Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sorry, poleciał wbrew woli , nie skorygowany nie dokończony, i tak sukces że tylko raz.

Koszt byłby 10 zł za dzień z wyżywieniem. Trzeba obmyslić sztafetę. Aby zaoszczędzić koszt transportu na leczenie.

Zapomnijcie o dyminach to horror. A morbital proponuje dla pomysłodawcy.jeżeli plan wam odpowiada to działamy.prosimy o deklaracje i umieszczenie finansów zachęczjaco kolorowo na początku. Hej węgielku, musisz przejśc w inne ręce, nasze, trzymaj się !!

  • Replies 225
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam! Jestem tą kobietą od Węgielka. Dziś otrzymałam informację, że w łapie jest czucie. Łapa jest włóczona i bezwładna, jednak jest czucie. Psem może zająć koleżanka mojej córki-licealistka, która ma ferie i przez tydzień będzie pilnowała mieszkania swojej babci (babcia w sanatorium). Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu DT od 01.02.10. Robie co mogę, żeby znaleźć miejsce. Pragnę Was zapewnić, że robię naprawdę wszystko - była info w radiu, pies był wczoraj w tv Kielce, wysłałam zdjęcia do Echa Dnia i Wyborczej, prawdopodobnie w krakowskiej tv "pies bury i kocury" w czwartek będą pokazane zdjecia psa - właśnie otrzymałam wiadomość aby przesłać Pani Redaktor zdjęcia.

Ja pracuję od 7.00 do godziny 21.00 poza domem i naprawdę nie mam możliwości wziąć jakiegokolwiek zwierzaka do siebie. Na hotelik zadeklaruję 100 zł miesięcznie.

Posted

wegielkowa napisał(a):
Witam! Jestem tą kobietą od Węgielka. Dziś otrzymałam informację, że w łapie jest czucie. Łapa jest włóczona i bezwładna, jednak jest czucie. Psem może zająć koleżanka mojej córki-licealistka, która ma ferie i przez tydzień będzie pilnowała mieszkania swojej babci (babcia w sanatorium). Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu DT od 01.02.10. Robie co mogę, żeby znaleźć miejsce. Pragnę Was zapewnić, że robię naprawdę wszystko - była info w radiu, pies był wczoraj w tv Kielce, wysłałam zdjęcia do Echa Dnia i Wyborczej, prawdopodobnie w krakowskiej tv "pies bury i kocury" w czwartek będą pokazane zdjecia psa - właśnie otrzymałam wiadomość aby przesłać Pani Redaktor zdjęcia.

Ja pracuję od 7.00 do godziny 21.00 poza domem i naprawdę nie mam możliwości wziąć jakiegokolwiek zwierzaka do siebie. Na hotelik zadeklaruję 100 zł miesięcznie.


super to mamy juz 110 zl miesiecznie i czekamy na wiesci od Tereski o dt

Posted

Witamy Panią serdecznie - bardzo ale to bardzo cieszę się, że uratowała Pani psinka. To, że sytuacja wyglądała beznadziejnie nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy pomogą. Jesteśmy tutaj właśnie po to. teraz już tylko będzie dobrze. Dziekujemy za deklaracje.

Posted

serdecznie dziękuję za informacje - zapisze nr telefonu i będę z Pania w kontakcie. Tak dla bezpieczeństwa proszę, aby Pani wykasowała jednak dane osobowe i nr telefonu. Tak mnie się wydaje.

Posted

:loveu::loveu: Niniejszym witam najserdeczniej węgielkową, największym wirtualnym bukietem kwiatów, :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:


nie tylko za to że uratowała węgielka ale za to że jest.

