Wioletat Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Witam ,przepraszam,że wczoraj nie dałam nic o Bobie znać...byłam 7 godz w schronie ,karmiłam i pomagałam w schronie,a pózniej męża musiałam z Niemiec odebrać. A co u Boba?....je .ale tak jak Was informowałam tylko ludzkie jedzonko,a musi mieć dietę nisko tłuszczową.. Wczoraj do południa tak się martwiłam co mam z Bobem zrobić,gdyż odpadła szansa na DT,poprostu to miejsce miał zwolnić stary Reksiu,wyjeżdżając do domku,ale możliwość odpadła,Rex został póki co,a więc i Bob nie miał schronienia.... I zaczęłam wydzwanianie,również do zyprzyjaznoinej niemieckiej fundacji,choć jeszcze w niedzielę mi odmówili,bo mieli zajęte wszystkie domki tymczasowe.Wysłałam im foty i zadzwoniłam,i.........Bob jedzie w niedzielkę ze mną do Niemiec,bedą fotki i dalsze losy,mam duże zaufanie,oni pomagają mi w wielu adopcjach,ale rownież z karmą wysokiej jakości,a sama prezesowa to rodzinka ,która ma 5 psów i kocha ich bezgranicznie Quote
Wioletat Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='koelka']Też jestem z Gorzowa, mogę jakoś pomóc??? A co z okaleczonym pieskiem bez nogi? Czytałam o nim na gorzow24 i miałam dzwonić do TOZ-u, ale znalazłam tu wzmiankę o nim.[/QUOTE] A psiak właśnie pisałam w artykule,że opiekę przejęła rodzina,która Szczęściarza znalazła,jutro jadę na kontrol, czy sobie poradzą po operacji zapewnić jemu opiekę....jest to uboga,ale kochana rodzinka,jednak mieszkają na wsi ,bez ogrodzenia i muszę sprawdzić,czy jest Szczęściarz bezpieczny,może wykastrujemy za jednym razem,to musi jednak wet zadecydować,czy juz będzie można. A jeśli będę miała wątpliwości,to napiszę Quote
koelka Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 To faktycznie piesek szczęściarz, że ktoś mu pomógł i jeszcze zabrał do siebie. Quote
__Lara Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='Wioletat']A psiak właśnie pisałam w artykule,że opiekę przejęła rodzina,która Szczęściarza znalazła,jutro jadę na kontrol, czy sobie poradzą po operacji zapewnić jemu opiekę....jest to uboga,ale kochana rodzinka,jednak mieszkają na wsi ,bez ogrodzenia i muszę sprawdzić,czy jest Szczęściarz bezpieczny,może wykastrujemy za jednym razem,to musi jednak wet zadecydować,czy juz będzie można. A jeśli będę miała wątpliwości,to napiszę[/QUOTE] No to fajnie :D :D :D czekamy na wieści. Quote
Wioletat Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Obiecuję!Będę Wam Bobcia dalsze losy przekazywać:) Dziękuję Wam za pomoc w ogłaszaniu Boba i w stworzeniu tego Watku:D Pozdrawiam kochane cioteczki, Quote
Wioletat Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Witam,wczoraj nic nie mogłam napisać,bo ta dogomania tylko jak się ma szczęście to otwiera....Bob zaczął już w lecznicy wczoraj wszystko jeść,nie tylko smakołyki ludzkie,a przede wszystkim suchą i mokrą karmę,która może mu jeszcze wiele lat bez problemów żyć,musi on jeść Royala Sensitiv. A zaraz w drogę,nie wiem ,czy przejezdne są u nas drogi,wczoraj był koszmar,mój mąż utkwił z córką i jej mężem w miejscowości 35 km od nas odległej i było koniec drogi,musiał odkopać samochód i się wocić,nie dojechali do domu.... Ja liczę,że dzisiaj już jeśli ten wiatr uspokoił to i drogi są czarne. Dzisiaj wieczorem,jeśli z dogo będzie ok to napiszę jak Bob za granicą....czy rozumie niemieckie polecenia:) Quote
__Lara Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 ;) rozumiem, że mogę usunąć jego allegro? Quote
Wioletat Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Tam Laro,w sumie to sama mialam Bobowi zrobic alegro,ale wyszedl ten przypadek Szczesciarza,ze nie dalam rady...ale jesli bede miala klopoty pokryc to z tozu,to zaplace z wlasnej kieszeni. Dziekuje za pomoc:) A Bob juz w Niemczech,byl z nami na spacerku,ale musial po chwili jechac dalej i to mu sie bardzo nie spodobalo,chcial tam zostac,tak mu sie tam spodobalo.W boksie zrobil straszny lament,ale ta podroz trwac miala tylko 15 min,jednak jak mu bylo to wytkumaczyc? Teraz juz jest na miejscu wraz z nowym kolega,mysle,ze dogadaja sie.... Jesli otrzymam fotki,to przesle i info oczywiscie rowniez. Pozdrawiam Quote
