kinga.z Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Natasza123 musisz obserwować psiaka. Na początku rzepka może "wyskakiwać" bardzo rzadko, potem coraz częściej. Wtedy pies cierpi coraz bardziej. Lekarz u którego ja byłam powiedział że czym wcześniej zostanie stwierdzone nawykowe zwichnięcie rzepki tym lepiej, można przeprowadzić mniej inwazyjną i mniej kosztowną operację. Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego psiaka! :) Quote
natasza123 Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 dzieki dziewczyny za szybkie odpowiedzi. Interesuje mnie jeszcze czy na konsultacje w tej sprawie musze sie udac do chirurga-ortopedy czy wystarczy zwykly weterynarz? czy taka operacje moze przeprowadzic zwykly weterynarz? jak dlugo psiak wraca po operacji do siebie i czy operacja niesie za soba jakies szczegolne zagrozenie? No i ostatnie pytanie - jaki jest koszt takiej operacji??? Bede wdzieczna za wszystkie odpowiedzi. Quote
Ewuś Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 Ja z Pitem byłam najpierw u "zwykłego" weterynarza. Postawił diagnozę i skierował nas do chirurgo-ortopedy. Pit był jeszcze raz dokładnie badany. Operację wykonywał chirurg-ortopeda. Quote
Upiór Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 od czego to się robi?:oops: od za duzej masy ciala? Quote
julita104 Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 [quote name='Vici i Jeannie']od czego to się robi?:oops: od za duzej masy ciala? od nieprawidłowej budowy rzepki http://www.vetserwis.pl/rzepka.html Quote
Upiór Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 [quote name='julita104']od nieprawidłowej budowy rzepki http://www.vetserwis.pl/rzepka.html dzięki, ale sama jak patrzę w ten rysunek to nie bardzo cos rozumiem, chyba to stwierdzic musi weterynarz:roll: Quote
julita104 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Vici i Jeannie napisał(a):dzięki, ale sama jak patrzę w ten rysunek to nie bardzo cos rozumiem, chyba to stwierdzic musi weterynarz:roll: no zdecydowanie diagnoze musi postawic vet Quote
yorkbi Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Witam wszystkich :) Znalazłam to forum i postanowiłam poprosić o pomoc. Mam yorka 8 letniego,nigdy nie miałam z nim większych problemów. Na początku martwił mnie brak stojących uszków,ale już się przyzwyczaiłam. Dla mnie to nie jest ważne i tak jest kochany i jest moim całym zyciem - kto ma yorka z pewnością mnie rozumie. Ferbi w piątek zaczął kuleć na tylną lewą łapkę w sobotę troszkę się poprawiło,niestety kulawizna nie ustąpiła i dziś z samego rana pojechałam do Kliniki Weterynaryjnej - diagnoza - zwichnięcie rzepki dostał zastrzyk i tabletki i wet zalecił operację. Mój brzdąc ma już 8 lat na jego punkcie mam dosłownie.... strasznie się boję,że może się nie wybudzić,choć są to sporadyczne wypadki to jednak się zdarzają.Martwię się również jak po operacji,czytałam,że jest bardzo bolesna w trakcie i po operacji. Jestem troszkę przewrażliwona gdyż mama swojego yorkunia straciła tydzień temu....Bardzo się boję,a zdrugiej strony wiem,że jest to jedyne wyjście.Byłabym ogromnie wdzięczna gdyby ktoś z Was kto już to "przeżył" mógł opisać szczegółowo jak psiak zachowuje się po takiej operacji,jak długo przychodzi do siebie i w jakim wieku macie swoje yorczki po operacji. Wet napewno wszystko powie,ale wolałabym dowiedzieć się od osób które to przeszły i wiedzą jak to jest w realu. Dziękuję Ja i mój brzdąc 8 - letni Ferbulek :) Quote
Skibka Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Ja bym się raczej zdecydowała...Są psy operowane w wieku 14 lat i wybudzają się.. Ja niestety nie zdążyłam poddac mojego poprzedniego psa operacji bo nie zdążyliśmy ale jak byśmy wiedzieli że operacja jest niezbędna to bez namysłu byśmy go poddali.. Tak czy siak decyzja należy do Ciebie.. Ale jeśli to dla dobra pieska to myślę że warto. :razz: Quote
yorkbi Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Witam ponownie :) Tak ja się zdecyduję na operację,bo niestety nie mam innego wyjścia.Chodzi mi tylko o to jak jest po operacji? Czytałam,że jest bardzo bolesna czy same tabletki przeciwbólowe wystarczą? Jak długo ****k jest bez ruchu,w jaki sposób się załatwia itp.? Quote