Nazwa KIELCE niestety kojarzy mi się z zupełnie innymi ludzmi i powoduje koszmary od wieczora do rana. Obsesyjnie oczekuję każdego dnia porażąjących alertów w obronie zwierzaków i przeokropnych wiadomości nawet o przestępstwach i obojętności. miasto kojarzy mi się z okrucieństwem, bezdusznościa , brakiem wrażliwości i bezprawiem. nikt nic tam nie może zrobić w sprawie kryminigennego schronu, znieczulicy, nieprzestrzegania prawa. :-x:-x:-x

HONOR MIASTA RATUJE BARDZO NIEWIELKA GRUPA OSÓB DLA KTÓRYCH MAM WIELKIE WYRAZY UZNANIA I SZACUNEK BEZ GRANIC. WSZYSCY ZNACIE TE KILKA OSOB. :loveu::loveu::loveu:

WĘGIELKOWA, KOBIETO, PRZYŁĄCZ SIĘ DO NAS NA STAŁE. MASZ TYLE SERCA I DETERMINACJI.:multi::multi:

POZDRAWIAM NAJSERDECZNIEJ
TERESA

Posted

BASIU ODPISAŁAM CI NA Pw / Z PROBLEMAMI WYSŁANIA - NAPISZ CZY DOTARŁO/
Węgielek ma szanse na zdrowie. Musi jednak przejść wnikliwą diagnostykę i długotrwałe leczenie.

Posted

Basiu, trzeba by powysylac pw do wszystkich aktywnych cioteczek, ktore sa dlugo na dogo i ratuja psy z roznych nieszczesc. Wiem po sobie, ze pw zawsze dziala, zawsze zagladam na watek, jesli ktos poprosi. A im wiecej osob na watku, tym wieksze szanse na uratowanie psa.

Posted

mmlasowice nie mam PW - wyczyszczę skrzynkę.
Ulka18 dziękuję że jesteś. Wszystkim bardzo bardzo dziękuję. Dogo łazi jak żółw, albo mój komputer cos nie tak działa. strasznie muli.

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
że prosty czlowiek nie wie nic o zwierzetach, zwłaszcza w swietokrzyskim to normalka, ale wet po co chce obserwować psa? jest naturalneze kazdy pies ktory pogryzl czlowieka, powinien byc sprawdzony czy nie ma choroby powodującej bół. PIES Z BÓLU GRYZIE. BÓL WYWOLUJE U PSA AGRESJĘ. może ugryżć jak sie boi, na zasadzie obrony. NIE MOZNA USYPIAC KAŻDEGO PSA TYLKO DLATEGO ŻE GO COS BOLI. CO TO ZA WET?tak samo jak sie mówi że psu zimno bo sie trzęsie. trzęsie si tez jak odczuwa ból.


Nieważne czy pies ugryzł z bólu czy z innego powodu . Pies ugryzł człowieka i czy był zaszczepiony czy nie musi być poddany obserwacji . Obserwacja musi się odbyć i w tym czasie nikt nie może psa uśpić !!!!!!!!!!

Posted

Miśka 79 bardzo dziękuję.
Tutaj małe sprostowanie - bo chyba wdarło sie nieporozumienie.
Nie o to chodzi, że Węgielek miał zostać uśpiony jeszcze w czasie obserwacji, tylko w związku z sytuacja w jakiej się znalazł - na ówczesny czas - tj. stwierdzony porażenie, w konsekwencji niedowład i ewentualna amputacja łapki, brak DT i środków spowodowało to, iż psiaka czekał schron w Dyminach - a każdy wie jak tam jest!! Przyszłośc jego stanęła pod znakiem zapytania. Widmo Dymin - czy juz nie lepiej eutanazja. Bo dac go do Dymin to po prostu jego konanie w cierpieniu w mordowni. A na to pozwolić nie można!! Dlatego apel gorący mój i nie tylko - bo wyjścia były dwa Dyminy lub uśpienie.

Patrząc na to jak jest na wątku Albinki i innych kieleckich psiaków, to po prostu nie widziałam szans na przedarcie się wśród tylu cierpień, wśród tylu tragedii psich, aby prosić o pomoc dla Węgielka.

Posted

Wczoraj napisałam 2 razy długą odpowiedź i były problemy z wysłaniem. Dziekuje jestem z Wami od zawsze tylko trochęz boku. Staram się nie zawracać głowy Pani Ewie Erce i radzić sobie sama. Ale z Węglem nie podołam.

