muka1 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Pipi jak Ty to wszystko znosisz ?Marzy mi się dom na peryferiach dla własnych zwierząt.Boj ę się właśnie takich sytuacji,gdzie okrucieństwo podają na talerzu,nawet jak drzwi zamkniesz.....Ten co szanuje zwierzęta ,karmi i trzyma w domu ...to ktoś najgorszy ,trędowaty.....bo inny od wiejskiej zlepy ludzkiej...Piją ,gwałcą własne dzieci,katują zupełnie bezbronne zwierzęta i chodzą co niedziela do kościółka....To czasy średniowiecza...Jak nie ma przykładnej kary na takie bestie to niestety nic się nie da zmienić.Na przemiany to trzeba chyba 100-200 lat. Quote
Pipi Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Przyznam szczerze,że co raz trudniej mi tu mieszkać.Po każdej nocy,mam obawy,żeby wyjść z domu,bo boję się czy nie ma nowego biedaka.Teraz,kiedy psy są po szczepione,wypuszczam kilka na noc,żeby nie wpuściły "życzliwego" z jakimś szczeniakiem.A i świadomość,że są biedaki i cierpią tuż blisko mnie,a ja nie mogę nic zrobić jest nie do wytrzymania.Jednak żyć trzeba,nie ma wyjścia.Wieś ma też swoje pozytywne strony.Na wyciągnięcie ręki jest las,rzeka,a najbliżej własne podwórko i lato jest piękne i wtedy nabieram siły na zimę i tak już sześć zim przeszło do lamusa.Polecam wszystkim,którzy źle się czują w mieście i mają determinację,żeby być pomocnym dla zwierzat.Polecam,bo tu na wsi jest ich ogrom i one czekają.Przez te sześć lat pomogłam na prawdę dużej ilości zwierząt.Pomogłam,jak umiałam i jak mogłam i dzięki Wam udało się i powyciągałyście ich stąd.Gdyby mnie tu nie było?. . . . Ja z jednej strony jestem tu bardzo szczęśliwa,a z drugiej czasem się załamuję i mam dość,ale jakoś leci.Każdy człowiek ma jakieś kłopoty,zmartwienia.Jeden takie,drugi inne,ale trzeba żyć.Jest taka Pani na dogo,która ma powiedzenie:"alleluja i do przodu".Pozdrawiam tę Panią i Was wszystkie.Alleluja i do przodu. . . . .Życie jest trudne,ale piękne. muka1,dobrze przemyśl to marzenie ;) Quote
Evelin Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Wiesz co Pipi? ja gdzieś czytałam o emerytach z Kanady,którzy postanowili na SPOKOJNĄ starość spraowadić się do Polski...wszystko fajnie ,z kanadyjską emeryturą w Polsce..powrót do korzeni po latach i te sprawy.. I wrócili... niestety nie byli w temacie i zainteresowali się bezdomnym psem...potem schroniskiem.. no nie wiem czy mają spokojna starość...za to z pewnością pozyteczną,czują się potrzebni..z trzeciej strony jest im ciężko.. Widziałaś jakie Gucio ma proste nogi???Taki trochę bezczelny sie robi... Jak Norcia?? I Saba? Quote
bajk21. Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Trochę byłoby za dobrze bo Bajka bardzo szybko wyzdrowiała, ale niestety znowu jest chora, tylko tym razem w stawach kolanowych zbiera jej się płyn, jest go coraz więcej. Byłam dzisiaj z nią u lekarza, mam na razie robić jej ciepłe okłady i masaże, jeśli to nie pomoże będą musieli ją przyśpić i strzykawką ściągnąć płyni wstrzyknąć tam steryd, a jeśli to nie pomoże, potrzebna będzie operacja, czego chciałabym uniknąć, ponieważ zdrowienie trwa kilka miesięcy, bo w stawie gdzie cały czas się porusza, gojenie trwa bardzo długo. Potrzebne są dwa okłady żelowe na ludzkie kolano, żeby mogła mieć założone okłady na dłużej, proszę o pomoc, może ktoś z Was ma takie okłady, lub może je kupić dla Bajki? Trzeba ją ratować, aby nie było za pózno. Quote
Pipi Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 O matko kochana,biedna Baja.To wszystko przez takie życie od szczenięcia w chlewie,a była taka ciężka zima,mroziska okrutne.Gdyby chociaż pozwolili jej przy bykach się ogrzewać,ale nie,bo byczki ją zadepcą,powiedział.Nie wiadomo co lepsze.Matko nie mogę sobie darować,że ją wcześniej nie znalazłam.Chyba pójdę i dam mu w końcu w mordę.Gnój jeden,on ma jeszcze dwa psy na łańcuchach i bez budy nawet.Jak one biedne żyją? A czy Bajka może chodzić,poruszać się?,bo na zdjęciu leży. . . .matko:-( Quote
bajk21. Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Spokojnie jak na razie i chodzi a nawet biega, ale trzeba z tym zrobić porządek, bo jak by było za długo to wtedy zaczną się problemy. Jej to nie boli, tylko ptem mogą robić się wrzody, lub ten płyn może uszkodzić stawy i dopiero wtedy będzie za pózno. Quote
Pipi Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Ufffff,odetchnęłam z ulgą.Dziękuję za wyjaśnienia.Trzymajcie się cieplutko.Pani Jolu, proszę ucałować Bajunię. Quote
