joaaa Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 Feniks fizycznie czuje się dobrze, zaczyna z powrotem bawić się z Mysza i Bunią. Trochę schudł, znowu ma wszsytkie żebra na wierzchu ale tez to nadrobimy. Psychicznie też dochodzi do siebie, chociaż cały czas jest w nim nieufność do mnie, której już nie było. Mam nadzieję, że całkiem mu przejdzie. Quote
ASICA Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 czyli że facet na fochu jest:evil_lol: :evil_lol: przejdzie mu ,mam nadzieje ze już nie długo;) Quote
oktawia6 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 joaaa napisał(a):Feniks fizycznie czuje się dobrze, zaczyna z powrotem bawić się z Mysza i Bunią. Trochę schudł, znowu ma wszsytkie żebra na wierzchu ale tez to nadrobimy. Psychicznie też dochodzi do siebie, chociaż cały czas jest w nim nieufność do mnie, której już nie było. Mam nadzieję, że całkiem mu przejdzie. to tylko pokazuje jak wiele przedtem wycierpiał, że pamięta i nie rozumie co teraz się dzieje-myśli że złe wspomnienia powróca-ale to nie tak-jest pamiętliwy-nie wiem czy dobrze ujęłam, wrażliwy, ach to o buziakach narazie możesz zapomnieć Joaa?:obrazic: Quote
joaaa Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 oktawia6 napisał(a):to tylko pokazuje jak wiele przedtem wycierpiał, że pamięta i nie rozumie co teraz się dzieje-myśli że złe wspomnienia powróca-ale to nie tak-jest pamiętliwy-nie wiem czy dobrze ujęłam, wrażliwy, ach to o buziakach narazie możesz zapomnieć Joaa?:obrazic: Oktawia, dobrze ujęłaś ale trochę przesadziłaś. To sie nazywa antropomorfizacja. :diabloti: Quote
oktawia6 Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 joaaa napisał(a):Oktawia, dobrze ujęłaś ale trochę przesadziłaś. To sie nazywa antropomorfizacja. :diabloti: antropomorfizacja:hmmmm:-wiem, przypisuję psom ludzkie cechy-ale te dobre-no chyba, że jest to zdziczała watacha-to wtedy inna interpretacja:diabloti: Quote
joaaa Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 ASICA napisał(a):czyli że facet na fochu jest:evil_lol: :evil_lol: przejdzie mu ,mam nadzieje ze już nie długo;) Może masz rację, w końcu za moją sprawą nie ma już jajek.:evil_lol: Quote
joaaa Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Fenisław juz trochę odreagował, właśnie przed chwilą dał mi buzi! Niestety, troche mu się rana zaczęła paskudzić, prawdopodobnie dlatego, że wczasie sikania pryska na ranę. :shake: Quote
Bodziulka Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Mój sierściuch po kastracji miał jakieś wodoodporne opatrunki założone - co prawda co chwile trzeba było je podklejać, ale nie zasikiwał rany ;) Quote
joaaa Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Fen ma oprócz rany na mosznie jeszcze cięcie na brzuchu, wzdłuz prącia i jeszcze dłużej, i to właśnie zaczęło mu się paskudzić. Quote
Bodziulka Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 aha - no tak, czegoś takiego u nas nie było :shake: Quote
joaaa Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Fen został zapudrowany alantanem, mam nadzieję, że mu pomoże. Muszę powiedzieć, że Fen bez atrybutów męskości zachowuje się jak rozhisteryzowana panienka. Pewnie go boli ale przecież nie cała skóra. :cool3: A on piszczy histerycznie jak sie go niespodziewanie dotknie. Nigdy tak się nie zachowywał. Jakby miał przeczulicę skóry. Mam nadzieję, że mu to przejdzie. Quote
ASICA Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Asiu znasz takie powiedzenie: Chory chłop w chałupie,to jak wrzód na du....:diabloti: no coż typowy samiec-histeryk:p przejdzie mu,wymaga tylko troskliwej opieki i dużo czułości,trzeba koło niego skakać -i tyle:cool3: Quote
oktawia6 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 joaaa napisał(a):Fen został zapudrowany alantanem, mam nadzieję, że mu pomoże. Muszę powiedzieć, że Fen bez atrybutów męskości zachowuje się jak rozhisteryzowana panienka. Pewnie go boli ale przecież nie cała skóra. :cool3: A on piszczy histerycznie jak sie go niespodziewanie dotknie. Nigdy tak się nie zachowywał. Jakby miał przeczulicę skóry. Mam nadzieję, że mu to przejdzie. ======================================================== o biedny Feniu:-( mówiłam Joaaa, że będzie go kuku boleć:-( nie liże sobie? jeśli teraz nie to później będzie na pewno jak zacznie się gojenie to zacznie się swędzenie i wtedy kołnierz:razz: może go uratować przed lizankiem:eviltong: Quote
