Jump to content
Dogomania

Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...


Recommended Posts

Posted

[quote name='Smyku']Co im zrobiłaś , że takie padnięte ?
Cześka mniejszej michy nie miała ?

Ano nie miała. :-) Taką sobie zwykle wybiera. :-) A co zrobiłam??? Świrowały! :-)









  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Izuniu wystarczy zobaczyć fotki nic już nie piszę......tylko wstawię:modla::klacz::buzi::sweetCyb::angel::angel::angel::calus::iloveyou::iloveyou::iloveyou::B-fly::B-fly::B-fly::Rose::Rose::Rose::terazpol:To wszystko dla Ciebie.

Posted

[quote name='Smyku']Wycałowany Budyś po całości , aż po zbolałą dupsię ?
Boruś cuuudo , ale dla odmiany zostawiłaś mu tupecik ?[/QUOTE]

Wszystkie wycałowane. :-)
Ja Ci dam tupecik!!! Tupecik to masz Ty, by tak pisać, ahahahahahaha... ;-) :-)

Posted

[quote name='Marycha35']Filmiki rewelka:)[/QUOTE]

Filmiki to pal sześć ale psiaki przekochane, a dziś... wyjątkowo i to bez żadnych harcy padnięte, ospałe.
Coś mi się widzi, że może lunąć i ich reakcja to zapowiedź.

Posted

Bosh, ja już mam stresa pisać o deszczu, a co dopiero...

W nocy miałam powódź z Joko ;-) . Byliśmy z Budysiem i Joczką o 2.00 w nocy na siku ale oczywiście nie była w stanie załatwić tego jak należy, bo... wiatr. Załatwiła więc po powrocie. :cool1:

Kolejno, ooops, o 4.00 nad ranem Maciek targał Caca za tą samą potrzebą. Też jej nie załatwił dobrze wcześniej. Powody te same. :cool1:

Właśnie mam akcję pranie po przygodach. :roll:

Heniuś, kiepski objawowo (skóra), forma git.
Przerzut do oka, a raczej za oczkiem to niemal pewniak, drugi pewniak kula w mięśniach, a że w tle histopatologia wrednego mięsaka i wzrost konkretnych parametrów krwi...
Z kulą czekamy, na razie nie rośnie, jest trochę bolesna przy ucisku. Czekamy, czyli nie tniemy, bo przerzutów, o których nie wiemy jest raczej więcej. Ciąć będziemy, gdyby się pogorszył komfort chodzenia, zwiększył ból. Nie możemy w obecnej chwili pozwolić, by obciążenie operacją zajechało organizm psiaka. Czemu nie możemy? Walczymy, pewno nie pisałam, u mnie to nowość nie tematyczna ale chorobowa, bo nigdy dotąd... z nużycą (nie będę opisywać czemu się mogła przydarzyć i to akurat jemu, bo zagadnienie jest na potęgę opisane w necie).

Henio dostaje full oprawę lekową i suplementową pod tym kątem. Można by się pokusić o stwierdzenie, czemu męczyć takiego psa, jeśli...
Cóż... Dwu (?), trzykrotnie dźwignął się już z ogromnie złego stanu i w takim był, bardziej prawomocne byłoby na tamte okoliczności przerwać jego życie.
W jakimś momencie ten dzień tak czy owak nadejdzie. Na tu i na dziś natomiast taka decyzja byłaby okrucieństwem.
Dlaczego...
I tego nie rozumiemy, ja, pan doktor, bo... On nie ma prawa być w takiej dobrej zewn. i manifestowanej zachowaniem formie, a... jest.
Poluje na psy, zaiwania po schodach, cudnie reaguje na mnie, tuli się, śmigło ogona chodzi mu non stop, uskutecznia wykopy i oznaczanie terenu niczym lew. Dziwna sprawa ale trwaj bajko jak najdłużej. :-(


Forma innych psiaków, odpukać, bardzo OK. Czasami aż za OK. :cool1: Lucek zrył mi tył nogi w trakcie głupawki, Pola użarła mnie wczoraj w palec, nie ja miałam oberwać ale oberwałam. :roll: :evil_lol: (Maryś, Pola jest jeszcze w jednym kawałku, ćwiczę cierpliwość. :eviltong: )

Posted

Izuś, patrzę na foty tej ślicznoty i zachodzę w baniak gdzie jest u niej umiejscowiony ośrodek wredoty...:evil_lol: TO NIE JEST MOŻLIWE!!! A za Heniutka kciukam, brykaj dziarsko grzybeczku, dłuuuugo jeszcze!!!

