olenka_f Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 oktawio marchewko macie piękne psy a Wy jesteście wielkie:loveu: Quote
blue.berry Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Bokserkowy - u mangi charakter bardzo fajny - taka baba z charakterem choc ceka nas duzo pracy bo ona niczego nie nauczona, zadnych komend, chodzenia na smyczy czy w kagancu. ale bardzo madra dziweczynka - blyskawicznie sie uczy wszystkiego. i bardzo chetnie sypia w lozku:) Rybc!a - ogon taki bo albo od urodzenia juz byl taki zdefrmowany (czasem sie to zdaza) albo polamany. tego nie wiemy. oktawia6 - czekalam kiedy pokazecie Ligolka. :multi: on biedaczek tez tyle przeszedl. a teraz jakiego ma slicznego Aniołka obok siebie :) eh uwielbiam ten watek :loveu: Quote
weszka Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Ligolek obłędna metamorfoza :loveu::loveu::loveu: i jaki ma wspaniały domek, i psiego towarzysza i małą pańcię :loveu::loveu::loveu: Quote
oktawia6 Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 olenka_f napisał(a): oktawio marchewko macie piękne psy a Wy jesteście wielkie:loveu: Ligolek jest u Małogosi-link nawet podałam to poczytania;) moja Viktoria była tutaj wcześniej. Quote
chalimala Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 jejku jak ja kocham ten temat :D psiaki wyglądają cudownie!ten wzrok pełny miłości i czułości!!!boskooo :D Quote
doris_day Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 BAFFIK ZE SZCZECINA PRZED Shot at 2007-07-17 PO Shot with Canon PowerShot A100 at 2007-07-17 Shot with Canon PowerShot A100 at 2007-07-17 Quote
weszka Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Qrcze przecież Baffik to sznaucek! Jak odrośnie sierść to będzie jeszcze piekniejszy. EDIT: COFAM ŻE TO SZNAUCEK. MOŻE MIX CO NAJWYŻEJ. NA JEGO WĄTKU PRZYJRZAŁAM SIĘ BLIŻEJ I PO ZDJĘCIACH PRZED OSTRZYŻENIEM WIDAĆ LEPIEJ. TAKI SOBIE KUDŁACZEK. Tak czy siak to słodki psiaczek i domek by się przydał baaaardzo. Quote
doris_day Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 weszka napisał(a):Qrcze przecież Baffik to sznaucek! Jak odrośnie sierść to będzie jeszcze piekniejszy. Jest śliczny ale niechciany :( Quote
weszka Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Dopiero doczytałam że on przeszedł metamorfozę ale w schronisku :( Już się ucieszyłam że to domowa przemiana.... Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Na Dogo jestem od dawna, a dopiero załapałam, że istnieje wątek, który jest balsamem dla duszy... Ponieważ dziś od rana miałam dół, szukałam czegoś, co podniesie na duchu. I znalazłam... Nie pozostaje mi więc nic innego jak zaprezentować nasze metamorfozy... Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Oto moje czarne szczęście...Od niego wszystko się zaczęło, dokładnie 12 lutego 2004 roku... gościmy teraz różne psie biedy...:diabloti: i jesteśmy bardzo szczęśliwi:loveu: Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Zostały odebrane z pomocą Fundacji Emir z koszmarnych warunków w drodze interwencji. Całe ich życie zamknięte było w betonowym kojcu. Były żywione indyczymi kośćmi, w dodatku mrożonymi, o wodzie mogły pomarzyć. Taplały się i spały we własnych odchodach na zimnej posadzce. Zostały zabrane w ostatniej chwili, i to prawdziwy cud, że żyją...Długo leczone na SGGW, potem przebywały w przytulisku Emira pod troskliwą opieką Pani Krystyny. Teraz obydwa są już zdrowe i we wspaniałych domach. Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 FCEF zabrała małe zziębnięte, zgięte w kabłąk z powodu bólu brzucha, niedożywione, smutne jamnicze ciałko i umieściła w dt u Goni P ;) Pierwsze dni Kruszynka odsypiała i nadrabiała tulenie. Kolejne przyniosły rozprężenie. Jeszcze następne uwolniły drzemiącego w niej małego diabełka :diabloti: http://upload.miau.pl/3/21549.jpg Quote
