Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Imię:Goliat
Wiek:1,5-2 lat (nie wiadomo dokładnie)
płeć:pies
rasa:kundelek
Miasto:Warszawa
sterylizacja:tak
szczepienia:tak
Kontakt w sprawie adopcji:
[FONT=&quot]695053052

[/FONT] Oddam półtora rocznego/dwuletniego kundelka Goliata, nie najpiękniejszego i trochę złośliwego - próbuje wszystkich gryźć i załatwia się w domu. Aby zmniejszyć agresywność zdecydowałam się na kastrację, po tym zabiegu ciężko zachorował, po miesiącu walki o jego życie, nareszcie jest zdrowy, ale pozostało wyłysienie na boku (martwica skóry). Nie mogę go zatrzymać, nie mam już pieniędzy na psiego psychologa, za to mam 7 letniego syna, któremu Goliat zagraża (dwukrotnie ugryzł go w twarz). Poza tym dużo pracuję i nie mogę mojej matki obciążać opieką nad psem.

Proszę pomóżcie!!! Od zawsze miałam psy i koty (teraz mam kotkę) ale teraz nie daję rady…


[FONT=&quot]


[/FONT]

Posted

Kaska L. a w jakich sytuacjach Goliat próbuje Was gryźć? I w jakich okolicznościach ugryzł w twarz Twojego syna?
Czy w domu tylko siusia czy załatwia wszystkie potrzeby?
Jest tu trochę doświadczonych dziewczyn. Może nieodplatnie doradzą jak postepowac z Goliatem?
Nie ukrywam, że nie będzie łatwo znaleźć dom dla psa z taką "etykietką".

Posted

[quote name='karolina_g_k']Kaska L. a w jakich sytuacjach Goliat próbuje Was gryźć? I w jakich okolicznościach ugryzł w twarz Twojego syna?
Czy w domu tylko siusia czy załatwia wszystkie potrzeby?
Jest tu trochę doświadczonych dziewczyn. Może nieodplatnie doradzą jak postepowac z Goliatem?
Nie ukrywam, że nie będzie łatwo znaleźć dom dla psa z taką "etykietką".[/QUOTE]

Goliat załatwia w domu raczej te inne potrzeby, niż siusianie, ostatnio pod tym względem jest coraz lepiej. Dziecko gryzie np. podczas zabawy, pokazuje swoją dominację. Gryzie też mojego niepełnosprawnego ojca, gdy np. się schyla po coś co mu upadnie. Jest o wszystko i wszystkich zazdrosny: o syna, o kota i może przez to złośliwy. Sytuacja życiowa zmusiła mnie do zamieszkania wraz z synem, kotem i psem u rodziców. Rodzice nie chcą już dłużej mieć w swoim domu Goliata (mają jeszcze swoją 13-letnią suczkę), żądają, bym go oddała. Ja ostatnio muszę bardzo dużo pracować, a dla mojej mamy taki zwierzak, to zbyt duże obciążenie. Jestem w kropce... nie wyobrażam sobie oddania Goliata do schroniska, a moja rodzina go nie akceptuje. Ja zresztą też się obawiam o bezpieczeństwo syna.

Posted

Mam kontakt z psami od półwiecza bez mała, ale nie jestem dość dobrym psychologiem, by udzielać rad. Powiem brutalnie, gdyby to mój pies tak się zachowywał i ugryzł moje dziecko, to... Mówię poważnie.

Posted

jestem i ja na wezwanie. Ja przez weekend to na dogo raczej bywam niż jestem, więc ewentualnie proszę o pw.
Mogę zaproponować spotkanie, nieodpłatne - i pokazać, jak postępować. Szkoda mi go, zwłaszcza, że w takiej sytuacji i jeszcze w schronie - byłly bez szans :/
no tyle tylko, że mogę pokazać, co robić, jak reagowac itd - ale to Ty i Twoja rodzina musicie zdecydować, czy chcecie z nim pracować. Szkolenie może mu pomóc. Ale bez Waszych chęci nic z tego nie wyjdzie, bo z psem trzeba po prostu pracować :(

Posted

Melduje sie:D ja moze tez nie jestem najlepszym behewiorysta, ale wiem doskonale, ze nic nie dzieje sie bez przyczyny od tak sobie... Musimy sie przyjrzec Twojemu problemowi szerzej... Na poczatek trzba znalezc przyczyne zachowania Goliata....Hmmm... Wg. mnie maly ma strasznie silny charakterek i probuje was zdominowac, ale mimo wsyztsko takie zachowanie nie jest normalne... Mam pytanie, czy Goliat przed kastracja sygnalizowal swoje potrzeby? Czy problem z zalatwianiem w domu pojawil sie po kastracji... A tak na marginesie, kastraja nie jest lekiem na agresje... Wiekszosc ludzi traktuje ten zabieg jako lek na cale zlo, ale niestety tak nie jest (albo stety). Z psem trzeba pracowac, czasem jest to bardzo dluga i ciezka droga. Kastracja nie rozwiaze Twojego problemu... Ale mimo wszytsko wspolczuje...:(

Posted

jeszcze jedno, czy zdarzalo sie, ze dziecko zostawalo sam na sam z psem (tylko szczerze), jaki stosunek ma Twoj syn ze zwierzetami? Czy ma wpojone podstawowe zasady postepowania z psem???

Na marginesie, czesto przyczyna takiego zachowania sa nie mile doswiadczenia zwiazane z niektorymi ludzmi badz czlonkami rodziny.... Przyklad z zycia... Moj bandzior jak byl malusi, byl notorycznie straszony przez mojego brata, (nic o tym nie wiedzialam), efekt byl taki, ze pies sie go bal, a ja zastanawialam sie dlaczego... brat mowil, ze on po prostu ma cos takiego w sobie, ze zwierzeta czuja przed nim respekt... Dowiadzialam sie o tym jakis miesiac temu... efekt jest taki, ze jak bandzior widzi teraz brata (trosze sie mu uroslo, hehe), to po prostu probuje sie na niego rzucic... pracuje nad tym poprzez pozytywne kojarzenie osoby brata, itp. itd... Sa efekty!

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...