Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Verdana]
MILUSIA młoda bo ok. 3 letnia, wysterylizowana sunia. Pies jakich mało, cud natury po prostu, milusińska, jak samo imię wskazuje.


Pełna radości, spragniona kontaktu z człowiekiem, bardzo wylewna w okazywaniu uczuć, momentami wręcz nachalna. Każdy sposób jest bowiem dobry na to, żeby ktoś choć przytulił, pogłaskał, byle tylko wejść na kolana i rozdać buziaki. Do każdego podbiega radośnie, szybka, bystra i zawsze wesoła.

Bardzo kontaktowa i usłuchana, zawsze pierwsza chętna do wyjścia na spacer. W kontaktach z innymi psami bezproblemowa, mała ciałem, wielka duchem!

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej



Kontakt w sprawie chęci adopcji:

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Ciapkowo" w Gdyni

ul. Małokacka 3A
81-654 Gdynia
telefon: 0-58 622 25 52
ciapkowo@neostrada.pl

w godzinach:
poniedziałek - piątek 11-17 ; sobota-niedziela 11-14





[/FONT]

  • 4 weeks later...
Posted

nie. pojechalam po nia ale jej juz nie bylo...
chcialam wziac suke ale Pani byla bardzo bardzo niemila. powiedziala ze nie moge adoptowac suki bo mam rasowe psy...poprostu mnie zalamala. generalnie jestem do tej chwili w szoku......

Posted

Litterka napisał(a):
Może chodziło o to, że suka jeszcze nie wysterylizowana... Ale to trochę dziwne, bo w Ciapkowie byłam kilka razy i co jak co, ale na niemiłą obsługę nie trafiłam...


nie, byla wysterylizowana. Pani generalnie (obie Panie) byly bardzo niemile. Mlode, jedna blond wlosy, szczupla, mloda, druga z kolczykiem w wardze. Stwierdzily ze pies ma lepiej w schronisku niz z mioimi rasowymi psami na wsi... pytalam dlaczego tak sie zachowuje, jakie ma powody by oceniac to ze mam rasowe psy, etc..powiedziala ze ja nie przedstawilam im jakiego chce psa i ze oni psa dla mnie nie maja, generalnie to nie maja nic do adopcji..powiedzialam, ze nie musi byc piekny, mlody i tip top, ze zajmuje sie od lat szkoleniem i ze poradze sobie nawet z psem ktory ma problem..no to pani stwierdzila ze mnie nie zna <lol> no i ze ta sunia o ktora pytam to jakas ulubienica jakiejs pracownicy i musza sie jej spytac czy ona moze znalesc dom. no to powiedzialam, ze sie nie upieram przy tej. ze moge wziac sunie z kojca obok, tez. no to nie bo mam za duzo psow..generalnie jestem zszokowana sposobem w jaki te Panie mnie potraktowaly.

Posted

goranik przepraszam jeśli uraziłam, kilkukrotnie mówiłam, że nie chodzi o kwestię posiadanych przez Panią rasowych psów. Po prostu nie wiedzieliśmy, czego Pani szuka, podawane były zupełne różne typy psów, nie wiedziałyśmy do końca, czego Pani od psa oczekuje i jaki to ma być pies.

Z reguły osoby przychodzą i mówią, jakiego psa konkretnie szukają, wtedy jesteśmy w stanie powiedzieć, coś więcej,a tu była kwestia psa z dogo, nie wiadomo, o jakim imieniu, wspominane było, że owczarkowaty, potem, że obojętnie, że nie ma konkretnych wymagań, a dopasować psa, do Pani zwierzyńca to nie lada wyczyn.

Ja byłam, jak najbardziej za adopcją Znajdy (tej za biurem czarnej podpalanej) bo, jak mówiłam, poza kwestią niszczenia w domu i zabieganiem o człowieka nie ma z nią problemów, chyba się jednak nie dogadałyśmy.

W razie czego zapraszam na PW bądź proszę o kontakt telefoniczny.

Posted

goranik napisał(a):
nie, byla wysterylizowana. Pani generalnie (obie Panie) byly bardzo niemile. Mlode, jedna blond wlosy, szczupla, mloda, druga z kolczykiem w wardze. Stwierdzily ze pies ma lepiej w schronisku niz z mioimi rasowymi psami na wsi... pytalam dlaczego tak sie zachowuje, jakie ma powody by oceniac to ze mam rasowe psy, etc..powiedziala ze ja nie przedstawilam im jakiego chce psa i ze oni psa dla mnie nie maja, generalnie to nie maja nic do adopcji..powiedzialam, ze nie musi byc piekny, mlody i tip top, ze zajmuje sie od lat szkoleniem i ze poradze sobie nawet z psem ktory ma problem..no to pani stwierdzila ze mnie nie zna <lol> no i ze ta sunia o ktora pytam to jakas ulubienica jakiejs pracownicy i musza sie jej spytac czy ona moze znalesc dom. no to powiedzialam, ze sie nie upieram przy tej. ze moge wziac sunie z kojca obok, tez. no to nie bo mam za duzo psow..generalnie jestem zszokowana sposobem w jaki te Panie mnie potraktowaly.


Wydaje mi sie,ze tym Paniom zalezy,zeby znajdowac domki dla pieskow,a nie jeszcze zniechecac do adopcji... Moi znajomi tez niedawno byli w tym schronisku,zeby adoptowac jakiegos psiaczka i zostali tak samo niemile potraktowani. pojechali wiec do schroniska w Sopocie i tam byla zupelnie inna atmosfera i stamtad adoptowali psa. Mysle,ze pracownicy z Ciapkowa powinni zmienic troche swoje podejscie do przychodzacych tam ludzi;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...