Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny!
W zasadzie, to większość podziękowań należy się mojemu genialnemu mężusiowi, bo to on wpadł na pomysł, żeby skontaktować się z Piotrem - nowym Panem Benka.
Mężu - dzięki Ci wielogromne składam na forum, żeby wszyscy wiedzieli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A Wam raz jeszcze dziękuję za pomoc, wsparcie, rady, a szczególnie za deklaracje pomocy finansowej na Benka!!!! Nie ukrywam, że bardzo się przyda, bo ani nowy Pańcio ani ja nie byliśmy przygotowani na takie wydatki.

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A teraz informacje z dnia dzisiejszego, które od kilku godzin zdobywałam:
1.bokser pojedzie dzisiaj do nowego domku o godzinie 17.00
2. ma książeczkę zdrowia, niezbędne szczepienie - te szczepionkami wieloskładnikowymi też;
3. nie wiem jeszcze czy był odrobaczany, gdyby nie był, to zaraz kupię tabletki;
4. przed wyjazdem po psa muszę kupić mu:
- leże,
- miskę,
- smycz;
- kaganiec na wizytę u weta.
Jak będę w IKEI, to się szarpnę na podkładkę - Bogusiu o tej dla Ciebie też pamiętam!!!

Będąc w mieście zaraz się umówię na wizytę u weta, bo ten mój wiejski przyjmuje tylko w soboty.

Posted

Miła od Gucia napisał(a):
Jeśli dziś złożę zamówienie - w imieniu miłośników bassetów - na 15 kg karmy Bento, to w piątek, tak myślę powinna do nowego opiekuna dotrzeć.

Jak piesio ma na imię ???? czy ja nie doczytałam ???


Bogusiu, bokser wabi się BENO:)

Posted

zamówienie poszło, zapłacone
Nazwa Ilość Cena szt. Wartość Bento Kronen HAPPY LIFE Lamb& Rice MultiCrock 15 kg
1 113.49 zł 113.49 zł Kwota zamówienia 113.49 zł Wysyłka (kurierem DPD MASTERLINK) 0.00 zł kwota zamówienia 113.49 złuprzedź Pana Joasiu.
No tak BENO hm no tak BENO BENO

Posted

tem cioteczki kochane!!!:loveu:
Wprawdzie wróciłam o 19.00, ale moje 8 łap i cztery nogi zajęły się całym moim czasem i uwagą.
A teraz relacja z wyprawy:
1. Rozmawiałam z właścicielami Benia, którzy serdecznie się z psiurkiem żegnali - Benio w nocne mrozy siedział sobie w kotłowni!!!!:multi:
2. Tym razem nie sikał, więc przypuszczam, że tamto było z wrażenia na nasz widok:razz:
3. Psiurek nie chciał wejść do auta za skarby świata, na szczęście właściciele mi pomogli i razem udało nam się zapakować zwierza na tylne siedzenie mojego wehikułu czasu:eviltong:
4. Benio ma książeczkę zdrowia, był szczepiony, odrobaczany pół roku temu. Jest bardzo ułożony, reaguje na komendy "siad", "leżeć" i "podaj łapę". Za to strasznie ciągnie na smyczy!! Miałam niezły kulig zanim doprowadziłam go do drzwi jego nowego domu!:p
5. Droga przebiegła wzorowo: żadnych pawii, szczekania, sikania, BIEGUNEK, spacerów po aucie. Jeno miałam zaszczyt się przekonać, jaka wspólna cecha łączy boksery z bassetami - AROMATERAPIA ZADKOWA!!!:crazyeye:
6. Na miejscu z auta wyszedł grzecznie i....chajda w trasę!!!! Dobrze, że kupiłam smycz, bo bym go do teraz goniła po polach!!!:mad:
7. Przy drzwiach zonk - nie chciał za żadne skarby świata wejść do domu!!! Co ja się naciągnęłam zwierza!!! Ani prośbą, ani łapówką w postaci kości do mamlania nie dał się uprosić!!!:shake:
8. Jakoś w końcu po dokumentnym wymarznięciu przekonałam bestię do wejścia do domu.:diabloti:
9. Nastąpiły Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia z nowym Pańciem. Pańcio spokojny, znawca zachowań psów, piesio ogłupiały do cna nie wiedział, co z sobą ma zrobić.
10. Do domu wchodził ratalnie: najpierw zasiadł w przedsionku i ani kroku dalej! Po chwili sień, potem pierwszy pokój i na końcu dotarł do wejścia do drugiego. Dalej ani rusz!
11. Wyłożyłam psią wyprawkę, nalałam wody do miski, patrzę, a tu Piotr z Benkiem już w najlepszej komitywie!! !Dogadali się natychmiast!!!:multi:
12. Posiedziałam, Bencio zachowywał się bez zarzutu (nie licząc aromaterapii:cool3:). Po pół godzinie zaczęłam się zbierać - Benek też, więć musieliśmy mu delikatnie wyperswadować te zapędy. Na szczęście dał się przekonać.
Jak na moje oko, to byłam świadkiem narodzenia się wielkiej przyjaźni na całe życie!!!


