Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:loveu: Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Mamy dla wszystkich mamuś - ZWŁASZCZA DLA AKIRY - góry kości i samych smakołyków (co tam figura:evil_lol: - i tak są TT najpiękniejsze:razz: ).

  • Replies 174
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 6 months later...
Posted

Niech Święta Bożego Narodzenia i Wigilijny wieczór upłyną Wam w szczęściu i radości przy staropolskich kolędach i zapachu świerkowej gałązki.
życzy Agnieszka ,Paweł i nasze psiaczki

  • 2 years later...
Posted

Mróz jak diabli , nie odpuszcza , tybety nie chca wychodzić na dwór a ja zastanawiam się czy sprawdziłyby sie w takim przypadku psie buciki .Ostatnio widzialam joreczka w ubrana w kubraczek i w buciki . Pieskowi to wyraźnie to nie przeszkadzalo . Co do ubranek to chyba nie bylyby potrzebne bo tybet ma wlos dość gruby ale buty ? Wyraźnie widze ze psom przy takich mrozacg zimno w łapy i zaraz chcą wracać do domu .

Posted

Nie wiem, ale jakos sobie nie moge wyorazic psiaka z butami poza tym tak jak twoje na polach szaleja to pewnie by te buty od razu pogubily hahahhaha.:evil_lol:
Wiem , ze dobrze jest nasmarowac opuszki przy duzych mrozach wazelina aby nie popekaly , bo to wtedy naprawde boli.
Ja z Dandim nie mam problemu z wychodzeniem, on czy wiatr czy snieg moglby godzinymi sobie spacerowac z pancia przy okazji wytarzac sie w sniegu choc i na lodzie tez lubi, jezdzi wtedy pyskiem po lodzie do przodu i odpycha sie tylnymi lapami wyglada to przekomicznie.:lol:

Posted

Ja mam problem bo przy -20 któraś z terierek zostawia mi niespodzienke w domu . Nie chcą być na podwórku , zaraz wracaja do domu , jest jednak chyba za zimno . Przy -10 nie ma problemu ze spacerami . dlatego pomyslalam o butach .

Posted

U nas na szczescie w ciagu dnia dochodzi do -10 a w nocy bylo -30 i oby tylko za dnia nie bylo -20 bo ja juz tej zimy mam dosyc!!!jak spadl u nas snieg w polowie grudnia tak trzyma do dzisiaj, slisko , ze nawet psu na spacerze sie lapy rozjerzdzaja.pociagi nie jezdza jak trzeba bo szyny zamarzniety samoloty musza byc odmarazane a i ja cala w stresie bo za 2 tyg . mam leciec do Szwajcarii i sie boje.

Posted

niestety mojemu czortowi żaden mróz nie straszny, to raczej ja go siłą zaciągam do domu ze spaceru, ile czasu by nie był i jak by nie było zimno
najczęściej to jest tak, że po 10 min. ja już sopel lodu, bosiek prawie cały zaszroniony od mrozu, ale na hasło wracamy do domu to zaczyna się szaleństwo,(może on sobie to kojarzy jako hasło do zabawy? ;) ) najszczęśliwszy bosiak gdy jest mróz i śnieg i wielkie pole do zorania ;)
a co do zimy...to ja chce już wiosnę, słoneczko, zieloną trawkę, śpiewające ptaszki ehhh

Posted

Szok :crazyeye:, po prostu szok ! Dzisiaj ledwo 0 stopni więc zaraz idziemy szaleć na pola . co do bucików to ten joreczek którego widziałam w bucikach radził sobie bardzo dobrze . Ja myślalam o botkach tylko na ogromne mrozy , na zwykle spacery zeby mogły sie normalnie załatwić . Na pole nie zdałyby egzaminu za pewno bo tak jak piszesz pogubiłyby ale ja w taki siarczysty mróz na pole i tak bym nie poszła bo jak się doda jeszcze wiatr na otwartej przestrzeni to mróz sie jeszcze bardziej potęguje .No ale sądząc po dzisiejszej temperaturze najgorsze juz za nami , teraz mozemy cieszyć sie :pśniegiem i czekać spokojnie na wiosnę .

Posted

Asiu mam nadzieję ze do czasu Twojego wylotu wszystko dojdzie do normy . Z drugiej strony zazdroszczę Szwajcaria o tej porze roku to po prostu bajka . Mam nadzieje ze ufocisz jakieś piekne widoczki , moze coś by sie nadawało na obraz ?

