Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 447
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A, dzwoniła dziś do mnie pani, która ma rodowodowe azjaty, żeby powiedzieć, że na jej oko, to jednak owczarki środkowoazjatyckie, a nie pirenejki (już ktoś to zresztą mówił na wątku).

Dziś też pani Grażyna/grajka miała ciekawą uwagę, która mogłaby tłumaczyć sterylkę tylko jednej z sióstr - jeśli to azjatki, to może Nadja mogła być hodowana do walki, a Nataszka do szczeniąt.
Potem sobie myślałam, że to może też jakoś tłumaczyć stan sierści.

Ale to tylko jedna z teorii i raczej nigdy się nie dowiemy, jak było naprawdę.

Posted

:multi:
wczoraj rozmawiałam o psicach z kuzynką, która znacznie sprawniej porusza się na forum ;)

http://www.dogomania.pl/threads/127991-Emporio-Empo-Rozbullnik-wita?p=13524218#post13524218
http://www.dogomania.pl/threads/127991-Emporio-Empo-Rozbullnik-wita
Basha też uważa, ze to raczej azjatki

basha (10-03-2010 20:39)
sunie sa sliczne. Ktora to nadja a ktora natasza?? jedna ma dluzsza siersciuche:) jak dla mnie jak je zobaczylam to ta z krotszym to srodkowoazjatyk a druga bardziej podchodzi mi do kaukaza wiec raczej sadze ze to miksior tych ras. Moze byc tez miks podhalana z bernardynem, ale nie sadze zeby mialy w sobie cos z pirenejskich.
widac duze podobienstwo "dlugowlosej" do kaukaza - zwlaszcza wielkosc ucha i ksztalt z profilu pycha
basha (10-03-2010 20:45)
ja jestem tylko laikiem ale na moje oko raczej nie szukalabym krwi pirenejskiego w nich, ale to moje zdanie po analizie zdjec, moze na zywcza bym stwierdzila co innego, ale jednak sklaniem sie ku temu ze jednak nie :)

tak, czy inaczej już nie moge się doczekać, żeby je poznać osobiście ;]

Posted

grajka napisał(a):
witam, to ja mam nadzieje zamieszkać z dziewczynkami :) mam nadzieję, że wysłaniec pani Małgosi wystawi nam pozytywna opinię i nadia z nataszką znajdą się u nas jeszcze przed Świętami. dla nich ważny jest każdy dzień, ale nie ukrywam, ze dla mnie też :) to uczucie od pierwszego wejrzenia, mam nadzieję, ze będzie nam dane dać imprawdziwy dom. betinko24, jesteś wielką kobietką, wielki szacunek, pani Małgosiu, dziękuje za wszystko :)


;)witam. Pieski są milusie, znam bardzo dobrze Grażynke i wiem że u niej znajdą to czego tak bardzo dziś potrzebują, okazania ciepła , poczucie bezpieczeństwa . Jeżeli jest potrzebna wizyta u niej w celu oceny to rozumiem , mam jednak nadzieje że odbiedzie się to w miare szybko,jestem przekonana że znajdą u Niej to czego teraz tak bardzo im potrzeba-ciepła i miłości.
Gorące pozdrowienia i ukłony dla betinki24-jesteś naprawde wspaniałym człowiekiem.

Posted

Witajcie,

nie będę ukrywała, że jesteśmy z grajką "po słowie".
Miałyśmy dziś długą i dobrą rozmowę. Dodatkowo, jestem naprawdę wzruszona tym, że zarówno mąż pani Grażyny, jak i przyjaciele - jak widać jest z nami anulek - są gotowi pomóc w doprowadzeniu do szczęśliwego zakończenia tej historii.
Chyba wszyscy w Rozumicach czekają na niedźwiedzice:-)

A ja czekam na spotkanie w Serocku:-)

Posted

Anulek dzięuje bardzo za miłe słowa ale to naprawdę nie moja zasługa to dzięki Gosi one opuściły schronisko to ona o nie walczyła i to ona zorganizowła wszystko w takim tempie że nie wiem jakimi słowami to opisać

