bognik Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 nefesza: nie mam zdjęć, zdjęcia zrobione z kamery cyfrowej, do której mam kabel USB, ale dopiro kupiony i trzeba jakiś program jeszcze mieć :( Niestety Lhary nie wziełam, bo miały być upały (nie było :evil: ) i teraz tego żałuję. Mam jeszcze jechać do Berlina i Lharę wezmę, tylko jak to z paszportami, pies musi mieć czy wystarczy książeczka ze wszystkimi szczepieniami ??? Do mnie też na spacerze, ale jak idę z wujka collie, to mówią, że to Lessi :evil:
nefesza Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 [quote name='bognik']Mam jeszcze jechać do Berlina i Lharę wezmę, tylko jak to z paszportami, pies musi mieć czy wystarczy książeczka ze wszystkimi szczepieniami ??? Pies musi miec swoj paszport i chipa, o ile sie nie myle. Najlepiej Ci wszystko powie wet. [quote name='bognik'] Do mnie też na spacerze, ale jak idę z wujka collie, to mówią, że to Lessi :evil: Eeee tam, temu to bym sie nie dziwila.... no przeciez to Lessie, nie? :wink: Gosia, masz super syna! :D (Tylko kiedy Ty zdazylas go urodzic? Wygladasz na podlotka, a nie na dorosla mame :D) Liczko niestety leci do kazdego.... :evil: Ale juz dzisiaj ja zobacze :D A w przyszlym tygodniu zaczynamy lekcje na psa miastowego - metro, tramwaj, autobus, duuzo ludzi, dworzec kolejowy - trzymac kciuki!
Gośka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 U mnie do każdego leci tylko Mafina, co niestety źle się dla niej skończyło :cry: Syna zdążyłam urodzić 14 lat temu :wink:
nefesza Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Gośka napisał(a):Syna zdążyłam urodzić 14 lat temu :wink: :o :o :o
Gośka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 I nie było to w przedszkolu, jak mi kiedyś zasugerował jakiś pan na wystawie, pytał ile lat ja już strzygę, no to mu mówię że 17, na co pan stwierdził że chyba zaczęłam w przedszkolu :lol: Tak naprawdę to stara dupa jestem, tylko tak głupio wyglądam :wink:
bognik Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 bognik napisał(a):Mam jeszcze jechać do Berlina i Lharę wezmę, tylko jak to z paszportami, pies musi mieć czy wystarczy książeczka ze wszystkimi szczepieniami ??? nefesza napisał(a): Pies musi miec swoj paszport i chipa, o ile sie nie myle. Najlepiej Ci wszystko powie wet. Tylko problem, że mieszkam w małym miasteczku, w którym weterynarz nasz ,,wiejski" nie wystawia paszportów, bo nie chce się w to bawić (tak nam powiedział) i nie ma o tym prawie w ogóle pojęcia. Jak Lhara miała szczepienie przeciwko wściekliźnie, to wypisując jakąś kartę pomylił się i wpisał w nazwie rasy psa REAL GOLD, i nie mógł się skapować, że ma wpisać lhasa apso, wcale tej rasy nie znał. Pojadę do Piły do znajomej, dobrej kliniki, ale to jak nie będzie takich upałów, Lhara na razie nie lubi jazdy samochodem a tym bardziej w upały mimo klimatyzacji w aucie nefesza napisał(a): Ale juz dzisiaj ja zobacze :D A w przyszlym tygodniu zaczynamy lekcje na psa miastowego - metro, tramwaj, autobus, duuzo ludzi, dworzec kolejowy - trzymac kciuki! Trzymam kciuki za Liko !!! :)
lonka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Bognik jeżeli u pieska jest tatuaż czytelny i dobrze widoczny to chip nie jest potrzebny a tylko paszport :wink:
lonka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 bognik napisał(a):lonka DZIĘKI !!!! :)Nie ma za co :wink:
nefesza Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 bognik napisał(a): Tylko problem, że mieszkam w małym miasteczku, Oj.... w takich sprawach to sie ciesze, ze mieszkam w Wawie..... A Liko juz na auto reaguje spokojnie.... nie slini sie tak bardzo, wiekszosc czasu lezy spokojnie. No dobzre, spokojniej, jak to ja obok niej siedze, troche mniej przy mojej mamie ;)
Baha Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 witajcie Nadal gorąco, moje psy dyszą mimo iz wentylatory chodza na maxa, na podlodze porozkladane wilgotne reczniki, woda w miskach zmieniana co chwilke... strasznie, rano wstalam o 4 - nie moglam spac- i wyszlam z psiakami - bylo przyjemnie, ale one bardzo zdziwione, ze wstac musialy.Jutro tez tak chyba zrobie:) Czy wychodzicie noca ze swoimi? wtedy jest chlodniej, lub wczesnie rano?
bognik Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 Ja wychodzę z Lharą około 22:00, ale i tak jest jeszcze duszno :( Musze spróbować tak wcześnie :P
EwikB Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 Witam Te na kanapie są śliczne, bardzo mi sie podoba.Skąd to jest? pozdrawiam Ewa
NNikka Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 Ma ktos może wzory do haftu z pieskami? Zwłaszcza z mopsami i lasakami?