Posted

[quote name='Marycha35']Izuś, patrzę na foty tej ślicznoty i zachodzę w baniak gdzie jest u niej umiejscowiony ośrodek wredoty...:evil_lol: TO NIE JEST MOŻLIWE!!! A za Heniutka kciukam, brykaj dziarsko grzybeczku, dłuuuugo jeszcze!!![/QUOTE]

Jej ośrodek wredoty ma centrum w mózgu z mackami w całym ciele z naciskiem na łapencje i pychola. ;-)

Dziękuję Maryś za kciuki i oczywiście o nie proszę dalej.
Wczoraj byliśmy na wizycie z Heniem, planowana kolejna w pn., a w razie - tel. i gonimy do lecznicy choćby i w nocy. :-)

Posted

[quote name='Marycha35']Hi, hi, znaczy się rozlany ośrodek...;) Za Heniutka kciukam z serducha, kochany i dzielny smoczek z niego:) Pada u Was? Ja w Bełcha, tu leje...[/QUOTE]

Lejeee... :-(

Przyznam jednak, że miałam farta, bo z drugim podejściem odsikowym wstrzeliłam się w mżawkę, czyli między leje - leje. Uff...
Wyjście pachniało katastrofą, czyli buntem na pokładzie ale się udało. Ponoć jutro ma być gorzej ale pocieszam się, że "ponoć" ma swój wydźwięk i może jednak tak nie będzie.
Ulga też wielka, bo Maciek wczoraj dopadł kosiarą trawę to i szybciej w deszczu pomykam zbierać bonusy. :eviltong:

Posted

Hi, hi, zawsze jest ta druga, lepsza strona:):):) A bonusy paluszki lizać???:crazyeye: Tak pytał tata mojej koleżanki, jak ta wracała ze spaceru z ich psiakiem, spanielkiem ślicznym, który cierpiał na obstrukcję (spaniel Amor, nie tata Krzysztof;))...

Posted

[quote name='Marycha35']Hi, hi, zawsze jest ta druga, lepsza strona:):):) A bonusy paluszki lizać???:crazyeye: Tak pytał tata mojej koleżanki, jak ta wracała ze spaceru z ich psiakiem, spanielkiem ślicznym, który cierpiał na obstrukcję (spaniel Amor, nie tata Krzysztof;))...[/QUOTE]
Ahahahaha, ubóstwiam Twoje sprostowania nawiasowe! :evil_lol:

Oj, na szczęście wielkie tak, paluszki lizać, czyli niemalże lakierowane. :cool1:

Posted

Jakie fantastyczne zdjęcia aż mi nastrój się poprawił
śliczności kochane :loveu:
U Was deszcz a tu słońce świeciło teraz się schowało
za chmury i wieje silny wiatr, ale deszczu ani kropelki ;)

Posted

[quote name='Smyku']Za Heniusia i resztę gadziorów trzymamy kciuki .
Zaczaruj tą pogodę , niech już będzie ciepło , do bani się wszyscy czujemy .

My też do bani... Ciepło jest ale łepetyny ćmią.

Poproszę o kciuki dla Henia, bardzo, bardzo mocne. :roll:
Dziś 4h w lecznicy spędzone.
Pogorszenie. Zmiana leków. Myślałam, że... i wprost zapytałam pana doktora, wiadomo o co. :-(
Decydujące miały być, poza stanem skóry (m.in. kolejny wysiew ropnych zmian, ich rozległość) wyniki krwi.
W stosunku do poprzednich nieznaczne ich pogorszenie.
No nic, walczymy, uznaliśmy z panem doktorem, że jeszcze jest o co. Ciężko mi. W tyle głowy Firka, teraz bonanza z Heniusiem.
Moja myśl przewodnia, którą pan doktor zna, wie o co mi biega - byle nie przegiąć i tej wersji się trzymamy. Jutro kolejny wyjazd.

Posted

Izuniu trzymam mocno kciuki za Heniusia :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:
Przytulam Cię mocno :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...