Diana S Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Zdjęcia są swietne..:loveu: :loveu: :loveu: a jamniczka to maleństwo jest niezłe.. rozkręciła się na całego...:lol: :eviltong: Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Diana S napisał(a):Zdjęcia są swietne..:loveu: :loveu: :loveu: a jamniczka to maleństwo jest niezłe.. rozkręciła się na całego...:lol: :eviltong: Ja też się dopiero rozkręcam :evil_lol: Quote
Diana S Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 [quote name='GoniaP']Ja też się dopiero rozkręcam :evil_lol: no bardzo mnie to cieszy...GoniaP :loveu: :loveu: Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Nie wiadomo jak Ricz trafił do schroniska, wiadomo jednak, że była to (i z resztą nadal jest) dobermanowa ciapa ;) W największe mrozy Ricz spał na betonie bo wejścia do budy wzbraniali mu współtowarzysze niedoli. Był cały w cętkach grzybicznych, chudy jak szczapa i bardzo smutny. Do czasu.... FCEF ogłosiła go na Dogo. Natychmiast odezwała się Nadzieja Dobermana, i Vika_Bari przyjęła Ricza na czas leczenia do dt. Psiak wkrótce odżył, a teraz ma wspaniały dom pod Poznaniem :loveu: Quote
olenka_f Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Tosisko zębole szczeży, zadowolona i pewna siebie , kruszynka:evil_lol: czarnulek też cały zachwycony i skory do zabawy, bernardynek cudny a dobek przecuuuuuuuuuuuuudny wspaniałe psiaki i wspaniali właściciele:loveu: :loveu: :loveu: Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Pikusia... Ach ta Pikusia... Moja psia miłość... Znalazła ją Bigos na poznańskiej Malcie. Z braku dt, sunia trafiła do schronu. Miała potworne zapalenie pęcherza, i była mocno wyeksploatowana... prawdopodobnie była to maszynka do rodzenia szczeniąt, które mia[PHP][/PHP]y uchodzić za Goldeny lub Podhalany... W takim stanie została "wysterylizowana w schronisku.... FCEF zabierała ją ledwie żywą, słaniającą się na nogach... Nasz wet dawał jej 15% szans na przeżycie. Praktycznie prawie już zapadła decyzja o uśpieniu, zostało wylane morze łez.... A jednak po kroplówce Pikunia się uśmiechnęła i wsunęła parówkę (którą przywiozłam, bo miała być jej ostatnią...) No i daliśmy jej szansę... Dzięki Dogomaniakom i Allegrowiczom (a przede wszystkim Anuli 1959, ktora zmagała się z wpłatami przez Jej prywatne konto)) byliśmy w stanie pokryć koszmarny rachunek za długotrwałe leczenie. Determinacja i miłość, którą otrzymała we wspaniałym dt podniosły ją na nogi. Potem ukazał się obszerny artykuł w GW, i dzięki niemu wyłonił się cudowny dom docelowy, w którym Pikusia vel Księżniczka dożyje swoich dni. I zapewniam, że będą one najszczęśliwsze w jej życiu. Wiem, bo nie racę z nią kontaktu...:loveu: wychodziło z niej takie coś :shake: Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Był moment, kiedy wet podejrzewał nowotwór... Jednak w dniu wyznaczonej operacji powtórzyliśmy usg... Dziwne, zło wróżące cienie znikły... Od tej pory przynajmniej 10 letnia Pikunia zaczęła młodnieć i zdrowieć w oczach... chciałam ją zatrzymać i zaprzyjaźnić z moim czarnym szczęściem... zaczęła poznawać uroki psiego życia... i cały czas jeździłyśmy do weterynarza by usłyszeć coraz to lepsze wieści...(aż dziw, że nioe rozwaliłam samochodu z tego rozanielenia:loveu:) Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Zdrowiała i zaskakiwała nas każdego dnia... Piękniała w oczach... Psi Aniołek :loveu: Quote
GoniaP Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Aż wreszcie ucięliśmy pępowinę i Pikunia zamieszkała w nowym, wspaniałym domu... Nie mam złudzeń, że jest najszczęśliwszym psem na świecie :multi: Quote
zdrojka Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Przepiękna historia bialutkiej suni :loveu: aż się popłakałam Quote
AnkaG Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Bardzo lubię (jak zresztą chyba każdy) zaglądać na ten wątek. Piękne historie ... :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.