EwikB Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 A umiesz haftować ? :o Jak co to ja sie piszę na takie cudo :lol: pozdrawiam Ewa
nefesza Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 Witajcie! Mialam nie najlepszy weekend - a zaczelo sie od piatku, poniewaz zostawilam uchylony balkon i jak wrocilam do domu to komputer stal w kaluzy i.... przestal dzialac. Nie wiem, kiedy zostanie naprawiony (mam nadzieje jak najwczesniej) wiec fotek nowych brak :( A jest na co czekac - poniewaz mam fotki z wyprawy plywackiej Liko (nad stawem), spacery po lace oraz foty z pierwszej kapieli 8) Wody Liko nie boi sie, co prawda pierwszy raz wpadla za szybko, troszke sie zachlysnela i potem juz wchodzila ostroznie, ale plywa niezle :wink: Na obcych szczeka, psow sie juz tak nie boi - ufffff. No i zaczyna zmieniac zabki :) Poniewaz Liko zostaje na ten tydzien ze mna, postanowilam ja wykapac - w koncu po miescie chodzic bedzie :wink: Stres troszke byl i ze 2 proby ucieczki z wanny, ale nie bylo tragicznie. Tak samo z suszarka. Przyznac tylko musze, ze przy suszeniu mialam pomoc - ja mala przytrzymywalam i czesalam, "pomoc" trzymala suszarke. Mam nadzieje, ze jak juz sie przyzwyczai, dam sobie rade sama :) I teraz horror: podczas suszenia znalazlam na malej kleszcza, na samym grzbiecie. Maly byl - albo nie opity jeszcze, albo podsuszony.... wrrrrr! Niestety, wyciagnelam go dopiero przy drugim podejsciu i urwalam glowe :-? Nie bardzo wiedzialam, czy ja mozna zostawic, czy koniecznie wyjac - wiec na wszelki wypadek ja wydlubalam. Boje sie, ze ten kleszcz i tak byl zmaltretowany kapiela i mial czas na dzialanie. I mimo wczorajszych ogledzin, dopiero dzisiaj rano znalazlam kolejnego robala - tym razem pod pacha. I tak samo albo podeschniety, albo swiezo wczepiony. Tego za to wyjelam w calosci bez problemow. Teraz czekam... tylko ile nerw mnie to kosztuje... Trzymajcie kciuki, zeby wszystko skonczylo sie pomyslnie! Nienawidze tego paskudztwa, ale co mam robic? Trzymac mala w zamknieciu i nie spacerowac nigdzie? Przeciez nie o to chodzi.... W sobote idziemy na szczepienie na wscieklizne i tym razem poprosze o Expot zamiast Frontline. Zobaczymy, jak bedzie po innym srodku. A z Liczko zaczynamy na dobre socjalizacje - czyli lekcje "miejskiego zycia". Milego tygodnia! ps. Jak tylko bede miala komputer, postaram sie znalezc wzory - mam znajoma, zapalona hafciarke, ktora zbiera wzory z calego swiata. Moze sama cos ma, albo poda ciekawe linki.
bognik Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 No to rzeczywiście nie najlepszy weekend :( Biedna Liko, te kleszcze i inne paskudztwa są OKROPNE !!!!! Lhara była czymś popsikana (nie znam nazwy :oops: ) jak miała kleszcza i on się wbił, to ,,zdechł" i nie wpuścił żadnych toksyn na szczęście Trzymam kciuki za Liko :P
EwikB Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Nefesza, rzeczywiście weekend nienajlepszy :-? Mam nadzieje ze tydzien natomiast bedzie lepszy, :) ja tez przed odjazdem kąpałam małego i zniosł to całkiem spokojnie,może zobaczymy go na deskach teatru :D zgadza sie ze najtrudniej jest przy suszeniu, ale powolutku i do wszystkiego sie przyzwyczai pozdrawiam Ewa
Noelani Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 [quote name='NNikka']Ma ktos może wzory do haftu z pieskami? Zwłaszcza z mopsami i lasakami? Nie wiem czy o takie wzory chodzi bo ja sie na haftowaniu kompletnie nie znam, ale moze sie przyda ;) Lhasa: Mops:
Recommended Posts