Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 554
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='olalolaa']tak, nie wiedziałam czy ona jeszcze jest w schronisku, ale skoro jest na stronie to raczej domu nie znalazła? Miałam akurat czas w weekend zeby założyć wątek suni, więc to zrobiłam, gdyby sie okazało ze ona ma dom, chyba nie byłoby wielkiego problemu. Jak wymyślimy jej nowe imię to zapytamy schronisko czy moze takie być.



Po raz kolejny zakładasz, że ni byłoby problemu, gdyby ogłaszana przez Ciebie psia dusza znalazła dom - dla psa nie byłoby problemu i my byśmy się cieszyli, ale chyba zaufanie do Ciebie i schroniska na dogomanii zostałoby nadszarpnięte, prawda? Tylko o to chodzi, a wrażenie mamy takie, że do Ciebie to nie dociera....

Ze względu na duży nawał biurowej roboty, a tylko 4 ręce do pracy i 1 komputer, psy zaadoptowane ściągąmy ze strony zawsze na przełomie miesięcy - także może się zdarzyć, że pies jest na stronie, mimo, że nie ma go w schronisku.

A teraz na prośbę Pati kolejny "husky" schroniskowy, MINI. Mini dlatego, ze to niewielki husky, taki do kolana. To jest sunia, ma około 3 lata, niestety niewysterylizowana jeszcze.





Natomiast wypadkowicze nasi dochodzą do siebie, obrażenia nie były ciężkie, ale psy są w szoku i obolałe, więc potrzebują czasu i spokoju. Jeden z nich to starszy piesek, trzymamy za niego kciuki, bo może mu być ciężko, żeby się pozbierać.

Posted

Oczywiście ze 'dociera'.. Moje zaufanie do schroniska jest nadszarpnięte, wasze do mnie pewnie tez i tego sie juz chyba nie zmieni. Dobrze ,następnym razem będę czekała na zgodę na założenie wątku, przepraszam

Posted

Zmienić relacje zawsze można ... To tyle w temacie zaufania.
A żeby nie wprowadzać zamętu w dogomaniackie działania - zawsze lepiej najpierw zapytać w schronisku o psa, a dopiero potem działać. EOT

Co do sterylizacji - kolejka jest dość długa - ponieważ tylko dwa - trzy psy po zabiegu mogą jednocześnie przebywać w budynku kierownictwa, a jest za zimno na rekonwalescencję w szpitalu. Czekamy do wiosny i wtedy kolejka powinna się mocno skrócić. Z wiadomych powodów na początku kolejki są psy w typie rasy...

Popatrzcie na to cudo:


Ten mały sznaucer jest u nas od zeszłego roku. Ma około 5 lat (może być młodszy, bo ma fatalne zęby i przodozgryz, co może utrudniać ocenę jego wieku), został wykastrowany w zeszłym tygodniu i usunięto mu przepuklinę pępkową. Korek (zakochany jest w jednym z pracowników, który przechrzcił go na Ignasia :) ) jest dość nieufnym psem, ale z dnia na dzień jego stosunki z ludźmi się poprawiają. Rezerwę można przełamać czymś smacznym, ale nie na tyle, żeby dał się pogłaskać - tylko wybrańcy mogą go dotknąć. Nie atakuje ludzi. Raczej nie nadaje się do domu z dziećmi. Do kotów ma stosunek raczej obojętny. Z psami żyje dość dobrze do momentu, w którym musi bronić miski lub samego siebie - zaatakowany nie odpuszcza przeciwnikowi.
I foto w ubranku:

i z profilu:

Posted

Dzisiaj naprzeciwko cmentarza Kule w Częstochowie widziałam owczarka podhalańskiego. Siedział na dupce i obserwował. Jakiś czas temu widziałam tego samego psiuna gonionego przez hycla, wbiegł nieszczęśnik na ulice, ale widocznie nic mu się nie stało, a hyclowi uciekł. Swoja drogą wyglądał na całkiem zrelaksowanego. No ale już samą posturą budzi strach, więc pewnie niedługo w schronie wyląduje

Posted

Nie ma to jak odpowiedzialni właściciele.
Ostatnio jeden taki zrobił awanturę odbierając psa ze schroniska, że ten został złapany w czasie jego wędrówki po mieście, bo "to jest wolny pies i chodzi gdzie chce! jak kot!"
A swoją drogą - w Częstochowie mamy hycla??

Posted

[quote name='Schronisko-czest']Po raz kolejny zakładasz, że ni byłoby problemu, gdyby ogłaszana przez Ciebie psia dusza znalazła dom - dla psa nie byłoby problemu i my byśmy się cieszyli, ale chyba zaufanie do Ciebie i schroniska na dogomanii zostałoby nadszarpnięte, prawda? Tylko o to chodzi, a wrażenie mamy takie, że do Ciebie to nie dociera....

Ze względu na duży nawał biurowej roboty, a tylko 4 ręce do pracy i 1 komputer, psy zaadoptowane ściągąmy ze strony zawsze na przełomie miesięcy - także może się zdarzyć, że pies jest na stronie, mimo, że nie ma go w schronisku.

A teraz na prośbę Pati kolejny "husky" schroniskowy, MINI. Mini dlatego, ze to niewielki husky, taki do kolana. To jest sunia, ma około 3 lata, niestety niewysterylizowana jeszcze.





Natomiast wypadkowicze nasi dochodzą do siebie, obrażenia nie były ciężkie, ale psy są w szoku i obolałe, więc potrzebują czasu i spokoju. Jeden z nich to starszy piesek, trzymamy za niego kciuki, bo może mu być ciężko, żeby się pozbierać.

