slomka Posted October 22, 2003 Posted October 22, 2003 Przedstawialem sie pod odpowiednim tematem... ale tak na potrzeby watku: mam Haszczaka suczke ma teraz 5 miesiecy i kilka dni (7) i zastanawiam sie ile powinna dziennie biegac. Narazie codzniennie jestesmy albo na bloniach -> gdzie biega luzem z innymi psiakami wszelkiem masci wtedy zawsze jest suuuper wybiegana i zziajana jak wraca do domku. Albo (jak nie ma czym sie dostac na blonia) biegamy po Plantach na Wawel i spowrotem raz lub 2 razy dziennie (mysle ze to jest kolo 3km - 4 km tam i spowrotem) ale z takiego biegania pies wraca wypoczety :-) a ja zziajany jak ostatnie ciele :oops: bo niestety nie moge jej sposcic (albo raczej boje sie) wiec biegnie caly czas w szelkach przypieta smycza do mojego pasa. Ile waszym zdanie powinien biegac psiaczek husky? gdzies czytalem ze raczej go trzeba oszczedzac wiec sie przerazilem...(czy mu krzywdy tym bieganiem nie robie) ale moze uslysze od hodowcow ze taki staruch jak moj to juz powinienen duuzo wiecej biegac - to sie wtedy wezme do roboty :-) No i jak potem zwiekszac obciazenie w bieganiu (jak pies bedzie starszy) jakis wielkich zapedow do "zawodow" to nie mam -> bo moja psina jest niestety bardzo strachliwa (choc i tak jest juz niebo lepiej niz jak ja wzialem od hodowcy odrazu) ale chcialbym sobie z haszczakiem pobiegac dla wlasnej przyjemnosci, kondycji no i dla zdrowia psa tez :-) bo zawsze mazylem o haszczaku i wiedzialem w co sie pakuje - a teraz chce sie z tego wszystkiego jak najlepiej no i z przyjemnoscia wywiazywac Quote
SH Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 Bieganie w tym wieku w szelkach to "ZBRODNIA" na układzie kostnym ! Ale to Twój pies więc Ty decydujesz. Quote
Asdf Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 3, 4 KM JEST OK?????? kURCZE TO SZCZENIAK ON, ROSNIE, NIE POWINNIEN BIEGAC W TAK MŁODYM WIEKU, ANI NA ROWERZE, ANI PRZY NODZE,JEDYNIE SAM LUZEM. BIEGA NA SMYCZY, SUPER, WŁASNIE TAK NIE MOZE, MA BIEGAC SAMA, SAMA DAWKOWAC SOBIE WYSIŁEK!!!! 3, 4 KM 5 MIESIECZNY PIES, JAK DLA MNIE JEST TO KARYGODNE. TO JEST SZCZENIAK!!!! CHCESZ GO PRZEFORSOWAC, JEGO NOGI, STAWY, SERCE?????? TAK CIEZKO POCZAKAC CHOCIAZ DO 9 MIESIACA ZYCIA???? I JAK JUZ MUSISZ BIAGAC Z NIA NA SMYCZY TO ROB CZESTE, BARDZO CZETE POSTOJE. JAK PIES BIEGNIE SPUSZCZONY WYGLADA TO TAK: BIEGA, STAJE, WACHA, ZNOWU SIE PRZEBIEGNIE, ZATRZYMA SIE A NIE W CIAGLYM RUCHU!!! DOBRZE PRZECZYTAŁES ZE MOZESZ JEJ ZASZKODZIC!!! Quote
slomka Posted October 23, 2003 Author Posted October 23, 2003 No wlasnie dlatego pisze :-) ze nie wiem nie krzyczcie tak na mnie :-) naszczescie wczesniej czesciej bywalismy na bloniach (dopiero ostatnio kilka razy biegalismy) ... wiec mam nadzieje ze tragedi z tego nie bedzie :-) ale w takim razie sie poprawiam i bede jezdzil na blonia (o ile to tylko bedzie mozliwe) no to napiszcie jeszcze ile ten psiak powinien miec do : biegania w szelkach, i do ciagniecia w szelkach... bo mysle ze to dwie rozne rzeczy (przynajmniej moja bynajmniej za jednoznacznie nie uwaza biegania i ciagniecia :-) ) (jak widze naszczescie) Quote
Asdf Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 MOJ STRASZY PIES ZACZĄŁ CIAGNAC OK 12 MIESIACA ZYCIA,( NIE CHCIAŁAM PRZECIAZAC KOSC) ZE SZCZENIOLEM POSTAPIE TAK SAMO. NIE TYLKO KOSCI MUSZA SIE ROZWINAC ALE ROWNIEZ SERCE!!! WIEM ZE INNI BIEGAJA JUZ Z PSAMI GDY TE MAJA 9 MIESIECY. Quote
