Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Feniks fizycznie czuje się dobrze, zaczyna z powrotem bawić się z Mysza i Bunią.
Trochę schudł, znowu ma wszsytkie żebra na wierzchu ale tez to nadrobimy.
Psychicznie też dochodzi do siebie, chociaż cały czas jest w nim nieufność do mnie, której już nie było.
Mam nadzieję, że całkiem mu przejdzie.

Posted

joaaa napisał(a):
Feniks fizycznie czuje się dobrze, zaczyna z powrotem bawić się z Mysza i Bunią.
Trochę schudł, znowu ma wszsytkie żebra na wierzchu ale tez to nadrobimy.
Psychicznie też dochodzi do siebie, chociaż cały czas jest w nim nieufność do mnie, której już nie było.
Mam nadzieję, że całkiem mu przejdzie.



to tylko pokazuje jak wiele przedtem wycierpiał, że pamięta i nie rozumie co teraz się dzieje-myśli że złe wspomnienia powróca-ale to nie tak-jest pamiętliwy-nie wiem czy dobrze ujęłam, wrażliwy, ach to o buziakach narazie możesz zapomnieć Joaa?:obrazic:

Posted

oktawia6 napisał(a):
to tylko pokazuje jak wiele przedtem wycierpiał, że pamięta i nie rozumie co teraz się dzieje-myśli że złe wspomnienia powróca-ale to nie tak-jest pamiętliwy-nie wiem czy dobrze ujęłam, wrażliwy, ach to o buziakach narazie możesz zapomnieć Joaa?:obrazic:


Oktawia, dobrze ujęłaś ale trochę przesadziłaś.
To sie nazywa antropomorfizacja. :diabloti:

Posted

joaaa napisał(a):
Oktawia, dobrze ujęłaś ale trochę przesadziłaś.
To sie nazywa antropomorfizacja. :diabloti:


antropomorfizacja:hmmmm:-wiem, przypisuję psom ludzkie cechy-ale te dobre-no chyba, że jest to zdziczała watacha-to wtedy inna interpretacja:diabloti:

Posted

ASICA napisał(a):
czyli że facet na fochu jest:evil_lol: :evil_lol:
przejdzie mu ,mam nadzieje ze już nie długo;)


Może masz rację, w końcu za moją sprawą nie ma już jajek.:evil_lol:

Posted

Fenisław juz trochę odreagował, właśnie przed chwilą dał mi buzi!
Niestety, troche mu się rana zaczęła paskudzić, prawdopodobnie dlatego, że wczasie sikania pryska na ranę. :shake:

Posted

Fen został zapudrowany alantanem, mam nadzieję,
że mu pomoże.
Muszę powiedzieć, że Fen bez atrybutów męskości zachowuje się jak rozhisteryzowana panienka.
Pewnie go boli ale przecież nie cała skóra. :cool3:
A on piszczy histerycznie jak sie go niespodziewanie dotknie. Nigdy tak się nie zachowywał. Jakby miał przeczulicę skóry.
Mam nadzieję, że mu to przejdzie.

Posted

Asiu znasz takie powiedzenie:
Chory chłop w chałupie,to jak wrzód na du....:diabloti:
no coż typowy samiec-histeryk:p
przejdzie mu,wymaga tylko troskliwej opieki i dużo czułości,trzeba koło niego skakać -i tyle:cool3:

Posted

joaaa napisał(a):
Fen został zapudrowany alantanem, mam nadzieję,
że mu pomoże.
Muszę powiedzieć, że Fen bez atrybutów męskości zachowuje się jak rozhisteryzowana panienka.
Pewnie go boli ale przecież nie cała skóra. :cool3:
A on piszczy histerycznie jak sie go niespodziewanie dotknie. Nigdy tak się nie zachowywał. Jakby miał przeczulicę skóry.
Mam nadzieję, że mu to przejdzie.

