Goś Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 A co do czipów, one zostały zaczipowane dopiero w schronie. Z jednej strony mogło być tak, że uciekły, z drugiej, bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że zostały wyrzucone :( Dyrekcja schronu spodziewa się, że zostały wyrzucone z samochodu, specjalnie w pobliżu schronu. Nie byłoby to niczym dziwnym w tym pięknym kraju... Quote
Vlk Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 chociaż tyle, że w pobliżu schronu i trafił się ktoś, k to o nie zadbał. Inaczej... nawet lepiej nie myśleć. Suczyny piękne w górę... Quote
betinka24 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 [quote name='logowanie_nie_dziala_gos']A co do czipów, one zostały zaczipowane dopiero w schronie. Z jednej strony mogło być tak, że uciekły, z drugiej, bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że zostały wyrzucone :( Dyrekcja schronu spodziewa się, że zostały wyrzucone z samochodu, specjalnie w pobliżu schronu. Nie byłoby to niczym dziwnym w tym pięknym kraju...[/QUOTE] Nie sadze zeby ktos specjalnie wywalil je pod schronem, one były juz tak wykończone że sie pokładały na poboczu, ulicy nie miały nawet siły uciekać.jak jechałam za nimi samochodem i chamowałam ruch to one nawet nie biegły tylko powoli szly dalej co jakis czas Nadia sie kładła a Natasza stała nad nia i tak jakby mówiła do niej no chodz jeszcze kawałek pojdziemy. :-( Quote
Goś Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 :( Mogły zostać wyrzucone daleko. Albo jednak uciekły... Do kogo normalny człowiek zgłosiłby ucieczkę psów? Do schronisk, do straży miejskiej? Czy istnieje coś takiego ogólnopolski rejestr zaginionych psów w straży? Quote
Goś Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 :( Mogły zostać wyrzucone daleko. Albo jednak uciekły... Do kogo normalny człowiek zgłosiłby ucieczkę psów? Do schronisk, do straży miejskiej? Czy istnieje coś takiego ogólnopolski rejestr zaginionych psów w straży? Quote
nefesza Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Mysle, ze na pewno daje znac w okolicznych schroniskach i u wetow... ale pod warunkiem, ze zalezy mu na odzyskaniu psow... Moze tez w necie - ale nie kazdy ma dostep niestety. Quote
betinka24 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 co tu dziś taka cisza, co tam u niedźwiadków słychać??? Quote
megii1 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Dzisiaj była u nas Gos i porobiła dużo pięknych zdjeć ale wstawi je pewnie jutro. Dziewczynki się już zadomowił - Natasza jest bardziej pokojowa, Nadja to zadziora w stosunku do psiaków ale słodka:) Natasza miała też dziś małe czesanko: Chyba widać jaka jest szczęśliwa:) Quote
Pliszka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Wspaniała :) czekam na kolejną porcję zdjęć :) Quote
Goś Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Postaram się obrobić zdjęcia szybko. Ale parę słów po spotkaniu dziewczyn na żywo: Tego się nie da opisać:loveu: To są dwie księżniczki, wyjątkowej urody damy - obie poruszają się właśnie tak, jak królewny, na tych swoich grubych łapach, a jednak na paluszkach. Chociaż Nadja bardziej zadziorna (wyskoczyła na Borsuka, on próbował ją za to zdominować i zrobiło się niemiło), to obie tak przymilne, takie cukiereczki. Nie do uwierzenia, jakie słodkie. Podchodzą po pieszczoty i patrzą. Nie nerwowo, tylko patrzą i przylegają bokiem. Obie. Miałam Amberowi zrobić fotki do Merta, a one właśnie chciały się poprzytulać, więc ostatecznie robiłam zdjęcia przygniatając Nataszę kucając nad nią i jednocześnie obejmując Nadję ;-) No i obie lubią się czesać... Przez to spóźniłam się dziś wszędzie. Ale nie dało się - najpierw Nadja wywala się do góry kołami, potem Natasza pozwala sobie wyczesywać, wycinać i robić wszystko. Generalnie wciąż nie do uwierzenia - Nadja wyczesana i pachnąca, a Natasza śmierdzi okropnie i kołtuny ma wielkości pięści... Jak to się wszystko stało? Jedno jest pewne. Każda oddzielnie jest przepiękna, ale razem... po prostu nie można od nich oderwać oczu :loveu: Quote
betinka24 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Boże jak jej sie mordka uśmiecha na tych zdjęciach widać ze szczęśliwa :-) Z tego co pamiętam to właśnie Nadja była w schronisku Pania w boksie to ona żadzila ale najważniejsze ze do ludzi są pokojowo nastawione :-} Quote
Goś Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 No to lecimy z fotkami dziewczyn! Najpierw wspólne Przytulanki A tu dziewuszki z Miszą i Megii Nadja w swojej najsłodszej pozie ;-) A tu bardzo chcą pomóc Amberowi pozować do zdjęć, ale on chyba nie lubi dużych dziewczyn :-) Quote
Goś Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 I zadzior-Nadja kluseczka ma brzydką paprzącą się ranę na pyszczku, różowe plamy są od płynu osuszającego a tak wygląda mała na śniegu - widać tylko głowę;-) Quote
betinka24 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 ale one sa piękne i takie maja uśmiechnięte mordki, normalnie tylko je przytulać i miziać :-) Quote
Goś Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Coś to dogo zdycha dzisiaj, ledwo da się coś napisać... A chciałam bardzo podziękować Tattoi za wypożyczenie kołnierza, który dziś dotarł do dziewczyn. Na razie Natasza nie lizała rany, ale jeszcze nie zaczęło swędzieć przy gojeniu, z kołnierzem jesteśmy zabezpieczeni na każdą ewentualność. W ogóle Nataszka nie chce już siedzieć w domu podobno. Pewnie jej tam za gorąco, z takim futrem :-) Ja natomiast martwię się też o brodę Nadji. Rana wygląda jak oparzelina, tylko się ślimaczy. Nadja będzie miała jeszcze jedną konsultację niedługo w tej sprawie. To nie wygląda ładnie, może powinna dostać antybiotyk, a nie tylko wysuszający płyn. No i właśnie... Gdyby ktoś mógł wspomóc bazarkami albo rozsyłaniem informacji o dziewczynach, będę bardzo wdzięczna. Tymczasem trzeba zacząć niedługo akcję ogłoszeniową dla ślicznotek. Quote
Tattoi Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Kołnierz jest dany, nie pożyczony. Niech służy. Quote
Goś Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Dziś Nadja była u weterynarza - dostała antybiotyk, wet kazał odstawić poprzednie leki... Do rachunku dochodzi 90zł. Quote
Goś Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Do góry, dziewczyny! Trzeba zacząć szukać Wam domu. Quote
betinka24 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 no wlasnie co tu taka cisza, każdy zapomniał o naszych pięknych suczkach Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.