Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A co do czipów, one zostały zaczipowane dopiero w schronie.
Z jednej strony mogło być tak, że uciekły, z drugiej, bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że zostały wyrzucone :(
Dyrekcja schronu spodziewa się, że zostały wyrzucone z samochodu, specjalnie w pobliżu schronu. Nie byłoby to niczym dziwnym w tym pięknym kraju...

  • Replies 447
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

chociaż tyle, że w pobliżu schronu i trafił się ktoś, k to o nie zadbał. Inaczej... nawet lepiej nie myśleć. Suczyny piękne w górę...

Posted

[quote name='logowanie_nie_dziala_gos']A co do czipów, one zostały zaczipowane dopiero w schronie.
Z jednej strony mogło być tak, że uciekły, z drugiej, bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że zostały wyrzucone :(
Dyrekcja schronu spodziewa się, że zostały wyrzucone z samochodu, specjalnie w pobliżu schronu. Nie byłoby to niczym dziwnym w tym pięknym kraju...[/QUOTE]
Nie sadze zeby ktos specjalnie wywalil je pod schronem, one były juz tak wykończone że sie pokładały na poboczu, ulicy nie miały nawet siły uciekać.jak jechałam za nimi samochodem i chamowałam ruch to one nawet nie biegły tylko powoli szly dalej co jakis czas Nadia sie kładła a Natasza stała nad nia i tak jakby mówiła do niej no chodz jeszcze kawałek pojdziemy. :-(

Posted

:(
Mogły zostać wyrzucone daleko. Albo jednak uciekły...
Do kogo normalny człowiek zgłosiłby ucieczkę psów? Do schronisk, do straży miejskiej? Czy istnieje coś takiego ogólnopolski rejestr zaginionych psów w straży?

Posted

:(
Mogły zostać wyrzucone daleko. Albo jednak uciekły...
Do kogo normalny człowiek zgłosiłby ucieczkę psów? Do schronisk, do straży miejskiej? Czy istnieje coś takiego ogólnopolski rejestr zaginionych psów w straży?

Posted

Mysle, ze na pewno daje znac w okolicznych schroniskach i u wetow... ale pod warunkiem, ze zalezy mu na odzyskaniu psow... Moze tez w necie - ale nie kazdy ma dostep niestety.

Posted

Dzisiaj była u nas Gos i porobiła dużo pięknych zdjeć ale wstawi je pewnie jutro. Dziewczynki się już zadomowił - Natasza jest bardziej pokojowa, Nadja to zadziora w stosunku do psiaków ale słodka:) Natasza miała też dziś małe czesanko:



Chyba widać jaka jest szczęśliwa:)

Posted

Postaram się obrobić zdjęcia szybko.

Ale parę słów po spotkaniu dziewczyn na żywo:
Tego się nie da opisać:loveu: To są dwie księżniczki, wyjątkowej urody damy - obie poruszają się właśnie tak, jak królewny, na tych swoich grubych łapach, a jednak na paluszkach. Chociaż Nadja bardziej zadziorna (wyskoczyła na Borsuka, on próbował ją za to zdominować i zrobiło się niemiło), to obie tak przymilne, takie cukiereczki. Nie do uwierzenia, jakie słodkie. Podchodzą po pieszczoty i patrzą. Nie nerwowo, tylko patrzą i przylegają bokiem. Obie.

Miałam Amberowi zrobić fotki do Merta, a one właśnie chciały się poprzytulać, więc ostatecznie robiłam zdjęcia przygniatając Nataszę kucając nad nią i jednocześnie obejmując Nadję ;-)
No i obie lubią się czesać... Przez to spóźniłam się dziś wszędzie. Ale nie dało się - najpierw Nadja wywala się do góry kołami, potem Natasza pozwala sobie wyczesywać, wycinać i robić wszystko.

Generalnie wciąż nie do uwierzenia - Nadja wyczesana i pachnąca, a Natasza śmierdzi okropnie i kołtuny ma wielkości pięści... Jak to się wszystko stało?

Jedno jest pewne. Każda oddzielnie jest przepiękna, ale razem... po prostu nie można od nich oderwać oczu :loveu:

Posted

Boże jak jej sie mordka uśmiecha na tych zdjęciach widać ze szczęśliwa :-) Z tego co pamiętam to właśnie Nadja była w schronisku Pania w boksie to ona żadzila ale najważniejsze ze do ludzi są pokojowo nastawione :-}

Posted

No to lecimy z fotkami dziewczyn!

Najpierw wspólne


Przytulanki


A tu dziewuszki z Miszą i Megii


Nadja w swojej najsłodszej pozie ;-)


A tu bardzo chcą pomóc Amberowi pozować do zdjęć, ale on chyba nie lubi dużych dziewczyn :-)

Posted

I zadzior-Nadja





kluseczka ma brzydką paprzącą się ranę na pyszczku, różowe plamy są od płynu osuszającego


a tak wygląda mała na śniegu - widać tylko głowę;-)

Posted

Coś to dogo zdycha dzisiaj, ledwo da się coś napisać...
A chciałam bardzo podziękować Tattoi za wypożyczenie kołnierza, który dziś dotarł do dziewczyn. Na razie Natasza nie lizała rany, ale jeszcze nie zaczęło swędzieć przy gojeniu, z kołnierzem jesteśmy zabezpieczeni na każdą ewentualność.

W ogóle Nataszka nie chce już siedzieć w domu podobno. Pewnie jej tam za gorąco, z takim futrem :-)

Ja natomiast martwię się też o brodę Nadji. Rana wygląda jak oparzelina, tylko się ślimaczy. Nadja będzie miała jeszcze jedną konsultację niedługo w tej sprawie. To nie wygląda ładnie, może powinna dostać antybiotyk, a nie tylko wysuszający płyn.

No i właśnie... Gdyby ktoś mógł wspomóc bazarkami albo rozsyłaniem informacji o dziewczynach, będę bardzo wdzięczna.

Tymczasem trzeba zacząć niedługo akcję ogłoszeniową dla ślicznotek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...