ewaka Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 Agnieszka, nie przesadzasz trochę? Są różne szkoły, niektóre pozwalają na "treningi" (w sensie stałych długich spacerów, czy biegu) już od 4-6 miesięcy, a niektórzy zaczynają dopiero od 12 miesięcy. Jasne, że w tym wieku pies nie ma prawa jeszcze ciągnąć, ale 3, 4 km dziennie to jest dużo?? Hola, wszystkie moje psy (poza Tajgą, bo ją wzięłam jak miała pół roku) zaczęły biegać w wieku 4 miesięcy. Były to trasy przy rowerze - luzem. Jak miały 6-8 miesięcy biegały już przed rowerem, w szelkach. Ale my tylko "markowaliśmy" ciągnięcie, bo cały czas pedałowaliśmy. Pod koniec roku psiaki doskonale wiedziały już o co chodzi i znały komendy. Myślę, że wiele z osób które mają zaprzęgi nie czekało, z treningami aż pies skończy rok. Zabij mnie, ale ci powiem że nasze bliźniaki jak miały 8 miesięcy potrafiły zrobić z nami 17 km w ciągu dnia 8.5 w jedną stronę i 8.5 w drugą, biegnąc przed rowerem. Po godzinnie odpoczynku znowu zaczynały buszować. Nie mają krzywicy, biegają jak szalone. Są zdrowe. A co do długości trasy dla szczeniaka - 3,4 km większość z nich spokojnie robi brykając na dłuższym spacerze. Sęk w tym, że przede wszystkim, należy psa bacznie obserwować, patrzeć kiedy się męczy, nie zniechęcać go. Jak nie chce na razie biegać to niech nie biegnie. Często robić przerwy. Quote
asia40 Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 Ewaka lejesz balsam na moje przerażone serce. Juz myslałam, że zafundowałam April kilka schorzeń. Ale pytam się was od poczatku, kiedy szczeniak ma biegać i ciągnąć i takie rady jak do Slomki nie padły nigdy. Teraz to przepadło - biegała juz w lato przy rowerze - ale jest to temat dla wszystkich młodych haszczomaniaków, bo mnie każdy mówił; haski ma dużo biegać! No i co? :bigcry: Quote
ewaka Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 tak tylko mi się jeszcze przypomniało. - Przez pierwszy rok maluchy mają tyle energii. Jak ją inaczej spożytkować? Przez rok ją tłumić??? Ludzie, chodzić na smyczy przez 3 godziny dokoła bloku?? Nie wierzę też, że ty Agnieszka, np. wychodziałaś ze swoimi psami 8 razy dziennie, robiąc po kilometrze czy po dwa. Moim zdaniem, psu należy się jak największa ilość ruchu. I nie zniechęcajcie ludzi do ograniczania tego. Wyszło na to, że jak Słomka biegnie z psem 4 km, to katuje psa. CO to są 4 km dla psa kochającego ruch? Mniemam, że Słomka, nie jest niespełna rozumu, i ma świadomość, że psa nie katuje. Quote
Asdf Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 Ja pisze moje zdanie i według mnie nie pszesadzam. Kazdy moze inaczej postepowac ze swoim psem. Ja wiem ze to co robie im na pewno nie zaszkodzi. Quote
Asdf Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 Ja moje psy spuszczałam,miałam to szczescie, ze nie uciekały. Teraz starszy biega przy rowerze lub ciagnie.Natomiast szczeniol sam sobie dawkuje ruch, biegajac luzem. Z reszta robcie co chciecie to wasze psy. Quote
Asdf Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 JAK PIES BIEGNIE SPUSZCZONY WYGLADA TO TAK: BIEGA, STAJE, WACHA, ZNOWU SIE PRZEBIEGNIE, ZATRZYMA SIE A NIE W CIAGLYM RUCHU!!! natomist ciagly bieg 4 km, meczy i nadwyreza szczeniaka Quote
Asia i Yuki Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 No to teraz mnie zdziwiliscie i nie wiem czy mam sie bać czy smiać. Yuki za dwa dni ma 6 miesiecy biega sobie w szelkach na smyczy. Nawet próbowałam z rowerkiem. Mam nadzieje ze nic mu nie bedzie. Zresztą mam stały kontakt z Pay'em i AnTu no i nic nie wspominali że to żle. Więc naprawdę jestem bardzo zdziwoiona :o Co do szelek to mam wrażenie ze Yuki ładniej w nich chodzi niz na obroży, w której sie dusi jak ciagnie. Oczywiście są to szelki spacerowe nie typu sled. Jak biegamy razem to widzę, że pies się zmęczył bo zwalnia i obwąchuje. Wtedy ja równiez przestaje biec i chwile idę powoli, po jakimś czasie pies znowu zaczyna ciagnać. Chociaz moze naprawde robie żle bo mozna psa zagłaskac na śmierć ech... juz nie wiem co powinnam robić. Quote
