sylv Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 :lol:No nie da się ukryć, że rośnie ładne młode pokolenie
bognik Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Od razu widać, że brat Lhary :cool3: :evil_lol: Śliczny :loveu: Mizianko od cioci :-) Pozdrawiam!
sylv Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Tym sposobem Bognik nam się postarzał i został cicią:evil_lol:.
bognik Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 [quote name='sylv']Tym sposobem Bognik nam się postarzał i został cicią:evil_lol:.[/quote] Lecą lata, lecą :mad: :lol:
nefesza Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Poczekaj, skora zaczyna sie starzec dopiero po 20 :razz: A i kremy na rynku coraz lepsze :evil_lol:
Lhapsot Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Na szczęscie lhasaki zwykle umierają młodo i nie potrzebuja używać coraz lepszych kremów na starzejacą się skóre... :) Co innego starzejace się włosy: [quote name='Diablica']Zapewniam Cie ze wiesz gdzie to czytales :) @ #4613 Prawdopodobnie czytałem to tu: #3461 ...ale to chyba nie jedyny tego typu wpis, jaki wpadł mi w oko :) An.
Lhapsot Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [FONT=Times New Roman]No, ale żarty, żartami – chciałbym zapytać o coś trochę poważniejszego.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Zdążyłem się już zorientować w tym, że wśród tych polskich lhasomaniaków wytworzyły się dwa wyraźne, w dodatku antagonistyczne obozy. Sytuacja ta jest dla mnie dość dziwna, ale jako osoba z natury szanująca niezależność, potrafię i uszanować preferencje indywidualnych wyborów każdego z Was, jeśli nie naruszają tylko ogólnie przyjętych zasad i zachowują wzajemność w szacunku oraz w prawie do wolności wyborów innych w dowolnym zakresie. Ale to akurat teraz nie ma dla mnie w przedmiotowej kwestii żadnego istotnego znaczenia. Póki co, zanim nastąpi jednak ten ewentualny moment, że zacznę szukać poza Polską takich osób, które przede wszystkim stawiają dobro tej rasy ponad własne ambicje w zakresie uzyskiwania tytułów czy ilości wyprodukowanych, tudzież wyeksportowanych metryk z przydomkiem własnej hodowli, rozglądam się jeszcze po tych rodzimych klimatach i potencjach.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale w rzeczy samej, nie jest to sednem mojego postu. Oprócz tego, że można tu, na tym forum odnaleźć bardzo ciekawe informacje dotyczące Waszych ukochanych pupili, ich sukcesów wystawowych, Waszych sukcesów hodowlanych itd., nie ma chyba u nas żadnego takiego miejsca w sieci, gdzie można by popracować zespołowo, z zachowaniem kultury (nie tylko tej kynologicznej) nad sama rasą. Zatem wszystko co służy rasie jak: propagowanie wiedzy dotyczącej pochodzenia, istnienia, rozwoju i ochrony w formie ogólnodostępnej jest moim zdaniem tym, czego brakuje wśród polskich miłośników Lhasa Apso. Owszem, można na niektórych stronach hodowli odnaleźć ciekawe informacje, jednak nie ma takiego miejsca, które scala we współpracy miłośników lhasaków – dla dobra rasy, a nie indywidualnych sukcesów wystawowych czy hodowlanych.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Wiem, że była już próba utworzenia strony z takimi informacjami, ale dziś, mogę tylko przypuszczać, że rozminęła się z proponowaną przeze mnie forma współpracy i tak jak szybko się pojawiła, tak też chyba znikła.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Czy ktoś z Was tu obecnych – (tu w szczególności pytanie do osób, które maja doświadczenie z lhasakami) - jest zainteresowany współpraca w proponowanym przeze mnie zakresie?[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Chodzi mi bardziej o wspólną inicjatywę dla dobra rasy i tego naszego rodzimego wkładu w Lhasa Apso, niż coś indywidualistycznego.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]Andrzej[/FONT]