evita. Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 bajk21. napisał(a): Potrzebne są dwa okłady żelowe na ludzkie kolano, żeby mogła mieć założone okłady na dłużej, proszę o pomoc, może ktoś z Was ma takie okłady, lub może je kupić dla Bajki? Trzeba ją ratować, aby nie było za pózno. Bajk21- o jakie to konkretnie okłady żelowe chodzi ? Jaki rodzaj tu wchodzi w grę który mógłby pomóc Bajce ? Quote
Evelin Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Napiszcie jakie to oklady,lub napiszczie ile kosztują..Biedna ta Bajka,myślałam,że juz bedzie dobrze..szkoda,że za zaniedbania ludzi musi placic zdrowiem Bajka.. Quote
bajk21. Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Okłady żelowe są w aptekach, jest to taki żel w folii, wielokrotnego użytku, który można włożyć do lodówki gdy potrzebne zimne okłady, albo do garnka z gorącą wodą, gdy potrzebne ciepłe. Niestety nie mam pojęcia ile kosztują, ponieważ jeszcze nie mam samochodu i nie mam jak pojechać do apteki aby to sprawdzić, mogę tylko poprosić mechanika, aby to sprawdził w aptece lub kogoś z Dogo. Właśnie otrzymałam link do strony na allegro, gdzie znajdują się te okłady, potrzebne byłyby dwie sztuki Kz4. http://www.allegro.pl/item935300922_kompresy_oklady_zelowe_20x18_cm_pokonaj_bol.html#gallery Quote
Evelin Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Zleciłam przelew na 70 zł na te opatrunki dla bajki.jutro powinno dojść. zdrowiej Bajeczko. Quote
li1 Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Wyslalam 100zl na potrzeby Bajki. Niech mala zdrowieje, bo za mloda jest na choroby. Quote
Pipi Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 O matko! Ciocia ,DZIĘKUJEMY :multi::multi::multi::multi::multi: :buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: Quote
Pipi Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='Evelin']Zleciłam przelew na 70 zł na te opatrunki dla bajki.jutro powinno dojść. zdrowiej Bajeczko. Ciociu Evelin :buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!! /Pan Bajki znowu poniósł stratę.Dwie krowy i dwa cielaczki mu padły/ Quote
Evelin Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 Szkoda,że Bajka musi płacic zdrowiem za warunki w których przebywała od szczeniaka...jak sobie jeszcze przypomnę,jak pan prosił Ja,żeby podała łapke na pożegnanie,to ordynarnie mam ochotę skopać mu doopsko... Zobaczcie,ile juz trzeba było starań i pieniędzy,żeby Bajka mogła zyc... A,że bajki kończa sie dobrze...to i tu tak musi być... li1-dzieki :)kazdy grosz Bajce sie przyda.. Quote
elik Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Pipi napisał(a):... /Pan Bajki znowu poniósł stratę.Dwie krowy i dwa cielaczki mu padły/ Biedne zwierzaczki :( Ten drań widocznie tak wszystkimi zwierzakami się "opiekuje". Quote
Evelin Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Dokładnie...mam takie same odczucia..Życzę mu oczywiście jak najgorzej,ale nie kosztem zwierzaków... Ciekawe jak się nasza Bajeczka miewa.. Czekam,aż się biedactwo wykuruje i wtedy ogłoszonka ruszą pełna parą.. Zdązyliśmy w ostatniej chwili... Quote
bajk21. Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 Niestety, nie, ale jak dobrze pójdzie to może i Bajka też będzie miała domek, pyta o nią jedna Pani, ale najpierw trzeba ją wyleczyć z tych kaletek podkolanowych, bo nikt inaczej jej z tymi workami pod kolanami nie wezmie. Robię jej okłady, masuję, ale nic się nie zmniejszają przynajmniej w jednej nodze wygląda ten worek na jeszcze większy niż był, chyba bez ingerencji lekarza się nie obejdzie, choć bardzo chciałam uniknąć usypiania jej. Quote
Evelin Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 To niedobrze...Bajk pisz o wszelkich potrzebach suni,z pewnoeścia nie zostawimy Cię samej z problemem leczenia Bajki.. Quote
enia Posted March 17, 2010 Author Posted March 17, 2010 bajk21. napisał(a):Niestety, nie, ale jak dobrze pójdzie to może i Bajka też będzie miała domek, pyta o nią jedna Pani, ale najpierw trzeba ją wyleczyć z tych kaletek podkolanowych, bo nikt inaczej jej z tymi workami pod kolanami nie wezmie. Robię jej okłady, masuję, ale nic się nie zmniejszają przynajmniej w jednej nodze wygląda ten worek na jeszcze większy niż był, chyba bez ingerencji lekarza się nie obejdzie, choć bardzo chciałam uniknąć usypiania jej. kurcze ale się porobiło.... Quote
Nadziejka Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Kochana cioteczko co u was ? jak zdrowie wszystkich i Bajuni?:thumbs::iloveyou: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.