Magda Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Odświeżam wątek w nadziei, że może ktoś mi doradzi. Tak w skrócie. Miki podczas biegu czasami wyrzuca lewą (?), tylną łapkę na bok. Jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało, ba! nawet nie pomyślałam, że może to być objaw jakiejś choroby, zwyrodnienia czy czegokolwiek. Ostatnio poznałam kobitkę, która ma młodego, ok. rocznego yorka. Dowiedziałam się, że szykuje go do operacji stawu, bo lekarz wykrył u niego jakieś zwyrodnienie, które często występuje u terrierów, głównie yorków. Powiedziała mi, że jej pies podobnie "wyrzucał" łapkę na bok (to ją zaniepokoiło). Po powrocie do domu zaczęłam szukać informacji na ten temat i znalazłam: Choroba Legg-Perthesa-Calve’a (osteochondropathia juvenalis coxae s.osteonecrosis idiopatica) Choroba ta polega na zaburzeniach w okresie osteogenezy. Jej istotą jest pojawianie się ogniska martwicy w jądrze kostnienia główki i szyjki kości udowej ,co prowadzi do zniekształcenia i spłaszczenia główki kości udowej. Proces martwicowy rozwija się pod chrząstką stawową, po czym obejmuje ją i doprowadza do zrostu w stawie. Czasem zmiany chorobowe ustępują po osiągnięciu przez zwierze dojrzałości. Chorobę obserwuje się u młodych psów ras małych (teriery ,pekińczyki). Pierwsze objawy zaznaczają się u młodych psów w postaci jedno- lub obustronnej kulawizny między 4-7 miesiącem życia. Badaniem stwierdza się bolesność przy odwodzeniu kończyny i w poruszaniu głową kości udowej. W zaawansowanych przypadkach wyczuwa się trzeszczenie i chora kończyna może być krótsza. Ostateczna diagnoza musi być potwierdzona zdjęciem Rtg. Po przeczytaniu kilku stron na internecie i przeszukaniu całej dgm, łącznie z tym tematem muszę stwierdzić, że u Mikiego nie występuję żadna bolesność stawu, w ogóle jakiekolwiek oznaki dyskomfortu itp. Jednak i to mnie nie uspokaja... Czy ktoś z Was jest na świeżo w tym temacie? Nie chcę stresować psa rtg, niepotrzebnymi narkozami itd. Zaraz postaram się wkleić zdjęcie jak to wygląda. Quote
slawi Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Magda napisał(a):Odświeżam wątek w nadziei, że może ktoś mi doradzi. Tak w skrócie. Miki podczas biegu czasami wyrzuca lewą (?), tylną łapkę na bok. Jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało, ba! nawet nie pomyślałam, że może to być objaw jakiejś choroby, zwyrodnienia czy czegokolwiek. Ostatnio poznałam kobitkę, która ma młodego, ok. rocznego yorka. Dowiedziałam się, że szykuje go do operacji stawu, bo lekarz wykrył u niego jakieś zwyrodnienie, które często występuje u terrierów, głównie yorków. Powiedziała mi, że jej pies podobnie "wyrzucał" łapkę na bok (to ją zaniepokoiło). Po powrocie do domu zaczęłam szukać informacji na ten temat i znalazłam: Po przeczytaniu kilku stron na internecie i przeszukaniu całej dgm, łącznie z tym tematem muszę stwierdzić, że u Mikiego nie występuję żadna bolesność stawu, w ogóle jakiekolwiek oznaki dyskomfortu itp. Jednak i to mnie nie uspokaja... Czy ktoś z Was jest na świeżo w tym temacie? Nie chcę stresować psa rtg, niepotrzebnymi narkozami itd. Zaraz postaram się wkleić zdjęcie jak to wygląda. Wczesne zmiany w stawie można zobaczyć tylko w USG, RTG pokaże zmiany już zaawansowane (podobnie jak u ludzi). Dla własnego spokoju chyba warto zrobić badanie bo prawdopodobnie postępowi choroby - jeżeli dopiero się zaczyna, można zapobiegać (leczenie p/zapalne i preparaty wspomagające stawy). Operuje się gdy trzeba uwolnić zrosty i martwica jest zaawansowana (i znowu podobnie jak u ludzi, tylko człowiek dostaje jeszcze nowy staw). Quote
Yoki Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 witam, moj Joki ma podobne problemy (czasem kuleje, wyrzuca lapki w bok) Bylam u weterynarza, powiedzial, ze to moze byc wada genetyczna stawow i pewnie konieczna bedzie operacja. W czwartek idziemy na usuniecie mleczakow ktore jeszcze nie wypadly (Yoki ma 8 miesiecy) przy okazji zostana zrobione dokladniejsze badania lapek w narkozie(zdjecia). Czy ktos moze mi polecic dobrego chirurga w okolicach Sieradza, Łodzi,Kalisza? Ile kosztuje opercja 1 lapki? Bardzo sie martwie tym co go czeka :-( Quote
Yoki Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Yokuś szybko doszedł do siebie po narkozie i wszystko jest ok :multi: Quote
Zuza i Noddy Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 A czy jest na forum jakiś york kastrat? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.