Lipizzan Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Najlepsze jest to, że ja moimi rękami tego doga mogłam pogłaskać. Normalnie, jestem w szoku. Po drugie Fenisław byś się wstydził, startować z zębami, bardzo nie ładnie. feeeeeeeeeeeeee:mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: Quote
simbik Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 [quote name='joaaa']Feniks ma swoją stronę w kalendarzu "Metamorfozy serca" !!! Kwiecień należy do Fefinella. A tu jest wątek o kalendarzu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34610 Fajna ta jego stronka :loveu: - GRATULUJEMY :multi: :multi: :multi: kariery medialnej Fenowi:lol: . Quote
joaaa Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 cd z życia Fena: potwierdza się moja opinia na temat inteligencji gaaada!!!!!!! Są u mnie moi rodzice, Fen ma zakaz wchodzenia na kanapę. mnie nie ma w domu: Fen wchodzi na kanapę - moja Mama: Fen zejdź! Fen zęby-schodzi- dostaje nagrodę-natychmiast wchodzi znowu- Mama Fen -zejdź- schodzi- nagroda- natychmiast schodzi i czeka!!!!:p I tak parę razy. Fen natychmiast wchodzi na kanapę po nagrodzie. Mama na szczęście mądra- Fen schodzi z kanapy i nagroda dopiero jak położy się na miejsce. Quote
joaaa Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Dziś po powrocie do odmu przeżyłam chwile grozy, bo całe posłanie było pomazane na czerwono, w kolorze krwi tętniczej. :crazyeye: Na szczęście okazało się, że to tylko flamaster. :diabloti: Zniszzceniu uległo także kilka długopisów, mała ssawka od odkurzacza i myszka (do komputera). Feniks zrobił mi porządek na biurku. :mad: Chyba Feniks, ewentualnie Mysz mogła pomagać, a Bunia nie protestowała. Quote
simbik Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 joaaa napisał(a):Dziś po powrocie do odmu przeżyłam chwile grozy, bo całe posłanie było pomazane na czerwono, w kolorze krwi tętniczej. :crazyeye: Na szczęście okazało się, że to tylko flamaster. :diabloti: Zniszzceniu uległo także kilka długopisów, mała ssawka od odkurzacza i myszka (do komputera). Feniks zrobił mi porządek na biurku. :mad: Chyba Feniks, ewentualnie Mysz mogła pomagać, a Bunia nie protestowała. Ja to mam na codzień po powrocie z pracy :lol: . Tofiś to bardzo pomysłowe stworzonko :evil_lol: , najbardziej lubi wnikliwą lekturę książek lub korzysta ochoczo z artykułów piśmienniczych typu wlaśnie długopisy i ołówki :cool3: . Żeby ten skubaniec jeszcze rzeczywiście długo siedział w domu sam :razz: - nie dość że nie sam tylko z Opą, to jeszcze max mnie nie ma 4-5 godzin a zwykle krócej, ale on i tak zdąrzy cos zmalować :lol: . Czyli nie tylko białe skarpety i krawat go łączą z Feniksem, ale również duża doza pomysłowości pt. co by tu zmalować :cool3: . Quote
Lipizzan Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Ja nie rozmumiem tych właścicieli psów. Zamiast pomóc swoim psom rozwinąć talenty artystyczne. To oni nic, tu pies im daje do zrozumienia, że chętnie pomaluje sobie, a właściciel nic. :diabloti: :diabloti: :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Od razu krew tętnicza, Asia wykształcenie daje się we znaki. :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :diabloti: Quote
