tsu Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 zdjęcia suczki w "koszyku" są robione w domu u tej dziewczyny? Quote
tsu Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 zapytam mojej sąsiadki jutro, czy może nie szuka psa. dam znać. Quote
Greven Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Rano dostałam od dziewczyny smsa o treści "Mam już kogoś na rite". No to odpisałam... trochę na wyrost... że ja też i to jest bardzo dobry dom i czy jej jest sprawdzony itd. Nie odpowiedziała do tej pory, nie odbiera tel. Pewnie łańcuch na wsi, tam zawsze jest zapotrzebowanie na owczarki :( Quote
Igiełka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Greven ja tej dziewczynie nie ufam po tym wszystkim. Napewno na łańcuch dobrze jej powiedziałaś niech sobie myśli co chce.Ona na Ritę nie zasługuję ani na rzadnego zwierzaka. Jak chce to niech idzie do sklepu i kupi sobie pluszaka on nie wymaga miłości uwagi nim nie będzie musiała się zajmować. Quote
gusia0106 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Myślisz, że faktycznie ją gdzieś oddała? Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Sandra, jest ktoś, kto mógłby z tą dziewczyną oko w oko pogadać? Tak byłoby łatwiej. Chociaż najlepiej by było, gdyby ktoś mógłby psa od razu ewentualnie na tymczas wziąć, a takich osób nie ma... Quote
Igiełka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Przykre to ale taka jest prawda-narazie musimy szukać takiej osoby. Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 mogłabym pogadać dzisiaj z moją sąsiadką, czy byłaby zainteresowana Ritą, ale wolałabym wiedzieć, na czym sprawa stoi, zanim się czegoś podejmę. przede wszystkim, czy pies będzie ciągle do "wydania". Quote
Greven Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Szlag mnie trafia. Korespondencja smsowa nawiązana... i teraz ona MUSI POMYŚLEĆ i DA MI ODPOWIEDŹ. K************ trzymajcie mnie!!!! Quote
Igiełka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Co ona sobie wyobraża? Miała psiaka trzeba było o niego dbać to czemu tego nie robiła.A teraz to wielka miłośniczka zwierząt. Normalnie bezmyślne i cwane babsko. Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 może doszły ją słuchy o temacie na Dogo i robi Ci na złość, nieważne, że kosztem psa. dodzwonić dalej się nie da? jest ktoś, kto może tam podjechać? Quote
Greven Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Ma dać odpowiedź dzisiaj wieczorem. Iza, porozmawiasz z tą sąsiadką? Proszę... Quote
Igiełka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Niech się nie zastanawia tylko odda. Greven powiedz jej że pies wymaga opieki a najlepiej że jeszcze leczenia, które bardzo dużo kosztuje.I bez niego Rita będzie się męczyć i nie będzie u niej szczęśliwa ani zdrowa.Jeżdzą z inspekcji wet i sprawdzają na gospodarstwach czy nie męczy się psów I że Ty się wszystkim zajmiesz- trzeba ją postraszyc żeby oddała psa. Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Sandra, zobaczę zaraz czy jest w domu, jeśli jest to pogadam z nią. ona miała kiedyś dobermana, który chorował na raka, pamiętam, jak wynosiła go na dwór na własnych rękach. mieszka na parterze. Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 zastałam sąsiadkę. powiedziała mi, że sama osobiście nie za bardzo chciałaby psa, bo pamięta ciągle swojego chorego dobermana, ale ma koleżankę, która zajmuje się tresurą psów i która zna ludzi, takich z powołania (bo mówiłam, że nie na łańcuch). jutro po 18-ej przejdę się do sąsiadki i zapytam, co udało się dogadać. Quote
Cudak Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Przepraszam za OT. Potrzebna pomoc dla 25 bezdomnych kotów! http://www.dogomania.pl/threads/178753-25-kotA-w-bez-dachu-nad-gA-owAE-bez-poA-ywienia-bA-agamy-o-pomoc-zachodniopomorskie?p=13988041 Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Sandra, czy ta dziewczyna odpisała? dała znać, czy się "namyśliła", czy chce wydać psa? Quote
Greven Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Odpisała. Chce wydać psa. Ale gdzieś blisko, podobno znalazła "super domek" w okolicy, bo Rita przecież strasznie by tęskniła, a tak to będzie ją odwiedzać. Na moje pytania, co to za dom, jakie warunki, gdzie... zapadła spodziewana cisza. Rzygać mi się chce. Zgłaszam sprawę do schroniska, w końcu to ich pies. Niech się martwią. Ja mam dość. Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 czyli mam jutro sąsiadce powiedzieć, niezależnie czy znajdzie się chętny na Ritę czy nie, że jednak sprawa jest nieaktualna...? (hipotetycznie --- jeśli sąsiadka znajdzie chętnego na psa, mogę zaproponować Ślepaczka albo Werona, ale to już wtedy lepiej, bym podała do Ciebie numer tudzież zainteresowanego Tobie) Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 btw --- jeśli to pies schroniskowy, powinni wysłać swojego wolontariusza na przebadanie sprawy. zgłoś też to, czego dowiedziałaś się w wywiadzie środowiskowym (że koty znikały, że psy sikały ze strachu pod siebie, gdy wyciągało się do nich rękę). Quote
Greven Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Już ja widzę, jak wysyłają kogoś na taką odległość. Marzenie. Quote
tsu Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 PS. A co mam powiedzieć sąsiadce jutro? Że nieaktualne? Czy kierować jednak do Ciebie? Quote
tsu Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 coś wiadomo więcej dzisiaj o Ricie i tej dziewczynie? czy stanęło na tym, co wczoraj? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.