Foksia i Dżekuś Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Wegielek zostal znaleziony pod przychodnia zdrowia ,a ta cala pani Marta mowila ze o 7 wziela go i przywiazala pod sklepem i jak wyszla juz go nie bylo ale musialo to trfac dlugo mbo wegielek bardzo pomalu drepta. Jaka naprwde byla prawda tylko ona wie .Jezeli chodzi o red, M.H to pewnych slow i rzeczy nie moze mowic na antenie nie pomyslalas Erko? Basia1968 napisał(a):i co teraz? jejku co rob ić? spokojnie ,dzieki mojej przyjaciółce Beatadz, ktora zobowiazala sie ,ze zdjagnozuje psa u znajomego weta ,dzieki Bozence z niepolomic ktora wezmie do hotelu Wegielka tylko za zwrotem kosztow jedzenia wegielek zostaje z nami i tutaj go bedziemy oglaszac i szukac mu domku,bo prwada jest taka ze w Krakowie mamy wiecej mozliwosci .
wegielkowa Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Właśnie wróciłam do Kielc.Bez Węgielka. Całą noc przespaliśmy bardzo spokojnie. Niestety ja kojarzę się psu z podnoszeniem i przewozeniem, czego nienawidzi. Wczoraj prawie cały czas stawał na tej łapce, natomiast dziś ta łapka jest jakby słabsza. Dziękuję Wam Dziewczyny z Krakowa! I Panu Irkowi. Będziemy w kontakcie, a ja oczywiście dalej szukam.
Foksia i Dżekuś Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Wegielek jest juz po diagnozie u dok,Bakowskiego ,potweirdzila ze jest to uraz neurologiczny i tylko masaz tej lapki moze pomoc ,jedno jest pocieszjace lapka ta go nie boli. Jak troszke wegielek sie uspokoji bo to przewozenie z miejsca na miejsce napewno mu nie sluzy zrobimy mu badanie krwi. Wegilek od dzisiaj bedzie przebywal w hoteliku w niepolomicach.
andzia69 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 A czy w tym hoteliku ktos będzie mu mógł masować tą łapkę?...kurcze...nie dosć, ze staruszek to jeszcze z problemem...oby ktoś go mimo wszystko pokochał:-(
Foksia i Dżekuś Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 andzia69 napisał(a):A czy w tym hoteliku ktos będzie mu mógł masować tą łapkę?...kurcze...nie dosć, ze staruszek to jeszcze z problemem...oby ktoś go mimo wszystko pokochał:-( Bozenka napewno ta lapke bedzie mu masowac i mamy taka nadziej ze pokocha ktos staruszka takiego jak jest . Na watku widzialam ladne zdjecia wegielka czy moge prosic na maila bo niestety w taka pogode nie bylo szans zrobic. (porebska_beata@o2.pl),a chce go wyslac do gazet.
Foksia i Dżekuś Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Kasia zostawila 100 zl na ewentualne leczenie i szczepienie Wegielka za co jej bardzo dziekujemy . Podjelysmy sie z Beatka opieki nad wegielkiem i w zwiazku z tym tez kosztow jego utrzymania . Nie bedziemy zbierac na wegielka zadnych pieniazkow.
andzia69 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Foksia i Dżekuś - bardzo, bardzo ci dziękujemy:loveu::loveu::loveu:
wegielkowa Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Rozmawiałam z Bożenką. Węgielek a teraz już Bambo czuje się świetnie, ma apetyt i podobno dziś grzebał tą chorą łapką w sniegu. Ma spokój, bez problemu zaakceptował mieszkanko w kojcu. Fajnie...
wegielkowa Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Lekarz w Krakowie powiedział, że pies ma 10-12 lat. I chyba ma rację, więc może Basiu zmienić w opisie. Coraz więcej watpliwości, czy Węgielek był psem podwórkowym, bo: - umie chodzić na smyczy - miał ochotę na spanie na łóżku z panem w DT - prawdopodobnie ma uraz po wyrzuceniu z jakiegoś auta. Najbardziej jest zestresowany przy wyciąganiu go z samochodu. Według mnie pies był kiedyś chowany w domu, wyrzucony z samochodu i wałęsał się przez wiele dni (miesięcy?) po wsiach. Jest bardzo mądry to wiem na pewno.
PaulinaB Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Psiak ma sie bardzo dobrze:) Oczywiscie moja mama, w której hotelu przebywa chłopak masuje mu codziennie na kazdym spacerku łape, a Bambo sam daje łapke i lubi jak sie mu ją masuje:) Poza tym zacząl powolutku sobie już biegac i podpierac sie na tej chorej łapce, wiec jest szansa ze wroci mu wieksza sprawnosc:) Poza tym jest lakomczuchem i ma duzy apetyt chetnie zjada cala miche! Chetnie tez wchodzi do swojego kojca, na spacery wychodzi ze starszą sunią, z którą bardzo dobrze sie dogaduje ale tylko na spacerach w kojcu nie toleruje innego psa, uwaza ze to jego terytorium;) dlatego przy ewentualnej adopcji trzeba brac pod uwage to ze nie za bardzo lubi wieksze spoufalanie sie z innymi psiakami;) Mama mówi, ze Bambo jest przekochany:) zresztą trafil swój na swego bo mama tez jest scyzorykiem i pochodzi z Kielc:D I jeszcze tak na koniec chcialam napisac zebyscie sie nie martwily jak pani Beatka (Foksia i Dzekus) wziela pod swoje skrzydla psiaka, to napewno nic zlego mu sie juz nie stanie!! Foksia ma reke do adopcji psiaków, które wydaje sie ze są nieadopcyjne, badz ze ciezko bedzie im znalesc domek i jestem na 100% pewna ze znajdzie mu bezpieczny i pelen milosci i ciepla dom!!