My nazwalismy ja MALENSTWO , jest ogloszona juz:D

A pytanie mam apropo innego husky tego ktorego pani oddala od schroniska , mamy dla niego na 90 % chetnego na DT ci panstwo sa maszerami pracuja z takimi psami jak on:) mysle ze dobry domek to by byl dla niego moze potem DS??

Posted

A droga z czestochowy hm... ciekawie bylo :D jest wszystko ok::):):)

Aha ten pies o ktorym pisalam wczesniej dostal odemnie imie SPIDER to ten ktory jest chyba 2 boksy wczesniej od AMI:):):):)

Posted

aa cos mi się przypomniało, kilka dni temu, moze tydzien, nie pamietam dokłądnie, moja sąsiadka zgłaszała w schronisku ze biega amstaff luzem po dzielnicy trzech wieszczów, podobno komus zaginął jak to się skończyło? Bo miał byc jakoś złapany..

Posted

[quote name='nuleczka']Dzisiaj naprzeciwko cmentarza Kule w Częstochowie widziałam owczarka podhalańskiego. Siedział na dupce i obserwował. Jakiś czas temu widziałam tego samego psiuna gonionego przez hycla, wbiegł nieszczęśnik na ulice, ale widocznie nic mu się nie stało, a hyclowi uciekł. Swoja drogą wyglądał na całkiem zrelaksowanego. No ale już samą posturą budzi strach, więc pewnie niedługo w schronie wyląduje[/QUOTE]

O jej jak by ten owczarek podhalanski trafil do schroniska to prosze o powiadomienie ........
skoro taki spokojny to moze tylko wychodzi na spacery.

Posted

myślę że dużo psów biega samopas po ulicach i spokojnie wracają później do domu , a nieraz usiłując złapać takiego psa można mu niechcący wyrządzić krzywdę odciągając go naszą za nim gonitwą ze znajomych miejsc .....

Posted

Na początek wspaniała wiadomość! Pamiętacie jamniczkę szorstką z pierwszej strony wątku? Gama opuściła dzisiaj schronisko, w nowym domu ma wypełnić pustkę po starszym schorowanym psie. Cieszymy się bardzo!

Szarotko -
mamy tylko takiego obecnie "podhalana". Możliwe, że to ten sam, o którym była na wątku mowa, ale równie dobrze może być to inny pies. Jest już do adopcji, ma około 5-6 lat, jeszcze nie kastrowany.


Wczoraj szczepiliśmy szczeniaki. Zobaczcie jakie słodkie mordki!




A tutaj ciekawy piesek, ma około 4 miesięcy:




Sznaucero - coś. Jest brązowy pręgowany, no i ma białe znaczenia, ogólnie gładkowłosy, ale ma imponującą (jak widać brodę), a na ciele gdzieniegdzie odstające dłuższe włosy. Krótko jest u nas, jest dość chudy, ale dajmy mu trochę czasu, to nabierze ciałka.
EDIT: 17.03.10 - Szczeniaczki kudłaczki już adoptowane, natomiast te większy powyżej nie miał siły na walkę z chorobą i odszedł na początku marca.

Posted

Ja to chyba w ciemno tam do was przyjadę, pogadamy co mogę robić, :D bo tak to jakoś się wlecze i wlecze ta 'pomoc'...;)
ten pierwszy szczenior ma mordkę jak Gizmo - ten gremlinek :D

Posted

Trzymamy kciuki za nowy DT Spidera (u nas Moby) - zamieć śnieżna na Śląsku utrudnia dojazd do Częstochowy... Oby udało się dzisiaj dotrzeć.

Przedstawiamy naszego kolejnego podopiecznego.
Bolek to mix rottwailera, który został oddany do schroniska przez swojego właściciela przy okazji interwencji policji. Bolek jak do nas trafił był obrazem nędzy i rozpaczy - chudy, z chorą skórą (grzybica) i oczami. W schronisku jest od sierpnia 2009 roku. Udało się w tym czasie doprowadzić do wyleczenia skóry, ale z oczami jest poważniejsza sprawa. Bolek mimo ciągłego leczenia nie zdrowieje, zdarzają się okresy "remisji" choroby, ale coraz rzadziej i coraz krótsze.. Hipotez co do choroby oczu jest kilka - każda wiąże się z długotrwałym leczeniem, możliwa jest również operacja powiek. Schronisko nie może pozwolić sobie na specjalistyczną konsultację okulistyczną. Bolek widzi coraz gorzej i mimo dobrej formy ogólnej nie czuje się komfortowo.
Nie toleruje innych psów -ani suk, ani samców. Nie toleruje obcych, ale można przy nim zrobić wszystko - codzienne zabiegi pielęgnacyjne i lecznicze oczu znosi bardzo dobrze - pod warunkiem, że robi je znana osoba. Wyczuwa, że ktoś się go boi i wtedy nie ma możliwości zaprzyjaźnienia się z nim. To inteligentny pies - marnuje się w schronisku.
Jest wykastrowany, ma około 7 lat.




EDIT: Mimo choroby oczu Bolek trafił do dobrej rodziny, która zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia, nie wystraszyła i zaadoptowała. :)

Posted

Bardzo mi przykro dzis panstwo nie dojada postanowili zaworcic poniewaz maja straszna zamic sniezna i woleli nie ryzykowac ,psiaka na 100% odbieraja tylko dzien przyjazdu sie zmieni na pewno bede sie kontaktowac":)


co do psiaka o ktorym rozmawialam dzis z pania czekamy na wizyte i jak dobrze pojdzie to za pare dni pojedzie do wroclawia:):):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...