Baha Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Hmm Lhapsot - rasa to rasa - ja jestem za propagowaniem lhasa - TAK , ale lhasa rodowodowego... I myśl jak chcesz... rasa to pochodzenie - to ze wiesz jakiego i skad masz psa, ze wiesz po jakich rodzicach, OK, ale to wlasnie chcemy ukrócic, my hodowcy zrzeszeni w Związku, jestesmy za tym, aby nie mnozyc niepotrzebnie psów, bo sie podobaja, bo staja sie modne... Dla mnie , jak i dla wielu tu piszących - rasowy tzn z udokumentowanym pochodzeniem... Sama zauwazylam to , gdzy mialam shih tzu - gdy staly sie modne, sprzedawały sie jak cieple bulki, mnozone z tych wlasnie "rasowych" bez rodowodu psów - tansze, coraz bardziej chore - bo nikt juz wtedy nie panowal nad tym, nnad przekazywaniem wad na wadzie - ja jestem przeciwko propagowaniu lhasa bez rodowodu, nie chce , aby stalo sie z nimi to co z shih tzu, jest ich mniej niz shih tzu i na całe szczescie - maja inny od nich charakter, nie tak milutki...
Lhapsot Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [FONT=Times New Roman][...][/FONT] A innie osoby? [FONT=Times New Roman]Andrzej.[/FONT]
robson Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Hmm a ja chciałam powiedzieć taką ciekawostkę.. Czy wiecie że suka będąc w ciązy może urodzić w tym samym miocie szczeniaki od różnych ojców np. 6 szczeniąt może mieć 6 różnych ojców :)( w zależności od ilości chętnych) hehehe trochę mnie to rozbawiło bo nie miałam pojęcia do dziś, że to możliwe.. :diabloti:
Lhapsot Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 No swietny sposób na zrobienie "papirów" tam gdzie o nie trudno...
twipsy Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [quote name='Baha']Hmm Lhapsot - rasa to rasa - ja jestem za propagowaniem lhasa - TAK , ale lhasa rodowodowego... I myśl jak chcesz... rasa to pochodzenie - to ze wiesz jakiego i skad masz psa, ze wiesz po jakich rodzicach, OK, ale to wlasnie chcemy ukrócic, my hodowcy zrzeszeni w Związku, jestesmy za tym, aby nie mnozyc niepotrzebnie psów, bo sie podobaja, bo staja sie modne... Dla mnie , jak i dla wielu tu piszących - rasowy tzn z udokumentowanym pochodzeniem... Sama zauwazylam to , gdzy mialam shih tzu - gdy staly sie modne, sprzedawały sie jak cieple bulki, mnozone z tych wlasnie "rasowych" bez rodowodu psów - tansze, coraz bardziej chore - bo nikt juz wtedy nie panowal nad tym, nnad przekazywaniem wad na wadzie - ja jestem przeciwko propagowaniu lhasa bez rodowodu, nie chce , aby stalo sie z nimi to co z shih tzu, jest ich mniej niz shih tzu i na całe szczescie - maja inny od nich charakter, nie tak milutki...[/QUOTE] witajcie popieram w całości Twoje obawy, niestety moda na "rasowego" psa powoduje, że do schronisk trafiają wyżły, boksery, goldeny, a niedlugo zobaczymy chyba yorki. Prawdziwy miłośnik psa, albo uratuje psa ze schroniska, albo będzie szukał rasę dla siebie stworzoną niezależnie od reklamy, która może spowodować wiele złego. pozdrawiam
Baha Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [quote name='robson']Hmm a ja chciałam powiedzieć taką ciekawostkę.. Czy wiecie że suka będąc w ciązy może urodzić w tym samym miocie szczeniaki od różnych ojców np. 6 szczeniąt może mieć 6 różnych ojców :)( w zależności od ilości chętnych) hehehe trochę mnie to rozbawiło bo nie miałam pojęcia do dziś, że to możliwe.. :diabloti:[/quote] Robson, juz kiedys byl poruszany ten temat - jednak nie po 6 ojcach w miocie, tylko po 2 - jest to dopuszczalne gdzies w krajach skandynawskich - po urodzeniu szczeniat robi sie im badania genetyczne i wg tego wystawia dokumenty - w Polsce takie praktyki nie sa uznawane
robson Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Ale mi nie chodzi tutaj o praktyki dopuszczalne czy nie dopuszczalne, i nie o psy rasowe, lecz o kundelki które są kryte podczas jednej cieczki przez kilkanaście psów czasem.. Po prostu nie wiedziałam, że u psów takie zapłodnienie jest możliwe.
