Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dobrze, więc obecnie szukamy transportu dla astowatej suni i małej białej przy okazji do Warszawy - jak dotąd pytałam dziewczyn zwykle jeżdżących na tej trasie, ale żadna się nie wybiera, szukamy więc dalej....

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale tu się dzieje, działacie w tempie błyskawicy.
Dzięki Angeliko za założenie wątku i Tobie Agnieszko że dasz jej dom. Suczka jest kochana, całuśna i teraz bardzo potzrebuje pomocy.
Dzięki ciotki że zwróciłyście na nią uwagę.

Posted

Zadzwonił do mnie dzisiaj kolega z okolic Poznania, może podwieźć sunię w kierunku Szczecina - moglibyśmy wtedy pojechać po sunię nawet w tygodniu, niekoniecznie w weekend, bo obrócilibyśmy w jeden wieczór.

Nie wiem tylko, czy Ani z Poznania może w tygodniu pojechać... ale to ustalę z nią, jak wróci.

Jeszcze jedna osoba chce pomóc - Murzyńska Łydka z niebieskiego forum. Dostałam od niej wiadomość, że może sunię dowieść w dowolne miejsce, ale pociągiem, gdyż jest niezmotoryzowana.
Oczywiście, ja pokrywam koszty transportu.

Nie wiem tylko, w jakim stanie jest sunia (chodzi o jej zdrowie) i jak będzie się w pociągu zachowywać...
Dziewczyny, co Wy na to?

Posted

Murzyńska Łydka napisała mi, że może sunię dzisiaj przez noc przechować u siebie, jutro dowieźć ją do Łodzi, skąd mogłaby odebrać ją Ania z Poznania, od niej mój kolega Tomek, a od niego - ja.

Tylko czy możliwe jest wyciągnięcie suni dzisiaj ze schroniska???
Kochane, czekam z niecierpliwością na telefon...

EDIT: Kasia, czyli Murzyńska_Łydka z niebieskiego forum może przetrzymać sunię nawet kilka dni, żeby nie marzła w schronisku. Więc teraz czekamy na dziewczyny, które sprawdzą, kiedy można sunię wyciągnąć ze schroniska... oby jak najszybciej :-(

Posted

ladySwallow napisał(a):
A skąd Murzyńska_Łydka może ją zabrać? Sunia ogólnie jest chyba w dobrej kondycji, prócz tych pogryzień...


Murzyńska_Łydka jest z Lublina, może sunię zabrać nawet dziś. Może przetrzymać ją do jutra i zawieźć do Łodzi, albo przetrzymać nawet kilka dni, w razie potrzeby. Na PW podam jej telefon.

EDIT - Murzyńska_Łydka w tym tygodniu też jest dyspozycyjna, dostosuje się do naszych ustaleń.

Posted

Hej,melduje się Murzyńska :D

Tak jak Agnieszka napisała,ja jestem w tym tygodniu do waszej dyspozycji.

Dzięki pomocy siostry i jej narzeczonego mam miejsce do przetrzymania suni,tak długo,jak będzie to potrzebne.Później dowiozę ją tam,gdzie będzie chciały.

Posted

AmKasia napisał(a):
Hej,melduje się Murzyńska :D

Tak jak Agnieszka napisała,ja jestem w tym tygodniu do waszej dyspozycji.

Dzięki pomocy siostry i jej narzeczonego mam miejsce do przetrzymania suni,tak długo,jak będzie to potrzebne.Później dowiozę ją tam,gdzie będzie chciały.


Zaraz zorientuję się, jak z możliwością zabrania suki

Posted

AmKasia napisał(a):
Hej,melduje się Murzyńska :D

Tak jak Agnieszka napisała,ja jestem w tym tygodniu do waszej dyspozycji.

Dzięki pomocy siostry i jej narzeczonego mam miejsce do przetrzymania suni,tak długo,jak będzie to potrzebne.Później dowiozę ją tam,gdzie będzie chciały.


Dziękuję Ci, kochana :loveu:
To czekamy na jakieś wiadomości ze schroniska...

