Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bila napisał(a):
Ivusia, ładnie się ubierz, to na pewno się gromadce spodobasz:lol:, a i nie zabieraj kiełbasy ani pączków, żeby nie denerwować Massi:razz:

tylko nie wiem jak to "ładnie" wygląda w oczach psów :roll::roll: możemy na ten temat mieć różne zdania :roll:
Jak sobie Bilusia wyobrażasz przyjechanie do gromadki psów bez jakiegoś smakołyka :-o, przecież trzeba się jakoś podlizać :cool3::cool3:


:roll:eeee chyba nie chcesz powiedzieć, że tymi pączkami i kiełbachą zaopiekowałabyś się Ty Fioletku :-o :diabloti::diabloti:

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Iv_ napisał(a):
tylko nie wiem jak to "ładnie" wygląda w oczach psów :roll::roll: możemy na ten temat mieć różne zdania :roll:
Jak sobie Bilusia wyobrażasz przyjechanie do gromadki psów bez jakiegoś smakołyka :-o, przecież trzeba się jakoś podlizać :cool3::cool3:


:roll:eeee chyba nie chcesz powiedzieć, że tymi pączkami i kiełbachą zaopiekowałabyś się Ty Fioletku :-o :diabloti::diabloti:

To już Joaa musi się wypowiedzieć, czy psiaki wolą wersję wieczorową, sportową czy może jeszcze jakąś inną:evil_lol:

Kiełbasa i pączkami to bym się z dziką rozkoszą zaopiekowała:cool3:

Posted

Bila napisał(a):
To już Joaa musi się wypowiedzieć, czy psiaki wolą wersję wieczorową, sportową czy może jeszcze jakąś inną:evil_lol:

Kiełbasa i pączkami to bym się z dziką rozkoszą zaopiekowała:cool3:


Ja myślę, że psiaki najbarsziej lubią wersję domową- taką, którą można obślinić!

Pączusie.... mmmmmmmmm... Bilcia! A jak już zwędzisz je Ivci to się podzielisz, co?

Posted

joaaa napisał(a):
Iv, myślę, że powinnaś zabrać kilka wersji stroju. ;)
Bo one mają różne gusty.



Kreację wieczorową też:crazyeye:

Posted

A co myślałaś?!:mad:
One mają różne gusty, a poza tym, to dom na odpowiednim poziomie i trzeba się odpowiednio prezentować.

Zdechł mi internet radiowy. :(
Jutro pojadę do Grójca, może coś pomogą.
Szlag mnie trafia...

Posted

Iza i Avanti napisał(a):
Halooooooooooooo! Joaaaaaaaaaaaaaaaa! Jesteś tam? Czy dalej bez netu radiowego?


Aleś się na wieś wyprowadziłą ;-)


Tak to jest jak się komuś za dużo zachciewa. Chciałas mieć świeże powietrze i takie tam to TERAZ CIERP!!!!!!

Posted

No właśnie,zachciało mi się, to mam!...;)
Ale jest coraz lepiej!
Net już mam, to był tylko zasilacz.
Ale podróże do Wwy to na razie masakra.

I jeszcze towarzystwo mi się pochorowało.
Maseczka przywlokła kaszel kenelowy(tak to wygląda) i sześcioro choruje.
A weta wezwać byle jakiego, to chyba bez sensu.
Ale jak nie dam rady, to trzeba będzie.
Na razie kaszlą i smarkają, niektóre już mniej.
Mam nadzieję, że reszta się nie pochoruje.

