie ... Przydałby się tekst do ogłoszeń... Quote
Ewa Marta Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Podrzucę chociaż, bo narazie nic więcej nie mogę:-( Quote
Laura1108 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 No tekst i owszem ale jeszcze chyba za wcześnie nie wiem tak przynajmniej myśle żeby chociaż do niedzieli poczekać co ?? Quote
Vasco Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 na dobranoc pokażemy jeszcze Karmelka z dziś - trochę mniej zatrwożony na tych zdjęciach: i projekt banerka zrobiony przez moją córcię, ale nie wiem, jak zrobić, by był tam gdzie trzeba;) Co do ogłoszeń, postaram się sklecić jakiś tekst jako podstawę do upiększenia, ale to już jutro, bo szczerze powiem, że po nocnej akcji i dzisiejszym dniu padam na nos.... a i dogo mi chodzi jak chce.... Quote
Aga-33-76 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Tekst w rezerwie zawsze się przyda. Czy maluch ma jakieś ogłoszenia w "znalezionych" ? Rozwieszone plakaty w miejscu gdzie go znaleziono? Może być tak jak z Glutem - po kilku dniach znajdą się niezbyt odpowiedzialni właściciele :roll: Quote
Kinia1984 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Karmelek bedzie raczej sporym psiakiem prawda? ile on ma? w jakim wieku jest? Aga o Glucie to mi nie mow mam ciary jak mysle o takich "włascicielach" i szczerze troche zaluje ze im go oddalam... Quote
Vasco Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 dziś niestety dopiero po 15 będę mogła na spokojnie posiedzieć na dogo.. Tak na szybko - mały ma ok. 7-8 miesięcy, jeszcze na pewno podrośnie, ale łapki na cienkie, więc za wielki raczej nie będzie. Ogłoszenia papierowe zrobię, ale on długo był na osiedlu, pilnował się jednego wjazdu, więc jestem niemal pewna, że ktoś go wyrzucił z samochodu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.