Miśka79 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Dawno nie zaglądałam tutaj...i czy dobrze rozumiem, że nie jest potrzebna pomoc finansowa?
Basia1968 Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 Miśka79 Węgielek vel. Bambo ma to cudowne szczęście, że dziewczyny z Krakowa wzięly go pod swoje skrzydełka. Ma zapewnione wszystko - ma prośbę jeśli możesz przenieść deklaracje na Pakosię z Kielc? to tylko taka moja prośba malusieńka.
Foksia i Dżekuś Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 wczoraj bylam w odwiedzinach u Bambo ,ladnie chodzi sobie po ogrodzie z Korunia ale do kojca niestety jej nnie wpuszcza , a szkoda bo bylo by im we dwoje razem lepiej ale no coz woli byc sam.Napewno spacerki po ogrodku zrobia mu dobrze na lapeczke bo jednak stara sie lekko na nia podpierac.
Foksia i Dżekuś Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='andzia69']ciekawa jestem co tam u Węgielka vel Bambo słychać...jak łapka?[/QUOTE] Bambo ma sie dobrze , daje łapke masowac ,ale tylko staje na nia jak wychodzi z kojca ale nie chodzi na nia .Bambo bedzie w czwartek w programie. Mialam jutro do niego jechac ale niestety musze jechac do pani Tosi bo ma 2 suczki ciezarne i musze je odebrac i zawiesc na klinke.
Doda_ Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 bazarek z telefonami komórkowymi się skończył, pieniązki będą podzielone, tylko pytanie-czy bambo nadal potrzebuje wsparcia finansowego? Nie wchodziłam regularnie na wątek przez brak czasu..
polubek Posted March 9, 2010 Posted March 9, 2010 ciotki czy Bambo w końcu ogłaszamy czy nie? bo albo jestem nie kumata albo już się pogubiłam. jeżeli tak to jakiś tekścik skąd i do kogo namiary? a i jeżeli już są jakieś stronki z ogłoszeniami czy dałoby radę umieścić je w pierwszym poście?
Basia1968 Posted March 10, 2010 Author Posted March 10, 2010 polubek kochanie Bambo juz jest pod opieką Foksi i Dżekusia więc nie ogłaszamy i nie wpłacamy pieniązków. jedynie zagladamy aby dowiedzieć się co u niego.
Foksia i Dżekuś Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Prosze wszystkich o mocne trzymanie kciuków za dzisiejszy program ,mam nadzieje ze sprawdzi sie przyslowie do trzech razy sztuka
BeataDz Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 gonia66 napisał(a):A co tu taka cisza??? Foksiu..jest już to ogłoszenie w gazecie..??nikt nie dzwonił..???? Myślałam, że telefony sie będą urywały...:( Goniu66, jestem razem z Foksią i Bożenką opiekunką Bambo i mam do Ciebie prośbę - zostaw w spokoju Bambo i zajmij się swoimi psiakami. Te złośliwości są nie na miejscu. Przecież chodzi przede wszystim o dobro psiaka a mnie się wydaje, że Tobie zależy głównie na " dołożeniu " ( delikatnie ujmując ) Foksi. Jeszcze jedno, nie poruszaj sprawy Bambo na innych forach i nie zapraszaj z nich osób które mają się bawić tym wątkiem i śmiać z niego. Czy Tobie naprawdę zależy na pomocy psiakom ? Czy na osobistych rozgrywkach?
Foksia i Dżekuś Posted March 15, 2010 Posted March 15, 2010 Dzisiaj dostalam wiadomosc od Bozenki ,ze Bambis biegl porzez caly ogrod (do niej ) na obu nózkch przednich, czyli zaczyna powoli uzywac chorej łapki
wegielkowa Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Dziękuję!! Super wiadomość Foksiu. I pomyśleć, że miesiąc temu łapka była "raczej do amputowania" przez kieleckich wet...
danka4u1 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Przeglądałam jeszcze raz dzieje nieszczęsnego Bambisia i odetchnęłam z ulgą:ten ma szczęście.Jest BEZPIECZNY w nowym domku i łapka uratowana,bo biega na dwóch przednich!! Teraz pozostaje nam już tylko przyjemność odwiedzania go na wątku i cieszenie się,że los go już nie poniewiera. Gratulacje dziewczyny.
divia_gg Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 A ja zaprosze na nowootwarty bazarek Na Kielce . Zapraszam bardzo gorąco http://www.dogomania.pl/threads/181847-Figurkowo-pluszakowy-na-Kielce-I-cos-jeszcze-Do-1-04-10-ZAPRASZAM
danka4u1 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Dziewczyny,napiszcie, w jakim hoteliku Bambiś dochodzi do zdrowia? Tyle osób jest zainteresowanych losem tego psa,tyle pomocnych ludzi dobrej woli,a ja nic nie rozumiem z niektórych postów.Nie znam może dobrze zwyczajów panujących na Dogo,ale czy trzeba mieć jakieś specjalne pozwolenie- od kogo?-by śledzić dzieje psa na wątku? Czy tylko tego KONKRETNEGO PSA ,jak wywnioskowałam z postu 322? Czy nietaktem są pytania o jego zdrowie? Oczekiwanie na zdjęcia? Wiemy,że pod super opieką takich dziewczyn, nic się złego psiakowi nie stanie,jak pisze PaulinaB,ale miło byłoby nacieszyć oczy widokiem szczęśliwego psa.
Recommended Posts