  • 1 month later...
Posted

Przepraszam za milczenie, trochę się działo.
Jakoś się pozbierałam z remontem i psami.
Koniec inwestycji w tym roku, bo brak kasy.
Musimy przeżyć zimę, zrobiłam nowe okna; ogrzewanie, dach, ocieplenie dachu i pokoje na strychu muszą poczekać.
Muszę ruszyć z hotelem, mam pięć boksów na psy z zewnątrz, w tym tygodniu zrobię ogłoszenia. I oczywiście jeden pokój dla staruszków bokserów, zrobiłam tam dwa kojce, żeby w razie czego oddzielać kłótliwych. ;)
W tej chwili stan pogłowia to 12 psów i 2 koty.
Czyli: SOSboksery- staruszki: Igo, Kuba, Kefir, Pisia(czyli Livia), Babcia Krecik(Lala), Massi-na wychowaniu; psy z Brwinowa- Bajerek, Rufiki, Ali i Eni(w kojcu).
Plus moje dogi Myszka i Feniks, i oczywiście koty, Misio i Rudy.
Koty polują, upolowały żabę i nietoperza, o tym wiem, bo przyniosły resztki do domu, a ja nie wiedząc, co to jest wzięłam w rękę.:watpliwy:
Feluś poszedł do adopcji do bardzo fajnych ludzi.
Odszedł Hudini, zupełnie niespodziewanie, jeździłam z nim do Wwy do lekarza, wydawało się, że jest już ok, ale umarł - był i następnego dnia już go nie było, trudno mi się pozbierać....
Przybyła Pisia, czyli Livia, staruszeczka bokserka z charakterkiem Buni(wózkowiczki).
Ustawia wszystkich, łącznie z Feniksem, chociaż nie ma zębów(wszystkie starte do dziąseł).
Bardzo rozmowna i charakterek typowo bokserski.

Nadrobię zdjęcia, bo reaktywowałam aparat.



Iv, jak tam?!
Zapraszam, mam pyszne jabłka, mam nadzieję, że uda Ci się mnie odwiedzić!

Posted

Joaaa to masz niezłe stadko :-o :loveu:w dodatku w wieku geriatrycznym ;) :evil_lol:
Czekam na foty ;);)

Wiesz, nie chciałabym sprawiać Ci kłopotu, ale czy ewentualnie możemy umówić się na przyszłą sobotę tj 23.10? Ja niestety w tygodniu pracuję :roll:

Przykro mi, że Hudini
[*] odszedł :-(

Posted

No i mieliśmy wspaniałe odwiedziny. :)
Trochę na wariata, nie posprzątałam, nie kupiłam ciastek (kupili goście).
Ale w następny weekend ma padać, więc poprosiłam Iv, żeby przyjechały teraz.
I bardzo, bardzo się cieszę, że im się udało!

Dziewczyny zrobiły trochę zdjęć, ale wzgardziły moimi jabłkami. ;)
Chyba ich serce podbiła Pisia, bardzo rozmowna i gadatliwa.
Maseczka dała mały popis swoich możliwości, ale jakoś udało się ją uspokoić.
Za to Feniks zaprezentował się nieźle, tylko nie spodobało mu się pozowanie do zdjęć.
Zresztą Iv pewnie napisze.