Agnieszka_ Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 Ja Paco na początku gdy mial jakies 4-5 miesiecy, to puszczałam go luzem i sobie biegał po łąkach lub jechałam na rowerze a on koło mnie biegł. Szelki zaczęłam mu zakładać gdy miał tak 6 miesiecy, ale nie pozwalałam mu zbyt ciągnąć i jezdzilismy jakies 3-4 km. Teraz gdy ma 8 miesiecy to już normalnie zakładam mu szelki i jeździmy na treningi na rowerze gdzieś tak ok 5-7 km (no czasami to nawet dużo więcej np. jak sie na treningach gubimy :wink: ). Nie wyobrażam sobie żebym z nim chodziła tylko na smyczy, bo jego już od momentu jak go kupiłam strasznie energia rozpiera i musi się jakoś wybiegać. I w pełni zgadzam sie z Ewaką. Quote
slomka Posted October 23, 2003 Author Posted October 23, 2003 moje bieganie -> wychodzimy z domu pies ma MAAASEE energi wiec sprint na skwerek (jakies 20 - 30 metrow :-) ) potem sie wloczymy, pies sie zalatwia obwachuje... i tak spokojnie przelazimy przez skwerek, potem bieg (pies znowu szaleje energetycznie) ok 150 metrow do przejscia dla pieszych za przejsciem znowu pies wacha - bo to juz teren "nieznany" :-) potem bieg z przerwami na obwachiwanie psow (jesli tylko psina ma na to ochote) a psow na plantach nie brakuje. (jesli biegamy wieczorowa pora to moze jest troche mniej) ale pewnie wiekszego dystansu niz naraz 500 metrow nie robimy nigdy chocby dlatego ze na Plantach zatrzymujemi sie przy Szewskiej, potem pod Collegium Novum, potem pod Filharmonia no i pod wawelem (dluzszy odpoczynek) no i potem wracamy. Mysle ze Haszczak sie zanadto nie przemecza, zreszta bynajmniej do ciagniecia go nie zachecam (a czesem rzeczywiscie ciagnal) no ale zeby sie poprawic to dzisiaj bylismy specjalnie na bloniach -> tam pies moze biegac luzem no i wybiegala sie, wyszalala, skopala kilka kretowisk (wygladala jak mokra kura polaczona z kretem). Podsumowujac: Mysle i mam nadzieje zarazem ze zadnej krzywdy psu nie zrobilem. (chocby dlatego ze czestu sie zatrzymujemy, okta nie caly czas ciagnie, no i narazie biegalismy moze 10-15 razy tak) Bedziemy sie starac jak najwiecej chodzic na blonia i puszczac psiaka luzem, a jak jakiegos dnia nie bedzie to mozliwe, bo bedziemy biegac w szelkach, ale zwracajac baczna uwage na duza ilosc odpoczynkow, i nie ciagniecie. A w takim razie kiedy uczyc psa "ciagniecia" mowicie 9 - 12 miesiecy?? spokojnie poczekamy :-) A gdzie szukac jakisch haszczako maniakow w Krakowie lub okolicy? takich co by naprawde startowali w jakis zawodach albo mieli sanki, ew. Velo, Canicrosy i inne takie... Niedaleko mnie mieszka pan z dwoma haszczakami, ale na tyle rzadko go spotykam ze nigdy nie mialem okazji zapytac czy gdzies "jezdzi albo startuje" Quote
Nat Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 MA BIEGAC SAMA, SAMA DAWKOWAC SOBIE WYSIŁEK!!!! nie zgadzam sie, szczeniak jest bardzo ambitny, nie potrafi sobie sam dawkowac wysilku.. kiedys, jak Aqua miala 3 miesiace, a ja bardzo male pojecie, pobiegla za mna 8km ! :-? Quote
Asdf Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 czyli ty biegłas a ona za toba?? to wszystko wyjasnia :) ty narzuciłas jej tepo, szczeniak sie bał i biegl za toba by sie nie zgubic. jak bys ja spuscila i szla obok a ona biegala bez stresu, ze uciekasz wygladaloby to inaczej Quote
Nat Posted October 23, 2003 Posted October 23, 2003 to nie do konca bylo tak ;) choc nie ukrywam mojego malego pojecia o takich sprawach w tamtym czasie. Wyjechalam rowerem z domu, nie zauwazajac, ze Aqua pobiegla za mna (to byly jeszcze piekne czasy gdy nie uciekala i brama byla caly czas otwarta). Dopiero pare min. potem zauwazylam, ze biegnie za mna, no i jakos nie wiem czemu nie zawrocilam zeby ja zabrac do domu, tylko jechalam dalej... :roll: Quote