========================================================
o biedny Feniu:-( mówiłam Joaaa, że będzie go kuku boleć:-( nie liże sobie? jeśli teraz nie to później będzie na pewno jak zacznie się gojenie to zacznie się swędzenie i wtedy kołnierz:razz: może go uratować przed lizankiem:eviltong:

Posted

Marka, dzięki ale czy coś jest z czcionką tekstu?
Jest go bardzo trudno przezcytać, dlaczego??? :placz:
Czy to mozna poprawić????????

Norbitka, jest na adopcjach.

Posted

joaaa napisał(a):
Marka, dzięki ale czy coś jest z czcionką tekstu?
Jest go bardzo trudno przezcytać, dlaczego??? :placz:
Czy to mozna poprawić????????

bo wymyśliłam, żeby było oryginalnie ;) :evil_lol: (i może się coś sypnęło)
- no dobra, zmieniam na taką, którą będzie można także przeczytać ;) :lol:

Posted

Feniks ma pielęgniarkę osobistą.
Dzisiaj musiałam wezwać na pomoc posiłki, ponieważ musiałam wreszcie
iść do pracy. A Fefe nie chciał nosic kołnierza.
Jak podstępem udało mi się założyć mu kołnierz, to wpadł w panikę.
Ale byłam twarda, postanowiłam wyjść na spacer w kołnierzu.
Wiedziałam, że jak go zdejmę, to po tem na pewno nie założę
ponnownie. Ale niestety, Fen stanął na szczycie schodów i nie było mowy,
żeby z nich zszedł w kołnierzu. A ja do roboty muszę!!! :mad:
No więc niestety poddałam się, spacer odbyliśmy bez kołnierza.
No a potem Fefe uciekał na sam widok, a jak nie miał gdzie uciekać,
to startował z zębami. Załamałam się! :placz:
Na to zlitował się mój ojciec, który właśnie miał wyjechać do domu,
za Warszawę. No i pilnował Feniksa do wieczora. :loveu:
Fenik teraz michę zjada przez kołnierz, nie ma innego wyjścia.
Wieczorem włożył już głowę w nowy karmnik. Ale jak tylko robię
ruch ręką , żeby mu go zapiąć, to zwiewa.
Jutro pięlęgniarka zgodziła się na następny dyżur.
Mam nadzieję, że uda mi się założyć kołnierz wcześniej niż zdjąć szwy!

Posted

joaaa napisał(a):
Feniks ma pielęgniarkę osobistą.
Dzisiaj musiałam wezwać na pomoc posiłki, ponieważ musiałam wreszcie
iść do pracy. A Fefe nie chciał nosic kołnierza.
Jak podstępem udało mi się założyć mu kołnierz, to wpadł w panikę.
Ale byłam twarda, postanowiłam wyjść na spacer w kołnierzu.
Wiedziałam, że jak go zdejmę, to po tem na pewno nie założę
ponnownie. Ale niestety, Fen stanął na szczycie schodów i nie było mowy,
żeby z nich zszedł w kołnierzu. A ja do roboty muszę!!! :mad:
No więc niestety poddałam się, spacer odbyliśmy bez kołnierza.
No a potem Fefe uciekał na sam widok, a jak nie miał gdzie uciekać,
to startował z zębami. Załamałam się! :placz:
Na to zlitował się mój ojciec, który właśnie miał wyjechać do domu,
za Warszawę. No i pilnował Feniksa do wieczora. :loveu:
Fenik teraz michę zjada przez kołnierz, nie ma innego wyjścia.
Wieczorem włożył już głowę w nowy karmnik. Ale jak tylko robię
ruch ręką , żeby mu go zapiąć, to zwiewa.
Jutro pięlęgniarka zgodziła się na następny dyżur.
Mam nadzieję, że uda mi się założyć kołnierz wcześniej niż zdjąć szwy!



no to ładne klocki:cool3: dobrze, że ta pielęniarka cały dzień go pieściła:loveu: i jutro też ma dyżur?:razz: ;) Feniks zwiewa przed kołnierzem, skąd on wie, że to blee, przecież nie nosił i nie wie co traci:diabloti: -okropieństwo ale jak mus to mus albo jak pielęgniarkęsięda to kołnierza nie trzeba:multi: ;) Fen zdrowiej i szwów nie liż;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...