(A jako ciekawostkę, że jestem trochę z Wami to fakt, że moja megahisteryczna padaczkowa suka (prezent od TOZu) odddawała krew kilkanaście dni temu dla Albinki)

Posted

oj tak będzie juz tylko dobrze. Na razie nie dokonujemy żadnych wpłat. Przydałaby się diagnoza weta, zbadanie Węgielka. Węgielkowa czy jest mozliwośc zdiagnozowania psinki gdzieś u was w Kielcach u naprawdę dbrego weta? tak jak uzyskałam porady od znawców medycyny to na pewno przydałby się rtg a może tez inne badania?

Posted

1 godz.temu dzwoniłam do wet. Pies je pije na spacerze podobno podnosił tę chorą łapę. Ja dziś pracuję do 19tej. Umówiłam się, że po 19tej przyjadę na rozmowę z wet. i zabiorę psa. Otrzymam dokładne informacje na temat stanu psa.W międzyczasie moja córka ma kupić obrożę smycz i kaganiec i jakiś szampon (Węgiel śmierdzi oborą). Moja córka będzie mieszkała u koleżanki przez ten tydzień. Zajmą się we dwie. Ale wolna chata u babci jest tylko do 31.01.10. Dlatego jestem przerażona.
Dziś wieczorem opiszę stan Węgla.

Posted

Witam. Wróciłam.Pies jest z moją córką i jej koleżanką w mieszkaniu Babci, która jest w sanatorium.
Węgielek nie jest młody 8-10 lat.
Ma apetyt pije wodę załatwia się.
Z łapą nie wiadomo, co jest. Ma czucie, unosi całą łapę ale dłoń włóczy- diagnoza : albo zerwane ściegna, albo uszkodzony nerw. Kupiłam lekarstwa Vit B i lekarstwo na stany po urazach, przeciwzapalne (Trameel). Do 30 dni ma się wyjaśnić, co z tą łapą. Na pewno nie ma złamania. Wet. powiedział, że trzeba poczekać.
Jest bardzo spokojny, ciągle przerażony. Jest bardzo bardzo grzeczny. Taki smutny staruszek.Wygląda na więcej lat niż ma. Tu na zdjęciu nie widać, ale pyszczek ma troszkę siwy. Odrobaczony, odpchlony. W sierści cała masa jakiejś słomy czy sieczki.

Posted

wegielkowa napisał(a):
Witam. Wróciłam.Pies jest z moją córką i jej koleżanką w mieszkaniu Babci, która jest w sanatorium.
Węgielek nie jest młody 8-10 lat.
Ma apetyt pije wodę załatwia się.
Z łapą nie wiadomo, co jest. Ma czucie, unosi całą łapę ale dłoń włóczy- diagnoza : albo zerwane ściegna, albo uszkodzony nerw. Kupiłam lekarstwa Vit B i lekarstwo na stany po urazach, przeciwzapalne (Trameel). Do 30 dni ma się wyjaśnić, co z tą łapą. Na pewno nie ma złamania. Wet. powiedział, że trzeba poczekać.
Jest bardzo spokojny, ciągle przerażony. Jest bardzo bardzo grzeczny. Taki smutny staruszek.Wygląda na więcej lat niż ma. Tu na zdjęciu nie widać, ale pyszczek ma troszkę siwy. Odrobaczony, odpchlony. W sierści cała masa jakiejś słomy czy sieczki.


Smutny bidulek bo pewnie niewie co z nim bedzie, dobrze ze ma chlopak apetyt, jak juz bedzie wiadomo co z lapka i jesli bedzie potrzebna jakas operacja czy cos to szybko bede robic bazarek,

Posted

Wet. powiedział, że jak z łapką się nie poprawi to nie wyklucza konieczności amputacji. Zapytałam, czy jeśli to ścięgna zerwanie to czy nie można ich zszyć.Odpowiedział, że mozna, ale łapa wtedy będzie na stałe usztywniona.

Posted

Dobrze, że już psinek trafił do domu - choćby tymczasowego. Na pewno przestanie się bać pomału i w ogóle zobaczycie, że mu się wszystko uda. Pech Węgielka się skończył:) A ten wet. to na pewno dobry jest?

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...