Posted

To ja jestem ta ..... odwiedzająca :cool3:
Wybrałam się na wariackich papierach, bez przygotowania w pośpiechu, bo Joaaa wypatrzyła gdzieś deszcz czy śnieg w przyszłym tygodniu :evil_lol:
Trasa wg Joaaa miała mieć niecałe 100 km, a okazało się 148 :mad: niech żyje oznakowanie naszych dróg w pewnych regionach kraju :roll:
Ale wracając do sedna, w końcu poznałam tą sławną Joaaa :diabloti::loveu: z całą Jej gromadką zabijaków :diabloti: Ja nie wiem :niewiem: tutaj na wątku ciągle mówi się o staruszkach, o oddziale geriatrycznym u Joaaa, a okazało się, że to żadne staruszki, a takie żwawe istotki, że ja nie nadążałam ich głaskać :placz:
Zrobiłam trochę zdjęć to fakt, ale najpierw wyślę do Joasi, żeby wyraziła akceptację ich wstawienia tutaj :cool3:
Jabłkami nie wzgardziłyśmy, tylko jakaś rozkojarzona byłam i w końcu zapomniałam, o czym mówiłam w powrotnej drodze do Selket, że ze mnie trąba sklerotyczna, no ale cóż w moim wieku to się już zdarza :roll:
Wracając do psów. Poznałyśmy je wszystkie. Są to niesamowite zwierzaki. Takie przytulaki - miziańce, no może poza wyjątkami :roll:
Maseczka(Massi) jest jak na razie troszkę trudnym psem i potrzeba jej jeszcze czasu, żeby mogła tak jak inne psiaki ze stada, być otwartą i przyjazną ;)
Przed Feniksem czułam respekt i to duży :oops:
Myszka z tym swoim ADHD wystawiła moje ręce na niezły wysiłek, żebym nadążyła ją głaskać :evil_lol:
Kefirek, biały boksio o śmiesznym wyrazie pynia :razz:
Igo, wspaniały i majestatyczny boksiol :p
Babcia(Lala), ślepa i głucha staruszka, dzielnie dająca sobie radę w dreptaniu na spacerku :loveu:
Bajerek, mały śmieszny kundelek, taki spryciarzyk :cool3:
Kubuś - Pan Ząbek taki spokojniutki i grzeczniutki boksiol :lol:, ponoć to tylko pozory :roll:ale ja jakoś nie wierzę :shake: :evil_lol:
no i Pisia - Małpisia, chuda, maleńka, bezzębna boksiolka :loveu: taka sunieczka, która chce pokazać człowiekowi jaka jest grzeczniutka i tak bardzo się stara. Potrzebuje miłości i bliskiego kontaku. W dodatku cały czas coś mruczy, burczy, ma coś do powiedzenia. Urzekła mnie i podbiła serce na całego :loveu::loveu:
O każdym psie mogę dłużej opowiadać, ale już nie dziś, bo padam na nocha i muszę się położyć.
Ale na koniec muszę powiedzieć jeszcze słowo o .......... Joaaa ;)
Powiem wprost i otwarcie - cudowna istota :loveu: Kochająca zwierzęta i kochana przez nie:loveu:
Dziękuje, że Cię mogłam poznać Joaaa :Rose:

Posted

No na koniec, to mocno posłodziłaś. ;)
Ale dzięki, chociaż z tą cudownością, to na prawdę przesadziłaś!
Ja powiem jeszcze raz, że bardzo , bardzo się cieszę z naszego poznania.
Mam nadzieję, że będą kolejne odwiedziny i lepiej się do nich przygotuję. :oops:

Zapomniałam napisać, że dziewczyny przywiozły podarunki, kolejne koty :p (śliczne drewniane figurki, korci mnie, żeby zacząć zbierać, bo już mam cztery) i naleweczki własnej produkcji. Miałam się odwdzięczyć moją na wiśniach, ale oczywiście zapomniałam (obawiam się, że może nie doczekać do kolejnych odwiedzin, bo parę gąb systematycznie jej próbuje).

Iv posłodziła też Maseczce, bo zachowała się jak Masakra, ale od soboty miała złe dni.
Dzisiaj już było lepiej, chociaż trochę izolowałam ją od stada.
Maseczka to trudny pies, byli właściciele zrobili jej krzywdę, bo prawdopodobnie pozwalali jej na wszystko, a jak chcieli czegoś zabronić, to ona startowała z zębami i oni chyba ustępowali.
Szkoda, bo to bardzo piękny pies, a adopcja będzie bardzo trudna.

Iv, czekam na zdjęcia i jeszcze raz dziękuję i liczę na kolejne odwiedziny.

Jeżeli ktoś jeszcze ma ochotę, to zapraszam!

Posted

No i część zdjęć już mamy, dzięki! :p
A ja znalazłam kabelek do mojego aparatu. Więc mam nadzieję, że uda mi się nadrobić moje zaległości.
Na początek zagadka:
ILE PSÓW WIDZISZ NA ZDJĘCIU? :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...