joaaa Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 Wysłałam do Marki tekst na allegro. Trzymajcie kciuki!!! Quote
oktawia6 Posted June 4, 2006 Posted June 4, 2006 joaaa napisał(a):Wysłałam do Marki tekst na allegro. Trzymajcie kciuki!!! trzymam i trzymam żeby taką dobrą jak Ty panią znalazł Joaaa:thumbs: :happy1: Quote
Marka Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 [quote name='joaaa']Wysłałam do Marki tekst na allegro. Trzymajcie kciuki!!! Feniks na allegro: http://www.allegro.pl/item108438584_feniks_prawie_dog_niemiecki.html :kciuki: wystawiłam go przypadkiem prawie w tym samym czasie co ktoś arlekina ze schroniska w Rybniku - więc ogłoszenia sąsiadują ze sobą, więc można powiedzieć, że dogów jest "do wyboru do koloru" ;) Quote
joaaa Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 Marka, dzięki ale czy coś jest z czcionką tekstu? Jest go bardzo trudno przezcytać, dlaczego??? :placz: Czy to mozna poprawić???????? Norbitka, jest na adopcjach. Quote
Marka Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 joaaa napisał(a):Marka, dzięki ale czy coś jest z czcionką tekstu? Jest go bardzo trudno przezcytać, dlaczego??? :placz: Czy to mozna poprawić???????? bo wymyśliłam, żeby było oryginalnie ;) :evil_lol: (i może się coś sypnęło) - no dobra, zmieniam na taką, którą będzie można także przeczytać ;) :lol: Quote
joaaa Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 Już jest dobrze, dzięki!!! :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: Quote
joaaa Posted June 5, 2006 Posted June 5, 2006 Feniks ma pielęgniarkę osobistą. Dzisiaj musiałam wezwać na pomoc posiłki, ponieważ musiałam wreszcie iść do pracy. A Fefe nie chciał nosic kołnierza. Jak podstępem udało mi się założyć mu kołnierz, to wpadł w panikę. Ale byłam twarda, postanowiłam wyjść na spacer w kołnierzu. Wiedziałam, że jak go zdejmę, to po tem na pewno nie założę ponnownie. Ale niestety, Fen stanął na szczycie schodów i nie było mowy, żeby z nich zszedł w kołnierzu. A ja do roboty muszę!!! :mad: No więc niestety poddałam się, spacer odbyliśmy bez kołnierza. No a potem Fefe uciekał na sam widok, a jak nie miał gdzie uciekać, to startował z zębami. Załamałam się! :placz: Na to zlitował się mój ojciec, który właśnie miał wyjechać do domu, za Warszawę. No i pilnował Feniksa do wieczora. :loveu: Fenik teraz michę zjada przez kołnierz, nie ma innego wyjścia. Wieczorem włożył już głowę w nowy karmnik. Ale jak tylko robię ruch ręką , żeby mu go zapiąć, to zwiewa. Jutro pięlęgniarka zgodziła się na następny dyżur. Mam nadzieję, że uda mi się założyć kołnierz wcześniej niż zdjąć szwy! Quote
oktawia6 Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 joaaa napisał(a):Feniks ma pielęgniarkę osobistą. Dzisiaj musiałam wezwać na pomoc posiłki, ponieważ musiałam wreszcie iść do pracy. A Fefe nie chciał nosic kołnierza. Jak podstępem udało mi się założyć mu kołnierz, to wpadł w panikę. Ale byłam twarda, postanowiłam wyjść na spacer w kołnierzu. Wiedziałam, że jak go zdejmę, to po tem na pewno nie założę ponnownie. Ale niestety, Fen stanął na szczycie schodów i nie było mowy, żeby z nich zszedł w kołnierzu. A ja do roboty muszę!!! :mad: No więc niestety poddałam się, spacer odbyliśmy bez kołnierza. No a potem Fefe uciekał na sam widok, a jak nie miał gdzie uciekać, to startował z zębami. Załamałam się! :placz: Na to zlitował się mój ojciec, który właśnie miał wyjechać do domu, za Warszawę. No i pilnował Feniksa do wieczora. :loveu: Fenik teraz michę zjada przez kołnierz, nie ma innego wyjścia. Wieczorem włożył już głowę w nowy karmnik. Ale jak tylko robię ruch ręką , żeby mu go zapiąć, to zwiewa. Jutro pięlęgniarka zgodziła się na następny dyżur. Mam nadzieję, że uda mi się założyć kołnierz wcześniej niż zdjąć szwy! no to ładne klocki:cool3: dobrze, że ta pielęniarka cały dzień go pieściła:loveu: i jutro też ma dyżur?:razz: ;) Feniks zwiewa przed kołnierzem, skąd on wie, że to blee, przecież nie nosił i nie wie co traci:diabloti: -okropieństwo ale jak mus to mus albo jak pielęgniarkęsięda to kołnierza nie trzeba:multi: ;) Fen zdrowiej i szwów nie liż;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.