Em-ka Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Niesamowita zmiana........ takie bidusie maleńkie, zagłodzone wyrosły na cudowne, piękne olbrzymy........:loveu: :loveu: :loveu: aż trudno uwierzyć ;) Quote
AśkaK Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 [quote name='blue.berry'] Szary czyli Antoni O matko!:-( [blue.berry] a tutaj (swieze fotki) juz od dawna u nowych cudownych wlascicieli - Antoni piekna metamorfoza dzieki wielu dobrym sercom dodam jeszcze ze te dobre serca to z forum Molosy: )) To prawda, metamorfoza niesamowita, przepięknie wyrosły!!!:loveu: :loveu: :loveu: Serce rośnie z każdą stroną tego wątku! Quote
matinestka Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 piękny temat ..... urzekający ... aż serce wariuje :):) uch Panie i Panowie ukłony dla Was :klacz: bez Was te psiaki.... uch wielkie dzieło :) Quote
Camara Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Nie przypuszczałam, że z Trojaczków wyrosną takie wielkie cuda :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :loveu: po prostu... "nic mnie nie dziwi, ale wciąż coś zaskakuje" :cool3: Quote
Siostra Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Ale z Antka piękny kawaler wyrósł - gratulacje dla szczęśliwych właścicieli:loveu: Quote
puchu Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 To i moje szczęscie pokażę :) jej wątek Aria (wcześniej Calineczka) przed: kilka dni po przyjeździe: i po miesiącu u nas: i jeszcze filmik jak mi żle się dzieje ;) Quote
Medorowa Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 :klacz: :klacz: Brak słów podziwu... Quote
resuruss Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Pieknie!!!!!!Na kazdy zly nastroj ten watek dziala jak najlepszy lek!!!!!! :multi: :multi: :multi: Quote
julqa Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 super wątek, spapuguje,ze najlepszy jaki mógł powstać:lol: az milo patrzec,ze te smutne, zabiedzone oczki stają sie wesołe i pełne życia:loveu: i jeszcze resu twoja wyjątkowa historia z golaskiem:cool3:,gratulacje. Z resztą metamorfoza każdego tutaj przedstawionego psiaka jest wzruszająca i napełnia radością,że jest happy end:loveu: Quote
atka92 Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 jestem pełna podziwu. szczęściarze z tych psów. Quote
Piesik Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 U mnie nie będzie praktycznie żadnej różnicy w tym, jak Ares wyglądał przed wzieciem ze schroniska, a jak po. Na szczęście przebywał tam tylko ponad tydzień. Dzień po zabraniu go ze schroniska: Spojrzcie, jak ładnie dzień po leży sobie na swoim legowisku... Ares - ziomal po ponad 2ch miesiącach u nas: Różnica chyba tylko w oczach... Ale po wzięciu ze schroniska był chudszy, tak jakby mało jadł ze stresu. Potem trochę przytył. Quote
atka92 Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 [quote name='Piesik']U mnie nie będzie praktycznie żadnej różnicy w tym, jak Ares wyglądał przed wzieciem ze schroniska, a jak po. Na szczęście przebywał tam tylko ponad tydzień. Dzień po zabraniu go ze schroniska: Spojrzcie, jak ładnie dzień po leży sobie na swoim legowisku... Ares - ziomal po ponad 2ch miesiącach u nas: Różnica chyba tylko w oczach... Ale po wzięciu ze schroniska był chudszy, tak jakby mało jadł ze stresu. Potem trochę przytył. Mój poprzedni pies też wabił się Ares. Teraz 'pracuje' w policji. Musieliśmy go oddać, bo był wyjątkowo [wyjątkowo to mało powiedziane] agresywny. Teraz widuję go na meczach żużlowych. Nieźle mu idzie, 'złapał' kilku przestępców. Twój Ares jest śliczny. W ogóle wszystkie są piękne. Ten temat to strzał w 10. Quote
bigos Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 O kur**** jakie biedactwo. [SIZE="1"][usunięte] Cieszę się bardzo, że psiury znalazły nowe, kochające domki:loveu: Quote
Piesik Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 atka92 napisał(a): Twój Ares jest śliczny. W ogóle wszystkie są piękne. Ten temat to strzał w 10. Dziękuję w jego imieniu:lol: I zgadzam się w 100%. Quote