Asdf Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 Chciałam zaznaczyc, ze ja mam obsesje na punkcie zdrowia moich psow!!! Szczególnie wazny jest dla mnie ich prowidłowy rozwoj w okresie, gdy sa jeszcze szczenitami, gdy sie krztałtuje ich organizm, rozwija serce, kosci. Tego co pisze o bieganiu nie wymysliłam sama!! Jak wczesniej pisałam mam paru zaprzyjaznionych wetow ktorzy prowadza moje pieski, znaja sie na szpicach i to oni poradzili mnie zeby w okresie rozwoju, chodziło głownie o serce, nie tylko o kosci, nie przeciazac pieska, bedzie na to całe jego zycie. Nie mowie oczywiscie o chodzeniu na smyczy w koło bloku, ale bieganie przy rowerze w wieku 4 miesiec jest dla mnie nierozsadne. Rowniesz słyszałam ze profesjonalni musherzy szkola swoje psy dopiero ok roku zycia(czy cos kolo tego) poniewaz wazne jest zeby dobrze sie rozwinely. Jak dla mnie ten temat jest zakonczony. Pozdrawiam Agnieszka Quote
Nat Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 to tak jak u innych zwierzat (w tym ludzi), gdy mlody organizm wystawiony jest na ciezki wysilek (oczywiscie nie jednorazowo) lewa komora serca przerasta, co prowadzi do wad serca w pozniejszym wieku. A to ze raz zdarzylo sie mojej suczce pobiegnac przeciez nic nie znaczy, dopiero gdybym tak codziennie ja trenowala, mogloby miec jakies skutki Quote
Asdf Posted October 24, 2003 Posted October 24, 2003 nie chodziło mi o ciebie , pisałam ogolem :) Quote
askaa Posted October 25, 2003 Posted October 25, 2003 Słomka ja też zastanawiam się czy moja samojedka nie została przeforsowana przez mojego tatę. Kiedy byłam na wakacjach a ona miała 4 mies., to brał ją na 8 km spacerów 2 x dzienie. Większość biegała luzem. ale mnie nie było, więc nie mogłam skorygowac i dowiedziałam się po fakcie. Mam nadzieję, że te 2 tygodnie jej nie zaszkodziły. A propos przeciążenia serca itp. znajomi mieli goldena i na 2 tyg. wakacje zostaliwi u rodziców (normalka), gdzie pies spał i jadł. Po powrocie w dużym upale przegonili psa po polach no i niestety, pies do nich nie dobiegł. I właśnie wet powiedział, że przeforsowali go jak był szczeniakiem a potem po 2 tyg, bezruchu od razu ogromny wysiłek. A propos pytania: A gdzie szukac jakisch haszczako maniakow w Krakowie lub okolicy? takich co by naprawde startowali w jakis zawodach albo mieli sanki, ew. Velo, Canicrosy i inne takie... wiem, że Kłosińscy (od samojedów) uprawiają skijoring i pulkę nad Wisłą ale na Przylasku Rusieckim (piękne tereny do pozazdroszczenia) Quote
dafodil Posted October 25, 2003 Posted October 25, 2003 rasa SH to rasa wykształcona w surowych warunkach i haszczaki nie są takie delikatne. Oczywiscie że szczeniaki nie powiny byc nadmiernie forsowane. Ja z moim 6 miesiecznym szczeniakiem nie biegam za wiele jezeli juz mi sie zdaży to jakies 100 metrów zato robimy brardzo długie spacery.A co do rozwoju serca <a troche sie na tym znam bo studiuje weta> jest oczywiscie zalecany umiar i wyposrodkowanie ale oczywiscie jakis ruch musi byc .i przy nadmiernym trenowaniu nie tylko sie lewa komora rozrasta ale także prawa <przecież także do płuc jest zwiekszony napływ krwi > a przy treningu samo serce nie jest ważne tylko także prawidłowe wykształcenie odpowiednich szlaków metabolicznych i ustalenie na odpowiednim poziomie enzymów w organizmie<głownie mięśnie>mioglobina odowiedzialna za gromadzenie tlenu w mieśniach i fosfatazy która odpowiada za uwalnianie energi w miesniach Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.