Posted

hehe też ostatnio zastanawialam się (dość hipotetycznie) nad obuwiem dla Dizla :) korzystając z urlopu w zeszlym tygodniu nawet w siarczyste mrozy szlam na 2h do lasu, Dizel nie narzekal, ale pewno w butach mialby większy komfort.
Kiwi, co do wazeliny, to podobno wcale to nie najlepsze wyjście, zdaje się że rozmiękcza opuszki przez co stają się bardziej narażone na urazy. chyba sa różne szkoly i mają różnych zwolenników, ja niczym póki co nie smaruję, staram się tylko oplukać lapki z soli po powrocie, przy okazji pozbywając się kul śniegowych ;)

Posted

ja też słyszałam że wazelina na łapki robi więcej szkód jak pożytku i też niczego nie używam .Widzę jednak ze przy potężnych mrozach psy podnoszą łapki do góry i niestety nie chca iść na spacer . Kłada sie też na sniegu i liżą łapki .

Posted

Witamy się ze wszystkimi serdecznie i mamy nadzieje, że siostry tybetów też mogą wpaść do kawiarenki ;)

u nas każde wyjście na dwór kończy się wizytą pod prysznicem :/ a mi sie marzy juz wiosna...taka ciepla i sloneczna ehhh pomarzyc zawsze mozna;)

Posted

witaj Mrówa, my tez już marzymy o wiośnie :) dziś z lasu Dizel wrócił z takimi kulami, ze ledwo bidak szedł :p

mignęło mi dzisiaj w tv, ze jakiś nowy serial na jedynce wchodzi, chyba Blondynka (emisja od przyszlej niedzieli po 20.00) i zdaje się, że zagraja w nim tybetki Anny Jasińskiej! w porze obiadowej leciał jakiś materiał z planu i mignęły mi psiaki i wypowiedź właścicielki, ale w rodzinnym rozgardiaszu niewiele usłyszałam. wiecie coś o tym? byłoby super oglądac tybety w tv :multi:

Posted

Witaj Mrowa23 , a pewnie, ze siostry tetekow sa bardzo mile widziane:)

Co do wazeliny tez slyszalam , ze moze zaszkodzic....sama jeszcze nie uzywalam,natomoast znajomej psiak mial polekane opuszki i po smarowaniu wazelina poprawa dosc szybka potem wazelina zostala odstawiona na bok.wazelina ma byc smarowana tez tylko na wyjscie i to cieniutko a po przyjsciu trzeba znowu umyc lapy.My naszczescie nie mamy problemu z naszym kudlaczem, lap nie lize stoi twardo na lodzie i mu to jak do tej pory nie przeszkadza.Dzisiaj szalal 1 1/2 godziny w lesie i lakach , palnych sniegu ,ale na szczescie nie mamy sniegu mokrego wiec nic sie nie przykleja.Musze sie tez przyznac, ze nie myje mu nawet lap po przyjsciu zostawiam do wyschniecia i jest ok.Jak mylam to lapy trasznie szybko sie flicowaly i stawalay sie takie watowate , teraz nie mam z tym problemu.Gorzej bedzie jak to wszystko zacznie sie topic!!!!Wtedy bedzie wesolo z naszymi kudlaczami , wtedy to i nas mycie lap nie ominie.
A jesli juz o myciu to ma pytanie, myjecie swoim psom zeby????

A propos tego filmu tez bym chetnie zobaczyla, ale nie am pol.telewizji, mozna gdzies to zobaczyc na necie?

NO I ABY DO WIOSNY!!!!!

Posted

Cześć Mróweczko ! Jak miło gościć tu dredowe kuzyneczki :multi: Ja dzisiaj też szalałam z kudłatymi na polu bo pogoda była rewelacyjna , tylko - 6 słoneczko i bez wiatru , dodatkowo suchy snieg nieoblepiajacy łapek :lol: . Asiu ja nigdy po spacerach nie myję psom lap , czekam aż same obeschną , potem wyczesuję . Pod prysznicem ladują tylko wtedy kiedy sa niemiłosiernie oblepione śniegowymi kulami :diabloti:

Posted

co do filmu"blondynki" to czytałam na blogu Ani, że faktycznie tybetek ma zagrać w filmie :)
fajnie, nie lubię seriali, ale ten chętnie oglądnę ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...