Lhapsot Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Uznawane, nie uznawane i ...nie tylko w Polsce - jedno jest pewne - ten fakt jest zupełnie poza kontrola jakichkolwiek "rodowodów"... Genetyka faktycznie robi tu coś, czego zupełnie nie kontrolują jakiekolwiek znane mi organizacje. Zatem "rodowody" to kwestia umowy społecznej - NIC PONAD TO. Kawałek "papiru", który mało się ma do prawdy - jesli ją uwzgledniać w szerokim ujęciu. Zatem, jeśli można wprowadzic do rasy modyfikacje we wskazany przeze mnie sposób, zapewniam, że takie sytuacje miały miejsce niejednokrotnie w przeszłości. Dam Wam link do dośc ciekawej organizacji z kraju, z którego udział procentowy krwi obecnych lhasaków jest dość znaczący. O ile dobrze pamietam, znalazłem tam ponad dwadzieścia mieszańców (hybryd dwurasowych) z udziałem Lhasaków... Oni tam nie na takie rzeczy wpadali juz dawno temu :) Teraz maja piekne psy: R O D O W O D O W E ;) http://www.dogbreedinfo.com/americancaninehybridclub.htm
Baha Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 tak, Robson, jezeli w czasie owulacji suka zostanie zaplodniona przez kilka psów - potencjalnie kazdy urodzony szczeniak moze miec innego ojca... co do gegetyki - nie chodzilo mi o genetyczne modyfikacje , lecz o to, ze po urodzeniu szczeniat ustala sie "ojcostwo" - dla mnie to dziwne, ze moze to tak wyglądac... Lhapsot - strona ciekawa, ale na te mieszanki lhasa + nie moge patrzec...:crazyeye:
bognik Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [quote name='Baha'] na te mieszanki lhasa + nie moge patrzec...:crazyeye:[/quote] Ja również :shake: Pozdrawiam!
nefesza Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 No to zaczynam :razz: Po pierwsze, Lhapsot, moja wzmianka o kremach byla odpowiedzia na post Bognik o latkach, ktore leca - a nie w odniesieniu do psow. Po drugie - co chcialbys zrobic dobrego dla rasy? Jako osoba, ktora swoim postepowaniem propaguje degradacje rasy (czyli popiera rozmnazanie bezrodowodowe zakupujac takiego pieska). Mam nadzieje, ze to "cos dobrego" i "modyfikacje" rasy to nie sa wspomniane mieszanki i nie masz zamiaru eksperymentowac w ten sposob na wlasny rachunek, dopelniajac i tak juz przepelnione schroniska? Nie od dzis wiadomo, ze amerykanom sie glowkach poprzewracalo i to nie pierwszy i nie ostatni z ich glupich pomyslow. Powiedz mi tylko, gdzies Ty wyczytal, ze te psy maja rodowody? Moze jeszcze wystawione przez AKC? Sa to przyklady produkcji kundli, a nie przyklad do nasladowania!!! :mad::mad::mad: To sa dokladnie takie same "rasowe" psy, jakiego Ty masz. Czyli w najlepszym przypadku "oboje rodzicow z rodowodami". (Eh, noz sie w kieszeni otwiera. Po trzecie - nie rozumiem tez Twojego Lhapsot komentarza, ze "to swietny sposob na zrobienie papierow gdzie o nie trudno"? Jak sie to ma do mozliwosci zaplodnienia suki przez rozne psy? Zapewniam Cie, ze jest to praktyka trudniejsza niz krycie tylko jednym psem, chciazby przez wspomniane badania genetyczne i wystawianie