joaaa Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Zaraz wykształcenie, ja tylko zootechnik, czyli specjalista od hodowli, a nie od krwii. Doskonalenie linii, rozród, zoopsychologia. Gdzie tu krew? :cool3: Iza, chyba wreszcie musimy umówić się na spacer, bo Fen jest coraz lepszy w kontaktach psiopsich. Potrzebny mu trenigng, a osiedle temu nie sprzyja. Trenujemy tylko na smyczy, bo właściciele innych psów boją się bliższych kontaktów. :-o Mamy tylko jednego przyjaciela, sznaucera średniaka, z którym bawią się na maxa, a sznaucer jak się wkurzy, to goni Fena z zębami, a ten nawet nie próbuje się postawić. Simbik, Fen rozrabia z barku laku, czyli jest niewybiegany. Miałam skręconą nogę i zredukowałam spacery. Dzisiaj pierwszy raz poszliśmy znowu na pole i potem zostały w domu idealnie, jak pluszowe psy. :p Zero zniszczeń i rozrabiania. Bunia nawt nie wstała jak wróciłam, aż się przestraszyłam, że coś jej sie stało. Ale juz chyba wiek daje o sobie znać. W końcu ma ponad 12 lat. Quote
joaaa Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Jest na razie mały problem. Fen atakuje Mysz jak przechodzi koło jego spania(a on śpi) i jak podchodzi do mnie, jak on leży koło mnie. I sa to poważniejsze ataki, niż wcześniej do Buni. Musimy sobie z tym poradzić! Ale prawdę mówiąc, to pewna ujma na moim honorze! Bo jak to ja, fachowiec i takie problemy! :cool1: Musimy sobie z tym poradzić! Tak jak pisałam kiedyś, daję takim psom rok od schroniska, potem będziemy się martwić. Na razie jest pół roku, postepy ogromne i niezaprzeczalna inteligencja!:p Quote
Lipizzan Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Jaka tam ujma na honorze, Joaa przecież to dzięki Tobie wspaniała kobieto Fen jest taki jaki jest. To, że są z nim problemy to naormalne po tym co przeszedł. Spacerek może w święta ????? Quote
izulkabu Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 joaaa napisał(a): Ale prawdę mówiąc, to pewna ujma na moim honorze! Bo jak to ja, fachowiec i takie problemy! :cool1: Oglądałam kiedyś na Animal Planett program gdzie behawiorystka przyznawała się że wszystkim pomaga ale jej pies to całkiem co innego nie da się ułożyć :evil_lol: :lol: Piesio zjadał cukier ze stołu, i bodajże grzyby ;) i nie dał się oduczyć ;) NIe pamiętam już jak się skończyło ale chyba dali radę :) Quote
joaaa Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 No więc jest nieco lepiej, już ataki na Mysz nie są tak groźne. :p Mam nadzieję, że z czasem wyeliminujemy je zupełnie. A teraz Wszystkim Przyjaciołom i Kibicom Feniksa wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, spokojnych Świąt(ostatniego dnia :oops: ) i błogosławieństwa Bożego od Feniksa i odemnie! Quote
joaaa Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Wyobraźcie sobie, ze Feniks nie boi się wystrzałów! :p Bałam się, że będzie panikował, a tu nic! Pełny spokój i olewka! Nawet na dworze nie zwraca uwagi. Stosunki z Myszą uległy poprawie. W zasadzie nie ma juz poważnych starć. Wszystkim życzymy udanego Sylwestra i duuuuuuuuuużo szczęścia w Nowym Roku! Quote
Aganiok Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 to bardzo dobra wiadomość! Jednak Sylwester to naprawdę spory problem. Życzę wszystkiego dobrego na Nowy Rok, przede wszystkim zdrówka dla Ciebie i całej psiej rodzinki! Quote
joaaa Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Właśnie uświadomiłam sobie, że Feniks juz prawie rok po schronisku. To niesamowite jak ten czas leci!:crazyeye: W rocznicę zrobię jakieś podsumowanie. I chyba muszę go zważyć, bo w zasadzie juz waga jest ok, no moze jeszcze troszeczkę. Quote
dzodzo Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 pierwszy raz tu sie odzywam ale dogomania zacżela sie dla mnie od Feniksa:roll: znalazlam go na stronie adopcyjnej dogow jak o niego walczyłaś joaaa i przeczytalam jego historię od deski do deski.A potem codziennie czekalam na nowy odcinek i plakalam albo sie smialam...dogi kocham i uwielbiam i pewnie jakis w koncu do mnie trafi z tamtych bid.Rodzina juz przekonana, zreszta dogi juz u nas byly w domu (3 nawet) ale dawno.Pozdrawiam cała gromadkę niemałą i mój prawdziwy podziw za determinacje:loveu: Quote
