Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzwonilam do Atosowej rodzinki.......
Pan Atosa ... przeszczesliwy z posiadania tak cudownego psiaka. Nie mogl sie nazachwalac naszego czarnucha, ze grzeczny, ze pilnuje domu i wszystkiego co sie da.
Atos najwiecej przebywa z mama Pana Atosowego i u Niej ma najwieksze wzgledy......:):) Po zakonczeniu prac w polu Pan obiecal, ze wejdzie do nas i sam napisze o Czarnuchu.....:):) Glos radosny i same zachwyty nad Atosikiem......:):)

  • Replies 754
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cieszę się, że wszyscy zadowoleni i że Atos okazł się dzielnym psem stróżującym.Psiak lgnie do ludzi, którzy okażą mu trochę serca i zainteresowania.Naprawdę cieszę się,że wszystko ułożyło się i , że psiak znalazł swoje miejsce na ziemi.Z niecierpliwością czekam na wiadomości od Pana w wolnej już chwili o naszym czarnuszku.

Posted

koosiek napisał(a):
To czekam niecierpliwie na wieści :) A czy Atos został już wykastrowany?

W ogole zapomnialam o to zapytac........ ale Pan byl bardzo zajety bo zniwa.......
Zapytam nastepnym razem.......

Posted

Witam niebawem wstawię fotki:) Atos masakra żyje zagryza wszystko co wejdzie na teren kotków już 3,kurki 2, ptaszków około 15 sam wyniosłem:/ niebawem napiszę co i jak:D dziś czekałem na hasło-zapomniałem- i ze zmianą na mail 2h czasu ale już git jest

Posted

Może ma jakieś geny psa myśliwskiego, a może to tylko niezbyt delikatna zabawa ze stworzonkami delikatniejszymi od niego,może te stworzonka to OBCY na jego terenie? Kto to wie jakie myśli kłębią się w tym czarnym łebku? Trochę szkoda tych zwierzątek, ale to się zdarza, że pies nie toleruje kota, a mój na przykład łapie myszy i kreciki. Dobrze, że Atos dla ludzi łaskawy.Może spowszednieje mu z czasem fakt obecności innych zwierzaków na posesji i nie będzie ich już tykał.Pewnie też jest jakiś sposób, by go tego oduczyć, może ten temat rzucić na Forum i osoby, kióre miały podobny problem coś doradzą.Ja mam nadzieję, że wszystko się ułoży i trzymam kciuki za cierpliwość jego PANA.

Posted

Pogoda cudna, widzę oczami wyobrażni zdjęcie czarnego futerkowca w złotych liściach.Taka wyprawa we wczesnojesienne dni to wielka frajda dla duszy i ciała. Łapanie może ostatnich ciepłych promyków słońca,kolorowe krajobrazy, świeżutkie powietrze, no i oczywiście najważniejsze Atosik czekający na odwiedzinki - to wszystko działa bardzo zachęcająco.Życzę bardzo udanego wypadu i miłych wspomnień na długie, zimowe wieczory.Psiak na pewno bardzo by się ucieszył, w końcu myśląc po ludzku to właśnie Wasza Grupa Wsparcia wydobyła go z bezdomności i znalazła mu kochający dom.A, ze ja mam słabość do niego to bardzo zachęcam do tych nieśmiało wspomnianych odwiedzin, ciekawa też jestem co tam w ogóle u niego słychać i jak radzą sobie z nim jego Ludzie.

Posted

Myślę, że poznałby. W końcu, gdy ktoś go regularnie dokarmiał i pies miał przyjemne doznania z tego powodu, to na pewno kojarzy tę osobę z przyjemną dla niego sytuacją.Nie upłynęło jeszcze znów tak wiele czasu by zapomniał.A, że jest indywidualista to się zgadzam.Nie wiem czy byłby w radosnej euforii, czy merdałby tylko ogonem, ale pies chyba też koduje sobie zapachy i kojarzy co spotkało go od danej osoby - coś miłego, czy np. kij. A najważniejsze w tym wszystkim to, że my go jeszcze pamiętamy, tylko szkoda, że tutaj rzadko gości i nie mamy wiadomości.Ale mi się rymło... Syn mój wpada do domu 3-4 razy w roku i pies zawsze o poznaje, a w zasadzie nie miał on żadnego udziału w wychowaniu psa.Pies pamięta.

Posted

Przychodził,bo pamiętał, że ktoś czeka na niego z pełną michą i miał zaufanie.Jak długo sięga pamięć psa kto to wie ??? Wydaje mi się, że ręka, która go karmiła regularnie ,kojarzy mu się z czymś miłym,tak samo jak i miło kojarzy mu się osoba z którą czuł się dobrze i bezpiecznie, która bawiła się z nim i chodziła na spacery, oczywiście przez jakiś dłuższy czas.To minęły dopiero miesiące, nie lata, odkąd odmienił się jego los.

Posted

Co dzieje się z Atosem ? Myślałam, że będzie jakiś kontakt z właścicielem, tym bardziej, że były pewne problemy w akceptacji innych zwierząt domowych.Chyba jednak warto dowiadywać się, jak pies przystosowuje się do nowego życia i w jakich przebywa warunkach.To dzięki Wam Dobrzy Ludzie z Szydłowca znalazł nowy dom stały i wydaje mi się, że wszyscy chcemy, aby było mu tam dobrze........., a w sumie nic nie wiemy.Często wpadam na ten wątek w nadziei, że może coś nowego, a tu...... pustka.Zima idzie, a on miał odmrożenia na brzuchu i łapach, to ważna wiadomość dla jego pana, bo odmrożenia w tych miejscach i w tak niskich temperaturach lubią się powtarzać, sama tego doświadczyłam.Wierzę, że tej zimy nie będzie już sypiał na pryzmach śniegu. Pozdrawiam wszystkich, którzy okazali, serce Atosowi - psu o pięknych, bursztynowych oczach, który bardzo chciał mieć kochającego człowieka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...