A terz rozliczenie szaleństw zakupowych:
1. smycz (kupiłam taką do regulacji długości,żeby Piotrowi na wózku łatwiej było kierować psem) - 22zł;
2. miska 21zł;
3. poduszka/leże - 63,50zł
4. tabletki na odrobaczenie - 24zł
RAZEM: 130,50zł
Kość do mamlania i karmę do piątku (suchą i w puszce) wzięłam na swój garb, jako wkład własny w imprezę.:diabloti:
Na jutro na 18.20 mam umiówioną randkę z wetem. Beno jeszcze nic nie wie, ale mu nie wygadajcie, bo może się obrazić;)

Posted

A teraz sesja zdjęciowa:

Wejście Smoka"


Pierwsze mizianko



Umościłam Beniowi leże i michę z wodą


Ostatni etap - mizianko Pańcia już w pokoju z próbą nowej smyczy włącznie



Tu jest moje miejsce - w razie czego dam drapaka;)


Albo nie...


Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego!!!

Posted

Kochane moje cioteczki!!!
A teraz sprawozdanie Piotra z pierwszej wspólnej nocki i poranka(cytuję):
[FONT=MS Shell Dlg 2]
"Początkowo był trochę zagubiony i spięty ale szybko zaczął się aklimatyzować. Ranne powitanie było wylewne i serdeczne. Tulił się do mnie jak dziecko.[/FONT]

[FONT=MS Shell Dlg 2]Ze spacerów wraca posłusznie. Super piesek. No i - żadnego chrapania ani bąków."

Ze swojej strony dodam, że wczorajsze pierwsze wyjście odbyło się wzorowo - piesio 15 minut pobiegał po podwórku i na zawołanie wrócił do domu :)
[/FONT]

Posted

Cześć Wam o Psiemamuśki.

To ja jestem tym Piotrem, który adoptował boksera Beno. Ten nagłówek nie jest formą spoufalenia
bo pochodzi od słowa "Czcić".

Przyznam, że kiedy zadzwoniła do mnie Joasia z propozycją przygarnięcia dorosłego (bo Beno ma ponad 2 lata) boksera byłem do tego nastawiony sceptycznie. W moim życiu zawsze były psy ale duże, podwórzowe. Kolejno: nowofundland, owczarek alzacki, jużak i w końcu córka jużaka i bernardynki.
Oczywiście żadne łańcuchy czy klatki nie wchodziły w rachubę. Kiedy w czerwcu ub. roku ktoś "dopomógł" zejść z tego świata mojej Sarze zostałem sam jak palec. Myślałem o nowym psie ale na wiosnę, no i oczywiście o dużym podwórzowcu. Z bokserami nie miałem nigdy kontaktu i patrzyłem na nie trochę z przymrużeniem oka. Jakże się myliłem.