g_o_n_i_a Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 A ja przedsatwię Wam naszą Łyskę - Piesię. Łyska w rzeszowskim schronisku była bardzo dlugo, trafiła do nas od jakiegoś pseudohodowcy, ktory pozbyl sie "problemu". W zasadzie początkowo nie wiadomo było dlaczego taka jest - nie była chora, bo badania nic nie wykazaly. Tak więc wychodzi, ze prawdopodobnie Łyska była nieszczęśnikiem okropnego ludzkiego zaniedbania - kazirodztwo. I tak sobie Łysia żyła w schronisku, praktycznie cały czas siedząc w kącie, bardzo smutna, cicha suczka, o nic nie prosiła, nic nie wymagała... Nikt jej nie chciał, bo jest troche łyskowata, co dodaje jej pewnego rodzaju uroku i wyjątkowego wyglądu. :-) Ale w wieku 10 lat szczęscie się do niej uśmiechnęło. Założyłam wątek w grudniu 2005 roku z cichą nadzieją, ze moze jednak ktoś pokocha tę bidę, przez tyle lat nikt jej nie chcial... Pod koniec stycznia 2006 roku Łyska była juz w nowym domku. Piesia dzięki kochanym Dogomaniaczkom (między innymi Cioci Rybon, Gamoń, Wiktoret, Supergogi, Ulvhedinn i innym, wspaniałym Cioteczkom) trafila do świetnego domku. Początkowo na tymczasówkę do Gamonia czyli Beatki i Agnieszki, gdzie zawładnęla podusią :evil_lol: No i później trafila do tego jedynego, domku, do wspaniałej Pani, która pokochała Łysie od pierwszego wejrzenia. Dziś Łysia zawladnęła całym sercem swojej opiekunki, która z pełnym poświęceniem opiekuje się Łyseczką np. chroni przed ostrym słoncem łysinki i przed zimnem ubiera kubraczki Piesynce, znosi wszystkie "humorki" Łysi, nie zmusza do spacerków - jeżeli Łysia nie chce iść ma kuwetkę. Ale najważniejsze jest to, ze bardzo, bardzo kocha swoją małą psinke. A co na to Łysia? Dzielnie broni swojej Pańci przed psia konkurecją, ma charakterek i rowniez bardzo ją kocha. Chyba każdy pies powinien zasłuzyć na jeszcze jedną szansę. Quote
misiaczek Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Jaka wzruszajaca historia Łysi.Ale nie należy płakać...chyba że z radości,bo ma już dobrą i kochającą pańcię :multi:. Quote
AśkaK Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Piękna jest Łyseńka i piękną ma historię.:iloveyou: Łza się w oku kręci... Quote
Imbirka Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 gonia, poryczałam się, jak wspaniale, ze to maleństwo znalazło domek:multi: Quote
Rul Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 powinno się więcej akcji organizować na adoptowanie psów ze schronisk, fajnie że Łyska ma nowy domek :) . Quote
Rybc!a Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Co ten pierwszy piesek z lewej ma na oczku? Ta czerwona guałka? Co to jest? Widziałam psa w schronisku, miał takie same oczko! Quote
Korenia Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Jezeli sie nie myle.. jak dobrze pamietam to jest to syndrom różowego oka, tzn. to 'cos' trzeba usunąć.. Quote
Teklunia Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 [quote name='g_o_n_i_a'] Łysia chwyciła mnie za serce jak mało kto :loveu:Aż łzy poleciały :oops: Gosieńko, dziękuję Ci bardzo że dzięki Tobie Łysia zazna na strarość miłości i ciepła :buzi: Quote
Teklunia Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 to jeszcze przy okazji chciałabym przypomniec mojego Tenka :) W schronisku: I dziś (po 1 roku i 1 miesiącu): Quote
Em-ka Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 [quote name='Teklunia']to jeszcze przy okazji chciałabym przypomniec mojego Tenka :) W schronisku: I dziś (po 1 roku i 1 miesiącu): To niemozliwe.............. ten sam piesio????? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Piękny! i ten jęzorek na wierzchu........ taki zmęczony :) i szczęśliwy! Co znaczy dla psa dobry dom............. Quote
martynka Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 to różowe na oczku to przerośnieta 3 powieka faktiko się to usuwa czeste u molosowatych i nie tylko :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.