bognik Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 Heh, Lhara waży prawie 5 kilogramów !!! Ale chyba już dużo nie urośnie i nie przytyje, co nie ??? :P
nefesza Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 No nie mow mi tylko, ze ona tak staje na zawolanie?! :o Jesli tak, to poprosze "przepis" :lol:
Dzidtka_Gl Posted June 22, 2005 Author Posted June 22, 2005 bognik jakie imie ma w rodowodzie Twoja dziewczynka bo zapomniałam ?
bognik Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 nefesza: NIE, muszę ją przytrzymać, ona cały czas chce siadać. W końcu po 5 minutach (w ręku trzymałam w tym przypadku gumkę do mazania, bo miałam pod ręką, za smakołykiem to lata jak głupia :eating: , heh). Lharę od malutkiego powoli stawiałam :wink: Dzidtka: Lhara ma: REAL GOLD LHARA AZUROWA AMHARA :D
nefesza Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Jesli chodzi o smakolyki, to u mnei jest tak samo - jak Likonka wyczuje, ze cos mam to nic innego sie nie liczy - tylko zeby sie do tego dorwac. Robi sie slepa i glucha :D A z tym ustawianiem, to juz gorzej.... :-? Jak tylko lapie ja pod broda to wyrywa sie i gryzie :roll:
bognik Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Heh, moja Lhara tak samo na początku. Teraz tylko zawsze siada, jak ma stać (ale nie gryzie już !!! ). Jak ją uczyłam, to rękę trzymałam pod brzuchem, aż w końcu stanęła, wtedy ją chwaliłam :) A Liko co robi, jak np. dostanie jakiś smakołyk ??? Bo Lhara zanosi go i chowa gdzie popadnie !!!! Zanosi nawet za drzwi i zaczyna tak jakby zakopywać, śmiesznie to wygląda :D
nefesza Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Co robi? Zjada natychmiast :D Jak z ta reka? Ja probuje tak, jak pokazywala Ewa - pod broda i za dupcie.... ech.... powoli, powoli....
Karka Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 powoli...powoli i się nauczycie :) cierpliwości dużo nagród i będzie efekt 8)
bognik Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Karka - no NAPEWNO !!! :wink: Lhara muszę się pochwalić, powoli łapie o co chodzi z tym staniem :P
nefesza Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Ej nie strasz mnie - Lharka ma juz ponad pol roku i dopiero "powoli lapie"???? :o
Gośka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 My uczymy się stać na kitekat w galaretce :wink: :lol:
nefesza Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Kitekat? :lol: Czyli nie podtrzymywalas jej pod broda? Pytanko - czy to tylko szczeniectwo, czy to tylko lhasaczki nie lubia ograniczania ich wolnosci? Mam na mysli smycz, "nie gryz", czy utrzymanie drania w miejscu....
nefesza Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Acha, zapomnialam - fotka cuuuudna!!!! Przylapana, czy stanela na komende??? (i cichutko dopytam - jaka?)
Gośka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Komendą jest żarcie, ona jest strasznym łakomczuchem :wink: dla jedzenia zrobi wszystko. Na fotce jest najpierw ustawiona, potem trzeba szybko cykać zanim usiądzie :lol: oczywiście ktoś musi stać i pokazywać to jedzenie, w tym wypadku saszetkę i wylewającym się sosem.
nefesza Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 A na wystwie??? O ile wiem takie kuszenie jest zakazane?
Gośka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 No coś Ty dlaczego??? Wszystkie moje psy dostają nagrodę, praktycznie każdy szanujący się wsytawca powinien mieć dla psa coś dobrego, psu wystawa musi się przyjemnie kojarzyć a co jest przyjemniejszego niż jedzonko. Tyle że na wystawę lepiej zabierać coś mniej brudzącego i cuchnącego. :wink:
nefesza Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Podpatrze dokladniej w Wawie w lipcu :) Bedziesz moze???