__Lara Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Wioletat, allegro zwykłe, nie musisz płacić ;) Quote
Wioletat Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Witam cioteczki,przepraszam,że dzisiaj nie mogę Wam wysłać...jutro dostanę,100% A Bob tak jak dzisiaj po telefonie się dowiedziałam,że jest nie ten sam,był u fryzjera,jest poprostu piękny:) A zdrówko....niestety daje wiele do życzenia....wczoraj o 18 musieli jechać do kliniki,bo Bob nie wstawał....nie ma już kiełbaski polskiej,parówek i Bob zaczyna strajkować i mieć osłabienie:( Pobrano krew,wszystko w normie,zakupiono karme wg zalecenien weta,ale co z tego jak Bobek lubi to coś.... Nie martwcie się,Bob dzisiaj już tą karmę zaczął jeść,śpi włóżku,ale tych fotek nie umieją mi przesłać,jutro ktoś obiecał,a ja obiecuję Wam...pozdrawiam Quote
leni356 Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 Wczoraj dostałam nowe zdjęcia Boba od Wiolety, zaraz wstawię. Bob wygląda cudnie :loveu: Quote
leni356 Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 Fotki Boba w nowej fryzurze :razz: Quote
Wioletat Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 A teraz trzymajmy kciuki by był zdrowy! Dzisiaj rozmawiałam z jego właścicielami,jest narazie ok,je nawet suchą karmę... jednak ,chyba w obawie o domek poprostu jeśli ktoś przyjdzie ich odwiedzić z innym psem to nasz Bob sika gdzie popadnie...narazie,ze względu na jego stan nie może zostać poddany kastracji,co jeszcze może to wzmagać,ale cóż on przecież już przeżył swoje w schronie i tak jest jemu ten cieplutki kąt ważny...a właściciele się z tym pogodzili... Myślę,że jak w niedzielę zajadę jeszcze w odpowiedniej godzinie to odwiedzę Boba,by móc Wam przesłać nowości,tymczasem serdecznie pozdrawiam,dziękuję Lenko za pomoc w wstawianiu fotek,jesteś kochana:) Quote
ancyk1 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Ale chłopak wypiękniał w tym nowym domku i jaki uradowany pyszczek na zdjęciu widnieje, widać że się chłopakowi tam podoba. Quote
leni356 Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Zdjęcia z domku Boba, który teraz ma na imię Arco Quote
Wioletat Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Dziękuję Leni za pomoc:)Jesteś kochana:) Quote
Wioletat Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 I ma się cudownie,a to tylko ,bo trafił do rodziny ,która naszego Bobcia pokochała,z całego serca! Można mówić o szczęśliwym zakończeniu...pozdrawiam. Quote
Andzike Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Wioletat napisał(a):I ma się cudownie,a to tylko ,bo trafił do rodziny ,która naszego Bobcia pokochała,z całego serca! Można mówić o szczęśliwym zakończeniu...pozdrawiam. To nie zakończenie, tylko szczęśliwy poczatek :D A ja się domagam szczęsliwych fotek ;) Quote
Wioletat Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 JJuto zadzwonie do rodzinki i poprosze o nowe fotki... A napisalam zakonczenie,gdyz bedac w gorzowskim schronie jeszcze 2 dni dluzej juz by nie zyl!a tak otrzymal domek i to jest dla niego po tym wszystkim wspanialy pocvzatek by zyc!jednak dla mnie to wspanialy koniec tej walki z jego choroba i rozmyslaniem ,czy to tylko tesknota,czy jakas ciezka choroba.Trzeba w tym tkwic by zrozumiec,ze nie bylo latwo,Bob ..... Quote
leni356 Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Bob zawdzięcza Wioletcie nowe życie :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.