Posted

Sunia miała już dzisiaj trafić do Murzyńskiej_Łydki (AmKasia), ale p. kierownik schroniska odmówił wydania suni, bo ....... kaszle i nie chce jej wydawać chorej.
Sunia ma dostać zastrzyk i jak się jej polepszy, to dopiero zostanie wydana.

Jak ma się jej polepszyć, skoro jest 20 stopniowy mróz, psy zamarzają, nie tylko chorują? :shake: Chyba tego kaszlu nie nabawiła się bez powodu?
Murzyńska_Łydka zaproponowała, że zastrzyki suni może w domu robić. Z resztą, sunia jak tylko do mnie dotrze, zaraz wyląduje u weta, będzie bezpieczna i leczona. Myślę, że kilkanaście minut na dworcu PKP, które musiałaby spędzić na powietrzu, da radę jakoś przetrzymać. Resztę czasu spędzi w samochodzie, później trafia do mnie. .


Nie chciałabym podważać decyzji p. kierownika schroniska, ale czy to jest jakiś żart? :crazyeye:
Tak jak napisałam na niebieskim forum, transport zapewniony jest jedynie do przyszłej soboty, jeśli sunia nie opuści do tego czasu schroniska i nie trafi do Kasi (Murzyńskiej_Łydki), nie będę miała już możliwości przetransportowania suni do mnie :-(

W każdym bądź razie, czekam na rozwój sytuacji i wraz z mężem czekamy na sunię...

Posted

Agnieszko, przecież napisałam, że skoro będzie leczona, to zapewne w ciepłym pomieszczeniu, a nie w budzie i w boksie. Po takich wypowiedziach nic dziwnego, że kierownik ma opory przed wydawaniem psów...

Posted

ladySwallow napisał(a):
Agnieszko, przecież napisałam, że skoro będzie leczona, to zapewne w ciepłym pomieszczeniu, a nie w budzie i w boksie. Po takich wypowiedziach nic dziwnego, że kierownik ma opory przed wydawaniem psów...


Ja naprawdę, wiele rzeczy rozumiem, ale tej decyzji NIE.
Moja wypowiedź wskazuje na to, że nie zależy mi na tym, aby sunia ze schroniska trafiła do mnie zdrowaTo moim zadaniem będzie, aby wyzdrowiała. Liczę się przecież z tym, że poza kaszlem, może cierpieć na inne schorzenia.
Proszę tylko, aby p. kierownik zastanowił się nad słusznością swojej decyzji.

Szkoda mi tylko, że niunia zamiast przebywać w ciepłym domu, otoczona opieką, będzie musiała spędzić w schronisku kolejne dni, może tygodnie, właściwie zupełnie niepotrzebnie.

I tego też nie rozumiem - najpierw alarm, że pilnie potrzebny DT, bo sunia w każdej chwili może wylądować na ogólnych boksach i możliwe że zostanie zagryziona, a jak się dało w jeden dzień załatwić nie tylko DT, ale i transport 800 km, to p. kierownik nie godzi się na wydanie suni, bo ona kaszle... Nie ma w tym za grosz racji, ani logiki.

No cóż, w każdym bądź razie, mój dom czeka na niunię...

EDIT - i to że będzie leczona, niestety nie oznacza , że będzie przebywać w ciepłym pomieszczeniu. Miejmy nadzieję, że tak jednak będzie, bo przebywanie na mrozie nie ułatwia niuni powrotu do zdrowia.

Mam też nadzieję, że p. kierownik zmieni swoją decyzję, dla dobra suni ;)

Posted

Słuchajcie, wiem, że decyzja może wydawać się dziwna, ale zrozumcie też kierownika - jak pies kaszle to idzie do izolatki i dostaje leki. Nie dziwię się, że boi się psa wydać, podróż to jednak stres dla psa, a poza tym już takie ploty o Nowodworze chodzą po dogomanii, że to bajka. Dla przykładu - że pracownicy trują psy. Kosmos :roll:

Poza tym, z tego, co wiem kierownik ma się skonsultować z weterynarzem i być może mała pójdzie do Kasi na kilka dni tymczasu. Bądźmy dobrej myśli...