bognik Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 nefesza - no NIE, Lhara już naprawdę ładnie staje, wystarczy że tylko ją postawię na biurku. Tylko jeszcze musi się nauczyć, że nie może siadać od razu, jak ładnie stanie :P Gośka - chyba skorzystam z Twojego sposobu, mam kota, więc mam jego jedzonko, dokładnie Whiskasa, którego Lhara jak ja tylko nie widzę i miski są postawione na płytkach, zjada :evil: Keira ŚLICZNIE stoi, CUDEŃKO !!!! Ona ma taką puchatą sierść cały czas czy tylko po uczesaniu ??? Bo Lhara po uczesaniu, a potem idzie do ogrodu i buszuje po krzakach, i już nie jest taka puchata :placz:
Gośka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 W Warszawie będę, ale z czarnymi pudlami: suką miniaturą i psem toyem. Keira niestety też jest sliczna i puchata tylko po kąpieli, i też od razu leci w krzaki, mało tego razem z drugą moją sunią, pudlicą w jej wieku, od razu zaczynają się gonitwy i ciąganki, więc włoski po paru minutach są całe pozlepiane i zero efektów mojej pracy :wink:
nefesza Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Znalazlam dzisiaj rano na Liko kleszcza!!! I to w jakim miejscu! Na mordce, miedzy oczkami a noskiem..... wrrrr..... obrzydlistwo! :evil: Natychmiast go wyciagnelam (calego!) i przemyslam woda utleniona. Zostala jej tylko taka gulka w tym miejscu. Zadzwonie po poludniu do naszego veta i zapytam, czy mam z nia przyjechac, na jakis zastrzyk czy cos.... kurcze! Pytanie mam jedno - SKAD on sie wzial??? :o Na trawce bylysmy tydzien temu i nic nie miala, a ten nie byl jeszcze za bardzo opity - wielkosci pestki pomidora. NIe wygladal na "parodniowego" (co wiecej nie miala go wczesniej). Czy mozliwe jest, ze ja go do domu przynioslam? Na butach, spodniach albo jakos tak? Innej mozliwosci nie widze.... Acha, Liko BYLA spryskana Frontlinem :-? Jeszcze kleszcza mi brakowalo.... a ona jest jeszcze malutka i latwo je znalezc, ale potem? W tym futrze?????? ps. A mialam nadzieje, ze przejmie po adpotowanej mamusi (czyli po mnie :wink: ) wspaniala ceche - owady mnie raczej unikaja 8) Wszyscy sie skarza na komary, meszki itp, a jak mnie ugryzie 1-2 to swieto. Widac, nei przejela....
nefesza Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Gosiu, ja na pewno bede obserwowac Lhasaczki, ale jak czas (czyt: program) pozwoli, to zajrze do pudelkow :wink: Na razie probuje wyciagnac mame na ta impreze, zreszta wciaz ja probuje uczyc kynologii (z roznym skutkiem) :lol:
Ki-wi Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Hej, Nefesza,co do kleszcza to jest to plaga i nic na to nie poradzimy.Frontline nie zabezpiecza psiaka przed wkuwaniem sie kleszcza(niestety). Wystarczy,ze kleszcza wyciagniesz (calego) tak jak napisalas,bez uzywania jakichkolwiek pomocy (jak to niektorzy robia) czyli bez masla czy oleju ,kremu i jeszcze jakis innych tam rzeczy.Sa specjalne szczypce do kleszczy.Wet nic nie zrobi..jedynie tylko wtedy gdyby np.wokol tego miejsca pojawily sie jakies zmiany...zaczerwienienie,obrzek lub gdyby psiak dostal goraczki...to wtedy antybiotyk. Kleszcze sa wszedzie nawet na najmiejszych krzaczkach,trawce pod domem ,a u tych co maja ogrody to oczywiscie i u nich w ogrodzie.To ,ze ma go na mordce wskazuje na to,ze musiala cos wachac w trawce i tam jej wszedl...najczesciej wbijaja sie wlasnie w okolice mordki..za uszami,karku i srodkowych czesciach konczyn,choc nasz mial nawet na ogonie :-? . Powinnas psiaka codziennie sprawdzac na kleszcze...ja tez mam kudlacza i codziennie przy wieczornych pieszczotach,gleszczeac go sprawdzam calego psa czy znowu jakis krwiopijca sie nie przypetal.A i jeszcze jedno,to ze Ty przynioslas keszczea wydaje mi sie malo prawdopodobne..czesto jest raczej tak,ze futrzaki przynosza kleszcze na sobie(ktore sie jeszcze nie zdazyly wbic w skore) i te moga z nich w domu spasc,albo za jakis czas dojsc do skory.Ja naszemu juz z grzbietu (po spacerku) w ostatnich dniach sciagnelam 3 kleszcze (nie wbite) z grzbietu. Najgorszym miejscem gdzie nasz Dandy mial kleszcza ...to byla ...warga :o :o :o
Recommended Posts