kilku rodowodow dla jednego miotu. Na koniec - rodowod to nie umowa spoleczna. To jest dokladnie to, jakie ma znaczenie to slowo! (pomijajac oszustwa, ktore w swiecie kynologicznym zdarzaja sie jak wszedzie, ale sa na szczescie na marginesie!). RODOWOD to dowod na to, skad pies pochodzi, po jakich rodzicach itd itp! "Dowod narodzin", pochodzenie danego psa! Nie mowiac juz o przegladach miotow, gdzie sa juz we wczesnym wieku wykrywane wady nie tylko urody, ale takze rozwojowe. Wiesz, co jeszcze daje rodowod? Kupujac psa u odpowiedzialnego hodowcy, a nie z bagaznika pod wystawa lub na targu - spisujesz umowe! I w tej umowie zazwyczaj jest zaznaczone, ze jesli z jakichkolwiek przyczyn chcesz sie psa pozbyc, hodowca ma prawo pierwokupu. Czyli interesuje go los szczeniat i w miare mozliwosci poszuka im nowych, odpowiednich domow. Ani nabywca, ani sprzedajacy nie sa przy takiej tranzakcji anonimowi, co nie jest bez znaczenia dla dobra psa! Podejrzewam, ze z miotu, skad masz Twojego pieska byly inne szczeniaki - czy wiesz, co sie z nimi stalo? Jakie maja domy? Czy wie to osoba, ktora rozmnozyla psy?
Lhapsot Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Wniosek o tym, ze skoro kupiłem to popieram, jest jedną z wielu nadinterpretacji do których się w sposób nieuprzejmy posuwasz. Ale nie martw się, sa tacy co sobie jeszcze swawolniej fantazjują... Poparcie to coś wiecej niż pogodzenie się z faktem, który juz zaistniał i zaakceptowanie warunków na jakich przenoszenie jest aktu własności w zwiazku z powstałą sytuacją (okropnie to brzmi, ale to też fakt). Ja dalej widze tylko szowinizm w takich jak ta twoja postawch. brrrrrrrrr Załamuje mnie sposób, w jaki wyciagacie te swoje wnioski... Jest tu jeszcze ktoś, poza sylv, kto mysli zdroworozsądkowo? haloooooo... An.
Diablica Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 :evil_lol:Tak wypoczywa Moje Czarne Malenstwo na Kanapie w Salonie :evil_lol:
agata56 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='sylv']Muszę przyznać, że facjata tego kolesia niezmiernie mi się podoba :lol:.[/quote] hehe Sylwia-mi tez sie podoba :) ... i co wiecej jest taki kochany,ze ...az nie wiem co;)...
agata56 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='sylv']Tym sposobem Bognik nam się postarzał i został cicią:evil_lol:.[/quote] no Bognik - to musisz przyjechac i poznac Lhare z braciszkiem;)
bognik Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Czarne ,,maleństwo" jest ekstra! [quote name='agata56']no Bognik - to musisz przyjechac i poznac Lhare z braciszkiem;)[/quote] Za 1,5 roku może się uda :lol: Pozdrawiam!
agata56 Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 nowy zakup bedzie ?:)... o taaak MALENSTWO jest super :)
bognik Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='agata56']nowy zakup bedzie ?:)[/quote] Czy to pytanie skierowane jest do mnie? Jeżeli tak, to nie rozumiem dlaczego :-) Z tym 1,5 roku chodzi mi o prawo jazdy :evil_lol: Pozdrawiam!
Recommended Posts