Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jesteśmy właścicielkami 4,5 rocznego Psiaka.. Od jakiegoś czasu nie możemy sobie z Nim poradzić. Mamy ogromny problem z wyjściem z domu, Psiak rzuca się do stóp i je gryzie, nie pomaga tłumaczenie, krzyk, nie pomaga nawet przysmak rzucany po komendzie zostajesz. Kiedy jedna z nas wychodzi, druga karmi Go przysmakiem chcąc odwrócić uwagę od wyjścia, natomiast kiedy zostaje jedna powstaje problem.Dziś rano po raz kolejny nie zakładałam butów w przedpokoju a w pokoju, efekt był taki, że nie mogłam już się podnieść z kanapy, bo Lolek był przy moich butach szczerząc zęby.. Nie wiemy już co robić.. Ostatnio również powstał problem taki, iż kiedy Psiak ma coś w misce nie pozwala wejść do kuchni, warczy i rzuca się do nóg. Nikt nigdy niczego nie zabrał Mu z miski, mało tego , Psiak pozwalał, abym wkładała rękę do Jego miski i karmiła go z ręki.A teraz nie mogę wejść do kuchni.. Powstała jakaś chora sytuacja, coś jak psychoza, On boi się nas, my Jego.. We wtorek przychodzi Behawiorystka i bardzo liczę na Jej pomoc.Obawiam się jednak, że nie zdoła zdiagnozować naszego Łobuza, kurcze kochamy Go nieprzytomnie, ale jesteśmy już bliskie , aby przestać Go lubić, zwyczajnie ze strachu.. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale tak właśnie jest..

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Skad jestes i co to za "behawiorysta" przychodzi? O ile sie nie myle, jest jedna na Polske sensowna osoba, poslugujaca sie tym okresleniem.
Kiepski spec moze narobic wiecej szkod niz pozytku.
Predzej pomyslalabym o dobrym szkoleniowcu, bo za zawalone podstawy wychowania psa i relacje miedzy Wami.
Napisz cos wiecej, co robicie z psem, jak wygladaja zabawy, spacery, czegos go uczycie, szkolicie?
Jak stan zdrowia, moze tu cos sie dzieje?

Posted

W naszej opinii stan zdrowia Lolka jest bardzo dobry. Choć ostatnio zastanawiałam się nad jakimś problemem neurologicznym..
Jak bawimy się z Psem? No tak zwyczajnie, w domu biega za piłką, pluszakami, piszczałkami, szarpiemy pluszaki. Umie siad, leżeć, podaj łapę, ostatnio nauczył się przynosić piłkę i ją zostawiać:)
Na dworze górują patyki, o piłce zapomina:)
Jestem z Łodzi.

Posted

Być może moje określenie "behawiorysta" to błąd, bo może Ta Pani nie posługuje się takowym, a właśnie uważa się za szkoleniowca.. W każdym razie prowadzi szkolenia dla psów pozytywnie na nie oddziałując w pozytywnej szkole przewodników psów.

  • 1 month later...
Posted

Pracujemy z Nim zawzięcie i jest poprawa, Behawiorystka dała nam kilka cennych rad, staramy się do nich stosować, Psiak nadal ma obiekcje gdy wychodzimy ale po komendzie na miejsce grzecznie ją spełnia, jesteśmy pełne nadziei i tyle:)
Dziękuję za troskę :)

Posted

Generalnie diagnoza była taka, że Psiakowi pomyliła się hierarchia.. To On był panem :) Teraz staramy się to zmienić w jakiś pozytywny sposób :)Czyli nagradzamy i nagradzamy :)

Posted

Psiak jest ze schroniska, ale jest z nami od szczeniaka i prawdopodobnie w schronisku przebywał naprawdę króciutko, może nawet było to tak, że przyszłyśmy wybrać psiaka i On został przyniesiony do schroniska, także trauma chyba nie wchodzi w rachubę.. Psiak jest najlepszej na świecie rasy, mianowicie rodowity kundello :) Witać Go w moim avatarze:)

  • 2 weeks later...
Posted

Kurde pracujesz, starasz się ,widzisz poprawę i sru, dziś Lolek ugryzł moją Partnerkę... Ręce nam opadły i praca jakby na nic...Czuję się mega bezsilna..

Posted

Zaczynam poważnie myśleć o kastracji, żeby agresja spadła, choć wiem, że to nie 100% sposób, słyszałam,że można wypróbować tabletki, które działają podobnie jak kastracja i wtedy się sprawdza czy kastracja da rezultaty...

Posted

Za szybko oczekujesz efektów , pies ma 4,5 roku więc coś po drodze przegapiliście, trochę błędów też było i teraz potrzebny jest czas i konsekwencja.Nic na zawsze się nie ma,gdyby pies znał komendę waruj, siad, zostań itp i wykonywał ją bezbłędnie to wystarczyłoby ją zastosować a pies by nie rzucał się na buty . Cierpliwości i dużo pracy z psem.

Jeśli zaś chodzi o agresję przy pełnej misce to spróbuj całą dzienną porcję jedzenia podawać mu nie z miski a z ręki.

