weszka Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Tak, gdyby nie SGGW to wiele psiaków nie miałoby szans na przeżycie. Szkoda że takich miejsc jest tak mało. W Krakowie nie ma nawet prawdziwej psiej klinki gdzie psy by mogły być stacjonarnie leczone :shake::shake::shake: Przez to możliwości ratowania są znacznie ograniczone. Quote
GoniaP Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Monika P ulitowała się nad pewnym wynędzniałym boksrowatym ciałkiem i stoczyła o to wątłe życie wielomiesięczną, heroiczną walkę. Najpierw z doskoku w szpitaliku schroniskowym, potem u siebie w domu. To chyba tylko Jej miłość do tego psiego dziecka sprawiły, że Tosia wygrała walkę z nosówką i powikłaniami, i stała się radosnym i pełnym życia psem. Wiele nieprzespanych nocy, dni pełnych obaw i łez, wreszcie szczęście z postępów w leczeniu sprawiły, że Pies i jego Wybawicielka nie mogli już się rozstać... Tosia wygrała podwójnie... nie poddała się czyhającej śmierci i zyskała serce Moniki. Monika natomiast ma najwierniejszego Przyjaciela... Quote
Diana S Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 coż to za male chude ciałko..:cry::cry: takie maleństwo.. i już tyle krzywdy zaznało od człowieka.. cieszy niemniej mysl.. że malenstwo.. juz nigdy nie zazna głodu... u swojej panci... bravo Quote
GoniaP Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Tu jeszcze chudziutka, ale "idzie ku lepszemu"... i już lepiej :loveu: A teraz to już Tośka jest wielkim psem, którego zdjęć nie posiadam, bo na kontrole poadopcyjne wpadam co drugi dzień ;) Quote
Diana S Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Tośka jest cudownym psiaczkiem.. trudno dostrzec że to wychudzone ciałko.. to była ona.. jest piekna i na pewno b. szcześliwa..:loveu: :loveu::loveu: Quote
weszka Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Mój Boże jak ta bidusia Tosieńka wyglądała :( No a potem lepiej, lepiej i suczka miodzio :loveu: Quote
MonikaP Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Dziękuję Goni za przypomnienie metamorfozy, jaką przeszła Tosia :-). Oczywiście, żeby nie było za dobrze, "po drodze" Tośka zaliczyła jeszcze boksiowe kłopoty z oczami, zapalenie jelit połączone z ponownym wychudnięciem oraz alergię, ale....oto ona, na tegorocznych wakacjach :loveu: : Quote
zdrojka Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Śliczna, a figurę to ona ma, jak modelka :loveu: Quote
Diana S Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 sunia jest piękna.. a jaka juz dużżżżżżżżżaaaa :loveu: :loveu: życzę dużo dobrego... Quote
GoniaP Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Zaraz potem, jak Mysia przekroczyła bramę schroniska, przywiązano ją w szpitalnym korytarzu do kaloryfera i tak kazano przerażonej, smutnej, wyeksploatowanej boksince stać i czekać :-( Mysia odbyła kwarantannę, została wysterylizowana, potem przeniesiona do boksów ogólnych, a my byłyśmy pewne, że ktoś się grubiutką, kochaną Mysią zachwyci i da jej dom... Owszem, na moich oczach Mysia została raz adoptowana, lecz następnego dnia wróciła, bo pani nie zauważyła, że to sunia, a ona chciała pieska :shake: I tak mijały miesiące, i nikt na Mysię nie zwracał uwagi, oprócz nas... Nie mogąc znieść bezmiernego smutku w Mysiowych oczach, FCEF zapewniła jej dt, gdy tylko nadarzyła się okazja ;) pierwsze chwile w dt... Mysia musiała odespać koszmar schroniska... i na każdym kroku okazywała swoją wdzięczność... Quote
Diana S Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Mnie po prostu brak slow na dzialanie ze tak swietnie wspaniale reagujecie na niemy krzyk tych bid....nie moge dalej pisac bo sie rozrycze... Quote
GoniaP Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Mysia w dt studiowała medycynę... czasem jednak mówiła dość :) i zabierała swoje Panie na spacery, żeby się odstresować... Quote
GoniaP Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 A 13 lutego 2007 roku, Mysia stała się Warszawianką :loveu: I tyle ją widziałyśmy ;) hmmmm.... jaki Pan, taki Pies :evil_lol: fruwający boksio :evil_lol: boski nietoperek :evil_lol: Quote
Diana S Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Fruwajacy Boksio to jest TO!!! swietne zakonczenie!!:loveu::loveu::loveu: Quote
kaLOlina Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 piekniutkie...:):):) uwielbiam ten watek... Goniu- szkoda ze nie bylo okazji poznac wszytkich psiakow ktore uratowalyscie-choc o wielu slszalam i wiekszosc z nic jest juz u nas legenda;) Quote
Szczurosława Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 oto schroniskowa Szprotka=domowa Sushi:) jej wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=53947&highlight=szprotka w schronisku: http://img88.imageshack.us/img88/4411/65855850rf1.jpg w domku Quote
AnkaG Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Guzik - Bej był już na tym wątku. Ale poczytajcie ... :lol: To mail jaki dostała Weszka od nowych Państwa Beja. Bo to mail dla wszystkich dogociotek ... Bej testuje nowe legowisko.Pani Olgo dla mnie jesteście wspaniałymi dziewczynami ,które potrafią robić wspaniałe rzeczy, czasami robiąc wielkie rzeczy napotykamy się na kłody,a w Waszej działalności na pewno jest ich dużo.Trzymajcie śię dzielnie i pomyślcie ile wdzięcznych psich serduszek Wam dziękuje.W Beju już odezwał się sznaucerski zew jest wesoły i biegający.Serdeczne pozdrowienia dla pani i koleżanek. Wiesia Tak wyglądał w schronie i taki biedny i chory go opuścił A tak żyje sobie teraz. To ostatnie jego fotki z nowego domku. Quote
Diana S Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Jaki niunius...ale wyglada pieknie nie do poznania!!!! Quote
Asior Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 soryy za OFFA, ale czy ktoś może wie kto robił filmik o metamorfozach?? czy to może była Carmen???? PILNIE potrzebujemy filmiku dla sparaliżowanego psiaka.... Quote
dzodzo Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 i troszke sie mu przytylo:)))))) cudeńko!!!!!!!!!!!!!!sznaucery to obok dobciów moja ukochana rasa-a ten jeszcze ma na imie Bej-a moja sunia Beja:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.