Po telefonie Joasi wskoczyłem na Wasze forum i przyznam, że zaskoczyła mnie Wasza chęć pomocy temu psiakowi, Wasza spontaniczność i zaangażowanie w problem. Pomyślałem, że pomogę i przygarnę choć na trochę aż sprawa znajdzie szczęśliwszy finał. Jednak Joasi i Wasz entuzjazm udzielił się również mnie. A kiedy zobaczyłem tę skuloną ze strachu, trzęsącą się psinę z przesympatyczą mordką
wszystkie postanowienia wzięły w łeb. Postanowiłem, że już go nie oddam.

Nie kryję jednak, że na ostateczną decyzję olbrzymi wpływ miało Wasze i Joasi olbrzymie zaangażowanie w sprawę zarówno emocjonalne jak i materialne. Nie stać by mnie było na te wszystkie
koszty adopcyjne. Wyposażenie piesek ma super. Opiekę weterynaryjną konieczną w tej chwili na bieżąco. Piesek był (jak stwierdził weterynarz) wyziębiony, zarobaczony, ma wadę (słabą) serca, świerzb. Jest na leczeniu antybiotykami. Joasia wozi go do lekarza. Nawet jutro w niedzielę pojedzie. Obliczyłem, że każdy taki kurs to w sumie około 50 km. I mimo, że jest to dla mnie, człowieka na wózku spore wyzwanie przyjąć psa domowego to decyzja zapadła. Muszę się nauczyć innego stylu jeżdżenia po domu. Robiłem to szybko, na pamięć, nie zastanawiając się czy coś np. za wózkiem nie leży. Lub czy w ciemnym korytarzu nie najadę na pieska.

Piesek jest wspaniały i bardzo wdzięczny. Powinien się nazywać Cień a nie Beno jako, że chodzi za mną krok w krok. Już bym go nie oddał.

Dziękuję za wsparcie również tym pokarmem. Jestem teraz uwięziony w domu i dopiero jak śniegi spłyną będę mógł wyjechać. Zajadę wtedy na niedaleką ubojnię drobiu i załatwię darmowe lub za niską opłatą porcje dla pieska. Tak karmiłem Sarę.

Reasumując jeszcze raz dziękuję w imieniu swoim jak i Benia za waszą dobroć dla zwierząt i niesamowite wsparcie. Jeżeli ktoś może ten tekst przetransponować na forum bassetów to byłbym wdzięczny, jako że z tamtej strony płynęło olbrzymie wsparcie. Zresztą Joasia też stamtąd się wywodzi.

Oddaję Wam wszystkim cześć i dziękuję za nowego przyjaciela.

Pozdrawiam wszystkich.

Piotr.

Posted

Panie Piotrze! Witamy wśród nas, bardzo dziękuję za dom dla boksia :)
Na pewno chwile zejdzie zanim się do siebie dostosujecie, ale boksery są wyjątkowo pojętne i oddane, dlatego wróżę Wam ogromną przyjaźń, byle tylko Beno mógł się wybiegać odpowiednio, to będzie szczęśliwym spokojnym psem.
Jak z zachowywaniem czystości? Nie ma wpadek?:)

mocno Was ściskam, bardzo się cieszę.
Karina

Posted

Dziękuję za miłe słowa. Już się z Beno rozumiemy bez słów. Od dziecka miałem jakiś dobry kontakt z psami. Nie przewiduję więc żadnych komplikacji. Zachowanie czystości w idealnym porządku. Po prostu wiem kiedy on chce wyjść.
A fanem bokserów już mnie to przesympatyczne stworzenie uczyniło.

Pozdrawiam
Piotr

Posted

Dziękuję za miłe słowa. Już się z Beno rozumiemy bez słów. Od dziecka miałem jakiś dobry kontakt z psami. Nie przewiduję więc żadnych komplikacji. Zachowanie czystości w idealnym porządku. Po prostu wiem kiedy on chce wyjść.
A fanem bokserów już mnie to przesympatyczne stworzenie uczyniło.

Pozdrawiam
Piotr

Posted

[quote name='Miła od Gucia']Joasia, edytuj pierwszy post i zmień temat

calusy dla wszystkich[/QUOTE]

Miła!
Z radością to zrobię, tylko nie wiem, jak???
Nawet nie wiem, jak się przenosi wątek do zakończonych adopcji...??? ;)
HEEEELP!!!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...