Posted

Przede wszystkim pracujemy z Nim każdego dnia , to znaczy wydajemy komendy i nagradzamy, Lolek dostaje jedzenie jako nagrodę po wykonanej pracy,początkowo był karmiony z ręki, teraz otrzymuje miskę , dozujemy zabawki, czyli wszystkie oprócz dwóch są w wielkim pudełku i to ja lub moja Partnerka decydujemy kiedy i którą zabawką z pudełka się bawimy, po skończonej zabawie chowamy zabawkę. Kiedy wychodzimy na spacer Lolek na komendę wypuszcza nas jako pierwsze a Sam czeka.. Kolejne rady to komenda w pozycji wyprostowanej, w miarę upływu czasu wydłużamy czas reakcji , co ma prowadzić do nagrody tylko głosowej czyli w naszym przypadku grzeczny Pies. Generalnie cały nasz czas spędzony z Lolkiem polega na tym, że jak tylko Psiak coś dobrze zrobi, nagradzamy Go choćby głosem:)

Posted

Wiem, że jestem niecierpliwa, ale wierz mi, że było już naprawdę dobrze i takie akcje powodują, że opadają nam ręce..
Nadal jest problem z wychodzeniem z domu, robimy przebieranki pod tytułem, że w domu chodzimy w butach , z torbą na ramieniu lub w kurtce. Jest o tyle dobrze, że Lolek stosuje się do komendy na miejsce i nie rzuca się nam do stóp, ale czasem potrzeba dłuższej chwili,żeby się przekonał i poszedł.. Oczywiście dostaje za to smakołyk rzucony z przedpokoju.. Zajmuje się jego pochłonięciem a ja w tym czasie mogę swobodnie wyjść..Jeśli chodzi i Jego wczorajszą agresję, to jak dla mnie nie dał żadnego znaku ostrzegawczego, nie warknął, rzucił się na nogę niespodziewanie ale tak zajadle, że musiałam Go odciągnąć..
Nie rzucił się przy wychodzeniu z domu, ani przy jedzeniu, siedzieliśmy całą trójką na kanapie i nagle Lolek rzucił się na nogę..

Posted

siedzieliśmy całą trójką na kanapie i nagle Lolek rzucił się na nogę..


Lolek - psycholek? ;)

Ameryki nie odkryje piszac,ze cos robicie zle,ale tak to wyglada.Czy ta kobieta,ktora was odwiedzila(bo chyba byla ocenic problem?) nie doradza wam dalej?Macie z nia kontakt?
Moze i jestes niecierpliwa,ale moim zdaniem dwa miesiace(prawie) to duzo czasu na zmiane tego typu zachowan psa,ktorego ma sie od szczeniaka.
pzdr

Posted

Nie doradza nam dalej, mamy do siebie adres milowe, ale chyba nie mogę tak po prostu napisać, chyba powinnam się ponownie umówić na wizytę, nie wiem..@ miesiące i dużo i mało, zmiany w Lolku zachodziły przez 4,5 roku, w dwa miesiące nie da się odkręcić wszystkiego :/

Posted

k_ofeina napisał(a):
Nie rzucił się przy wychodzeniu z domu, ani przy jedzeniu, siedzieliśmy całą trójką na kanapie i nagle Lolek rzucił się na nogę..


I tak bez przyczyny się rzucił ? Bez uprzedzenia ? Napisałaś wcześniej, że w Waszej opinii pies jest zdrowy, ale też wspomniałaś, że podejrzewasz jakiś problem neurologiczny - może jednak warto dokładniej zbadać Lolka ...
Behawiorystka nie prosiła Was o wyniki badań ? Pytam, bo spotkałam się z tym, że behawioryści przed rozpoczęciem pracy z psem chcą zobaczyć opinię weterynarza.

No i życzę cierpliwości w pracy :-) Dwa miesiące to w sumie niewiele :-)

Posted

Kontakt mailowy jak najbardziej wskazany - nie bój się pisać ;)

Czy pies jest przebadany? W pełni zdrowy? Nic mu nie dolega?
Ja mając problem z psem, zaczynam od wykluczenia przyczyn somatycznych.

Posted

Tak bez przyczyny, nie warknął , nie szczeknął, nic.. Nie poprosiła o wyniki badań, ale zasugerowała ,że może warto byłoby zrobić chociaż krew. Idziemy w ten weekend..

Posted

Tak bez przyczyny, nie warknął , nie szczeknął, nic..


"Nihil fit sine causa" jak to mowia ;) ,czyli nic nie dzieje sie bez przyczyny...Szczegolnie wsrod zwierzat.
Patrzylas na niego caly czas,zanim ugryzl? Moze sprowokowalyscie go nadmiarem uwagi (jakkolwiek to brzmi),dotykiem czy wlasnie wpatrywaniem sie ?Nic nie przeoczylas - zadnej "miny" czy "blysku w oku"?
A jesli nie patrzylyscie na niego,to moze nie wiecie,ze zanim ugryzl pokazal zeby...Dziwne jednak,ze nie warknal - pachnie mi to niezlym stresem,bo z tego co zauwazylem to wlasnie niepewne psy lubia tak dziabnac "z partyzanta"...
pzdr

Posted

Zgadzam się z tym, że nic nie dzieje się bez przyczyny, ale uwierz mi, że nasz Psiak ma takie odjazdy :/ Stoisz w kuchni przy zlewie ,zmywasz naczynia,Lolek jest w innym pokoju i nagle niczym lis wchodzi do kuchni i rzuca się na nogi. Nie patrzyłaś na niego, ani nie głaskałaś, bo nie wiedziałaś, że wszedł...

Posted

To zaczyna być już koszmarem, dziś gdybym nie odciągnęła Lolka od mojej
Partnerki... Zajadle atakował Jej nogę aż trzy razy,nie skutkowały prośby i komendy, teraz siedzi w kagańcu i warczy na każdy gest..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...