Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 174
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Martynka już jest genetycznie obciążona :lol: - jako niemowle uznawala tylko pluszowe pieski do przytulania . :wolfie:Teraz z drugim juz pluszowym przyjacielem chodzi nawet do przedszkola .Dostawala przeróżne - miał być tylko piesek i tylko z klapnietymi uszami . Ile razy była awantura jak piesek gdzieś przypadkowo został ! Filip w nocy musiał po niego jechać bo caly blok nie miał szans na sen .:x
Dzisiaj zaś rozmawiałysmy jak to bedzie jak bedzie dorosla , oczywiscie bedzie sama przjeżdzała do babci - na motorze ! Cóż widać ze geny daja znać o sobie co drugie pokolenie hi hi .:cool2:

Posted

No pewnie glownie to wplyw babci ale dziadka pewnie tez:evil_lol: hihihihih z niego tez niezly aparat ;)

Ja tez mam od wczoraj takiego szkraba w domu.Niestety chory i dusi sie okropnie, wiec ani do przedszkola ani na dwor nie moze wyjsc.:shake:

Dzieki za przepisy :) zastanawiam sie tylko gdzie ja dostane taki ser:roll:...hmmm bialego takiego jak w Polsce tlustego czy poltlustego tutaj w ogole nie ma, no chyba ze w polskim sklepie.No nic trzeba bedzie tam pojechac i moze bedzie juz ten gotowy. Jestem ciekawa reakcji mojej mamy na ten sernik- ona serniki porpstu ubostwia.
A ja mam dzisiaj rolade z rumem - moj tatus zrobil hihihihih:eviltong:

Ja za to robie dzisiaj racuchy bo jablek pelno a dzieciaki to uwielbiaja.

Posted

no to faktycznie szkoda że mieszkasz tak daleko !
My z Martynka upieklyśmy wczoraj ciasto z bazarku - z jabłuszek z cynamonem - dzisiaj zostały juz tylko 2 porcje .

Posted

Dzisiaj miałam dzień pełen wrażeń . Wyjechałam do dentysty a kiedy wrócilam do domu zastałam na ulicy przed domem straż gminna , 6 jednostek straży pożarnej i karetkę pogotowia ,druga przed chwila zabrala moja mame do szpitala . Mieliśmy pożar , spłonął dach naszego domu .Mam dom a własciwie miałam dom po remoncie . Jutro rozbieramy resztę dachu . Grunt to atrakcje a tych niestety los mi nie szczędzi ostatnio .

Posted

Jejku ,Ula strasznie mi przykro!!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieje, ze z twoja mama wszystko w porzadku??
Wiem , ze masz w tej chwili dosc zmarwien, doslownie cios za ciosem a na dokladke jeszcze pozar!!!!
trzymaj sie i daj znac czy wszystko ok

Posted

Mama ma zawał . Ja na lekach . Psy w porządku , były na dworze .Jutro o 7 rano przychodzą dekarze rozbierać dach na razie mamy folie . Polowa dachu chyba nie ucierpiała . Mieszkanie zalane . Część instalacji elektrycznej spalona .W domu strasznie cuchnie spalonym plastikiem .

Posted

dziękuję - sporo osób zaoferowało pomoc , to miłe widzieć ze można liczyć na przyjaciół . Najsmutniejsze było to że kiedy ja stałam na ulicy i płakałam ludzie robili zdjęcia . Część przyszła z dziećmi oglądać pozar .Jutro a własciwie dzisiaj juz rano mama bedzie miała zabieg - oszaleje z nerwów . Jestem po takiej ilosci leków a i tak nie śpie . Nie wyobrazam sobie jutra . Dowódca strazy powiedział ze gdyby to się stalo nocą ja i Darek nie przeżylibyśmy . Pożar zauważył kierowca który obok przejeżdżał i on zawiadomił rodziców którzy niczego nieswiadomi byłi na parterze .Próbowali ratować nasze mieszkanie ale nie mogli ię dostać bo nie mieli kluczy . Dobra spróbujesie polozyć bo mi literki juz skacza przed oczami .

Posted

koło 10 mamy dzwonić do szpitala czy zabieg się udał . Nie spałam całą noc , nerwy mam w strzępach .Jeszcze dzisiaj idę do neurologa w sprawie Sandry .Sandra spala dzisiaj na dole u mojego ojca ,u nas w domu jest zbyt niebezpiecznie .

Posted

ula wiem, ze slowa tu nie za wiele pomoga ale staraj sie teraz tak nie denerwowac .sandra i twoja mama teraz bardzo cie potrzebuja.Ja wiem , ze to latwo sie mowi,ale najwazniejsze ze zyjecie a dach sie naprawi.Pieniadze przychodza i odchodza a zycie mamy jedno.Ja sie ciesze, ze was tam wtedy nie bylo i , ze jestescie cali i zdrowi, oby tylko jeszcze twoja mama wyszla na prosta.
buziaki asia

Posted

my dzisiaj 58 dzień ciąży - teoretycznie moze już rodzić . Mam już dach nad glową wprawdzie nie ocieplony ale taki juz prawdziwy , z desek i papy . Dzisiaj z Sandrą doprowadzamy dom do normalnego stanu i moze uda sie tez porzygotować porodówkę . Wracamy do normalnosci wiec fibi moze myśleć o rodzeniu . Generalny remont wnetrza zrobimy chyba za miesiac jak maluszki juz beda mogly po trochu przebywać na dworku .
Mnie sie teraz czas do porodu nie wlecze jak zwykle , nawet chciałabym zeby to bylo możliwie najpóźniej zebyśmy juz tak w 100 % uspokoili się i zebym zdążyła jeszcze mamę odebrać ze szpitala . Mama zosta już odłączona - moze chodzić .

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...