joaaa Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Dzodzo, witaj na watku Feniksa! Muszę powiedzieć, że sprawiłaś mi ogromną radosć tym, co napisałaś. Dzięki! :loveu: Bardzo się cieszę, że trafiłas na dgm dzieki Fenowi! A Feniks, jak to Feniks. Nadal trochę dzikus. Własnie przed chwilą nieco się zdenerwował spotkaniem z dwiema suczkami wilczarza. Pierwszy raz widziałam, że przestraszył się psa. Pewnie dwa na raz takie jak on, to byo za dużo. Inna sprawa, że jest słabo zsocjalizowany z psami. Ostatnio trochę odpuściłam pracę z nim, bo nie mam czasu. A jak wychodzę z całym stadem, to nie sposób zajmować się tylko nim. Ma jedną wielką wadę, jest niepoprawnym szmatożercą! Właśnie dzisiaj przekroczył wszelkie granice! :mad: Pogryzł moje spodnie, wiszące na krześle i upraną firankę, która miała być powieszona. :mad: :mad: :mad: :angryy: Poza tym skasował mi ostatnią poduszkę i uszczknął kołdrę. Kocy psich, ręczników i posłania nawet nie wspominam. Dzisiaj na prawdę mnie wk...rwił. Spodnie były jeszcze nie noszone! :angryy: :angryy: :angryy: Co prawda nie ma sznurków do gryzienia, bo wójcio się zbuntował i nie chce dostarczać, mówi, że za szybki przerób. Quote
Lipizzan Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Asiu to co z tym spaceremmmmmmmmmmmm :evil_lol: Faktycznie przegiął z tymi spodniami, ale widocznie mu się nie spodobały albo uznał, że są za mało ładne jak na jego panią :eviltong: :p :eviltong: :p :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: :diabloti: :eviltong: :eviltong: :eviltong: Firanki też pewnie mu się nie podobały:diabloti: :diabloti: :diabloti: Czekam na propozycję spaceru, proponuję w ten weekend. Sznurek Figara jest cały czas do oddania. Quote
Norbitka Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Ja już dawno stwierdziłam, że Feniks woli pania w negliżu :evil_lol: Quote
joaaa Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Feniks pewnie chce mnie nauczyć porządku! A spacerek by się przydał. Może wstepnie ustalmy na sobotę, ok? Quote
Lipizzan Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 OK na którą? Rano czy po południu? Rozumiem, że mam przynieść llinę:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :p :p :p No i jakim miejscu? Quote
Lipizzan Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Już wiem, że niestety OK 16.00 nie będę mogła, a potem to już będzie ciemno więc nie ma sensu. Proponuję ok.10.30 Co ty na to ??? Quote
joaaa Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 No i spacerek się odbył, pomimo chwilami paskudnej pogody. Ale bywało też pieknie, słońce i nawet podwójna tęcza. Widzieliście kiedyś tęczę w styczniu, bo ja nie! Feniks na początku nie zachował się najlepiej. Skoczył z zębiskami do suczki (a na wszelki wypadek był w kagańcu). Potem już bardzo chciał się bawić, ale Czara była nastawiona niechętnie i pokazywała mu zęby. Nic dziwnego, chłopak zasłużył! No i wreszcie zaczęli się bawić, a kolejnym krokiem było zdjęcie Fenowi kagańca, bo bardzo się zapluł w czasie biegania. :diabloti: Widać było jaki jest zadowolnony z pozbycia się koszyka! Teraz dokumentacja foto. No i na razie nic z tego, bo ImageShak nie chce mi ładować zdjęć! Quote
Norbitka Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 Ale wygląda smiesznie w tym kagańcu. jakby mial dziecinne wiadereczko na pysku :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.