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Ja naprawdę, wiele rzeczy rozumiem, ale tej decyzji NIE.
Moja wypowiedź wskazuje na to, że nie zależy mi na tym, aby sunia ze schroniska trafiła do mnie zdrowaTo moim zadaniem będzie, aby wyzdrowiała. Liczę się przecież z tym, że poza kaszlem, może cierpieć na inne schorzenia.
Proszę tylko, aby p. kierownik zastanowił się nad słusznością swojej decyzji.

Szkoda mi tylko, że niunia zamiast przebywać w ciepłym domu, otoczona opieką, będzie musiała spędzić w schronisku kolejne dni, może tygodnie, właściwie zupełnie niepotrzebnie.

I tego też nie rozumiem - najpierw alarm, że pilnie potrzebny DT, bo sunia w każdej chwili może wylądować na ogólnych boksach i możliwe że zostanie zagryziona, a jak się dało w jeden dzień załatwić nie tylko DT, ale i transport 800 km, to p. kierownik nie godzi się na wydanie suni, bo ona kaszle... Nie ma w tym za grosz racji, ani logiki.

No cóż, w każdym bądź razie, mój dom czeka na niunię...

EDIT - i to że będzie leczona, niestety nie oznacza , że będzie przebywać w ciepłym pomieszczeniu. Miejmy nadzieję, że tak jednak będzie, bo przebywanie na mrozie nie ułatwia niuni powrotu do zdrowia.


Może dlatego, że jak dziewczyny były tam ostatnio, to sunia była zdrowa. Teraz kaszle. Myślisz, że specjalnie wywołaliśmy wszyscy chorobę suni, żeby Cię zwodzić?

Posted

ladySwallow napisał(a):
Może dlatego, że jak dziewczyny były tam ostatnio, to sunia była zdrowa. Teraz kaszle. Myślisz, że specjalnie wywołaliśmy wszyscy chorobę suni, żeby Cię zwodzić?


Absolutnie NIE! Chyba się nie zrozumiałyśmy ;).
Jestem przekonana, że nie wiedziałyście, że sunia kaszle. I dla mnie nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, czy ona jest zdrowa, czy nie... Nawet nie pomyślałam o tym, by mieć do kogokolwiek pretensje co do stanu zdrowia suni, a już na pewno nie do schroniska. Oczywistym faktem jest, że skoro pies o takiej okrywie włosowej przebywa w takie mrozy w budzie w boksie, to się przeziębi... nie ma tu nic do rzeczy dobra czy zła opieka schroniska. Zależy mi jedynie na tym, aby sunia była bezpieczna.

I mam wielką nadzieję, że p. kierownik dojdzie do wniosku, że z korzyścią dla suni będzie jednak nie zatrzymywanie jej w schronisku i wydanie jej Murzyńskiej_Łydce. Rozumiem, że się waha, ale chyba w tej sytuacji lepiej i dla schroniska (które nie będzie już musiało ponosić kosztów leczenia niuni, no i nie będzie obaw o jej bezpieczeństwo) i dla samej suni będzie, jak uda się jej trafić do ciepłego domku.

Posted

mam nadzieję że dziewczyny przekażecie panu kierownikowi, że u agnieszki32 sunia będzie miała lepsze warunki do wyzdrowienia niż gdziekolwiek indziej i że kierując się dobrem suni, pan kierownik zmieni zdanie. trzymam mocno kciuki za to i wierzę, że zostanie podjęta słuszna decyzja i sunia szybko trafi do ciepłego domku.

Posted

czytam ten wątek kibicuje aby sunia szybko trafiła do Agnieszki! nie wiem jak w tym schronisku ale gdy jeszcze pomagałam w rudzkim schronisku chore psy były wydawane ale na "ryzyko" adopcyjnego oczywiscie kazdy był informowany... jak komus zalezało brał... wiadomo ze kaszel wyleczy sie szybciej w domu... a sama izolatka w schronisku to nie to samo co dom... ;) ale trzymam mocno kciuki!! :)

Posted

Właśnie zadzwoniła Kasia, że pan kierownik zmienił zdanie i już niedługo sunia będzie u niej:multi:

W poniedziałek albo w środę sunia trafi do mnie. :loveu:

Jestem bardzo wdzięczna panu kierownikowi schroniska, że postanowił nam zaufać i wydać sunię :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...