Posted

betinka, niewiele jest osób, które zatrzymałyby ruch na drodze,zeby ratować obce, wielkie psice. z Gosią rozmawiałam wczoraj, obie jesteście wielkie baby :)
całe rozumice może nie :) ale ta fajnista część tak ;)
anulku mój jedyny, paszcza mi się zaczerwieniła :)
kochana kobietka jesteś

Posted

Betinko zgadzam się z Grażynką , nie każdy zrobiłby taki gest jaki ty zrobiłaś zabierając te psiaki z drogi!!! Obie i Ty i Gosia wykonałyście coś co zasługuje na szacunek i podziękowanie w imieniu tych piesków ; Już sama nie moge się doczekać kiedy się z nimi przywitam u Grażynki. Pozdrawiam was bardzo gorąco , A ciebie Grażynko czule buziam :p

Posted

Zdjęcia z poprzedniej niedzieli. Jutro widzimy się znów, więc ostatni moment, żeby wstawić:

Coś bardzo niepokojącego czaiło się w lesie. Trzeba było obszczekać. (Widać czerwone obróżki;-))


Tu widać, że rana na brodzie Nadji nie jest już zaskorupiała. Powoli się goi.




Posted

moje cudne, z czerwonymi obróżkami przeciw wszystkim urokom ;)
jak się tylko dowiem, jak tu wetknąć zdjęcia, nie dam wam o nich zapomnieć :)
nie umiem już szybciej czekać :)

Posted

Dziewuszki pozdrawiają:-)
I cieszą się na zbliżające się wielkimi krokami WAŻNE SPOTKANIE:-)

Próbowałyśmy się trochę przygotować i uczesać, ale to nie łatwa sprawa. Mimo długotrwałej walki sierść Nataszki wciąż jest skołtuniona. Najlepiej byłoby ją chyba umyć, jak już będzie ciepło.

Przyjrzałam się też dokładnie ranie Nadji i nie podoba mi się ona. Po antybiotyku wyglądała przez jakiś czas ładniej, teraz znów się ślimaczy. Darek podjedzie z nią do weterynarza, żeby to obejrzał. Może nawet dzisiaj, jeśli się uda.

No a poza tym wszystko w porządku. Merdanie lisimi kitami, przytulanie, trącanie nosami. I oczekiwanie:-)

Posted

czerwone obróżki przeciw wszystkim urokom ;) bo już wystarczy
buduar pnienek się maluje, będzie jak znalazł na ciepłe dni
zimne dni będziemy teraz w wiekszym gronie spędzać w domu, przy radośnie trzaskającej kozie, bo kominek jeszcze nie dany :)
jak się dowiem, jak tu wetknąć zdjęcie, nie dam wam o nich zapomnieć
miłego dnia:)

Posted

W końcu coś działa. Mam nadzieję, że tak już zostanie i nie wywali się za chwilę.
Darek wczoraj był u weterynarza z Nadją. Rana została wyczyszczona, co mała zniosła bardzo grzecznie i dzielnie. Dostała antybiotyk i ma go brać przez 10 dni, a potem przyjechać na przegląd.

Całość wyszła 137,58.
Muszę zrobić aktualne rozliczenie na pierwszej stronie, mam nadzieję że się uda.

Oczywiście nasza kluska zauroczyła weta:-)

Posted

W końcu udało mi się usiąść do finansów lalek i sytuacja wygląda tak:

Saldo poprzedniego rozliczenia (8.II) to +109 zł

Rozliczenie 9.II - 20.III

Wpływy:
+135 zł bazar wilczy
+225 zł bazarek alkoholowy
+240 zł bazarek portretowy
+250 zł wpłata od FOX’a – dziękujemy! :-)

Suma: 959 zł

Koszty:
-600 zł pierwszy miesiąc hotelowania
-600 zł drugi miesiąc hotelowania
-150 zł karma

Saldo: -391 zł

i jeszcze koszty ostatniego lekarza, którego nie opłaciłam jeszcze, czyli dodatkowo -137,58.


Chyba czas na kolejny bazarek, żeby jakoś zasypać tę dziurę budżetową. Kto lubi domowy ajerkoniak?

Posted

witam :)
anettta, umówiłam się w serocku we wtorek, 30 marca, wcześniej niestety nie mogę
i zabieram je do domku, obie, bo nie wyobrażam sobie, żeby mozna je rozdzielić :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...